kan_z_oz
14.02.19, 01:42
Wyciete z watku o pierdułach.
Re: Wtorek
xurek 12.02.19, 21:53
w pociagu do domu przezylam dzisiaj "zderzenie" z "trans gender" z ktorego do teraz nie moge sie otrzasnac. "Czlowiek" (bo do teraz sie zastanawiam, jak te istote mam nazwac) siedzacy na przeciwko mnie prowadzil bardzo glosna konwersacje telefoniczna z przyjaciolka na temat swojej obecnej sytuacji, od ktorej nie dalo sie uciec, bo pociag byl napchany i nie bylo gdzie. Zamknelam oczy, by przynajmniej nie patrzec, uszu niestety sie nie dalo.
Czlowiek bardzo piekny, pozbawiony (chwilowo?) plci. Glos zmieniajacy sie od zenskiego do chlopiecego, zero biustu, lekki wasik, kobiece rysy twarzy, geste czarne wlosy krotko obciete. Z przebiegu telefonicznego monologu wynikalo, ze osoba ta byla kobieta zyjaca w zwiazku lesbijskim i majaca w tym zwiazku corke. Teraz znajduje sie w czasie kuracji hormonalnej majacej przeksztalcic ja w mezczyzne, po ktorej ma nastapic operacja "dopasowania?" narzadow plciowych. Ma sie to ciagnac latami, bo lekarze wciaz odmawiaja pozytywnej opinii i kasa chorych nie chce zaplacic ciagu co najmniej 4 operacji.
Rownoczesnie istota owa zaczela (albo zaczal?) afere z jakims facetem, ale sie obawia, ze facej ja (jego?) rzuci, poniewaz za dlugo trzeba czekac na operacje narzadow plciowych (czyli facet gej?). Ze swoja poprzednia partnerka nie zerwala jednak calkiem, bo tamta wciaz ja kocha a ona (on?) nie moze sie zdecydowac i gra na dwa fronty, obydwa fronty o tym informujac, bo potrzebuje wiecej czasu, zeby sam(a) ze soba dojsc do ladu.
W miedzyczasie byla partnerka dostala zalamania nerwowego a urzad socjalny zabral corke, ktora jest teraz w rodzinie zastepczej rownoczesnie "szantazujac" partnerke, ze jezeli chce odzyskac corke, to musi sie przynajmniej "przestrzennie" rozstac z ta (tym?) transgender, co wlasnie ma miec miejsce, ale transgender nie ma sie dokad wyprowadzic, wiec by ohlonac wyjechal(a?) do tego meskiego partnera ale on naciskal, by sie z byla partnerka rozstala definitywnie i przeprowadzila do niego (mieszka w Wiedniu), czego nie byl(a?) w stanie zrobic, wiec wlasnie znajdowala sie w drodze powrotnej. Corke moze widywac tylko w obecnosci psychologa.
Jak juz wysiadlam z pociagu i wsiadlam do autobusu to bylam tak skolowana, ze zaczelam szukac w necie czegos na temat tych operacji. Znalazlam multum na temat przeksztalcania facetow w kobiety ale trudno bylo znalezc cos na temat zrobienia z pochwy penisa. Jak juz znalazlam to czytajac po calym ciele przechodzily mnie ciarki. Nie potrafie pojac, co musi sie dziac psychicznie w czlowieku, by zdecydowal sie na takie tortury i tak drastyczne pogorszenie wlasnego stanu zdrowotnego. Horror, po ktorym bede chyba spac jeszcze gorzej niz wczoraj.
Jak pomyslalam, ze ktos jest matka i partnerem i corka tego czlowieka to doszlam do wniosku, ze moje problemy z moja mama czy mezem czy synem to jest w porownaniu NIC.