w_miare_normalna
18.12.10, 21:48
Cholerka zatoki mi się odezwały.
Już od chyba 57 lat mam z nimi problem, raz na jakiś czas się odzywają, ale pobolą chwilkę i ok. od wczoraj wieczora strasznie mnie boli kośc policzkowa lewa, cała brew i szczęka tak za zębami, nie mogę się nachylic bo mam czucie jakby mi miało łeb rozsadzic. Do tego zielone smarki, krew z nosa, ale mniej niż wczoraj i pysk spuchnięty. Nie wiem o co chodzi, dopiero skończyłam antybiotyk (we wtorek) bo jestem po zapaleniu oskrzeli i zapaleniu krtani. Nigdzie mnie na pewno nie przewiało, ale matka się dziś na mnie wydzierała, że bez czapki chodzę. może toto od tego byc ?
Tylko mi nie mówcie, że mam do szpitala pojechac bo jak sobie przypomnę moją mamę z 7 lat temu jak wróciła ze ściągania to aż mi się ryczec chcę na samo wspomnienie.
Ps: Na pewno K. babcia to wczoraj wykrakała bo rozmawiałyśmy o jej wnuczka (a K. kuznie), który pół roku temu miał operacyjnie ściąganą ropę i w piątek znów z tym samym wylądował w szpitalu. Odpowiedziałam, że kiedyś też miałam z tym problem, odpukałam nawet , a tu masz babo placek. Twarz mi rozrywa !!!!!