Dodaj do ulubionych

lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie

18.05.11, 11:04
Byłam z młodą u neurologa, pani po 70 i dermatologa w podobnym wieku. Mam mieszane uczucia ale nie skłaniam się ku żadnej skrajności. Tak sobie myślę że z jednej strony na pewno posiadają wieloletnie doświadczenie ale z drugiej ich metody mogą być przestarzałe bo np. trzymają się jednego wypracowanego lata temu schematu. Trudno ocenić po jednej konsultacji. Średnio podoba mi się też to, że nie mają w zwyczaju informować pacjenta o swoich spostrzeżeniach i trzeba ich dopytywać a to ich lekko irytuje. Dostaje człowiek receptę i jedno zdanie wyjaśnienia a w zasadzie informacji i "bujaj się Fela, za tydzień kontrola". Moje wątpliwości biorą się stąd że 2 pediatrów zwróciło mi uwagę ze mała może mieć obniżone napięcie mięśniowe a pani neurolog jakoś nic na ten temat nie powiedziała. Skupiła się na brzydkiej skórze mojej córki i zleciła wizytę u dermatologa. Zignorowała nawet moje pytanie czy to normalne że moja córka przewraca się tylko na jeden bok. Pan dermatolog orzekł natomiast łojotokowe zapalenie skóry wiedząc że młoda na pokarmie przeciwalergicznym zaczęła robić znacznie poprawniejsze kupy. Dodatkowo piał z zachwytu nad zbawienną mocą maści ze sterydami, której to nie wykupiłam. Drugą przepisaną maścią jest wariacja na temat kwasu bornego.. Zamierzam też skonsultować młodą z innymi lekarzami tych specjalności, posłucham, popatrzę i wyrobię sobie opinię. A jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • prigi Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 11:33
      też mam mieszane uczucia-chodziłam swojego czasu do laryngolg na emeryturze. kobieta bardzo sympatyczna, dużo tłumaczy, ma czas dla pacjenta itd, ale na wszystko daje antybiotyki. fakt, że w moim przypadku dwukrotnie ratowala mi nimi życie (poważne zapalenie ucha), ale raz na początkowy stan zapalny też zaordynowała antybiotyk. przypadkiem wyleczyłam sobie wtedy ucho sama ciekłą parafiną bez stosowania leków.

      lekarze, do których chodzę na codzień są z grupy wiekowej 35-45 lat. i z nich jestem b. zadowolona, chociaż musiałam zmienić internistę ca.35lat właśnie, bo nie chciał przepisywać żadnych leków oprócz herbatywink
    • anna_sla Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 12:38
      różnie to bywa. Są lekarze "elastyczni", którzy mimo swego wieku ewoluują i tacy są najwartościowsi ale niestety sporo lekarzy w tym wieku już niestety się "zatrzymała" na jakimś etapie sprzed iluś tam i Ci już się nie nadają do pełnienia swego zawodu.
      • kinder0610 Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 13:33
        hm.. znam świetnego laryngologa ok 70 - problem z zatokami minął po jego leczeniu - nie antybiotykami. Ginekolog - po 60 - rewelacja. Kilku innych specjalistów ok 60 - super. Natomiast jedynie z młodego stomatologa jestem zadowolona, interniści ok 35 - do bani.
    • olinka20 Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 13:36
      Ech, z łezka w oku wspominam moja dermatolog, ktora juz była na emeryturze, ale jeszcze leczyła.
      Ba! Latala non stop na konferencje, doszkalała sie gdzie mogła.
      Dez to zalezy jk trafisz, ja sie boje młodych lekarzy, bo z ich rak jeszcze nigdy mnie nie spotkało nic dobrego.
    • mme_marsupilami Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 14:23
      Mam dwa przyklady. Leciwa lekarka laryngolog (chyba zdrowo pod 90tke), osoba absolutnie kompetentna i sympatyczna, bazujaca na lekach recepturowych, antybiotyki daje wylacznie po antybiogramie (!). Efekty leczenia widac, slychac i czuc.
      Stary balwan urolog, ktory potrafil zrobic wypis ze wskazaniem do hospitalizacji w trybie naglym. Lekarz przyjmujacy na oddzial zlapal sie za glowe.
      Nie ma reguly. Mloda skonsultuj jeszcze raz, nei zaszkodzi a pomoc moze.
      • bei Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 19:03
        Trudno postawić schemat- lekarz musi cały czas dokształcac się, znam i takich w wieku leciwych ale- pasjonatów zawodu i śledzących nowości, znam i młodych, co nie mają czasu na doczytywanie...
        • doral2 Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 19:57
          do młodego nie, do starego nie, do tego w średnim wieku tez nie, może też jeszcze nie douczony...
          to do kogo w końcu, he??

          i przełóżcie to sobie na inne zawody, nie tylko medyczne.
          na swoje na przykład....
    • lapwing123 Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 20:25
      Jeżeli jest to lekarz "na czasie" tzn. regularnie jeździ na sympozja, jakieś konferencje itp. to owszem. Wiek nie ma tu znaczenia, mogą być młodzi do doopy, bo sie nie doszkalają, a lekarz to niestety taki zawód, że całe życie muszą się uczyć.

      Dezetta jak chcesz to mogę podać Ci na priv namiary na dobrego neurologa, pracuje w czd, przyjmuje prywatnie poza Warszawą.
      • dezetta Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 19.05.11, 10:20
        Namiar jak najbardziej poproszę smile
    • figrut Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 20:27
      Wiek nie jest tu żadnym miernikiem "jakości" lekarza. Moje dzieci z mają pediatrę 37 letnią, czyli stosunkowo młodą - ilość antybiotyków przepisywanych przez nią wołała o pomstę do nieba (16 recept nie zrealizowanych przeze mnie). Dziewczyna która u mnie mieszka męczyła się z koszmarnie bolesnymi miesiączkami 6 lat. Pani ginekolog lat 58 nie potrafiła jej pomóc przez 5 miesięcy (przepisała tabletki antykoncepcyjne i kazała czekać....
      Pan ginekolog w tym samym wieku, mając 3 dni do miesiączki dziewczyny sprawił, że była to pierwsza bezbolesna miesiączka w jej życiu. Pani ginekolog wyposażenie gabinetu jak za króla Ćwieczka, z metalowymi wziernikami, do likwidowania nadżerki (na kasę chorych) kazała sobie dopłacić -" proszę nie dyskutować, to ja tu jestem lekarzem, wie pani lepiej ?" . Pan ginekolog - łazienka niemal w gabinecie, usg, jednorazowe wzierniki, rozmawia z pacjentką jak z dobrą znajomą, wszystko bardzo dokładnie tłumacząc.
    • esofik Re: lekarze w podeszłym wieku - co sądzicie 18.05.11, 21:27
      jeśli lekarz ma "otwarty" umysł to wiek nie ma znaczenia, a jeśli już to na plus ze względu na bogate doświadczenie

      ps nie lubię szufladkowania, zawsze mam skojarzenie z King Size'm
      • asiaiwona_1 dezetta 18.05.11, 21:42
        jeśłi chodzi o neurologa to polecam w centrum Arka drz Mazurczaka. Byłam u niego z Kudłatem jak wg pediatry nie chciała się podciągać i trzymać głowy w którymś tam momencie. A ten neurolog tak ją sprytnie "poobracał", że na moje oko laika oczywiście, Lena wszystko ładnie robiła. No widać było, że facet wie jak się za to wszystko zabrać. Tyle, że wizyta kosztowała mnie chyba ze 140 zł...
        • dezetta Re: dezetta 19.05.11, 10:19
          Cena nie gra roli, rzuć mailem namiar jeśli możesz smile
          • asiaiwona_1 Re: dezetta 19.05.11, 14:00
            A proszę - tutaj masz wszystko smile

            www.cmarka.pl/kontakt/index.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka