Dodaj do ulubionych

przekleństwa

28.10.11, 20:34
dlaczego pewne słowa są uznawane za nieprzyzwoite i nie powinno się używać w towarzystwie??
na ten przykład "cholera". słowo jak słowo, określające daną jednostkę chorobową.
'kurwa" określa panią parającą się danym zawodem.
"psia mać" to inne określenie suki.
w odniesieniu do człowieka już nie jest takie miłe.
"suka" w odniesieniu do zwierzęcia to określenie płci.
w odniesieniu do człowieka już nie jest takie miłe.
dlaczego zatem w odniesieniu do człowieka ma już inny wydźwięk?
"pierdolenie" to inne określenie stosunku seksualnego.
"chuj" to odmiana słowa "penis".
dlaczego zatem penis jest dozwolony w użytkowaniu słownym, a chuj nie??
"wacek" to imię męskie, więc dlaczego to imię jest tak spsiałe w innym znaczeniu?
tudzież "grażynka"?

co sprawia, że zwykłe słowo staje się przekleństwem, słowem brzydkim, słowem niepożądanym w dobrym towarzystwie??
taki "lekki" wacek (4 amoreska) na piątkowy wieczór big_grin

ps. problem ten dręczy mnie już od dawna tongue_out
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: przekleństwa 28.10.11, 21:10
      Nie pamiętam jak inne wyrazy, ale jeśli chodzi o słowo "chuj" to mnie tłumaczono kiedyś, że pochodzi ono od staropolskiego słowa "chojak" czyli choinka. Pewnie ze względu na sterczenie big_grin.
      Wydaje mi się, że zwulgaryzowanie danego wyrazu zależy od kulturowych nawyków językowych na danym obszarze - vide przykład: na Górnym Śląsku "ciul" to to samo co "chuj" czyli inwektywa. W innych częściach Polski to słowo inwektywą już nie jest i oznacza buca.

      To moje dość ciężkie przemyślenia w sam raz na lekki piątkowy wacek big_grin
      • olinka20 Re: przekleństwa 28.10.11, 21:17
        Przypomniałas mi jak to dziecieciem nastoletnim będac uzyłam słowa ciul ( w kategorii debil/buc) przy moim tacie ( kotry pracował ze Slazakami).
        Boszszsz jaki opiernicz wtedy dostalam, że to okropne słowo.
        • doral2 Re: przekleństwa 28.10.11, 21:35
          ja pamiętam z dzieciństwa, że słowo "cholera" było tak strasznym przekleństwem jak teraz "kurwa mać", które skądinąd określa matkę kurwy czyli osobę parającą się danym zawodem.
          a w dzisiejszych czasach "cholera" to prawie jak przerywnik muzyczny.
          ciekawe, jak za 40 lat będziemy reagować na "kurwa mać"?
          zamierzam dożyć tych czasów big_grinbig_grinbig_grin
          • fajnyrobal Re: przekleństwa 28.10.11, 21:53
            Sądząc po namiętnym używaniu przez większość społeczeństwa owej ,,szczodrej pani" zamiast przecinka, kropki, przerywnika i wykrzyknika za 40 lat nie będziemy w ogóle reagować.

            A ,,kurwa mać" to nie mamusia owej szczodrej pani, tylko skrót myślowy insynuujący, że ową kurwą była(lub jest) mamusia adwersarza tongue_out
            • akasya Re: przekleństwa 29.10.11, 00:12
              Tak sobie zaglądam raz co jakiś czas na to forum, z reguły kiedy mam gorszy humor - niektóre wątki go poprawiają od razu smile

              Przekleństwa to jednak zupełnie inna która nie ukrywam, nurtuje mnie od dłuższego czasu. Jako że wykonuję pracę w której spotykam się bezpośrednio z ludźmi (jestem rezydentką i pilotką wycieczek) to nasłucham się niemało. I to co mnie najbardziej uderza to "wulgaryzacja" naszego społeczeństwa. Żeby nie było, że jestem święta - też klnę, a kiedy pracuję to zdarza się to bardzo często, ale w określonym, powiedzmy zawodowym, środowisku. Co ostatnio zauważyłam - ludzie mają coraz mniej oporów, albo powiedziałabym że nie mają ich już w ogóle, aby używać wulgarnych słów w towarzystwie zupełnie obcych osób! Już nawet nie chodzi o fakt, że jestem kobietą, bo babki nierzadko klną na równi z facetami, ale o sam fakt. A najbardziej mnie szokują sytuacje, kiedy widzę "szczęśliwą rodzinkę/rodzinki zaprzyjaźnione" - po 30-stce, wokół biegają dzieciaki od 2 roku życia do mniej więcej 8-10 lat, a rodzice zupełnie się tym nie przejmując "rzucają mięsem"... A mamusia, która wycierała twarz swojego 4-letniego synka i relacjonowała jakieś wydarzenie, używając "kurwy" jako przecinka i innych, przyjemnych słów zabiła mnie totalnie...

              Czy możecie mi powiedzieć z czego to wynika?? Ja młoda jeszcze jestem, to fakt, może czegoś nie rozumiem, ale kurczę niepojęte to dla mnie jest zupełnie!
              • rose.rouge Re: przekleństwa 29.10.11, 12:29
                Jak sama widzisz problemem nie jest samo przeklinanie, ale to w jakim towarzystwie i w jakich okolicznosciach sie to robi.
                Chciałam zwrócic uwagę że oprócz samego przeklinania (kiedy przeklina sie w takiej sytuacji ze wychodzi się na osobe niewychowana) bardzo irytuje mnie, kiedy juz ktos przeklnie, ale zamiast "kurwy" użyje "kuźwa". Myślę sobie wtedy: człowieku, jak już przeklinasz, miej odwage zrobić to raz a dobrze, a nie słodzisz te przekleństwa wink Wcale nie odbieram "kuźwy" jako mniej wulgarnego słowa czy też jako próby złagodzenia swego temperamentu, ale jako infantylizm który w tej sytuacji razi mnie jeszcze bardziej niż zdrowa "kurwa". To jak pierdzenie konwaliami, przepraszam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka