Petardy

30.12.10, 10:47
kochany święty mikołaju.
dziękuję ci za petardę, która otrzymałem w zeszłym roku.
w tym roku poproszę cię o lewe oczko i trzy paluszki od prawej rączki.


obejrzyjcie swoje dłonie, byc może widzicie je po raz ostatni tongue_out
    • dezetta Re: Petardy 30.12.10, 11:17
      To samo pomyślałam oglądając dziś w kerfjucie mega stoisko z petardami. Ciekawa jestem ilu inteligentów w tym roku zafunduje sobie kalectwo.. Oby jak najmniej!
    • amoreska Re: Petardy 30.12.10, 11:51
      Nigdy mnie to nie bawiło.
      No, ewentualnie oglądanie profesjonalnych pokazów smile
    • czarnataka Re: Petardy 30.12.10, 12:01
      Tak w związku z petardami...
      Wracałam wczoraj z zakupów rano i widzę pod blokiem 2 chłopców takich około 10-o letnich bawiących się petardami. I mówię do nich: Chłopaki uważajcie na siebie, bo z petardami nigdy nie wiadomo...
      A jeden do mnie:
      - Bo co? Dupę mi urwie?
      Bardzo się zdenerwowałam i powiedziałam:
      -Nie, fiuta.
      Drugi się uśmiał co nie miara, adresat zamknął dziób a ja mam to gdzieś, że brzydko powiedziałam;P On zacząłsmile

      A ja przecież dobrze chciałam. No.
      • asiaiwona_1 Re: Petardy 30.12.10, 13:50
        ja też lubię tylko oglądać z daleka... Ale sama w życiu bym się do tego nie dotkneła i mężowi też nie podsuwam tego pomysłu. Jedyne czym można się jak dla mnie pobawić to zimnymi ogniami, choć i tak mam lęki jak te "ogniki" rozpryskują się w kierunku mojej dłoni.
        • schiraz Re: Petardy 30.12.10, 14:19
          Nie kupuję, nie pozwalam na zabawy z petardami małżonkowi, jestem przeciwniczką totalną. Nie wierzę, że to bezpieczne, no nie wierzę. W zeszłym roku sąsiadka z ulicy nakupiła petard super bezpiecznych z atestami, po czym dla jeszcze większego bezpieczeństwa przywiązała je do bramy (te akurat musiały być umocowane) no i odpaliła bo chciała dzieciom frajdę w Sylwestra zrobić. Następnie wszyscy spierdzielali do domu, bo petardy na kilkaset strzałów rozbryzgły się po podwórku. Przywiązała je jak się okazało odwrotnie, spaliła się szopa na drewno a kawałki petard znajdowaliśmy w promieniu kilometra, do wiosny. Wiem, że idiotów nie sieją, sami się rodzą, ale jak widać nie ma super bezpiecznej odpornej na głupka petardy. Ponieważ nie wątpię, że w ferworze godziny dwunastej mogłabym i ja uczynić coś podobnego (choć już teraz cała ulica zanim odpali petardę pięć razy sprawdza czy dobrze trzymawink) więc nie ryzykuję.
          ------
          Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • olinka20 Re: Petardy 30.12.10, 16:52
      Nie znosze petard. Boje sie zawsze jak ktos przy mnie zaczyna odpalac.
      Poza tym strasznie zal mi tych biednych zwierząt, ktore trzęsą sie w domach jak idioci zaczynaja strzelac.
      Na szczescie moj strachajdupka, akuart strzałow sie nie boi. Mysliwski pies smile
      • ciepla.kawa Re: Petardy 30.12.10, 22:04
        Dla mnie to nie jest zabawa, to skrajna glupota i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja