Dodaj do ulubionych

a ja tego nie rozumiem

09.01.10, 06:33
jak można się wstydzić zrobić kupę lub puścić bąka przy mężu? no
jak? pomijam fakt, że wiadomo, że srać lepiej w samotności, ale jak
czasami nie ma wyjścia a łazienka z kiblem? no a bąk??
przecież to mąż, razem mieszkamy...jak można się krępać we właśnym
mieszkaniu?? a jak kiedyś przyjdzie mu nam dupe podcierać lub
odwrotnie, odpukać.
Obserwuj wątek
    • serei Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 07:42

      ja wychodzę z założenia, że mąż/partner nie musi byc ze mną wszędzie, nie
      korzystam z toalety przy nim i nie wchodzę kiedy on tam jest, nie jest to
      kwestia brzydzenia się, ale świadoma decyzja że pewnych granic się nie
      przekracza. Dla mnie to zbyt intymna sytuacja i nigdy nie pozwolę na to aby
      ktokolwiek ze mną brał w tym udział tongue_out.
      • buzka25 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 08:23
        perłowy dzem ma racje, nie mowie zeby nadwyrężac tez "goscinnosci" i pyrkac co
        krok przy chłopie, ale jak sie zdarzy to trudno, a jak faktycznie nam kiedys
        przyjdzie sie jedna lub druga strona zajmowac?? to co?zostawumy bo to zbyt
        intymna sytuacja? raczej nie, ja do łazienki wchodze czy chłop tam jest czy nie,
        i obojetnie co robi, on tak samo.
        • serei Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 08:49

          a ja pierwsze o co dbałam w swoim domu to dwie łazienki osobno wanna osobno wc,
          łączenie tego razem jest dla mnie niepojęte smile
          • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:00
            hie hie
            widzisz ja np. odziedziczyłam mieszkanie po dziadkach i wyboru
            wielkiego nie miałam...tak już było, że wanna i kibel niestety razem
            • grave_digger Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:15
              ja myślę tak jak ty dżem. z eksem nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic wink
              teraz mi przyjdzie następnego przyzwyczajać do swoich obrzydliwości big_grin
              • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:17
                no właśnie, pierwsze koty za płoty najtrudniejsze, a potem to już z
                górki big_grin
                • wilma1970 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:30
                  Ja nie widzę niczego NIE DO POMYŚLENIA w obu opcjach. Dlaczego respektowanie
                  czyjejś intymności w łazience skutkuje brakiem obrzydzenia przy obsłudze w
                  późniejszych awaryjnych sytuacjach?
                  A puszczanie bąków jest wskaźnikiem jakiejś szczególnej bliskości?
                  U nas w domu przez wiele lat zamiast drzwi w łazience była zasłona, dzieci były
                  nauczone "pukać" w zasłonkę, gdy musiały wejść np. po nocnik. Po prostu wczułam
                  się w sytuację naszych licznych gości i ich poczucie skrępowania.
                  U nas w domu nie ma pruderii, jest poszanowanie czyjegoś poczucia intymności.
              • guderianka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:32

                teraz mi przyjdzie następnego przyzwyczajać do swoich
                obrzydliwości big_grin


                a może dlatego poleciał do innej właśnie ?


                bez urazy grave, serio piszę
                • dlania Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:34
                  Ale to grave go zostawiła, a nie on ja.
                • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:41
                  no nie...jeśli facet leci do innej, bo obecna sra i bąki puszcza to
                  ja wysiadam
                  sra tak czy siak czy przy zamknietych czy przy otwartych drzwiach,
                  miejmy tego świadomość smile
                  wierz mi, że dla niektórych to jest NORMALNE
                  kupa ot co
                  • guderianka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 10:09

                    > no nie...jeśli facet leci do innej, bo obecna sra i bąki puszcza
                    to
                    > ja wysiadam


                    dlaczego ?
                    Każdy ma inny poziom tolerancji tych brzydliwości.
                    Może się zdarzyc, że koleś będzie miał dosć bo fizjologia tak
                    otwarta własnej żony zacznie go obrzydzać.
                    Tak samo w drugą stronę.
                    gdyby mój facet pierdział przy mnie cały czas, i nie uszanowałby
                    mojej potrzeby intymności podczas czynności defekacji- oznaczałoby
                    to że i mnie nie szanuje. Niech spada.
            • dlania Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:20
              No wiesz, dla mnie to nie jest kwestia wstydzenia się, tylko grzeczności.
              Pierdzenie przy kimkolwiek jest niegrzeczne i jest brakiem szacunku. Nie mówie o
              baku, który sie wyrwie,ale do cholery, mamy po 30-35 lat, juz od dawna nie
              chodzimy do przedszkola.
              Podobnie z przeszkadzaniem w sraniu - pewnie że jak mus to mus, wejde do
              łazienki coś wziąc czy zrobić, ale na ile moge staram sie tego unikać.
              Natomiast mam koleżanke, której mąz stwierdził, że nie życzy sobie jej oglądac,
              jak sobie goli nogi lub - o zgrozo - graże, wyrównuje brwi,ani tez jak sie
              maluje, bo to w jego oczach odbiera jej magie i jest nieestetyczne. To jest
              przegięcie. A wydaje sie na pierwszy rzut oka że to powazny facet.
              • lisek78 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:27
                No to idąc dalej można przypomnieć,że Nowicki np.uważa,że jedzące kobiety są nieestetyczne:0 więc może powinnyśmy zastanowić się nad tym żeby spotykać się z mężami jedynie w salonie/operze/teatrze.Wtedy jesteśmy najbardziej "estetyczni"wink
              • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:29
                wiesz co...ja np. też akurat nie lubie golić graży przy mężu smile
                ale...zdarza mi się golić mimo to i jakoś przebolewam
                i nie mówię, że sranie przy starym mnie podnieca, ale czasmi po
                prostu się zdarza i nie wiedzę w tym nic gorszącego, tak samo on
                przy mnie sra notorycznie i w ogóle do głowy mi wcześniej nie
                przyszło, że to jest coś dziwnego
                a co do bąków...to co robisz w takim razie, jak wszyscy w domu a
                Tobie się chce?
                • dlania Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:32
                  Puszczam cichacza gdzies na uboczu, żeby sie w miare niezauważony rozszedłwink
                  Bo rozuumiem, że pytaniu chodziłu o głosne pryki a nie o naturalne pozbywanie
                  sie gazów?wink
                  • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:43
                    big_grin
                    o głośne i te ciche, wsio rawno
                    nie no ok ja to rozumiem...ale ja bym tak nie mogła...a co jeśli
                    nagle głośny się wymknie i wszyscy usłyszą? big_grin
                    tak z ciekawości pytam
                  • grave_digger Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:46
                    to ja byłam najobrzydliwsza z was wszystkich.
                    pierdy na porządku dziennym wink
                    eks nie raz mnie golił, ogolił mi na przykład grażynę przed drugim porodem. nic
                    co ludzkie...
                    może tacy obrzydliwi byliśmy. ha.
                    na szczęście już nie muszę na niego patrzeć, bo teraz to mnie doprowadza do mdłości.
                    • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:53
                      spoko, wśród moich znajomych też jest na porządku dziennym golenie
                      grażyny przez męża
                      i powiem Wam coś jeszcze, w swojej dobrej paczce wszyscy przy sobie
                      bąki sadzimy big_grin
                      ja nie wiem może ja przyciągam takich ludzi, ale też jak niedawno
                      poznaliśmy nową parkę, to po paru spotkaniach wyszedł temat baków i
                      zgodnie stwierdziliśmy, że w razie awari pierdzieć przy sobie na
                      luzie możemy
                      ja nie wiem może my jacyś wyuzdani jesteśmy, ale dla mnie to
                      normalka, najzwyczajniejsza w życiu
                      bąk - fizjologia, tak jak potrzeba jedzenia, wiadomo można się
                      powstrzymać ale nie na dłuższą metę
                      bo co potem bąk się wymsknie i co? koniec znajomości bo chamem
                      jestem?
                      i dokładnie nic co ludzkie nie jest mi obce
                      • dlania Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 10:45
                        No jakos w mojej paczce nikt nie puszcza baków - widac jednak swój ciagnie do
                        swegowink
                        mamy jednego kolege, który beka. oleruję to, aczkolwiek zawsze nie omieszkam
                        okazac zniesmaczenia, na co on odpowiada: "Wybacz, ale zebys ty wiedziała, jak
                        mnie jest przykro, że to musze robić"wink
                        Siostra mojego brata - laseczka, elegancja, ładniutka - a beka jak stary chłop.
                        U niej z kolei mnie to obrzydza.

