Dodaj do ulubionych

Miłośniczki psów. Dlaczego

18.12.11, 21:28
nikt mnie nie uprzedził, że jak ubiorę choinkę to pies mój ją najpierw obsika, a później będzie próbował się nią bawić i wyp....y(wywali) ją uncertain Nasze pierwsze wspólne święta, pies jak widać choinką zachwycony. Całe szczęście , że ją złapałam i tylko kilka bombek na dole poszło sad Mimo to się nie wystraszył i dalej wokół niej łazi i szuka szczęścia big_grin
Nie wspomnę o tym , że nikt nie uprzedził , że już nigdy mój chomik w spokoju nie połazi po mieszkaniu w kuli bo pies będzie próbował nim grać w piłkę uncertain
W ogóle to ja nie wiem jak ja do tej pory żyłam bez tego zwierzaka w domu big_grin Codziennie coś wymyśli i zastanawiam się nad towarzystwem dla niego ze schroniska big_grin
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 21:35
      ja tam nie wiem
      https://lh6.googleusercontent.com/-49KfjomXHhA/Sy6Y9k3BugI/AAAAAAAAA94/ADnZaXmAb3I/w374-h281-k/DSC00042.JPG
      to moja psica robi z choinką, a raczej pod niąbig_grin
      nie przyszło jej do głowy bawić się drzewkiem,a le teraz się obawiam, że jak ani ona ani starszak nie miał takiego pomysłu, to młodszy za nich nadrobibig_grin
    • kiecha3 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 21:37
      pysiaczku, bez takiego zwierza w domu to faktycznie nudno...

      a może cudo ode mnie przygarniesz?? szukam mu odpowiedzialnego domu:

      tablica.pl/oferta/3-miesieczny-piesek-w-typie-teriera-IDz0Q7.html
    • i_b13 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 21:41
      zdejmij dolne ozdoby, bo wpierdzieli wszystko
      jak chcesz miec chomika żywego to niech w kołowrotku sie wybiega
      na sikanie nie pomogę, bo moje psy są na dworzu, po tym jak Bazyl walnął kupę na mój świeżo zakupiony dywan - ty wiesz jaką kupę robi 40 kilogramowy labrador? wrrrrrrrrr
      i mimo mojej wielkiej miłości do moich dwóch psów - więcej dwóch miec nie będę, ni chuja, one sie buntują, namawiają i robią mi pod górkę uncertain a potem przylezą takie ujeb...ne prosto ze stawu i błota i podepczą ci buty, uwalą spodnie i obślinią, i patrzą się tymi kaprawymi ślepiami, czy jakieś żarełko im skapnie dodatkowe, muflony jedne moje kochane smile
      • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 21:50
        No nie wmówisz mi że tego nie kochasz big_grin
        Mój w kupie nie raz upaćkany i ja go w rękawiczkach kąpie big_grin Cóż uroki.
        Labka miałam więc wiem jak wygląda 6 kup i 5 wymiocin po jednej nocy na przedpokoju w mieszkaniu, gdy pies się zatruł uncertain
        Mój chomik nie umie w kołowrotku big_grin
        Ja mam dziwne zwierzęta big_grin
        • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 21:56
          Kiecha porozmawiam z mężem.
          Teraz kwestia tego czy sprawdzony na inne psy, no i jak duży będzie, bo ja niestety preferuję mniejsze gabaryty ze względu na metraż no i dwójke dzieci i psa
          • kiecha3 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 22:10
            napisałam na gazetowego
            • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 18.12.11, 23:38
              A pies w łóżku to dla mnie nie problem, ja to uwielbiam big_grin Mieszkanie mam nowe czyste, ale pies jak ma ochotę na spanie w łóżku moim, czy dzieci może w nim leżeć jak jest czysty big_grin, ogólnie mi to nie przeszkadza, a ciepło psa jest rewelacyjne big_grin. Pies domowy nie brudzi się jak podwórkowy, nie oszukujmy się, pies na smyczy jest pilnowany robi co trzeba, trochę się zmęczy spacerem i do mieszkania. Dobrze wytarte łapy i sru do łóżkabig_grin
              Pies to moje marzenie z dzieciństwa, wiecznie sprowadzałam znajdy do domu i rodzice musieli znaleźć im dom, nie godzili się na psa mimo moich i siostry wielkich marzeń, więc przyrzekłam sobie , że w swoim domu będe miała psiaka i tak jest. Na razie mąż próbuje walczyć ze mną i z moim sercem do znalezionych zwierząt ale się poddał i to co znajdę ląduje u nas a później w dobrym domu, żaden zwierzak nie zostanie na ulicy gdy ja widzę że potrzebuje pomocy. Nawet dzieciaki z naszego bloku wiedzą gdzie ze znajdą przyjść gdy rodzice wyganiają je z domu ze znalezionym zwierzakiem big_grin
              Już nawet moja rodzina przestała ze mną walczyć , kłócić się i pogodzili się z tym że ja kocham zwierzaki i pomagać im big_grin ale nadal nikt nie rozumie po co mi pies w mieszkaniu, tyle , ze nie prowadzą już ze mną dyskusji. Nawet mama moja wzięła kotkę jak obiecałam, że dopilnuję sterylki, a teraz kochają się obie, nawet kotka mieszka w domu a miała być podwórkowa big_grin
              • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 08:31
                przeca ja pisałam historię mojej bullterrierki która przewróciła 3,5m choinke i poszła z nia na legowisko.... 2 x z rzędu....
                W tym roku mam 3 koty i szczeniaka bullterriera.... kupiliśmy choinkę w doniczce z nadzieją że taką trudniej przewrócić big_grin
                Szczeniak jednak z zapałem próbuje ją obgryzać /świerk kłujący!/ oraz zżerać światełka - bombki bedziemy wieszać jutro big_grin to będzie cyrk!
                • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 08:47
                  Domagam się zdjęć zwierzyńca!
                  A koty nie włażą na choinki? Nie ostrzą na nich pazurów? Pies odpuścił ale spał z nami w sypialni żeby go nie kusiła.
                  • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 08:52
                    zdjęcia kotów są w moim profilu, czy tez fotoforum.
                    Psa musze obfotografowac.
                    Tak czy siak Bulltterier to jest rasa która musi powąchać zapaloną świeczkę conajmniej 2 razy żeby się przekonac że to jednak nic fajnego....
                    Ponieważ ostatnio cały czas zapalam wieczorami świeczki to moja to robi co wieczór big_grin
                • lalinka11 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 08:49
                  U nas też pierwsza choinka naszej suki. A że choinka duża, a ona mała, to raczej się na nią nie porywa. Jedyne co wzbudza jej zainteresowanie, to pierniczki i cukierki, które wiszą w wyższej części, poza jej zasięgiem. I biedna chodzi, kombinuje, jakby się tam dostać, żeby to wszystko zjeść big_grin Istne tortury big_grin
                  • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 09:56
                    Opium zajmujesz się szkoleniem psów?
                    Możesz mi powiedzieć co mam zrobić żeby to nie pies wyprowadzał mnie na spacer a ja jego i żeby to była dla nas przyjemność a nie pies z nosem przy glebie przed siebie a ja mało ręki nie stracę? Dodam, że zatrzymywanie się gdy smycz napięta i czekanie aż rozluźni i dopieroruszam nic nie daje uncertain Od kilku miesięcy jest tak samo, jakiś nie kumaty jest big_grin
                    • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 10:43
                      w jakim wieku jest pies? jaka rasa? Zawsze tak miał czy nagle?
                    • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 10:49
                      U mojej siostry zadziałała taka uzda na pysk, jak pies ciągnął to mu głowe odwracało na bok i przestawał.
                      A musiała cos wykombinowac bo podejrzewam, ze wazy z 10 kg wiecej od swojego psauncertain
                      • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 10:52
                        to się nazywa halti, halter, gentle leader, obroża uzdowa.
                        Uniemożliwia psu ciągniecia ale nie uczy chodzenia na luźnej smyczy.
                        Polecam do stosowania przy dużej dysproporcji wagowej, przy psach z silnym nawykiem, przy nauce "luźnej smyczy" w chwilach kiedy chcemy/musimy gdzieś szybko dojść.
                        NIGDY n ie stosujemy takiej obroży wraz ze smycza automatyczną typu flexi.
                        Bo prawda jest taka że każdego psa da się nauczyć chodzenia na luźnej smyczy bo to my uczymy /nieświadomie/ ciągnięcia
                        • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 11:20
                          Tak wiem, ze nie do flexi.
                          Zreszta sama jej szukałam na roznych forach co zrobic i wszedzie nam ten halter polecali.
