Taka mam refleksję z ostatnich kilku dni.
Przychodzą nowe osoby, ani be, ani me, no czasami że od dawna czytają i takie tam bzdety i od razu o radę pytają, zamiast przywitać się, CV, wódka, jak pan buk przykazał.
Ręce i cycki mi opadają, normalnie współczuję ich dziecią
A teraz macie mnie poprzeć i wyrazić swoją dezaprobatę dla tego procederu.