buzka25 28.07.10, 11:23 takie słowa dzis usłyszalam od mojej mamy, ze z jednym sie jeszcze nierozwiodlam, a juz kolejnego lebra szukam, wiec trza sie zaszyc i zostac zakonnicapodporzadkowac sie rodzicom, i byc im ulegla, zwariuje!!!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
asiaiwona_1 Re: kolejny leber;( 28.07.10, 11:28 a powiedz mamie niech się zajmie własnymi sprawami. Skoro nie możesz mieć w niej oparcia to niech się wogóle nie odzywa. Odpowiedz Link
buzka25 Re: kolejny leber;( 28.07.10, 11:31 powinnam im dziekowac ze mi pomagaja, ale mam byc bardziej pokorna, a ja z tych buntowniczek, i wg niej dlatego nic mi w zyciu nie wychodzi, ten moj nowy kolega ksieciem na bialym koniu nie jest, nie zarabia milionow, nie ma merola i zlotej karty, ale nie pije, ma super podejscie do mlodego, i racjonalne myslenie o zyciu, reszta wyjdzie w praniu, Odpowiedz Link
miska_nl Re: kolejny leber;( 28.07.10, 12:08 Nasze mamy braly slub i skladajac przysiege malzenska-i Cie nie opuszcze az do smierci-traktuja to jak zaklecie na cale zycie. Nie wazne,ze pije i bije-obowiazuje przysiega malzenska i tyle. Teraz kobiety sa bardziej "wyzwolone"i przeciwstawiaja sie stereotypom. Moja mama wlosy z glowy rwala jak sie rozwodzilam, nie wazne,ze ex mial zadatki na pedofila, byl wredny dla kazdego z mojej rodziny-wazne,ze byl mezem, mial dobra i stala prace no i cudownie wygladal w mundurze sluzbowym. Poza tym-co sasiedzi powiedza-to tez dobry argument, wedlug Naszych mam, by sie meczyc z draniem do konca zycia, lub po rozwodzie udawac zakonnice. Ja zrobilam co chcialam, wynik taki,ze przez pare lat z moja mama mialam tylko stosunki zobowiazujace do wyslania kartki an swoieta czy urodziny. Po paru latach jednak pierwszy raz w zyciu powiedziala"dobrze zrobilas-to byl dobry wybor", wtedy to przestraszylam sie bardzo, myslac,ze moja mama jest smiertelnie chora i w ten sposob przed smiercia chce sie pojednac...ale nie byla smiertelnie chora. Pozniej wyszlo szydlo z worka... Po 3 latach od smierci taty spotkala 2 milosc swego zycia i to pewnie ja sklonilo do takiego wyznania.... Odpowiedz Link
buzka25 Re: kolejny leber;( 28.07.10, 16:09 no chyba cos w tym jest, bo ona wychodzi z zalozenia ze meza to ma sie jednego, a jak sie nieulozy to trudno, to znaczy ze powinno sie byc samemu, wrrrr Odpowiedz Link
doral2 Re: kolejny leber;( 28.07.10, 16:27 martwi się o ciebie i tyle. może powinnaś ją zapoznać z twoim aktualnym wybrankiem, by rozwiać jej wątpliwości? Odpowiedz Link
buzka25 Re: kolejny leber;( 28.07.10, 17:17 to że sie martwi to jedno, ale to ze od razu wyzywa od lebrow to drugie, a poza tym jeszcze za wczesnie na takie zapoznawanie, z wiekszem dystansem podchodze juz teraz do tego wszystkiego, Odpowiedz Link
miska_nl Re: kolejny leber;( 28.07.10, 18:50 Porozmawiaj z mama,ze nie jestes nastolatka,ze wiesz co moze sie zdarzyc,ze jestes na tyle dorosla,ze mozesz i powinnas za siebie sama decydowac,ze cieszysz sie iz sie tak martwi o Twoja przyszlosc,ale...powinnas isc do przodu ,nie ogladajac sie za siebie.Jezeli nie chce rozmawiac to Ja o tym uswiadom-niech wie co czujesz ,daj do zrozumienia i tyle. A tak na marginesie czy to nie jest idiotyzm-facet moze wszystko i nazwa Go zagubionym, szukajacym szczescia biedaczkiem,ktore kazde kopaly Go w dooope. A kobieta ,niestety jest juz latawica...wrrrr Odpowiedz Link
amoreska Re: kolejny leber;( 28.07.10, 19:11 Leber to mniej więcej to samo co naiwniak. Odpowiedz Link
grave_digger Re: kolejny leber;( 28.07.10, 19:20 o fenks. pierwszy raz w życiu słszę to słowo. forum uczy... Odpowiedz Link
next_exit Re: kolejny leber;( 28.07.10, 19:41 Ja tez pierwszy raz je slysze To ze Śląska? Myslalam najpierw ze to znaczy kochanek czy cos takiego Odpowiedz Link
amoreska Re: kolejny leber;( 28.07.10, 19:45 Tak, to regionalizm. Bywa też używany w znaczeniu "niedorajda". Odpowiedz Link
buzka25 leber to... 28.07.10, 20:04 (przynajmniej u mnie) łajdak, pijak, nierob, "pasożyt" (żyjący na garnuszku innych), chachar, itp Odpowiedz Link
e.logan Re: leber to... 28.07.10, 20:44 No ale troszke racji mama ma .Moze nie tymi slowami powinna operowac ale chyba lepiej byloby bys zamknela za soba jedne sprawy a potem zajela sie za angazowaniem w nst zwiazek. Wiem ze jestes dorosla i wiesz co robisz, ale pewnie wiedzialas tez co robisz gdy wychodzila za maz poprzednio prawda?Wiec rozumiem obawy mamy. Moze to prosta kobieta i dlatego nazywa rzeczy bez obwijania w bawelne? Odpowiedz Link
buzka25 Re: leber to... 28.07.10, 22:25 powiem tak, ze zamykam tamtem rozdzial, i nie moja wina ze to trwa bo sa wakacje, jak sie w sadzie dowiedzialam, ze najblizszy termin rozprawy to bedzie we wrzesniu, wiec sie zapytalam ze sad to pod oswiate nalezy ze wakacajmi sie wykreca, nieuzyzkslam odpowiedzi. Ten zwiazek, to nie tak do konca, gadamy duzo ze soba, spotkalismy sie poki co 2 razy, mam teraz wiekszy dystans do zwiazkow, co nie znaczy ze mi nie zalezy, ale tez sie nie obnosze z tym ze kogos mam, Odpowiedz Link
tyssia Re: leber to... 29.07.10, 07:29 > Ja też w tym znaczeniu słyszałam to słowo. Ja tez Odpowiedz Link
changeone Re: kolejny leber;( 28.07.10, 22:34 Niestety, dość często dokąd rodzice pomagają, czują, że mają prawo się wtrącać i pomagać "układać" życie, choćby debilnymi uwagami. Chyba na Twoim miejscu mało bym się tłumaczyła im z czegokolwiek, mówiąc wprost, że skoro taka jest ich rola (krytyka i oczernianie) to oszczędzisz im zmartwień i nie będziesz za dużo Im truła na swój temat. Odpowiedz Link
buzka25 Re: kolejny leber;( 29.07.10, 12:13 dlatego ograniczam sie do minimum info na temat ktory powiedzmy niepowinien ich zbyt interesowac, no ale wtedy wychodzi ze nie jestem szczera, kazdy tel do mnie, obojetnie kto by to nie byl, jest oczerniany, ze tylko gadam i gadam, zamiast sie czyms zajac, wiec juz mamie powiedzialam ze nie zycze sobie JA zebys ty rozmawiala przez tel i obojetnie czy to ty dzwonisz czy ktos do ciebie, powiedziala ze jstem bezczelna, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link