                          U nich sie sprawdził, a ona naprawde drobniutka jest, a pies jej sie nigdy nie wyrwał.
    • sylki Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 11:46
      Bo nasz biedaczek nie ma jak się wybiegać, też za kołowrotkiem nie przepada. Samego nie puszczę, bo raz pies, a dwa małe dziecię w domu uncertain
      • opium74 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 12:21
        allegro.pl/kula-dla-chomika-do-biegania-stojak-i2002117887.html
        • pysiaczek1234 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 14:01
          Pies ma rok, rasa beagle, ciągnie już tak z pół roku, wcześniej jak był mniejszy to więcej latał luzem i nie miał tyle siły, teraz niestety jak poleci za kotem to go nie mogę złapać, głuchnie i koniec. Wiem, że rasa ma to do siebie że nos przy glebie i idzie naprzód za węchem ale jak widzę inne to nie ma takiej ciąganiny jak z moim. On jak wymęczony już jest to idzie normalnie ale początek spaceru to tragedia.
          • opium74 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 20.12.11, 08:37
            po pierwsze pies ma cie w tyłku. Musisz cwiczyc skupianie uwagi i przywolanie.
            Zrobic mu zabawy wechowe.
            NIE uzywac flexi bo to same zuo suspicious
            aranzowac spotkania z milymi psami
            jesli musisz gdzies dojsc szybko to faktycznie mozna uzyc haltera. Jednak to bardzo mlody pies i u niego ciagniecie nie jest jeszcze nawykowe a wynika z ekscytacji i za malej ilosci cwiczen.
            • pysiaczek1234 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 20.12.11, 22:33
              Flexi mówię stanowcze nie!!!!!!! Było jakiś czas i niech spada, przecież kilka jego rozbiegów i pociągnieć i po fleksi a mi nie odpowiada, mam normalną smycz. Mam też 20 metrową gdy ma sobie biegać luzem. Innych zwierzaków się coś boi, staram się próbuję go do nich oswajać, ale jak miał 4 miesiące pogryzł go shi tzu i od tamtej pory psy omija, na początku niby się cieszy jak są daleko ale jak podchodzą to ucieka. Mimo to na spokojnie próbujemy ale jak widzę stres w jego oczach daje mu spokój. Żadnych drastycznych sposobów, już wolę jak mnie ręka boli. Mąż się uparł na kolczatkę, ale powiedziałam, że najpierw jego na niej poprowadzam zanim psu założę uncertain \Też myślę że muszę na sobie zwrócić jego uwagę bo jest strasznie rozproszony. I że w końcu w miarę wieku odpuści, na razie to taki szalony szczylek. W mieszkaniu posłuch ma, na dworze głuchnie
              • olinka20 Pysiaczek! 20.12.11, 22:39
                Sprobuj tej halti, serio mowie.
                A ty z Warszawki jestes co nie?
                Bo inaczej bym cie moim psem socjalizowaławink
                • opium74 Re: Pysiaczek! 21.12.11, 09:36
                  nie wyrośnie z tego. Ciągnąc ma nagrodę: porusza się do przodu i węszy, wiec zachowanie /ciągniecie/ się utrwala.
                  Z jakiego miasta jesteś?
      • pysiaczek1234 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 14:04
        Taka właśnie jest ta kula, zdejmujesz ją z tego stojaka i puszczasz po mieszkaniu , pokoju gdzie wolisz, ale jak mówię na psa trzeba uważać bo może próbować grać tą kulą z chomikiem w środku, i sami też musicie uważać bo niechcący i kopnąć można jak podlezie .
        • sylki Re: Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 14:09
          No to zrozumiałe wink
          Ale sam fakt, że jednak dziecko nie złapie w swój żelazny uścisk jest najbardziej istotne wink
          • pysiaczek1234 Re: Co to jest tak kula dla chomika? 19.12.11, 15:52
            No raczej dziecku będzie trudno się dostać do chomika oby tylko nie wzięło w rączki i nie zaczęło nim trząchać big_grin bo będzie nieciekawie. ALe przyznam , że super ktoś to wymyślił mój chomik nie chce w klatce w kołowrotku a tak śmiga po mieszkaniu i ma więcej swobody.
    • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:28
      Dlatego moja choinka stoi na zewnatrzsmile
      Moim psicom ostal jedynie kocyk swiateczny...
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2981582,0,1,P1010316.html
      • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:31
        Jeszcze raz
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/vBoPL61UBL79l4cbyB.jpg
        • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:38
          Piękne te twoje dobermany.
          Co prawda ta rasa to nie moja bajka, ale urzeka mnie ta ich "arystokracja".
          • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:44
            Dziekismile. Potwory maja prawie 10 miesiecysmile
            Wlasnie pracuje nad wczytaniem zdjec z nimi do albumusmile
            • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:49
              Oprocz bronienia pani moga tez sluzyc jako poduszkismile
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/WbxwzZm14iUZ6WalhB.jpg
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/PVt4pqh2iyON9f6BJB.jpg
              • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 19:54
                Co za postawa, te uszy!!!
                Boskie są, a juz poduszka mnie rozbroiłą.
                • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 21:35
                  Bo wiesz, jak sie zwinie w klebuszek to nic a nic jej nie widac i moze jej nie wywala z lozkasmile))
                  Wlasnie zaladowalam wiecej zdjecsmile
                  • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 21:43
                    Własnie ogladam, fajne potwory!
                    USzy miały przycinane czy jak? Bo w Pl juz sie nie tnie, a tu widze, ze maja opatrunki na uszach.
                    • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 19.12.11, 23:46
                      Uszy sa jak najbardziej ciete-hodowca cial u weterynarza kiedy mialy 8 tygodni, do nas trafily 9 tygodniowe i brzegi juz byly wygojone-bandazowanie bylo hardcore bo caly czas sobie wzajem zrywaly i obgryzaly. I tak cztery miesiace.
                      Ale teraz wygladaja sliczniesmile
                      • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 08:42
                        w PL jak i w calej cywilizowanej europie sie juz nie tnie.
                        Kilka ras moze i stracilo swoj wyraz ale uwazam ze dobrze sie dzieje. Okaleczanie innych istot dla poprawy "urody"...ech...
                        W PL kiedy jeszcze sie cielo robiło sie to w poźniejszym wieku psa. Chodzi o to ze nie powinno sie kazdemu psu ciac tak samo, kazdy ma troche inny kształt głowy i dobrym lub złym cięciem można wiele poprawić/ zchrzanic
                        Temat rownie kontrowersyjny jak przekłuwanie uszu u malych dziewczynek suspicious
                        No i podziwiam za wziecie 2 suk w tym samym wieku - spore wyzwanie szkoleniowe smile
                        • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 16:12
                          Jako ze moje sa wystawowe, powinny miec uszy ciete. Uszy sa zrobione dobrze, bo spotykam sie z wyrazami uznania, tylko jedna osoba ochrzanila mnie za 'barbarzynstwo'. A z wyzwaniem to prawda-co jakis czas walcza o pozycje w stadzie, na spacer musze zabierac je oddzielnie bo przestaja zwracac uwage na mnie a ciagna jak konie w zaprzegu, a sa w tym wieku, ze juz powinny uczyc sie chodzic ladnie na smyczy. Przerobilismy z nimi kursy posluszenstwa dla szczeniakow i podstawowy, w miejscowym Klubie Kynologicznym.
                          A szczerze mowiac doberman z ogonem i uszami wyglada dziwnie-bardziej jak wyzel.
                          • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 18:48
                            E tam, mozna sie przyzwyczaic, tak jak do pudla z ogonemwink
                            • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 20:24
                              Twoje faktycznie mają ładny kształt uszu, dobrany do głowy.
                              To czy się w ogóle zgadzam z cięciem czy nie to już inna para kaloszy smile
                              https://dobermanpuppiesblog.com/files/dex.17.04.05-.k.jpg
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6d/Dobermann_standing.jpg/250px-Dobermann_standing.jpg
                              i jeszcze jedna razsa która od zawsze była kopiowana:

                              kiedyś:
                              https://www.pies.pl/upload/3161_bokser1.jpg
                              dziś:
                              https://www.tkdogs.com/img/dog_shows/1065/amanda_marsowa_mina.jpg

                              Niecięte uszy u bokserów moim zdaniem fajnie poszerzają im optycznie głowę.
                              • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 21:27
                                A swoja droga to ciekawe, ze ludzie czepiaja sie kopiowanych uszu i ogonow, a nie ksztaltu splaszczonych pyskow u bokserow, buldogow, mopsow itp powodujacych problemy z oddychaniem, tego ze u buldogow angielskich kryje sie roczne suczkii zeby im sie biodra rozeszly bo w pozniejszym wieku moglyby rodzic tylko przez cesarke, wypadajacych galek ocznych ras z wylupiastymi oczami ( kiedy bylam asystentka u weterynarza w ciagu paru miesiecy mielismy kilka takich przypadkow), notorycznego zapalenia spojowek u ras z nadmiarem skory obciagajacej im powieki, i innych wynaturzen.
                                A za zabieg wykonany w narkozie i bolesny przez okolo tydzien , ludzie scigaja...
                                • kiecha3 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 22:02
                                  A swoja droga to ciekawe, ze ludzie czepiaja sie kopiowanych uszu i ogonow, a
                                  > nie ksztaltu splaszczonych pyskow u bokserow, buldogow, mopsow itp powodujacych
                                  > problemy z oddychaniem, tego ze u buldogow angielskich kryje sie roczne suczki
                                  > i zeby im sie biodra rozeszly bo w pozniejszym wieku moglyby rodzic tylko przez
                                  > cesarke, wypadajacych galek ocznych ras z wylupiastymi oczami

                                  myślę że to się bierze z niewiedzy - sama jestem przeciw kopiowaniu - ale wykazuje ignorancję w temacie - nie wiedziałam że takie cuda zdarzają się- to o czym piszesz to jakiś horror...... nie podoba mi się to...

                                  > A za zabieg wykonany w narkozie i bolesny przez okolo tydzien , ludzie scigaja.

                                  zabieg może i wykonany w narkozie i "boli" tydzień... jednak po co szczeniakowi taki zabieg i narkoza? czy to że ma uszy i ogon to znaczy że grozi coś jego zdrowiu? życiu?
                                  Nie,
                                  jego pan/pani ma wymóg "ładnego" psa.. i jest to chore - by zwierze cierpiało bo ktoś lubi sterczące uszy albo krótki ogonek...
                                  zresztą, skoro zgadzalibyśmy się na to, to powinniśmy przyklasnąć i temu(??!!): www.thepetitionsite.com/takeaction/476/619/334/
                                  • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 22:12
                                    Kiecha to straszneuncertain
                                    Podpisałam jakis czas temu.
                                    • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 22:45
                                      Piękne te dobermanki!
                                      Miałam dobermana w dzieciństwie i też zwał się Maks jak ten mój beagle teraz big_grin (zbieg okoliczności dzieci psa nazywały).
                                      Kochana rasa, i wbrew groźnemu wyglądowi to największe ciapy świata, jak zwiewał z podwórka to miał w duszy wszystkich i wszystko po prostu biegł, a jako pies zaprzęgowy do sanek był cudowny! Trzy razy został skradziony a i tak go chyba zwrócili bo zbyt mądry nie był big_grin Nie no żartuję, chyba wracał sam do nas .(niestety dopadł go rak),
                                      Obrońca rodziny cudowny, nikomu ze swoich krzywdy nie zrobi ale podwórka bronił, a wyglądem odstraszał nieproszonych gości.
                                      Boksera tez przerabiałam, tylko bokser był bez rodowodu i jak przeszedł z domu na podwórko bo tam uwielbiał być, dom to nie to co kochał, to urosła mu sierść big_grin zrobiła się sporo dłuższa, tak jakby się dostosował do temperatury.
                                      Setery irlandzkie za to to była miłość mojego dziadka, miał hodowle, piękne i wdzięczne psiaki.
                                      Ja mam w genach miłość do zwierząt.
                                      Koty, króliki, nutrie :p świnki morskie to zwierzaki które zawsze były z nami, a teraz jak mam już swoją rodzinę to mam na razie psa i chomika, króliczka odeszła uncertain
                                      • pysiaczek1234 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 20.12.11, 22:48
                                        Acha i o ile u boksera uszy nie cięte mi nie przeszkadzają (takie miał nasz) to już długi ogon nie wygląda fajnie, przecież nikt im tego na żywo nie robi, jest narkoza są leki.
                                        Może i nie powinno się tego robić ale zatracimy wzorce ras w ten sposób, a ktoś to po coś stworzył.
                                  • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 00:35
                                    To wina zmieniajacych sie wzorcow rasy.
                                    Owczarek niemeicki jeszcze trzydziesci lat temu mial prosty grzbiet-teraz wymagany jest opadajacy, przez co wiele psow cierpi na dysplazje biodrowa, bardzo bolesna chorobe. W dazeniu do miniaturyzacji, chihuahua maja czasem brak kosci skroniowej. Jamniki i bassety-nagminnie wypadajace dyski. gdyby tak przejrzec, powinno sie przestac hodowac kilkadziesiat ras.
                                    Kopiowanie uszu i ogonow powodowane jest tym , do czego te rasy sa wyhodowane -sa to rasy bojowe/obronne, a ucho i ogon sa bardzo narazone na uszkodzenie.
                                    Kopiuje sie rowniez wiele ras mysliwskich np teriery, pointery, gdzie skraca sie ogon do 2/3 dlugosci i tez jakos nie slysze protestow.
                                    • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 09:22
                                      bullterriery jakby nie było rasa bojowa a nic nie mają kopiowane suspicious
                                      Tylko dowcip polega z innymi chorobami na tym że MĄDRY, UCZCIWY, ODPOWIEDZIALNY hodowca tak dobiera osobniki do rozrodu aby tych chorób było jak najmniej.
                                      Bada się psy w kierunku dysplazji bioder i łokci, robi się badania serca, oczu, tarczycy, słuchu, nerek- nie wszystko u każdej rasy ale to co potrzeba.
                                      Kiedyś się skracało ogony i uszy - ale teraz walki psów są zabronione więc po co to robić? uncertain
                                      Zresztą dysplazja i inne choroby nie są tylko pzrypadłościami ras. Fakt niektóre wystepują częsciej u danych ras ale i "polskie owczarki podwórkowe mocno mieszane" też cierpią na wiele chorób....tylko kto by się przejmował, jak pies nie wstaje to łopatą w łep i do piachu.
                                      Wydaje mi się mityczna większa chorowitośc psów rasowych wynika po częsci z tego że osobniki ludzkie decydujące się na psa rasowego są bardziej na nim skupione i częsciej dostrzegają drobne symptomy róznych niedomagań.... nie wiem jak to ująć.....
                                      • olinka20 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 10:20
                                        Ujełas to dokladnie tak jak jest, pies przy budzie to pies uzytkowy, ma pilnowac domu, a nie chorowac ( wg wiekszosci włascicieli) po co takiemu opieka wet? ( oczywiscie ja to ironicznie pisze, zeby nikt nie myslał,ze ja tak uwazam).
                                        A co do ON, to kiedys to były piekne psy, teraz widze same bidy z opuszczoną dupą, które zyją góra 10 lat, bo tył odmawia posłuszenstwauncertain
                                        • opium74 Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 10:46
                                          wiesz... teraz wiele ONów zwłaszcza w niemczech jest badanych w kierunku dysplazji i niestety pojawia się ona nawet ze skojarzeń gdzie i rofdzice i dziadkowie sa wolni od dysplazji.
                                          ONom wysiada jeszcze często tarczyca.
                                          Moim zdaniem to też jest kwestia tego że opieka weterynaryjna poszła do przodu.
                                          Robi się RTG, badania krwi USG. Kiedyś pies po prostu zdychał i nikt się nie zastanawiał dlaczego. Teraz często gabinety weterynaryjne sa lepiej wyposażone niż przychodznie dla ludzi smile
                                • rose.rouge Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 13:33
                                  >wypadajacych galek ocznych ras z wylupiastymi oczami
                                  Mówisz poważnie? Pierwsze słyszę,to musi byc okropne! Jak to wypadają gałki oczne? Na podłogę czy zwisają jak na nitce? Sorry, głupie pytania ale nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić...
                                  • hamerykanka Re: Miłośniczki psów. Dlaczego 21.12.11, 16:27
                                    Zwisaja na nerwie. Sa zasinione. Jesli pies w ciagu kilku(nastu) minut dostanie sie do wet , ma szanse na uratowanie oka, z widzeniem gorzej. Jesli nie, zostaje tylko amputacja i zaszycie powiek.
                                    Widzialam to u pekinczykow i szpicow miniaturowych-jeden , bardzo agresywny, po operacji juz, tak sie wkurzyl na mnie ze probowalam go wyjac z klatki na zastrzyk, ze krew doslownie sikala po scianach z uszkodzonego miejsca-trzeba go bylo usypiac i zszywac na nowo...
                                    Jesli oczodoly sa plytkie, a u ras ze splaszczona "twarza" tak jest, niestety to dosc czesta przypadlosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka