oto moj kolega, bardzo dobry- kiedys nawet sie spotykalismy

zaproponowal mi
ze pstryknie mi kilka fotek w neglizu.
powiedzial ze jeszcze nigdy tak zajebiscie nie wygladalam, i ze warto to
uwiecznic...bo nie wiadomo czy to potrwa na zawsze
no i ja tak siedze i mysle ze ona ma pewnie racje, czas leci jak oszalały i
pewnie niedlugo zwiedne...
on mowi ze taka fote mozna pozniej oprawic i powesic w salonie na glownej
scianie zeby cieszyla oczy z a kilka lat...
maz moj burknął tylko "taaaaaaaa, a czemu ty?"
a pozniej dodał"jak chceszszsz"
no i ja tak mysle, warto czy nie?
nikt mi n9gdy ni psttrykal zdjec golego foczydla,dodam ze kolega jest
fotografem, ma za soba sesje ze znanymi babami...
z tym ze oczywiscie nikt by mnie do tego nie przygotowywal, makijaz, ubranie
sa w mojej gestii, no oczywiscie on moze cos zaproponowac...
no i tak mysle- fajnie by bylo, juz kiedys mnie naga widywal[hehehhe nie
jeden raz]
tylko jak?
no zgodzic sie?
bo jak przytyje to sie propozycja pojdzie jeb**