                        A wracając do gazów: kurcze, nie zdarzają mi sie niekontrolowane głosne pryki.
                        Inna sperawa, że nie jem za dużo produktów, po którym mam gazy - widocznie mi
                        sie służą. Np. kefir tak na mnie działa.
        • morepig Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 13:59

          buzka25 napisała:

          > perłowy dzem ma racje, nie mowie zeby nadwyrężac tez "goscinnosci"
          i pyrkac co
          > krok przy chłopie, ale jak sie zdarzy to trudno, a jak faktycznie
          nam kiedys
          > przyjdzie sie jedna lub druga strona zajmowac?? to co?zostawumy bo
          to zbyt
          > intymna sytuacja? raczej nie, ja do łazienki wchodze czy chłop tam
          jest czy nie
          > ,
          > i obojetnie co robi, on tak samo.

          tak samo.
    • guderianka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:30
      A co tu do rozumienia ?

      Ja mam tzw.syndrom obcej ubikacji-nie lubię się załatwiać w
      miejscach innych niż dom.

      Nie lubię srać przy innych-moja doopa, moje g..wno, nie musze nim
      nikogo uszczesliwiac bez wyraźnej potrzeby.

      Bąkow w towarzystwie innych nie puszczam-i nie cierpię gdy inni
      robią to przy mnie. Dla mnie to popis chamstwa.
      Bąki tak ale kibelku-na szczęście gazy wydobywają się ze mnie nie za
      często a zwieracze mam mocne-więc nie mam problemu z przytrzymaniem
      ich przez chwilę.
    • ez-aw Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:49
      perlowy_dzem napisała:

      > jak można się wstydzić zrobić kupę lub puścić bąka przy mężu?

      Nie chodzi o wstyd, tylko o poszanowanie prywatności, pewnej intymności. O
      pewien komfort psychiczny.

      >a jak kiedyś przyjdzie mu nam dupe podcierać lub
      > odwrotnie, odpukać.

      Wtedy jest inne nastawienie psychiczne. W normalnych warunkach, w domu nigdy nie
      wchodzimy do toalety gdy drugie się wypróżnia. Jednak leżąc na porodówce, bez
      możliwości wstania z łóżka było naturalne ze musiałam się wypróżniać przy mężu,
      to że on mnie podmywał, podawał basen itp. Gdy wróciliśmy do domu, wszystko
      wróciło do wcześniejszego stanu rzeczy. To samo było gdy ja zajmowałam się
      chorym ojcem. Wtedy takie rzeczy są wtedy naturalne.
      • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 09:57
        hm..no nie wiem dla mnie też jest normalne, że jak mąż siedzi w
        łazience a ja czegoś potrzebuję to wchodzę
        i mówię ja nie czycham i nie patrzę - o robi kupę! idę sprawdzić jak
        mu idze!
        tylko wchodzę jak mam potrzebę bez żadnej żenady, tak po prostu
        i widzę - siedzi na kiblu, nie wiem tak samo jakby na kanapie
        siedział bez gaci
        • ez-aw Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 10:02
          Chciałam dodać, ze czym innym jest dla mnie bąk, a czym innym wypróżnianie. Nie
          wchodzę do łazienki (on do mnie też nie), ale nikt z nas nie wyłazi jeśli chce
          puścić bąka.
      • inn-ka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 10:14
        Ez-aw, zgadzam się, co innego choroba, co innego normalny stan rzeczy. W
        szpitalu (albo z chorym w domu) siłą rzeczy ta granica się przesuwa. Nie
        brzydziłabym się doopy podetrzeć choremu M., czy np. komuś z mojej rodziny.
        Teraz jestem w ciąży i nie ma problemu, żeby mi M. pomógł grażę oporządzić
        (zazwyczaj jednak robię to w samotności). Wiadomo też, że jak ktoś siedzi w wc
        to raczej nie liczy kafelek. I przerywać mu swoją obecnością nie należy. Bąków
        też w towarzystwie należy unikać. A jak się zdarzy to "przepraszam" i life goes on.
        PS. Kobiety nie puszczają bąków. Tylko motylki!;>
    • serei perłowy dżem 09.01.10, 09:56
      tak z ciekawości a np podpaski lub tampony też mogłabyś zmienic przy mężu? bo
      dla mnie załatwianie potrzeb fizjologicznych przy kimś jest na równi z tak
      intymną chwilą
      • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 10:04
        no cóż...spokojnie
        ale np. akurat jeśli o podpaski chodzi to czasami jak słyszę, że
        lezie a zmieniam podpache to mu mówię, jak nie chcesz patrzyć to nie
        właź, on to zlewa, widocznie też mu nie przeszkadza...
        najprawdopodoniej tak się dobraliśmy - że tego typu rzeczy nas nie
        ruszają...i dobrze nam z tym
        • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 10:13

          najprawdopodoniej tak się dobraliśmy - że tego typu rzeczy nas nie
          > ruszają...i dobrze nam z tym
          >

          No w porządeczku.
          Ale dlaczego nie rozumiesz, że inni dobierają się inaczej..i tez im
          z tym dobrze? wink
          • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 10:57
            już rozumiem...napisałam to wyżej
            a dlaczego dla Ciebie robienie kupy to obrzydlistwo?
            • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:02
              Wiesz, w moim odczuciu i chyba odczuciu większości społeczenstwa ta
              cześć fizjologicznego procesu zwana defekacją z jej produktem
              końcowym- piękna nie jest. Nie nazwę śmierdzacej kupy cudem świata-
              bo cudem świata nie jest. Nie pachnie ladnie, nie wygląda ładnie i
              nie składa się z ładnych elementów ale jest efektem trawienia
              skladników pożywienia, działania kwasów trawiennych, przesuwania
              całości w jelitach za pomocą ruchów robaczkowych jelit.
              • dlania Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:14
                Guderianka, a co sądzisz o takiej ksiązce dla dzieci?wink

                https://photos04.allegroimg.pl/photos/oryginal/873/32/56/873325623
                • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:19
                  No ale co mam sądzić.
                  Książka o kupie.
                  Tak jak ksiązka o ciele czlowieka
                  O kształtach
                  O kolorach

                  Czy Twoje pytanie ma na celu pokazanie mi, że skoro defekacja i jej
                  produkty są naturalna częścia procesów życiowych człowieka to mam
                  pałać do nich uwielbieniem i twierdzić że to co smierdzi nie
                  smierdzi? wink
                  • dlania Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:24
                    Nie. Tylko chce zrozumiec, dlaczego to co naturalne jest dla ciebie czynnościa tabu.
                    • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:25
                      Dlania. A gdzie ja napisałam ze dla mnie jest to tabu?
                      • dlania Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:33
                        Nie napisałas - ja napisałamwink Ale rzeczy spychanie na margines, w dziedzine
                        czynności wykonywanych tylko tylko w samotności - to sfery tabuizowane.
                        • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 13:45
                          No w jaki sposób ja spycham na margines kupę ?

                          TYm, że nie czuję przyjemności/potrzeby w wypróżnianiu się przed
                          mężem a sam stolec uważam za nazwijmy to delikatnie-średnio
                          estetyczny ?

                          no świat na głowie staje tongue_out
                          • guderianka jeszcze dodam 09.01.10, 13:49
                            Że ja Starsza była po operacji to jej stolec osobiście palcami
                            wyciagałam bo miała takie zatwardzenia że sama nie była w stanie.
                            Ba
                            Do teraz jeszcze zdarza jej się wpadka w majtki i jestem nieraz
                            zmuszona jej pomóc w obmyciu się i przebraniu.
                            Jeśli powinnam przy tych czynnościac uśmiechać i mówić :cudnie
                            kochanie narąbałas, ten zapach jest wspaniały- no to tego nie robię.
                            Myslisz że to spychanie na margines ? wink
                            • dlania Re: jeszcze dodam 09.01.10, 14:04
                              No nie, to ok.
                              jakos mialam wrażenie że jestes mocniej restrykcyjna w tej sprawiewink
                              • guderianka Re: jeszcze dodam 09.01.10, 14:07
                                Bo mówię na głos że gówno śmierdzi?! wink
                                • dlania Re: jeszcze dodam 09.01.10, 14:12
                                  Nie wiem skąd moje wrażenie sie wziełowink
                • mathiola Re: perłowy dżem 09.01.10, 19:58
                  Czytałam ją w formie zeskanowanej dzieciorom. Były OCZAROWANE smile Mnie letko
                  zemdliło smile
                • jowita771 Re: perłowy dżem 09.01.10, 21:35
                  dzisiaj na Mini Mini leciała jakaś bajka o kupie. Nie oglądałam całej, tylko
                  kawałek, ktoś znalazł kupę i się zastanawiał, czyja to. Podejrzany był ptaszek,
                  ale kupa była za duża, a ptaszek malutki, w końcu kupa okazała się być dziełem
                  nosorożca chyba. Nie powiem, zaskoczyła mnie ta bajka, ale córka przyjęła temat
                  naturalnie.
              • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 11:39
                ok to kupa - jasne, ale chodzi mi o jej robienie.
                przecież wchodząc do kibla mężu nie widzisz tej kupy tylko jego
                • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 13:46
                  Ale PO CO ? Ja mam wchodzić do kibla jak on robi kupe?

                  Zresztą on nie ma żadnych zahamowań w tej dziedzinie-widziałam go
                  już w akcji w lesie i to od tyłu (cztaj widziałam kupe od jej czubka
                  po koniec ), czasem jak dzieciaki śpią a on siedzi na kiblu to ja
                  siadam w kuchni na zydlu i se gadamy.
                  Ale żeby tym faktem się ekscytować , uwazać za coś wspaniałego i w
                  ogóle ?
                  • morepig Re: perłowy dżem 09.01.10, 13:59

                    guderianka napisała:

                    > Ale PO CO ? Ja mam wchodzić do kibla jak on robi kupe?

                    po waciki chociazby
                    po papier/ chusteczki/ ch_u_j_wieco big_grin
                    smile
                    • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 14:08
                      W wc to tylko są rzeczy kiblowe-papier, kostki,szczota do
                      kibla,domestosy i inne takie


                      Waciki mam w łazience
                  • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:00
                    oj oj oj
                    nigdzie nie napisałam, że się tym ekscytuje
                    poczytaj sobie...
                    wchodzę po to, ze czegoś potrzebuję akurat z łazienki
                    i nie widzę w tym nic nienormalnego, że wchodzę jak on s r a
                    • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:28
                      ..i zakładasz o tym wątek big_grin
                      • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:39
                        a to jak się wątek zakłada o czymś tzn. że to ekscytuje?? big_grin
                        • guderianka Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:44
                          raczej nie zakłada się wątków nt nam obojętne

