Dodaj do ulubionych

11 listopada - refleksja

07.11.11, 21:15
W związku ze zbliżającymi się obchodami zastanawiam się nad taką rzeczą. Dlaczego to ważne dla wszystkich Polaków święto sprowadzono wyłącznie do mszy, składania kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza i smutnych wypowiedzi kombatantów. Czemu radosna rocznica jest dołująca i szara. Można (a nawet powinno się) uczcić taki dzień z radością w sercu, zorganizować festyny z balonami, wesołe pochody, pokazy wojskowe, poopowiadać ciekawie o historii, przytoczyć anegdoty, odtworzyć scenki itd. Ludzi powinno się przyciągać do uroczystości a nie powodować że cieszą się z kolejnego "długiego weekendu" lub wolnego w pracy bo można posiedzieć w domu albo wyjechać. Dlaczego mamy w ten dzień unikać włączania telewizorów w których pokazują te przykrości. Na "zachodzie" na przykład narodowe święta obchodzone są z wielką pompą. Co jest takiego w polskim narodzie i w mentalności rodaków że wiecznie musimy się dobijać? Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:18
      Od lat mam taka własnie refleksje jak ty.
      Moze ktos madrzejszy mi to wyjasni, WHY???
    • mearuless Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:23
      nie wiem.
      moze dlatego ze 11 listopada nikt by nie wpadl na festyn bo kazdy ma depresje jesienna i ci co te obchody organizuja tez sa dotknieci obnizka nastroju i dlatego takie smutasne te obchody som???big_grin
      • olinka20 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:29
        Jaka depresja?
        Juz ci mowiłam, ze jak maja urodziny takie wybitne jednostki jak np. ja czy ty to nie ma depresjitongue_out
        • mearuless Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:35
          tyz prawda ale ci z rzadu i innych organizacji tego nie wiedza. przeca im kurfa swojej foty nie wysle zeby ich natchnac do napompowania 123556430000 bialo-czerwonych balonikow i ukrecenia tylez samo wat cukrowych w w/w kolorzebig_grin
          • olinka20 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:39
            Ale ale, jakbysmy wysłaly foty i twoje i moje??? big_grin
    • karra-mia Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:29
      bo my polacy wszystko świętujemy na smutno, refleksyjnie. Takie mam odczucia.
    • amoreska Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:38
      Może faktycznie jest to związane z kalendarzem przyrody - komu by się chciało pomykać na festyn, jak wokół zimno, o 16.00 już jest prawie ciemno, a w perspektywie nie lato i urlop tylko plucha i ziąb?

      Dinozaury jak ja pamiętają pewnie jeszcze pochody i festyny peerelowskie, no ale to był albo maj, albo lipiec.
      Amerykanom czy Szwajcarom łatwiej - oni swoje święta narodowe mają w lipcu i sierpniu wink
      • dziewczyna_bosmana Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 21:45
        A w głęboką zimę, mróz i walący śnieg nie ma problemów żeby iść na Pasterkę czy puszczać petardy na Sylwestra, rzucać się z dzieciakami śniegiem po ciemku o 16.00 i ciągać je na sankach?? Pogoda pogodą ale jakby postawili namioty z grillem i grzanym piwem to idę o zakład że i wielbiciele lata by nie pogardzili. Wszystko można tylko trzeba CHCIEĆ !!!
      • arwena_11 Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 19:06
        Na 11 listopada pochody w PRL-u?
        • amoreska Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 19:56
          Nie na 11 listopada tylko na 1 maja. I dodatkowo festyny z okazji 22 lipca. Doczytaj, proszę:
          Cytatpochody i festyny peerelowskie, no ale to był albo maj, albo lipiec.
    • beataj1 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 22:04
      Też to zauważyłam. Ale my jako naród uwielbiamy kombatanckie wspomnienia z zadęciem przemówieniami i okolicznościowymi kwiatami na wybranym grobie.
      Szkoda że nikt nie pomyślał by spróbować stworzyć jakąś wesołą tradycje związaną z tym świętem. Taką która uwzględni okoliczności przyrody. Jakieś, nie wiem, pikniki z wielkimi ogniskami albo coś związane z docenieniem świeżo spadłych liści może jakies szukanie poukrywanych jabłek w liściach (to dla dzieci). Cos co będzie wesołe i będzie ludzi łączyć. Amerykanie mają doroczne pokazy sztucznych ogni (ja wiem że to lipiec więc łatwiej). Fakt że to święto jest nowe więc jakoś nic jeszcze nie zdążyło sie utrwalić ale fajnie by było gdyby cos wymyślili. Bo tak jak jest jest smutno ponuro z nudnymi przemówieniami i paradą wojskową która interesuje tylko pasjonatów broni. Dla mnie nawet parada jamników jest ciekawsza od parady wojskowej.
      • mearuless Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 22:08
        a nie...to ja juz wole patrzec na tylko żołnierzy niz jamnikow.

        a moze zamiast zrzędzić zrobmy wlasnymi-wspolnymi silami plan imprezki i wyslijmy ja np. hance gronkowiec -walec? tudziez innym zacnym prezydentom innych miast.
        • mearuless na tyłki-mialo byc:D 07.11.11, 22:08

          • beataj1 Re: na tyłki-mialo byc:D 07.11.11, 23:00
            Ja z żołnierzy lecę tylko na marynarzy. No po prostu jak ich widzę w tych białych mundurach z tymi fajnymi butkami to mi majtki same spadają. A jak nie spadają to jestem je gotowa zdjąć przez głowę.
            • olinka20 Re: na tyłki-mialo byc:D 07.11.11, 23:08
              Beataj jestes mną ????? big_grin
              • beataj1 Re: na tyłki-mialo byc:D 07.11.11, 23:20
                Czyli nie tylko ja mam niezdrowe zafiksowanie na marynarzach. Ulżyło mi bo jak opowiadam koleżankom z wypiekami na twarzy o ich mundurach i tych białych butach to patrzą na mnie jak na świra. Całe szczęście że nie mieszkam w Gdyni tylko w mazowieckim bo dostęp do marynarzy niewielki. Inaczej mogłabym sie bardzo źle prowadzić (z nimi). Uff aż mnie dreszcz przeszedł smile
                • olinka20 Re: na tyłki-mialo byc:D 07.11.11, 23:35
                  big_grin
                  JA kazde wakacjer nad morzem odchorowywujewink
                  I w rodzinie mam marynarzawink
                • stokrotka-psotka dla Beataj1 08.11.11, 11:03
                  Beata, specjalnie dla Ciebie z tegorocznej promocji oficerskiej w AMW w Gdyni.

                  www.smw.ocalicodzapomnienia.eu/index.php?o=pokaz&katid=14&pkatid=25&jid=1&postid=579&podkategoria=Wydarzenia

                  Mam nadzieję, że dobrze skopiowałam.

                  Szlify oficerskie dostał też mój "mały" brat smile

                  S.

            • prigi Re: na tyłki-mialo byc:D 08.11.11, 06:37
              ojejku! ślinka mi poleciała na takiego pana marynarzabig_grin

              w moim kochanym mieściewink od kilku lat przyjeżdża wojsko ze sprzętem i każdy może sobie wejść do czołgu, rosomaka, wyrzutni, pobawić się bronią itd
              do tego jest paintball, grochówa i herbata z kotła. wszystko za uśmiech.
    • wrzesniowamama07 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 22:26
      Oj tam oj tam

      w wielu miejscach organizowane są jednak inne nieco obchody - w Warszawie Bieg Niepodległości, w Krakowie jest bodajże śpiewanie piosenek legionowych - w ostatnich latach były tłumy na Rynku. Nie wszędzie są tylko msza, wiązanka i pomnik. Ale może rzeczywiście za mało... Tylko że my mamy aż trzy święta narodowe - może za dużo? 3 maja i 15 sierpnia lepiej pasują na radosne świętowanie niż listopad.

      • red-truskawa Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 23:06
        A u nas w Poznaniu raczej na wesoło, bo to jednoczesnie jest swieto patrona miasta Sw Marcina i rogale pyszniutkie są.
        • olinka20 Re: 11 listopada - refleksja 07.11.11, 23:27
          Jadłam te wasze rogale podczas moejgo tournee rok temu.
          Strasznie słodkie są!!
        • zuzanka79 Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 20:12
          Rano jedziemy nad wodę na zawody wędkarskie i zakończenie sezonu z ogniskiem i pyszną wojskową grochówką. Potem w domu jakiś film familijny, obiad i odpoczynek by o 17 na wesoło i też w związku ze świętym Marcinem pomimo że to Opolszczyzna przejść z dziećmi w pochodzie z lampionami ulicami miasta na rynek, potem na rynku inscenizacja legendy o św. Marcinie, w ustawionym namiocie ciepła kawa i kołacz dla rodziców oraz herbata i rogaliki dla dzieci. Potem biesiada, konkursy .... i tak do 20 big_grin
          Oj, będzie się działo.
          • ez-aw Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 20:52
            Ja się trochę wyłamię. Oczywiście pamiętam o tym święcie, ale bardziej świętuję coś innego. Rocznicę poznania mojego męża. Zawsze staramy się coś zaplanować, nawet jeśli to będzie zwykły obiad w restauracji. Jakoś bardziej staramy się skupić na nas.
    • mandziola Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 00:19
      Bo My (kurwatongue_out tak to ja) jesteśmy smutni. Lubimy Bogoojczyźniane imprezy. Lubimy zwać sie Chrystusem narodów. Tak, to My dumni z porażek. A jak juz jest sukces to i tak jest Bogoojczyźniano.. a w konsekwencji smutno..
      • troll_only Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 09:08
        Takie swietowanie wynika zapewne z ciagu historii - moj dziadek, ktory wrocil do domu po 7 latach z jednej wojny pokiereszowany, ozenił, sie popłodził dzieci wybuchła druga wojna - został na nie niej ranny, rok po niej zmarł - kto sie miał cieszyc z rocznicy odzyskania niepodleglosci, ktora to data przypominała o jego smierci - matka ktora pochowała syna, zona- ktora została z 5 malutkich dzieci czy dzieci wychowywane bez ojca. W rocznice ludzie wspominali tych ktorzy zgineli a kazdy takich w rodzinie miał. Mozna obsmiewac ze lubimy cierpiec i płakac i smutac ale tak patrząc na historię to radosnie nie było, po prostu.
        A tak na marginesie: dlaczego w skali mikro to ceni sie indywidualnosc a w skali kraju to musimy jak inne narody robic festyny i jesc kielbaski ?
        • dziewczyna_bosmana Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 10:03
          To bardzo smutne co piszesz, prawda też że wiele osób cierpiało ale nikt nie zginął i nie cierpiał bez sensu. Ci którzy oddali życie za wolność zrobili to dla swoich dzieci, rodzin i trzeba się cieszyć z tego że się udało, że nie poszło to na marne. Trzeba śmierć tych ludzi uczcić poważnie bo właśnie oni na to zasłużyli ale jednocześnie radość z tej wielkiej rzeczy nie odbierze im chwały a wręcz jej doda. Nikt nikogo nie zmusza do pójścia na zabawę rocznicową ale ludzie zniechęceni smutkiem i zamknięci na obchody prędzej czy później o takich wydarzeniach zapomną, nie o to przecież chodzi..
          • mearuless a pamietacie to: 08.11.11, 10:13

