Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mavic Crossmax ST - warto ?

    IP: 212.160.238.* 21.12.07, 09:16
    Witam,

    Taki mały dylemat na sezon ogórkowy. Otóż mam/mogę mieć do kupienia
    Mavic Crossmax ST. Wiem ile kosztuje Mavic „z półki”; myślę że jak
    dobrze pogadam to wyjmę za jakieś 70% sklepowej ceny (kółka są
    częścią Kelly’s Sabotage – nagrody sprzedawanej na części).
    Pytania:
    1. Jestem na 99% zdecydowany na zmianę hampli na tarcze. Te
    kółka są akurat pod V-ki, ale mają ceramiczne obręcze, które
    (jakoby) poprawiają siłę hamowania „na mokrym” o 20%. Ile w tym
    prawdy ?
    2. Jak nie Crosmaxy to co ? Czy taki zestawik:
    Piasty Ringle Flea/ obrecze Mavic 717/ szprychy DT Competition da
    radę ? Kółka wagowo bardzo podobne do tych Crossmaxów, a parę stówek
    zostanie. Ważę 75-78 kg, plany na 2008 mam bardzo ambitne (maratony
    + wycieczki). Zwłaszcza chodzi mi o te piasty – zna je ktoś ? Czy
    szprycha DT Comp nie będą za słabe dla mojej wagi ? A może składać
    na starym dobrym XT ?

    Cholera, osiołkowi w żłoby dano…
    Obserwuj wątek
      • Gość: kondor Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.interq.pl 21.12.07, 14:53
        Nie zabieram głosu w temacie bo się nie znam.
        Zastanawiam się co sie dzieje z "Jacu"pewnie żona zapędziła go do
        paplańców i zaplombowała kompa.
        • Gość: Jacu Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 01:26
          Dzięki za zainteresowanie ;)

          Komp jest w pełni operacyjny, żona mu nie grozi bo jej nie mam ;)
          To jedyne narzędzie pracy jakie mam, więc raczej dłuższa rozłąka z klawiaturą mi
          nie grozi.

          Pewien problem "rodzinno/medyczny" dość skutecznie wywraca mój grafik i
          zwyczajnie nie nadążam go układać. Niemniej żyję, tyle że co chwila o innej porze ;)

          Pozdrawiam świątecznie ;)
          • Gość: kondor Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.interq.pl 22.12.07, 09:23
            ..."żona mu nie grozi bo jej nie mam"...
            Z okazji składania sobie życzeń proponuję zaglądać na inne forum i problem sie
            rozwiąże.
            No ale w ten sposób nasze forum mogło by sporo utracić.
      • Gość: wwwwwww Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.nsm.pl 21.12.07, 19:38
        Nie masz na co kasy wydawać? :P

        Rozumiem ze dzięki zmianie hamulców na tarcze chcesz poprawić hamowanie w syfie? Bo wagowo to raczej uzasadnione nie jest, ekonomicznie także.

        Na ceramikach nie jeździłem ale wieść gminna niesie iż powłoka lubi czasem odprysnąć - efekt jest taki ze potem hamulec szarpie a jak wiadomo ceramika twardą jest, wiec na to ze sie szybko zeszlifuje i wyrówna nie ma co liczyć.

        Poza tym wbrew temu co w prasie branżowej piszą i ludzie gadają wielkiej takie róznicy w wadze nie poczujesz.
        Bo tak naprawdę to z tym sprzętem tak jest ze ze płaci się bardzo dużo za bardzo niewielka różnice w działu/wadze, która dostrzega sie tylko przy pomocy redukowania dysonansu poznawczego :P
        Pamiętam jak pierwszy raz kupiłem leciutkie opony i dętki. Miałem wrażenie ze rower sam jedzie. Tyle ze po zmianie ich z powrotem na cięższe nie zauważyłem już różnicy w działaniu :)

        ja to bym złożył koła na jakiś w miare przyzwoitych piastach, dobrych szprychach i obręczach. Coś w miare lekkiego, mocnego, odpornego i bezobsługowego.

        Imo nie ma co cudować - tym bardziej iż z tego co piszesz zadnym zawodowcem nie jesteś - wiedz o tym iż zawsze gdzieś jest granica przy której przestajesz płacic za to co wykorzystasz a zaczynasz tylko karmić swoją cykloze.

        Zwróć uwagę iż waga tych kól na RINGLE FLEA (pod tarcze) to 1670 (1199 Zł) waga kompletu na XT to 1884(699zł) to 214 gramów mniej (na oba koła!) za 500 zeta wiecej. Myślisz ze warto ?
        • Gość: Slav4 Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: 217.70.56.* 21.12.07, 21:59
          > Nie masz na co kasy wydawać? :P

          No nie mam... Na co wydam jak nie na hobby ?

          >iż powłoka lubi czasem odprysnąć <
          Też o tym słyszałem

          > Rozumiem ze dzięki zmianie hamulców na tarcze chcesz poprawić
          hamowanie w syfie<
          Otóż to. Dostaję gęsiej skórki jak słyszę klocek zdarty do kości i
          szorujący po obręczy

          >Imo nie ma co cudować - gdzieś jest granica przy której
          przestajesz płacic za to co wykorzystasz a zaczynasz tylko karmić
          swoją cykloze<
          Jeszcze z tym walczę resztkami zdrowego rozsądku :o). Zobaczę ile
          mi zaśpiewają za te Crossmaxy, ale pewnie zostanę przy kółkach na
          Mavicach i XT. Przytnajmniej sprawdzone i wszędzie serwisowalne


          • Gość: wwwwwwww Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.nsm.pl 21.12.07, 22:37
            > > Nie masz na co kasy wydawać? :P
            >
            > No nie mam... Na co wydam jak nie na hobby ?

            tak mnie wzieło na refleksje bo w tym miesiacu prawie 70% pensji wydałem na rower :/

            A tak wogole to kup/złóż coś fajnego. Za cene tych mawików bedzisz miał prawie tak samo lekkie koła a spradzone i proste w obsłudze + komplet hamulców.
            No chyba ze zalezy Ci na UST ale nawet w takim wypadku można kupić fimowe koła XT za sporo mniej (950) wraz z gwarancją.

            Tak swoją droga przed ewentualnym składaniem nowych kól zerknij jak wyglada konstrukcja nowych piast XT 2008 - sa tansze ale jakieś dziwne :) kulki na wiankach i oś zintegrowana(? - w manualu sa opisane jako jedna czesc zamienna) z konusem - IMO tego bym unikał.
          • Gość: Jacu Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 01:11
            > No nie mam... Na co wydam jak nie na hobby ?

            Tłumaczenie się z wydatków warto zarezerwować dla skarbówki ;)

            > Jeszcze z tym walczę resztkami zdrowego rozsądku :o)

            Pieniądze szczęścia nie dają, ale ich wydawanie może być przyjemne ;)
            Generalnie "luksusowe" dobra konsumpcyjne są tylko troszkę ładniejsze, dużo
            ładniej opakowane i duuużo droższe od funkcjonalnie identycznych odpowiedników
            "średniego" segmentu - ktoś to musi kupować ;)
          • Gość: kondor Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.interq.pl 22.12.07, 09:26
            ..."Na co wydam jak nie na hobby"...
            No to sobie nachlapałeś.Ciekawi mnie co na to Iza?

            P.S Słońce się pokazało trzeba zmykać na trasę.
            • Gość: Slav4 Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: 217.70.56.* 22.12.07, 12:34
              ..."Na co wydam jak nie na hobby"...
              > No to sobie nachlapałeś.Ciekawi mnie co na to Iza?

              Iza właśnie zobaczyła że 31.05 w Tarnowie mamy Bike Maraton :o))))
      • Gość: Jacu Re: Mavic Crossmax ST - warto ? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 01:00
        70% ceny katalogowej to nie jest jakaś super okazja - kółka i inne części z
        górnej półki można trafić pod koniec sezonu za 50% (oczywiście prawo pierwokupu
        zwykle mają znajomi). Sam płaciłem 1200 za kółka po 2800 wg katalogu (identyczne
        3 lata później chodzą po 1000). Warto popytać zaprzyjaźnionych sprzedawców, na
        "stare" zastępowane "nowszymi" modelami od harfy da się trafić 50% (bodaj tyle
        płaciłem w grudniu w sklepie za sztućca łącznie z symboliczną marżą). Nie wiem
        jak stoją konkretne modele, ale warto pieczołowicie sprawdzić ceny rynkowe na
        kilku rynkach.


        ST nie znam, troche dywagacji "ogólnych".

        Ceramiki na obręczach ludzie sobie chwalą, powłoka jest trwała, poprawa jest
        bezdyskusyjna, są bardziej przewidywalne na błotku/mokrym a niektórym udaje się
        kilka sezonów startów. Powłoka czasem odpryskuje (lakier odpryskuje, nawet ząbki
        w korbie nie wytrzymują trafienia kamieniem) ale raczej nikt felgi z małym
        odpryskiem nie wyrzuca... znika problem zakładania nowych "szufladek" na trasie
        / hamowania butem - te 100km klocek chyba zawsze wytrzyma. Główny wybór
        fanatyków wagi.

        Czy to lepsze od tarcz - kwestia kryteriów. Wagowo Vki (choć tarcze za wagon
        pieniędzy + kontrowersyjne koła wagowo nie odstają).
        Funkcjonalnie lepsze wg mnie są tarcze - hydraulika ma swoje plusy, sporo
        "zatwardziałych" Vkowców się przekonało - osobiście mam wrażenie że ostro
        doganiam ludzi z Vkami na dochamowaniach (tyle że tych z tarczami nieraz też)
        ale to dość subiektywne i nie chce się spierać - ja wybrałem tarcze i nie żałuję.

        Sam brał bym te kółka w wersji DISC (no chyba że masz na lżejsze), Mavic robi
        śliczne kółka - wizualnie rower wygląda tak że nie żal kasy - składane kółka pod
        tym względem ustępują.

        Osobiście mogę poradzić trzymanie się tarcz - jak rozumiem finansowo odczujesz
        ten zakup, a tarcze mają tę zaletę że nie ma się o co bać - trudno uszkodzić,
        kamienie im nie straszne, od błota się nie zużywają itd. Kupowanie sprzętu
        którego będziesz "bał" się uszkodzić powoduje efekt dokładnie odwrotny od
        oczekiwanego - jak widzę kumpla trenującego (nawet w górach) na starym gruchocie
        bo mu się kółka (ponoć 1480g) uszkodzą/zużyją to mnie skręca.

        Co do Comp to spoko - revo pod tarcze bym nie wsadził (pod V sobie poradzą) -
        ważę tyle samo.

        Jak chcesz info o o konkretnych częściach to wal prosto na
        light-bike.com/forum/index.php (tylko poszukaj zanim zapytasz ;) - na 99%
        znajdziesz posiadaczy dowolnej drogiej części (foto rozwalonej pewnie też, ale
        nie ma się co zrażać...).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka