nikt mnie nie uprzedził, że jak ubiorę choinkę to pies mój ją najpierw obsika, a później będzie próbował się nią bawić i wyp....y(wywali) ją

Nasze pierwsze wspólne święta, pies jak widać choinką zachwycony. Całe szczęście , że ją złapałam i tylko kilka bombek na dole poszło

Mimo to się nie wystraszył i dalej wokół niej łazi i szuka szczęścia

Nie wspomnę o tym , że nikt nie uprzedził , że już nigdy mój chomik w spokoju nie połazi po mieszkaniu w kuli bo pies będzie próbował nim grać w piłkę

W ogóle to ja nie wiem jak ja do tej pory żyłam bez tego zwierzaka w domu

Codziennie coś wymyśli i zastanawiam się nad towarzystwem dla niego ze schroniska