            cos w tym jest:d
            www.youtube.com/watch?v=rQ2-m4YYqp0
            • troll_only Re: a pamietacie to: 08.11.11, 11:25
              a swoją drogą to od kilku lat chodzimy/robimy domowki z okazji swieta nieodleglosci i zawsze mamy cos na stole w barwach narodowych - w tym roku waniliowa panna cotta z domowym sokiem malinowym smile
              • dziewczyna_bosmana Re: a pamietacie to: 08.11.11, 11:34
                Przepis poproszę smile
                • troll_only Re: a pamietacie to: 08.11.11, 16:01
                  idea jest mniej wiecej taka
                  mojewypieki.blox.pl/2010/08/Panna-cotta-z-biala-czekolada.html
                  przepis raczej bedzie taki
                  smilekuchnia-zdrowie.blog.onet.pl/Panna-cotta-z-sosem-malinowym,2,ID431144560,n
                  albo taki big_grin

                  pomidoribazylia.blogspot.com/2011/11/panna-cotta-w-goracym-sosie-malinowym.html
          • troll_only Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 11:07
            masz rację ale tak naprawde cieszyc sie moze nastepne pokolenie, ktorego okrucienstwo wojny nie dotkneło bezposrednio, stąd myslę powolna aczkolwiek widoczna zmiana w sposobie swietowaniasmile
        • turzyca Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 17:25
          kto sie m
          > iał cieszyc z rocznicy odzyskania niepodleglosci, ktora to data przypominała o
          > jego smierci

          Nie wiem dlaczego rocznica 11 listopada 1918 miala przypominac o jego smierci, predzej spodziewalabym sie skojarzen z 1 wrzesnia, 8/9 maja czy 22 lipca.

          A radosci oczekiwalabym od tych, ktorzy nie byli zagrozeni konfiskata majatku za swoja dzialalnosc patriotyczna, ktorzy mogli w urzedach mowic w swoim jezyku ojczystym, ktorzy nie musieli podstawiac rak i tylkow pod rozge nauczyciela za mowienie w niewlasciwym jezyku.
          I mysle, ze oni sie cieszyli, ale potem przez 45 lat okazywanie radosci akurat w tym dniu, nie dosc ze zle widziane i moglo sie skonczyc nieprzyjemnie w razie donosu, bylo jeszcze gorzkim paradoksem w obliczu aktualnego stanu rzeczy. Oplakiwanie bylo jakos bardziej na miejscu. I zapomnielismy, ze sa powody, zeby 11 listopada naprawde sie cieszyc, ze mamy mnostwo powodow do radosci. Ot chocby fakt, ze piszemy na tym forum - po polsku, bez cenzury, bez ryzyka utraty majatku i wysylki na Sybir.
          Trzeba sobie te radosc uswiadomic, zaczac ja doceniac i cieszyc sie nia. smile

          > i kraju to musimy jak inne narody robic festyny i jesc kielbaski ?
          Festyny i tak robimy, tylko na smutno. A w koncu iles osob ma dosc smetow podczas tak radosnego dnia.
          A w ogole to mozemy nie jesc kielbasek tylko grillowac gesi i pozerac rogaliki - mnie tam wszystko jedno, jak bedziemy wyrazac radosc z tego, ze zyjemy w niepodleglym panstwie. Ale wyrazajmy te radosc, to nie jest powod do organizowania styp. (Moze byc i podniosla radosc, elegancki bal, piekna parada, nie upieram sie przy festynie. Ale przy radosci owszem.)
          • arwena_11 Re: 11 listopada - refleksja 08.11.11, 19:08
            A w Warszawie Muzeum Wojska Polskiego od kilku lat robi bardzo fajne spotkania

            www.muzeumwp.pl/aktualnosci/141,dotknij-niepodleglosci-w-muzeum-wojska-polskiego.php
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka