Dodaj do ulubionych

Tel mi łaj

25.02.12, 22:46
W czwartek o 10.30 zadzwonili ze żłobka że młodszy puścił raz pawia i żeby go odebrać. Poszłam po niego- nic, normalnie się zachowywał, nie wymiotował, nie miał gorączki. Noc w porządku, dzień też. W nocy z piątku na sobotę pół nocy wymiotował...starszy dla odmiany, młodszy przespał całą noc. W dzień starszy biegunka, młodszy nic. Wieczorem starszy poszedł spać, młodszy się kokosił, przekładał na łóżku, w końcu puścił pawia. Ki chuj?
Weźta jakieś czary odprawcie bo ja wylecę przez balkon na tym moim 7 piętrze.
Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • ez-aw Re: Tel mi łaj 25.02.12, 22:52
      Jakiś wirus, z którym młodszy walczy i zaraził brata? Może młodszy ma większa odporność i dlatego masz tak na zmianę?
      Sytuacji współczuję, bo nie wiadomo czy w poniedziałek puszczać do przedszkola czy nie.
      • magiczna_marta Re: Tel mi łaj 25.02.12, 23:00
        W poniedziałek na 13 mamy lekarza, w czwartek jak go zabrałam ze żłobka to przezornie sobie zabukowałam przez net miejsce.
        Kuba mnie zwolni z funkcji matki jak go w poniedziałek do szkoły nie puszcze bo na "wycieczkę" do biblioteki miejskiej mają iść.
        Dałam młodemu Vomitusheel i poszedł dalej w kimę, żeby tylko noc przespał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka