Dodaj do ulubionych

miekka pipka :(

14.04.11, 17:39
to właśnie ja.. W kwestii spania mojej córki oczywiście. Od początku nie chciała spać sama w łóżeczku, zaczęło się w szpitalu gdzie pierwszą noc całą przeryczała odkładana po karmieniu, od drugiej nocy do teraz śpi ze mną bo to jedyny sposób żeby w ogóle spała. Za dnia zasypia przy cycku albo na moim brzuchu, odłożona do łóżeczka budzi się i wyje po 30 sekundach. Nie jestem w stanie znieść tego wrzasku, po pierwsze mi jej szkoda a po drugie moje uszy mają granice wytrzymałości.. Proszę podzielcie się sposobami na poskromienie złośnicy bo ja, poza przełamaniem jej przez przetrzymanie, nie mam pomysłu..
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:47
      Mój jak był noworodem i małym niemowlakiem był o wiele lepszy do spania, niż jak zrobił się kumaty. Do teraz często z nami śpi, a ma ponad 3,5 rokuuncertain
    • esofik Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:47
      nie pomoge, moja trzy lata ze mną śpi tongue_out
      ale mnie to nie przeszkadza
    • e_r_i_n Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:47
      A co jest złego we wspólnym spaniu? smile
      • dezetta Re: miekka pipka :( 14.04.11, 18:03
        Chociażby to że chciałabym spać z mężem jak już na weekend zjedzie, poza tym ma łóżeczko i powinna być od początku nauczona samodzielnego spania. Wyrodna jestem?? tongue_out
        • e_r_i_n Re: miekka pipka :( 15.04.11, 22:40
          Mhm.
          Moje dziecko spało ze mną przede wszystkim dla mojej wygody big_grin
    • asiaiwona_1 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:49
      dez - u mnie i jedna i druga córka takie były/są. Kudłat w szpitalu spał ze mną i do teraz też śpi z mną. Tym bardziej, że ona w nocy ciągle jest na cycku. Nie da się oszukać smoczkiem/wodą/niczym innym. Więc pewnie albo będziesz ją odkładała i udawała, że nie slyszysz jej płaczu i w końcu ona się pokapuje, że ma spać sama, albo zostawisz tak jak jest cyzli będzie spać z tobą. Zastanów się po co chcesz koniecznie ją przeprowadzić do innego łóżka. Źle ci z nią, przeszkadza ci, ropycha się w łóżku? Jak nie, to śpij z nią. Ja tak śpię bo uwielbiam wwąchiwać się w Kudłata i wsłuchiwać w jej serducho. No ale ja w sumie też miekka pipa w takich kwestiach jestem big_grin
      • zuzanka79 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 22:04
        U nas tak jak u asiowej z tym, że Miśka już nie cyca, a w ciągu dnia nie raz po prostu spała na mnie big_grin albo na moich kolanach. Ratowały mnie spacery, bo wtedy zasypiała w wózku i w nim spała. Z tego spania na kolanach wyrosła i na drzemki dzienne przeniosła się nigdzie indziej jak do naszej sypialni. A łóżeczko od zawsze było be.
    • alajna2 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:51
      dez
      moja córka nr 1=piersiowa, spała tylko przy piersi, odkladana wyła, 3mce z nami w łóżku w nocy, potem u siebie, było mi wygodniej nie odkladać, w dzień po 3mcu się ustabilizowało 4 drzemki w wózku, lubiała byc bujana, 6 mcy spała juz w łózeczku i w dzien i w nocy, TO JA musiałam do tego dojrzec
      córka nr 2= 47dni=10 dni mlodsza od Twojej=butelkowa i tu o wiele spokojniejsza, spi w łozeczku do 4tej, wtedy strasznie steka i chcę miec ją na oku w naszym łozku, w dzien spacery i spi w wózku, urosnie to ją będe "tresować' do spania w łózeczku, czasem spi tylko na moim brzuchu lub ramieniu, jak tak potrzebuje, niech będzie

      cierpliwości mała podrosnie to i takt wojego ciepełka i zapachu będzie mniej potrzebowac
      pozdrawiam!
      [/b]
      • sewa.49 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 18:07
        Dez ale przeciez on malutka jeszcze jest. Jutro dwa miesiace skonczy. Widocznie potrzebuje jeszcze mamy i jej ciepla. Lubi byc tulona u Ciebie w ramionach tym bardziej, ze piersia karmisz. Ona czuje twoj zapach i spokoj i jej tego nie odbieraj. Ty ja dodkladasz do lozeczka i nie wiesz co ona przezywa. Czuje sie opuszczona i samotna dlatego protestuje, a ze krzyczy i placze to jest jej forma komunikacji na tym etapie.
    • i_b13 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 17:58
      młoda spała z nami często, aczkolwiek, gdy zasnęła M odnosil ja do łóżeczka, oczywiście o ludzkiej porze, bo nad ranek jak zaległa z nami tak spała. Kryzysy miałam ja - 2 - pierwszy gdy młoda miala 11 m-cy a ja dość karmienia piersią i chrupnięcie w krzyżu i konieczność brania sterydów przyjęłam jako znak łaski bożej i odstawiłam od piersi. Drugi, gdy mloda miala 15 m-cy i zdecydowałam, że czas by sama zasypiała w swoim łóżku bez mojej stałej obecności. Jak postanowiłam tak zrobiłam. I jedno i drugie zajęło mi po tygodniu.
      Teraz czekam na drugiego malca i sama jestem ciekawa, czy też taka twarda będę jak poprzednio, bo cos mi się wydaje, żem się miękką pipką staję na stare lata... smile
      • tabakierka2 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 18:54
        nie pomogę, bo naszemu nie robi różnicy gdzie śpi, byle mu dać spaćsmile
        Może sama dojrzeje do samodzielnego spania? Nie robiłabym nic na siłę.
    • grave_digger Re: miekka pipka :( 14.04.11, 19:45
      no to jestem jedyna, która nie spała ze swoimi córkami od urodzenia.
      znaczy spała w trakcie jakiejś poważniejszej choroby i rzadko. nie lubię i już.

      starsza raczej nie miała problemów ze spaniem sama od początku. ale ja nie karmiłam piersią i unikałam usypiania na rękach.
      druga była bardziej przekorna. wyczaiłam, że lubi jak jej się zakryje pieluszką część twarzy. no i obydwie miały smoczka od urodzenia do 18 m-ca.
      • pola.cocci Re: miekka pipka :( 14.04.11, 20:27
        a nie jestes jedyna, bo jest nas dwie smile
        nie znosze spac z dziecmi w lozku, bo sie nie wysypiam, nie wygodnie, no nie lubie i juz i cale szczescie nigdy nie musialam; obaj od urodzenia zasypiali w lozeczku, ze smokiem oczywiscie, a od 6 miesiaca konczylismy nocne karmienie (obaj karmieni piersia)
        miliuje ostatnio w tej sprawie na niemowlaku, ale zawsze wychodze na wyrodna matke wink a ja mam to gdzies, bo i ja i moje dzieci jestesmy szczesliwi i dobrze nam z tym
        w moim wypadku zawdzieczam to (oprocz tego ze mam idealne dzieci smile ) smokowi (od 2 doby zycia, wcale nie zaburzyl laktacji czy ssania) i zabawce, ktora nasladuje bicie serca matki z brzucha (szum, a nie jakies walenie) - dziala idealnie
        • doral2 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 20:35
          nie dwie, a trzy.
          moje dzieci również spały w swoich łóżeczkach od samego początku.
          inaczej bym chyba zwariowała.
    • loolipop Re: miekka pipka :( 14.04.11, 21:26
      mój nie chciał sam spać i ma tak do tej pory ale jak położe mu w łóżeczku wielką ciepłą poduche to spi jak suseł
    • slimakpokazrogi Re: miekka pipka :( 14.04.11, 21:41
      mój dał się przestawić na samodzielne spanie, jak się kumaty zrobił dopiero (gdzieś koło roku miał...). Mi bardzo zależało na jego samodzielnym spaniu, więc robiłam kilka podejść... ale to męczarnia była... Odpuść sobie może na troszeczkę...? Ważne , zeby w końcu dziecię przestawić - najwyżej próbuj co trochę... Ja znam tylko jeden sposób - wytłumaczyć... ale to minimum 10 mies. musi miec, zeby łapać cokolwiek...
      • pysiaczek1234 Re: miekka pipka :( 14.04.11, 22:09
        A na mnie wręcz nakrzyczała pielęgniarka jak usłyszała płacz dziecka, nie mojego dziecka ale ona nie wiedziała , że to nie moje płacze tylko dziewczyny obok, a że ja akurat stałam przewijając dziecko po czym wzięłam je nakarmiłam i położyłam do tego "korytka", to mi się oberwało, że jak dziecko w nocy po karmieniu płacze to trzeba je wziąć do siebie bo bliskości potrzenuje. Zwróciłam uwagę , że moje grzecznie leży to obudziła sąsiadkę i kazała jej zabrać dziecko do łóżka.

        MOje dzieci spały ze mną jak tego potrzebowały. Nauczyły się spać ze mną i samemu, w zależności od ich nastroju. Do męża szłam jak przysnęli , poprzytulałam się , czasami zasypiałam z nim a po pierwszym płaczu zostawał już z nimi w pokoju.

        Jasie właśnie zasypiał w dzień tak jak Twoja mała przy cycku było ok a po odłożeniu płacz, dałam smoczek, pomogło, w wieku 10 miesięcy sam go oddał.
        • dezetta Re: miekka pipka :( 14.04.11, 22:23
          Ja nie chciałam dawać smoka i nie bardzo chcę. Próbowałam z ciekawości ale wypluwa albo się krztusi bo układa język jak do cycka. Spróbuję ją nad ranem odkładać, jak nie pójdzie to nie będę jej męczyć i robić traumy.
          • pysiaczek1234 Re: miekka pipka :( 15.04.11, 12:14
            Jaś smoka wypluwał, nie umiał ssać, kupiłam kilka innych ale żaden nie pasował i raz moja mama nie chcący dała mu smoka mojego bratanka, większych rozmiarów i ten podpasował i tak został do 10 miesiąca ale tylko do spania żebym nie musiała go nosić ciągle przy piersi smile
    • princy-mincy Re: miekka pipka :( 14.04.11, 22:52
      moje dziecko spalo do poczatku w swoim lozeczku wiec nie doradze, oprocz tego chyba, ze niektore dzieci tak maja
      syn mojej kuzynki przez pierwsze 3 mce zycia spal jak zabity pod warunkiem, ze byl obok niej (nie musial byc nawet na rekach, mogl lezec obok niej na kanapie)
      wystarczylo, ze poszla do lazienki, to jeszcze nie zdarzyla zaczac sikac a on juz ryczal, ba, wrzeszczal nawet
      jedzenie musial jej maz robic, bo ona nie byla w stanie sama
      w koncu po miesiacu kupila chuste i mogla choc jedzenie sama sobie zrobic
      mlodemu minelo jak reka odjal po ukonczeniu 3 mca zycia
      • bei Re: miekka pipka :( 14.04.11, 23:03
        Pisałam juz o tym nie jeden raz..
        Najmłodszy usidlił nas z tym spaniem, mial juz trzy miesiace a na widok łózeczka płakał, zasypiał tylko przy nas i spał tylko obok..
        Przeczytałam ksiażkę i wziełam sie za wprowadzanie rad "zaklinaczki"
        Niemowlę po nakarmieniu, zmianie pieluchy (ale nie mogło byc w czasie czuwania)- tylko gdy wykazuje oznaki , ze jest spiace- utulamy, przytulamy, zegnamy sie czule i ODKŁADAMy do łóżeczka, by zasneło.
        Efekt poczatkowy jest taki, ze ryczy.
        Bierzemy na ręce, utulamy, uspokajamy i odkładamy do łózeczka. RYCZY...uspokajamy (nieraz już w łózeczku sie da -głaskanie, tulenie,)...ryczy- USPOKAJAMY...i ODKŁADAMY-

        NIGDY nie pozwalamy ryczec w łózeczku- by w stresie nie bało sie porzucenia, nie moze w taki sposob odczuwac samotnosci.

        W pierwszy dzien głównie utulałam, odkładałam i nauka samodzielnego zasypiania trwała ten jeden dziensmile W nocy juz wiedziała, o co mi chodzi.

        Tym sposobem juz wiele moich znajomych i w rodzinie nauczyło dzieci spac samodzielnie.
        Nie usypiaj dziecka przy piersi, nie usypiaj na rękach, ani w wózku- Ty tez bys była wystraszona, gdybys zasneła w salonie na kanapie a obudziła sie w sypialni. Mozesz stworzyc małej rytuał- jakas lapeczka z projektorem czy z szumem deszczu czy muzyczka...
        • bei Re: miekka pipka :( 14.04.11, 23:07
          a spanie razem- ja lubię wygodę, lepiej postawic łózeczko tuz przy Waszym łózku- są takei dostawki, gdzie zdejmujesz burtę na noc--niż stresowac sie, ze przygnieciecie, ze wdycha Wasz pot...a seks?
        • madame_zuzu Re: miekka pipka :( 16.04.11, 11:40
          Mnie też sie udało dzięki radom zaklinaczki nauczyc Młodego samodzielnego spania w łóżeczku.
          Niestety trwało to gdzIeś tylko do 1 roku, może 1,5 roku i Młody sie zbuntował i śpi tylko ze mną. Nie ma innej możliwościuncertain Cierpliwie więc czekam, aż mu się odmieni
    • bluemadlen-1 Re: miekka pipka :( 15.04.11, 09:55
      pierwszy miesiąc spał z nami w łóżku , a od tamtej pory sam z wyjątkiem choroby jak się zdarzy.Tez był na piersi do 1,5 roku mimo to spał sam odkładany po jedzeniu do łóżeczka.Stanowczym trza być nie miętkim,
      • a-inka Re: miekka pipka :( 15.04.11, 11:52
        Mój obecny ośmiolatek,też długo cyckowy,spał ze mna długo,oj długowink.sama nie wiem,czemu tak wyszło...
        starsza córa od początku tylko w łóżeczku,ale ona była butelkowa ,no i nasz ukochany ewenement-najmłodsza córa-bałam się,że będzie powtórka z młodego,bo tez na cycu i spała z nami,ale w okolicach pół roku zycia sama zrezygnowała z piersi i zaczęła spać w łózeczku.Ba,zaczęła przesypiac noce,ku naszej wielkiej radości i sama,samisieńka zasypia,bez zadnego bujania itp.Pomogła rutyna:kapiel,mleko,pozytywka i ma taka ukochana poduszkę,czase oglada sobie jeszcze książeczki i ...zasypia.
        Tak więc,każde dziecko jest inne,z najmłodszą pierwsze pół roku to była droga przez mękę i zazdrosciłam wszystkim,którym dzieci spały ciegiem cztery godziny w nocy.
        Zobaczysz,z dnia na dzień będzie lepiej.Moze zasada małych kroków się sprawdzi-jak mała ma dobry humor w ciagu dnia,wkładaj ja do łózeczka i niech sie oswaja?
        Pozdrawiam ciepłosmile
    • moninia2000 Re: miekka pipka :( 15.04.11, 12:12
      Nie rozumiem takiego podejscia, "miekka pipka"... Czyz to nie jest naturalne, ze malenkie dziecko chce spac/byc z mama wciaz?
      Pewnie, ze masz swoje sprawy i z czasem sie pouklada, ale nie widze problemu, abys z Nia spala/byla..
      Ja przynajmniej tak robilam, widze to jako bardzo wskazane i naturalne. Nasza corka ma teraz 5,5 lat, spi sama od dawna bez swiatel, bez problemu...
      Na poczatku spalismy z Nia, poza tym zawsze byla z nami w pokoju, z czasem sie przeniosla, wyszlo to naturalnie..
      Zalezy od Twego podejscia.
      Czesto z Nia na plecach robilam rozne sprawy (chusta, plecak), uwielbiam kontakt z Nia, widze to nie tylko jako mila sprawe, ale i naturalna potrzebe!
      Najwyrazniej Twoje dziecko potrzebuje bliskosci, kontaktu...moze odpuscisz zasady i po prostu dasz jej to?... Nie obraz sie, to moje zdanie...
    • mallard Dezetta! 15.04.11, 22:16
      Ty to jesteś specjalistką od tytułów,
      Ci powiem! wink
    • bacha1979 Re: miekka pipka :( 16.04.11, 08:17
      mam wrażenie, że niesamowicie Ci zależy na opinii koleżanek z magla i ten watek to takie tłumaczenie się...uncertain Nie rozumiem szukania akceptacji u osób z forum , zupełnie obcych...
      • grave_digger Re: miekka pipka :( 16.04.11, 08:42
        skąd wiesz, że są to dla niej zupełnie obce osoby?
        • bacha1979 Re: miekka pipka :( 16.04.11, 11:06
          Nie no, biję się w pierś, nie obce- widziała je z 5 razy, faktycznie to już nie obce...:p
      • dezetta Re: miekka pipka :( 16.04.11, 13:09
        Czytamy ze zrozumieniem.. Pytam o rady a nie opinie, widzisz różnicę?? Uhh..
      • doral2 Re: miekka pipka :( 16.04.11, 19:36
        bacha1979 napisała:

        > mam wrażenie, że niesamowicie Ci zależy na opinii koleżanek z magla i ten wate
        > k to takie tłumaczenie się...uncertain Nie rozumiem szukania akceptacji u osób z forum
        > , zupełnie obcych.."

        na pijalni nudy, że wpadłaś na magiel przyjebać się do kogoś??
        • bacha1979 Re: miekka pipka :( 16.04.11, 21:06
          na pijalni nudy, że wpadłaś na magiel przyjebać się do kogoś??


          Pudło. Wiesz niektórzy mają również inne rozrywki, nie tylko forum...smile Rozumiem, że dla ciebie to albo pijalnia albo magiel dostarcza emocji. Ale ja nie jestem tobą..tongue_outtongue_out

          PS. To ciebie, ty itp. to nie przypadek..tongue_outtongue_out
    • iw1978 Re: miekka pipka :( 16.04.11, 20:42
      No jesteś miękka pipka smile Ja zresztą też. Starszy spał ze mną póki był karmiony piersią. W dzień jakoś się dawał odłożyć. Roczny spał sam w łóżeczku, czasem wpadał do nas nad ranem.
      Młodszy ma rok i nadal karmiony piersią, więc dalej śpi ze mną. Dwa miesiące temu w akcie desperacji nauczyłam go samodzielnego zasypiania wieczorem, bo już się nie dało tego znieść (zasypianie na rękach, niemożność odłożenia). Stwierdziłam, że skoro zaczyna już w czasie lulania wyć, to powyje w łóżeczku. Najdłuższy pałcz trwał pięć minut plus kilka pojedynczych jęków. Gdyby trwał dłużej, nie dałabym rady. W dzień śpi kiepsko. Raz dam radę go odłożyć, raz nie. Jak pogoda sensowna, stawiam w wózku na balkonie - zasypia momentalnie i śpi trochę dłużej. Znoszę to, bo ogólnie jest słodki i bezproblemowy, więc i tak mam sporo luzu smile
      W Twojej sytuacji przeczekałabym. Mała jeszcze malutka. Potrzebuje bliskości. Z czasem będzie spała trochę lepiej i wszystko stanie się łatwiejsze. Przełamywanie dziecka, jeśli ten płacz trwa długo, jest moim zdaniem okrutne. Jeśli dziecko płacze 5- 10 minut, to ok, więcej jest dla mnie nie do przejścia.
      Dzieci są różne - jedno nauczy się spać w łóżeczku od razu, inne potrzebuje czasu. Do 18 spała z Tobą nie będzie.
      Możesz też pokombinować i z łożeczka zrobić dostawkę do Twojego - będzie dwa w jednym. To może być, choć niestety nie musi, kompromis akceptowalny dla wszsytkich smile
      • elske Re: miekka pipka :( 16.04.11, 22:35
        Kiedy urodziłam Kluskę, założyłam sobie, że wychowam ją bez smoczka i będzie od urodzenia spała w swoim łóżeczku. Po pierwszej nieprzespanej nocy po porodzie , zadzwonilam do męza o 6.00 rano, żeby przyniósł soczek do szpitala. Kluska miała tak silny odruch ssania, że miałam do wyboru : pierś przez 24h , albo chwila przerwy na smoczek. Cisza, która nastała po daniu jej smoczka "dzwoniła" mi w uszach tongue_out. Pomimo smoczka, spokojnie karmiłam Kluskę 1,5 roku piersią (sama zdecydowałam że kończymy karmienie , chociaż miałam duzo pokarmu i mogłam spokojnie karmić). Kluska na początku spała w łóżeczku , ale tak długo jadła w nocy, że dla własnej wygody karmiłam ją w naszym łóżku. I tak przeniosła sie na noc do naszego łóżka, spaliśmy tak we troje. Kiedy miała 2lata 4 mies przeprowadziliśmy się z kawalerki do dużego domu, Kluska dostała swój pokój i od tego dnia spi sama w swoim łóżku . Przychodziła do nas przez pierwsze kilka nocy i zostawała do rana.Pózniej przychodziła, żeby powiedzieć że chce spać w swoim łóżku tongue_out.
        Pózniej urodziłam syna. Młody od urodzenia nie przepadał za smoczkiem, wypluwał , więc nie wciskałam na siłę. Też piersiowy, od urodzenia spał w swoim łóżeczku , ale dostawionym do naszego łóżka o tak :

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/gQWabob66OVj8HyBdB.jpg

        Rano zawsze budził sie na mojej poduszce. Kiedy skończył 2 lata, przeniosłam jego łóżeczko do pokoju Kluski. Płakał w nocy pierwsze 3 dni. Już prawie rok śpi w swoim łóżku w pokoju z Kluską.
    • marghe_72 Re: miekka pipka :( 17.04.11, 00:02
      dezetta napisała:

      > to właśnie ja.. W kwestii spania mojej córki oczywiście. Od początku nie chciał
      > a spać sama w łóżeczku, zaczęło się w szpitalu gdzie pierwszą noc całą przerycz
      > ała odkładana po karmieniu, od drugiej nocy do teraz śpi ze mną bo to jedyny sp
      > osób żeby w ogóle spała. Za dnia zasypia przy cycku albo na moim brzuchu, odłoż
      > ona do łóżeczka budzi się i wyje po 30 sekundach. Nie jestem w stanie znieść te
      > go wrzasku, po pierwsze mi jej szkoda a po drugie moje uszy mają granice wytrzy
      > małości.. Proszę podzielcie się sposobami na poskromienie złośnicy bo ja, poza
      > przełamaniem jej przez przetrzymanie, nie mam pomysłu..

      Ja Ci niczego nie doradzę, bo moja spała ze mną prawie 2 lata..
    • paskudek1 Re: miekka pipka :( 20.04.11, 17:57
      też Ci niczego nie poradzę ale napisze że Cię rozumiem. Tzn rozumiem że chcesz aby dziecko spało w SWOIM łóżeczku a Ty chcesz spać z mężem. tez tak miałam, tzn chciałam spać z mężem 9jak już do nas dojechał). Mój był ciężki do spania bo sypiał krótko i ja w nocy wstawałam pi razy oko po kilkanaście razy. Ale wstawałam konsekwentnie i konsekwentnie po karmieniu zanosiłam do łóżeczka. Zasypiania w łóżeczku tez uczyłam metodą odkładania i tulenia. Tyle ze mój nie wył jednak tak strasznie.
      Mogę tylko życzyć dużo samozaparcia, zdrowia, szczęścia pomyślności.. a nie to nie ta okazja smile w każdym razie trzymaj się i rób tak jak TY czujesz bo potem możesz się jednak obudzić w sytuacji że w wieku 8 lat też będzie chciała spać z Tobą.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka