Dodaj do ulubionych

problem biblioteczny ;)

09.02.12, 13:30
no wiec tak, jako dzieciak "podstawówkowy" korzystałam z biblioteki osiedlowej..... czyli jakieś 15 lat no i hmmmm nie oddalam jakiś książek..... nawet nie wiem jakich uncertain

teraz jako bardziej "odpowiedzialny" człowiek chciałabym zacząć znowu z niej korzystać i tak... jak myślicie mają mnie wciągnięto na jakąś czarną listę? figuruje tam jeszcze? zajść pogadać i jak mają mnie to udawać głupa, ew. dogadać się i zwrócić jakieś inne książki na miejsce tych nie oddanych?
Obserwuj wątek
    • mallard Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:37
      cudko1 napisała:

      > ew. dogadać się i zwrócić jakieś inne książki na miejsce tych nie oddanych?

      Tak zrobić, na tym polega dorosłość (między innymi wink).
      • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:40
        wiedziałam, że tak mi każecie zrobić suspicious

        no i po co ja tu pisałam, teraz będę musiała zachować się przyzwoicie i zgodnie z moim i waszym sumieniem hehe
        • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:42
          no ale jak oni mnie jednak już nie mają? przyznawać się wówczas do przywłaszczenia? suspicious
          myślicie że trzymają moją kartę 15 lat?
    • hedna Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:41
      Lata świetlne temu,na poczatku liceum wypożyczyłam książkę o której oddaniu zapomniłam. Korzystałam z biblioteki w mojej miejscowości,natomiast ta książka gdzieś przepadła.Po przeprowadzce ową bibliotekę mam bliziutko,więc jakiś czas temu poszłąm tam z córką poksiążki. Wtedy okazało się ,że jestem "dłużnikiem" i nie wyporzyczą mi nic nowego,dopóki nie oddam tamtej książki lub innej w tej kwocie. W księgarni nie bylo,kupiłam od razu inną (tamta zaginęla) i wszystko jest ok.
      • hedna Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:42
        Nie wiem jak ja to zrobiłam,ze napisałam wypożyczą przez rz smile
        • mallard Re: problem biblioteczny ;) 14.02.12, 09:58
          hedna napisała:

          > Nie wiem jak ja to zrobiłam,ze napisałam wypożyczą przez rz smile

          Nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłem tego... wink
      • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:44
        o widzisz jacy skrupulatni no tongue_out

        a jak oddam to będą chcieli ze mną dalej współpracować? wiecie to jak ze zdolnością i wiarygodnością kredytową może być wink
      • prigi Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 13:44
        aż to pamiętliwesuspicious

        oddaj jakąś książkę, która ci zalega na półce
        • ez-aw Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 14:39
          Pytanie brzmi, czy oprócz oddania książki nie będziesz musiała zapłacić kary za długi czas niezwracania.
          Bardzo często tak jak, bo przecież nie oddałaś w terminie.
          • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 14:47
            eeeeeeeeeee nie strasz, wiesz jaka to byłaby kwota za 15 lat????????????????

            czy my przypadkiem nie mamy na stanie jakiś magielek pracujących w bibliotecesuspicious paskudek chyba co? - mam nadzieje że nie mylę nicka

            paskudek gdzie jesteś?? suspicious
            • sylki Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 14:54
              nie chcę cię straszyć, ale mnie właśnie straszą (fakt po 10 latach), ze jak nie zapłacę 200 czy 300 zł kary (windykacja) to sąd mnie czeka wink


              Wózkomania
              • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 14:57
                yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy ale oni do mnie od lat nie wysyłają żadnych upomnień 200-300 stówy powariowali czy jak, nie mam tyle wink
                • cudko1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 14:58
                  a tu jakieś przedawnienie nie obowiązuję?? smile
                  czy to na zasadzie zbrodni wojennych czy przeciw ludzkości, że się nie przedawnia?? suspicious
                  • sylki Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 15:33
                    haha, no liczę na przedawnienie suspicious
                    Podobno po 10 latach się właśnie przedawnia, tylko ja nie pamiętam dokładnie w którym roku to było big_grin
                    Zresztą nie są w stanie mi udowodnić, że nie oddałam książki.

                    Ta,k będę się zachowywać jak niedorosła osoba tongue_out, bo bibliotece mogę oddać i kilkadziesiąt książek w świetnym stanie, ale oni twierdzą, że to nie ich już sprawa, skoro nie ich, to nic nie dostaną tongue_out
                    A złodziejskiej firmie pokaze język
                  • doral2 Re: problem biblioteczny ;) 10.02.12, 21:33
                    cudko1 napisała:

                    > a tu jakieś przedawnienie nie obowiązuję?? smile
                    > czy to na zasadzie zbrodni wojennych czy przeciw ludzkości, że się nie przedawnia?? suspicious ..."

                    nie chcę cie martwić, ale wszystko się przedawnia oprócz nieoddania starej, obszarpanej, nieciekawej i nikogo nie obchodzącej książki do biblioteki osiedlowej.
                    gdzie nawet najstarsza mysz nie zauważyła jej braku.
                    ale się nie przedawnia.
                    masz przerąbane jak stąd do wpizdu wink

                    ps. przy okazji sprawdź pocztę.
                • sylki Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 15:30
                  Ale do mnie też nie, do mnie wysłała pismo firma windykacyjna, fakt, że na stare nazwisko i adres, ale wysłali.
                  W chwili obecnej, to już nie jest sprawa biblioteki, a tej właśnie firmy, choć tak naprawdę mogą mnie w pępek pocałować, to jednak sam fakt straszenia wkurza wink
                  • esofik Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 15:57
                    15 lat temu Cudak, była "głupią, nieodpowiedzialną smarkulą tongue_out" myślę, że można potraktować jako okoliczność łagodzącą big_grin
    • beataj1 Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 19:57
      Nie wiem jak jest teraz ale w bibliotekach w moim mieście była akcja "Maj miesiącem bez kar" i jak miałam jakieś zaległości załatwiałam je w maju.
      Może to jest rozwiązanie....
      • spicy_orange Re: problem biblioteczny ;) 09.02.12, 21:31
        ja od listopada zalegam z oddaniem książek - niby mam blisko ale w te mrozy mi się nie chce łazić jak już wyjdę z pracy przed 20.00. A się tak mi zeszło, bo jedna z wypożyczonych książek była taaaaaka nuuuuudna, i tak okropnie napisana, że czytałam ją wyłącznie podczas sesji na klopie. Że nie mam problemów natury klopowej, to trochę trwało. Książka nawet na papier toaletowy się nie nadaje ale że mam w zwyczaju czytać do końca co zaczęłam, to teraz zabulę za to gówienko piękną sumkę - bo książki leżakują u mnie w ilości szt 4 i każda podlega karze big_grin
        • jansen25 Re: problem biblioteczny ;) 13.02.12, 22:43
          spicy_orange napisała:
          ...czytałam ją wyłącznie podczas sesji na klopie
          Musiałaś o tym pisać? Bo ja czytam siążki z biblioteki również przy śniadaniu i jak sobie przypomnę, że ktoś ją okadzał w klopie, to ...... Kur.. już mi się odbiłosad

          I pytanie dla równowagi: Czy jest ktoś, kto NIE CZYTA na klopie?
          • solejrolia Re: problem biblioteczny ;) 13.02.12, 22:50
            ja nie czytam w klopie, i kompletnie nie rozumiem, jak można czytać w kiblu tongue_out
            • olinka20 Re: problem biblioteczny ;) 13.02.12, 22:57
              Normalnie, otwierasz i czytasz big_grin
          • spicy_orange Re: problem biblioteczny ;) 13.02.12, 23:59
            jak czytasz przy jedzeniu to pół biedy - ja dawniej jadłam przy czytaniu, a że czytałam dużo, to i dużo jadłam wink a do klopa zabieram tylko bardzo bardzo złe książki - nie pożyczaj takich tongue_out
          • sylki Re: problem biblioteczny ;) 14.02.12, 07:36
            Cytat
            Musiałaś o tym pisać? Bo ja czytam siążki z biblioteki również przy śniadaniu i
            > jak sobie przypomnę, że ktoś ją okadzał w klopie, to ...... Kur.. już mi się o
            > dbiło


            OJP ty tak poważnie, hahahaha
            Ja czytam na klopie, nawet najlepsze książki, tak samo czytam przy jedzeniu, jakoś nie jest mi z tego powodu niedobrze. Mało tego mam w nosie gdzie ktoś daną książkę wcześniej czytał big_grin
    • czekolada_kokosowa Re: problem biblioteczny ;) 10.02.12, 09:57
      Bibliotekarskim okiem : zawsze łagodniej i przyjaźniej patrzę na osobę, która przyjdzie, wyjaśni co i jak, spyta co dalej, jaki jest tryb postępowania w takim przypadku, ewentualnie sama zaproponuje książki w zamian. Kara za przetrzymanie może być jakaś, ale zawsze warto się spytać o możliwość rozłożenia na raty (jeśli jest wysoka). tak naprawdę bibliotece chodzi o zwrot książek i o kolejnego użytkownika a nie o pieniądze. Biblioteki są dla ludzi i trzeba o tym pamiętać smile
    • jk3377 Re: problem biblioteczny ;) 10.02.12, 18:31
      heheh nie sadze,ze przez tyle tat maja te kary..poza tym biblioteki juz sie skomputeryzowaly i beda ci nowe karty zakladac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka