Dodaj do ulubionych

"problemy" jedzeniowe

14.10.11, 09:46
moje, nie młodej. Nie wiem co z tym zrobić bo źle mi z tym bardzo ale strasznie się denerwuje kiedy młoda nie chce zjeść tyle ile "ja sobie życzę". No kretyńsko to brzmi jak cholera zwłaszcza że nie chodzi mi o to żeby jadła jak kilkulatek czy dorosły. Zwykle zjada na dobę swoją stałą ilość (plus minus kilka mililitrów) ale ja i tak się złoszczę kiedy na konkretny posiłek zje mniej niż kilka dni wstecz o tej samej porze (mimo że w kolejnych posiłkach wyrówna ilość). Nie zmuszam jej broń Boże, aż tak mnie nie powaliło. Podejrzewam że zostało mi to po tym, jak przez ponad 2 miesiące jadła tylko tyle że się nie odwodniła i nie przybywała nic na wadze. Do jakiego lekarza powinnam się udać? Może Wy coś poradzicie zanim zacznę walić barana w ścianę.. No pojebało mnie doszczętnie, co tu ukrywać uncertain

P.S. Martwię się swoją manią karmienia zwłaszcza dlatego, że młoda jest całkiem zdrowa i rozwija się doskonale. Nie chcę jej wyprodukować zaburzeń odżywiania..
Obserwuj wątek
    • mme_marsupilami Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 10:01
      Tez tak mialam, bo niejadek straszny w dodatku sporo chorowal, ale nasza pediatrzyca stwierdzila: "dziecko zaglodzic sie nie da" i druga madrosc: "nie jestesmy w stanie okreslic apetytu drugiego czlowieka". Raz ma chec zjesc, a drugi niekoniecznie - jak kazdy z nas . Wyluzuj sie, skoro zdrowa.
      • dziewczyna_bosmana Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 10:07
        No ja to wszystko wiem dlatego piszę że mnie pojebało bo inaczej tego określić nie można. Pewnie mi kiedyś przejdzie. Dzięki smile
        • a-ronka kochana:) 14.10.11, 10:51
          problem jedzeniowy w mililitrach ?smile
          U mnie młodzież lat 16 i 8 nie diryjka wędliny,warzyw,owoców a chłopy na schwał plus zdrowe jak byki.
          Daruj sobie bo tylko dzieciaka i siebie umęczysz.
          • dziewczyna_bosmana Re: kochana:) 14.10.11, 11:15
            Mówię o mililitrach bo ona za nic nie chce łyżeczką, no wróg publiczny numer jeden. To samo butelką zje a łyżką nie tknie.
    • prigi Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 10:54
      ufff, skąd ja to mam.
      odkąd wróciłam do pracy nie jestem już wstanie określić ile dokładnie na dobę zjada mleka z kaszą, ile owoców ile obiadu. i jest lepiej. ze mną oczywiście wink ale wcześniej, karmiłam na śpiocha (ale wtedy faktycznie Adaśko mógłby na samej herbatce żyć), w pamięci dokładnie liczyłam ile zjadł i dlaczego tak mało? według wszelkich norm je o połowe mniej niż powinen, ale wyluzowałam odkąd waga się ustabilizowała a młody nie drze się na widok butelki z mlekiem,
    • pola.cocci Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 11:07
      daj malej swobode, daj jej zglodniec, zeby potem mogla z przyjemnoscia sie zasycic, nigdy nie zmuszaj do jedzenia, bo skutek bedzie odwrotny, daj jej do jedzenia cos dobrego (a nie same mililitry - mleka jak mniemam) - kajzerke, jogurt, owoce, marchewke... naucz ja jedzenie lubic, a nie "musiec"
      jako, ze podroze ksztalca to pozwole sobie zauwazyc, ze jest ogromna roznica miedzy podejsciem do zywienia niemowlat w polsce i we francji; nie spotkalam sie we francji z wazeniem dziecka co tydzien, czy co 2, ciaglym liczeniem ile przybralo na wadze, a juz szczegolnie po skonczeniu 6msc - dzieci rosna skokowo - przez 2 miesiace moze nic nie przybrac, a potem nadrobic i wcale nie musi do tego jesc 2 razy wiecej, dziecko ma jesc tyle ile chce - szczegolnie jesli przy tym jest zadowolone, nawet ciagle placzacym niemowlakom nie daje sie ciagle butli czy cycka, bo jedzenie nie jest tutaj rozwiazaniem na wszystkie problemy - to tak na marginesie (po lekturze watkow na "niemowlu")
      jak ja sie ciesze, ze trafilam na naszego pediatre, ktory ma takie wlasnie zdrowe i uspokajajace podejscie do wszystkiego
    • mamakarolla Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 11:20
      jeśli chodzi o lekarza to powinnaś iść do psychiatry wink

      daj córce spokój, wyluzuj, wszystko jest ok i tylko się cieszyć.
      a jeśli nie chce jeść łyżeczką to spróbuj metody BLW? Znasz?
      Dla mnie na początku była kolejnym eko udziwnieniem, ale wykorzystałam kilka pomysłów z niej.
      • dziewczyna_bosmana Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 12:19
        Psychiatra to się dawno kłania smile O BLW słyszałam, muszę nabyć książkę.
        • pola.cocci Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 12:30
          znajdz sobie forum, tam jest pelno informacji, bedzie taniej i szybciej wink
          • mamakarolla Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 13:20
            proszę:

            forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
            • dziewczyna_bosmana Re: "problemy" jedzeniowe 14.10.11, 16:07
              Dzięki !! smile
    • hanadoma Re: "problemy" jedzeniowe 15.10.11, 21:23
      pozbądz się "problemu" jak najszybciej, i jak będzie trzeba z pomoca specjalisty. wiem co pisze, "męczę" sie już ponad dwa latasad ... co najlepsze, córa je juz pięknie ale matce w głowie wiecznie sie kotłujesad takze widzisz nie Ty jedna jeb.....!
    • mandziola Re: "problemy" jedzeniowe 15.10.11, 22:19
      Ha.. skąd ja to znam...Mam takiego na stanie. Może żyć powietrzem. BLW pewnie tak, ale to nie na nerwy matki niejadka. Kup dobrą łyżeczke - ja miałam kanpola (czy jak tam) miekka (taka gumową) i to była jedyna z której jadł karmiony. Posiłki jadał w tym wieku siedząc na komodzie przy oknie. Nie było zabawiania itp. ale lubił przy jedzeniu patrzeć przez okno.
      Nawyki jedzeniowe unormowały sie jak zaczął móc jesc więcej (czyli mniej więcej to co my), więc sie nie zamartwiaj, że będzie całe zycie jeśc na szafcetongue_out.
      A rady nie przejmuj sie, przegłodź itp. schowaj do rekawa, bo to nie mozliwe. Mój syn o wodzie może wyzyc 3 dni. Wiecej nie ryzykowałam. Zatem jesli wszystko zawiedzie - karm butelka i olej nawiedzone wg. których dziecko w tym wieku NIE POWINNO. To Twoje dziecko.
      Ja piłam kasze z butelki dopóki nie skończyłam przedszkola i uwierz mi - traumy nie mam.
      • hanadoma Re: "problemy" jedzeniowe 16.10.11, 06:24
        Amen mandziola! jak słyszałam te dobre rady to nóż sie w kieszeni otwierał. Będzie dobrze! Niestey trzeba czasu. Ale może Twoja ma taki chwilowy okres...obysmile
    • guderianka Re: "problemy" jedzeniowe 16.10.11, 10:03
      Skoro już wiesz, że masz manię i że to irracjonalne to walnij tego barana o scianę. Nie ma innej metody na uświadomiony i zarcjonalizowany problem. Mam nadzieję, że pomoże wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka