W związku z pogodą ( szaro, buro i ponuro) postanowiłam chociaz w swoim ubiorze wprowadzic odrobinę wiosny i zadawałam szyku w wisniowej mini sukience wełnianej ( noooo dobra, pseudo wełnianej, wełna by mnie zjadła ) i w turkusowych rajstopkach.
I powiedzcie, czemuż ach czemuż wiekszosc ludzi zawieszała sie patrzac na kolor moich nóg?