                          no ale moge się mylic wink
                          • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:48
                            no napewno nie, ale nie oznacza to, że człowiek się nimi ekscytuje,
                            ale z ciekawości, chęci wymiany doświadczeń, posłuchania innych
                            opinii...
                            i ja również po to go założyłam
                            • triss_merigold6 Re: perłowy dżem 09.01.10, 18:51
                              No to juz wiesz, że jedni się nie krępują i dyskutują z partnerką w
                              trakcie defekacji a innych asysta obrzydza.
                              • perlowy_dzem Re: perłowy dżem 09.01.10, 20:29
                                tak triss już wiem
    • mamabasia Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 11:19
      Jak się bąk zdaży to się przeprasza. Na planowane bąki mozna wyjść
      do łazienki.
      Tak praktykuję i uczę dzieci.
      • joanna266 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 11:23
        wiesz gdyby kupa fiołkami pachniała to mysle ze nie byłby to zaden
        problem.a tak to po co mam w smrodzie siedziec? masochistka nie
        jestem, innych w moich smrodkach to siedzenia nie zmuszam.jesli
        sytuacja byłaby konieczna to przemogłabym sie rzecz jasna ale jak
        nie ma koniecznosci to po co?
    • fajka7 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 11:52
      Osobiscie odczuwam potrzebne oddawania stolca w samotnosci, znacznie
      lepiej mi wtedy idzie. Jak juz ktos wspomnial zwykle wydziela sie
      przy okazji nieciekawy zapach, wiec absolutnie rozumiem, ze nikt z
      mojej rodziny nie ma w tej sytuacji potrzeby przebywania ze mna w
      lazience. I nawzajem. Chyba, ze jakas pilna sprawa, ktora nie moze
      poczekac.
      W szpitalu trzeba bylo takie aspekty odlozyc na bok, bo byly inne
      priortety.
      Tu wiec nie chodzi o wstyd, ale o to, ze sa rozne sytuacje
      codzienne, ktore niektorzy wola odbyc w ciszy, spokoju i samotnosci.
      ALe jestem w stanie zrozumiec, ze kazdy ma takie granice gdzie
      indziej ustawione.
      Tematu oddawania gazow nie znam w sensie jakiegos problemu do
      rozwazania - nikt z nas ani naszego otoczenia nie pierdzi glosno.
      Jakby sie zdarzylo, to trudno, nic wielkiego. Po prostu sadzilam, ze
      kazdy moze sie w tej dziedzinie kontrolowac, skoro glosnego baka
      towarzyskiego slyszalam moze raz w zyciu.
      • dlania Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 11:56
        fajka7 napisała:

        > Tematu oddawania gazow nie znam w sensie jakiegos problemu do
        > rozwazania - nikt z nas ani naszego otoczenia nie pierdzi glosno.
        > Jakby sie zdarzylo, to trudno, nic wielkiego. Po prostu sadzilam, ze
        > kazdy moze sie w tej dziedzinie kontrolowac, skoro glosnego baka
        > towarzyskiego slyszalam moze raz w zyciu.

        Ja sobie w w ogóle nie przypominam takiej sytuacji! Może w przedszkolu czy
        wczesnej podstawówce, ale tez jakos mi w pamięci nie utkwiło.
        Głośne bąki to mi sie kojarzą ze sceną z "Konopielki", gdzie puszczał je
        publicznie wiejski głupek, ku uciesze gawiedzi.
        • fajka7 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 21:20
          Aaa, czyli nie jestem osamotniona w tym wrazeniu. No wlasnie ja tez
          sobie nie przypominam, po prostu zalozylam, ze pewnie jakis raz sie
          trafil.
          Pomijam dzieci oczywiscie
    • mamolka1 Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 11:57
      zajmowałam się mężem gdy po wypadku był unieruchomiony i zacewnikowany - nie miałam z tym najmniejszych problemów
      mąż zaglądał mi między nogi po porodach ( ja się bałam ), zdejmował pozostawione szwy - też nie miał najmniejszych oporów.
      Niespodziewany purk nie budzi we mnie negatywnych emocji natomiast pierdzenie mimo że można odejść do kibla wywołuje u mnie sprzeciw, tak samo bekanie - wg mnie minimum kultury obowiązuje wszędzie, nawet w domowych pieleszach.
      Nienawidzę jak mi się włazi do łazienki bez wyższej potrzeby i sama innym domownikom nie wchodzę.
      Zdarza się nam razem kąpać a golenie grażynki traktujemy czasami jako wstęp do późniejszego rozrabiania ..
    • funkcjonariusz_angua Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 12:13
      Ja to się nawet sikac przy kimś wstydzę, a co dopiero kupę robić tongue_out Mam
      nieśmiały pęcherz i jelitasmile
    • madameblanka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 18:07
      hehe, też mi sie nieraz zdarzy i mężowi puścić bąka, wchodze do łazienki kiedy
      mąż bierze prysznic a mi sie chce siku, on wchodzi siku kiedy ja sie w tym
      czasie maluje i tak dalej, i tak dalej.
    • triss_merigold6 Czego nie rozumiesz? 09.01.10, 18:42
      Czego nie rozumiesz?
      Nie wychowywałam się w kołchozie czy wiejskiej chacie, we wszystkich
      poza jednym, mieszkaniach w których mieszkałam wc i łazienka były
      osobno. Nie mam potrzeby dzielenia się każdym fragmentem swojego
      życia z facetem i na szczęście zwykle trafiałam na facetów, którzy
      byli nauczeni, że czynności wydalnicze są bardzo prywatną sprawą.
      Cudze czynności wydalnicze mnie obrzydzają, jasne? Nie musze oglądać
      i nie muszę być wtedy oglądana.

      Dziecku, choremu zwierzęciu, pomogę bez większego obrzydzenia, jeśli
      nie jest samodzielne w tym momencie.
      Maluję się przy facecie bezobciachowo chociaż rozmowy towarzyskie
      wtedy mi przeszkadzają. Depilacja - bez asysty. Kąpiel - wolę bez
      asysty, bo się relaksuję.
      • perlowy_dzem Re: Czego nie rozumiesz? 10.01.10, 05:17
        triss, ja również w kołchozie i w wiejskiej chacie się nie
        wychowałam, jasne?
    • purpurowa_komnata Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 18:53
      wiesz ja juz wolę jak się wstydzi- z mojej perspektywy mąż przy
      żonie puścić bąka-oczywiście każdemu może się zdarzyć raz na jakiś
      czas.
      Tylko sporo osób się przyzwyczaja- niestety częściej facetów i robią
      to ciągle, a co czują domownicy-dosłownie i w przenośni to mają w
      d.... Więc ja nie rozumiem tego jeśli się kogoś prosi o
      niepuszczanie bąków a ten ktoś to robi i tak
    • bswm Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 19:05
      No sorry, my nie bekamy i nie puszczamy bąków przy sobie, nie dłubiemy w zębach,
      w nosie.
      Wg. mnie po prostu dbamy o to, żeby być dla siebie stale atrakcyjni.
      Nie wiem jak można puszczać bąki pod kołdrą wspólnie, a później się kochać...
      ale może każdy ma inną granicę obrzydliwości.
      Przytaczacie przykłady, że kiedyś być może mąż będzie musiał mnie podcierać -
      być może - ale nie oznacza to, że mam go zaprosić do toalety już teraz.
      I nie, nie jestem infantylną dziewczynką, która myśli, że ludzie nie srają tongue_out
      Tylko po prostu nie chcę tego oglądać ani wąchać.
    • bernimy Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 19:43
      Z góry zaznaczam, że nie czytałam całości, w zasadzie tylko pierwszy
      wpis.

