Dodaj do ulubionych

sobowtóry

24.07.12, 10:26
jakby któraś chciała zobaczyć "hausa" na żywo wink to zapraszam do mnie, aż przystanęłam na ulicy jak "go" zobaczyłam, kropa w kropę haus

a w ten weekend widziałam Bartka Waśniewskiego, o ile nie jest za granicą to pracuje w ochronie w moim mieście suspicious

widziałyście jakieś sobowtóry? takie z przypadku a nie charakteryzowane?
Obserwuj wątek
    • schiraz Re: sobowtóry 24.07.12, 11:01
      Owszem, siebie. Zastygłam i do teraz nie mogę wyjść z szoku, ona również. Spotkałyśmy się przypadkiem w drodze na wakacje. Po prostu kropka w kropkę ja. Wymieniłyśmy się telefonami (to było trzy tygodnie temu) i nie wiem czy się jeszcze raz nie spotkamy.
      • cudko1 Re: sobowtóry 24.07.12, 11:12
        a może jesteście rozdzielonymi bliźniaczkami suspicious ??
        • 3-mamuska Re: sobowtóry 24.07.12, 11:25
          U nas w sklepie pracowała księża Diana.

          No nie mogłam sie na kobietę napatrzec.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
          • aniuta75 Re: sobowtóry 24.07.12, 11:31
            Widuję osoby podobne do kogoś znanego.
            Aleee podobnie jak Shiraz spotkałam raz swojego sobowtóra. Było to kupę lat temu, jeszcze w szkole średniej, na wycieczce szkolnej do Włoch, w Rzymie bodajże. Patrzyłyśmy się na siebie jak głupie big_grin. Tylko kolorem włosów się różniłyśmy a tak to wszystko kropka w kropę to samo, nawet fryzura big_grin.
            • schiraz Re: sobowtóry 24.07.12, 13:37
              Przepytałam rodzinę na ta okoliczność i zarzekają się, ze nie, nie mam bliźniaczki. Spotkałam tą dziewczynę w sklepie (w Biedronce smile ) i w zasadzie najpierw spotkał ją mój mąż z synem i oboje nie poznali, że to nie ja. Mąż nawet zaczął ją ochrzaniać, że mu kazała zrobić zakupy a nie dała gotówki a to Biedronka przecież i nie da się kartą płacić (jak pragnę zdrowia, że nie zorientował się, że 5 minut wcześniej miałam na sobie dżinsy i koszulę a dziewczyna miała płócienne spodnie i zwykłą bluzkę). Na szczęście nadeszłam szybko i szok! Stałam naprzeciw lustra, te same włosy, fryzura, podobny sposób ubierania. Przedstawiłyśmy się sobie i wymieniłyśmy się telefonami. Ona się spieszyła do pracy a my w dalszą drogę i dojrzewam do myśli, żeby zadzwonić do niej, mieszka 200km ode mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka