Mam takowy od grudnia. Chleba nie kupuję już wogóle. Coć ostatnio
młoda się zbuntowała i powiedziała, że mamy jej kupować chleb
tostowy bo ten co my robimy (a dokładniej mąż - żeby nie było że ja
coś źle robię

) to ma twardą skórkę. No i tu mam właśnie pytanie
do was? Czemu ta skórka jest twarda. Robimy wszystko wg instrukcji.
Na 3 stopnie opieczenia skórki wybieramy 2. Choć teraz muszę
przyznać, że ostatnio upieczony chleb trzymany w chlebaku pod
ściereczką ma miękką skórkę. Ale zaraz po upieczeniu jest zawsze
twarda.
I wogóle chciałam powiedzieć że to boskie uczucie jak o 6 rano przez
sen czuje się zapach świeżo pieczonego chleba.
I chciałam jeszcze powiedzieć, że wątek założyłam na prośbę męża. Bo
on się wstydzi