      Dla mnie to nie kwestia wstydu ale szacunku i nie przekraczania
      pewnych granic. Mojej własnej mamy jak nikogo na świecie się nie
      wstydzę, ale przenigdy (po zakończeniu okresu dzieciństwa) nie
      weszłabym Jej do łazienki kiedy się kąpie po to by zrobić kupę!!!
      Zapewniam, że nikogo tak się nie wstydzę jak własnej matki!

      Tak więc męża w 100% się też nie wstydzę i On mnie też nie, ale ze
      względu na wzajemny szacunek żadne z nas nie robi sobie
      takich "pokazów" uncertain
    • mathiola Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 19:53
      24 lata mieszkałam z rodzicami i przy nich również bąków nie puszczam, odkąd
      skończyłam 3 lata smile
      I kupy również w samotności robię li i jedynie smile
      Bo ja nie rozumiem, czemu mam się z kimś dzielić własnymi smrodziuchami??
      Męża też gonię, jak mi bąka puści cichaczem. I dzieci również!
    • annabetka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 22:57
      Ale czego tu nie rozumieć? Tobie odpowiada sranie,pierdzenie bekanie przy mężu
      ,przy gościach ,a dla mnie to szczyt buractwa i chamstwa smile Nie wyobrażam sobie
      żeby moi znajomi/goście w trakcie spotkania przy stole czy na zwykłej imprezie
      radośnie sobie pierdzieli i bekali(owszem jak komuś się wyrwie to jest takie
      słowo jak "przepraszam")Nie wyobrażam sobie ,żeby srać ,stękać,puszczać
      bąki,rozmawiając z mężem o życiutongue_out ale potrafię zrozumieć ,że ty inaczej to
      odbierasz i preferujesz inny styl życia/kulturę.
      I nie porównuj tutaj ciężkiej choroby ,bo opieka nad chorą kochaną osobą nie ma
      nic wspólnego ze sposobem wychowania(burackiego) a z miłością którą się darzy
      drugą osobę,zresztą przykład doskonały podała ez-aw.
      Najprościej perłowy dżemie zrozumieć i zaakceptować ,że ktoś ma inaczej niż ty i
      nie analizować czy tak czy tak jest lepiejtongue_outtongue_out
      • perlowy_dzem Re: a ja tego nie rozumiem 10.01.10, 05:15
        ależ nie podniecaj się, ja napisałam że rozumiem, ot nietrafny tytuł
        wątku - nie rozumiem - czyli ja tak nie robie - to miałam na myśli
    • semida Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 23:29
      Ja muszę się przy kupie zrelaksować.Nierzadko biorę do kibelka kawę,papierosa,gazetę i się relaksujęsmile
      Nie wyobrażam sobie kogoś przy tej"relaksacji"obok mnie...Czasem chłop wchodzi ale widzac że jestem akurat w czasie relaksu,dyskretnie się wycofuje.
      Pierdzenie przy mężu czy on przy mnie to spoko.Tak samo jak bekanie.Ale kupę wolę sama robić-chłop o tym wie i nawet jak młoda mi wbiega w czasie mojego"relaksu" "coś powiedzieć" to elegancko ją wycofujesmile
    • truscaveczka Re: a ja tego nie rozumiem 09.01.10, 23:43
      Co jest złego w tabuizowaniu defekacji? Wynika ono przecież z
      naturalnych kwestii - zwierzę nie sra gdzie żyje, człowiek też.
      Wolę z moim mężem żyć niż srać ;p
    • totorotot Re: a ja tego nie rozumiem 10.01.10, 10:02
      ja tez nie rozumiem, Pearl (a w ogole, to pearl to było imię ciotki, a nie składnik konfitury, tak na marginesiewink)
      ale tez nie lubie przegiecia - czesto z mezem bierzemy wspolnie prysznic; no ale jak zaczal chyłkiem se lac, to go wypierdzieliłam. Byl zdziwiony, bo przeciez celował w sam odpływ więc o-co-ka-man? ;DD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka