doral2 11.08.12, 19:11 chyba nie jest z wami tak źle? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jowitka345 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 19:18 cycki z przodu, cycki z tyłu i do tego jedna para gratis Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 19:21 cztery cycki i to na plerach! faceci muszą ją kochać!!! Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 19:46 nie wiem co napisać aby nie wyjść na czepiającą się jędzę. Niedawno sama miałam sporą nadwagę, teraz ważę mniej ale to jest codzienna walka z samą sobą i to naprawdę okrutne że chcecie sobie poprawiać samopoczucie osobą która jest co tu dużo mówić gruba. owszem nie musiała się tak pokazywać, ubierać dać się fotografować, ale tylko się pieprzy o tym że warto się czuć dobrze w swoim ciele,. żeby walić wszystko to co nas ogranicza, żeby nie przejmować się innymi, ale nie da się bo zawsze ktoś musi być lepszy od nas i poprawiać sobie naszym widokiem oczy i samopoczucie. Doral nie walę personalnie do Ciebie ale szkoda mi tej kobiety, szkoda mi wszystkich kobiet które wiedzą jak każdy dzień w swoim tłustym ciele jest dramatem, udręką i codzienną walką aby nie położyć się do łóżka czując do siebie jedynie obrzydzenie. Przepraszam że psuję wesoły wątek Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 19:51 daj spokój... o ile wkurwiają mnie docinki Grycankom, a ich matkę uważam za super hiper seksowną kobietę, o tyle fotografowanie się w takiej kiecce przy takich gabarytach jest dla mnie absurdalnie głupie i śmieszne zarazem. a samoakceptacja nie zależy od wagi. wiem o tym, bo to przerabiałam, przerabiam i zapewne przerabiać będę nie raz. Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:09 > a samoakceptacja nie zależy od wagi. wiem o tym, bo to przerabiałam, przerabiam > i zapewne przerabiać będę nie raz. samoakceptacja nie działa u wszystkich jak u Ciebie, to co upadla jednego podnosi na wyżyny drugiego więc może nie wnikajmy w to głębiej zgoda? Odpowiedz Link
jlo83 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 19:55 nie psujesz poruszasz ważną kwestię ja byłam pośmiewiskiem rówieśników przez wiele wiele lat,nie z powodu nadwagi, ale innego defektu niska samoocena została mi na zawsze - mimo, że defektu sie z sukcesem pozbyłam przystańmy na tym, ze każdy jest jaki jest, i nie poprawiajmy sobie humoru tym, ze ktoś ma gorzej/inaczej od nas Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:11 no to poruszmy dalsze kwestie. otyłość nie bierze się z powietrza, tylko z nadmiaru żarcia. mogę zrozumieć, że ktoś ma problemy, by otyłości się pozbyć. ale nie mogę zrozumieć, że wystawia tę otyłość na widok publiczny i to w taki sposób. zdjęcie zrobione zostało w supermarkecie walmart, a nie na plaży. i do kompletu Odpowiedz Link
jlo83 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:14 weźźź bo ja właśnie magnum white zjadłam i kindre bueno white też! a wcześniej z 15 pierogów ruskich z cebulka i śmietaną - mama robiła gościnnie ale na spinningu dziś byłam i na basenie, więc będę spać spokojnie Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:16 dlaczego nic innego tak nie razi? na ulicach mnóstwo dziwolągów teraz ( bez obrazy to ich sporawa) ale jednak wciąż wiesza się psy na otyłych które się ubierają tak a nie inaczej, może to my mamy problemy z zaakceptowaniem tego a nie one? naprawdę nie wiem czy teraz właśnie to ta kobieta powinna się wstydzić Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:28 moim zdaniem tak. powinna się wstydzić. bo się zaniedbała, a jednocześnie jakby o tym zapomina i epatuje niesmacznym widokiem. nie mówię, że ma włożyć worek, ale na boga, ja w rozmiarze 38 nie włożę tak kusych szortów i topu, bo wiem, że ani to seksowne, ani ładne, ani wygodne. w moim wieku. szokować na siłę?... Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:44 Shellerka czy to nie Ty założyłaś kiedyś wątek o tym jak strasznie chciałaś kupić pewną sukienkę i zadzwoniłaś do męża z informacją że jak ci dołoży to dasz mu dupy w dosłownym słowa tego znaczeniu? jesteś pewna że powinnas mówić o wstydzie i o szokowaniu? nie wydaje mi się bo ile razy widzę Twój nick to mi tamten wątek staje przed oczami i brak jakiegokolwiek szacunku do Twojej osoby więc gdybyś mogła to idź sie upić do swojego smutnego wątku bo pewnie znów masz się za co wstydzić. bez obrazy, mówię co myślę i nie będę się w delikatności bawić Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:31 tak, to byłam ja. i nie zrobiłam tego, żeby szokować, ale żeby dostarczyć rozrywki. rozumiem, że ta pani w kiecce uwidaczniającej wszelkie jej obleśności, też chciała dostarczyć rozrywki gawiedzi, skoro przyrównujesz ją do mnie. dlaczego w takim razie bronisz zaciekle jej, a mnie wypominasz wątek sprzed roku?.... Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 10:49 wypominam bo daję Ci do zrozumienia jak łatwo piętnować ludzi, dla Ciebie to kobieta z cyckami na plecach a Ty dla wielu jesteś tą dziewczyną od dawania dupy za sukienkę. Nijak nie potrafię inaczej Cię kojarzyć nad czym ubolewam trochę Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:37 serei napisała: > Shellerka czy to nie Ty założyłaś kiedyś wątek o tym jak strasznie chciałaś kup > ić pewną sukienkę i zadzwoniłaś do męża z informacją że jak ci dołoży to dasz m > u dupy w dosłownym słowa tego znaczeniu? jesteś pewna że powinnas mówić o wstyd > zie i o szokowaniu? nie wydaje mi się bo ile razy widzę Twój nick to mi tamten > wątek staje przed oczami i brak jakiegokolwiek szacunku do Twojej osoby więc gd > ybyś mogła to idź sie upić do swojego smutnego wątku bo pewnie znów masz się za > co wstydzić. > bez obrazy, mówię co myślę i nie będę się w delikatności bawić.." szkoda serei, że nie potrafisz ad rem, a jedynie ad personam.... Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 10:52 no szkoda szkoda, ale nie każdy jest ideałem prawda? Odpowiedz Link
esofik Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:44 serei, prośba... nie przenoś syfu z ematki, na magla ok?? Odpowiedz Link
jowita771 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 17.08.12, 13:38 > nie przenoś syfu z ematki, na magla ok?? BUAHAHAHAHA Odpowiedz Link
jowitka345 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 22:28 serei napisała: > Shellerka czy to nie Ty założyłaś kiedyś wątek o tym jak strasznie chciałaś kup > ić pewną sukienkę i zadzwoniłaś do męża z informacją że jak ci dołoży to dasz m > u dupy w dosłownym słowa tego znaczeniu? jesteś pewna że powinnas mówić o wstyd > zie i o szokowaniu? nie wydaje mi się bo ile razy widzę Twój nick to mi tamten > wątek staje przed oczami i brak jakiegokolwiek szacunku do Twojej osoby więc gd > ybyś mogła to idź sie upić do swojego smutnego wątku bo pewnie znów masz się za > co wstydzić. > bez obrazy, mówię co myślę i nie będę się w delikatności bawić > > kurczę wydawało mi się zawsze, że dawanie doopy mężowi nie jest, żadną niespotykaną sprawą... czyżbym się myliła??? każda z nas to robi za takie czy inne korzyści więc jedyne co tu " szokuje" to forma w jakiej była napisana ta informacja... no i kolejna sprawa, że to było jakiś czas temu więc wywlekanie tego po roku 0_0 jest potwierdzeniem, że niektórzy maja naprawdę nudne życie. Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 10:51 nie wiem jak mi kiedyś przyjdzie dawać dupy partnerowi dla korzyści aby coś dostać to się wypowiem na razie nie miałam takowej potrzeby zwykłe poproszenie o coś wystarczało. Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:28 wiesz co serei? tu nikt nie mówi o wstydzie. mnie nie śmieszy otyłość, tylko jej ostentacyjne upublicznianie. bo o ile w takiej sukienusi po domu można się włóczyć, to udając się w miejsce publiczne, a takim jest sklep, warto by było odziać się nieco bardziej stosownie. lub nie dziwić się, że kogoś to może rozśmieszyć. a co do dziwolągów innej maści, to proszę Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:40 Nie. Założyłaś wątek o temacie "na poprawę humoru dla odchudzających się" więc chodziło o wygląd, tuszę, o wygląd kobiety a nie o to w co była ubrana tak to odbieram Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 20:45 tak, na poprawę humoru dla odchudzających się. bo nie przypuszczam, by w naszym gronie był ktoś, kto ma sześć cycków, z czego cztery na plecach. i jeszcze raz powtórzę, otyłość generalnie powstaje od nadmiaru żarcia, a nie nadmiaru świeżego powietrza. jeśli się nie ma zahamowań, by się ubrać i pokazać w miejscu publicznym jak na wstawionym przeze mnie zdjęciu, można z tego wyciągnąć wniosek, że się nie ma też zahamowań względem nadmiaru żarcia. i tu niestety, ale nie licz na moje współczucie. Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 12:48 Istnieje dużo odmian otyłości, nie przewidzisz jak tłuszcz się rozłoży, jednemu wlezie w dupę, drugiemu w brzuch trzeciemu się rozłoży na plecach i jaki mamy na to wpływ? ja walczyłam z otyłością brzuszną, nogi miałam ok, ramiona też ale wyglądałam jakbym miała lada dzień rodzić. Na palcach jednej ręki można policzyć ile kobiet się NIE odchudzało na tym forum, nie ma znaczenia że staramy się zrzucić 2, 10 czy 20 kg każdy kto się odchudzał to się trochę zaniedbał skoro rozpoczął dietę, ale nie każdy umie sobie powiedzieć stop i z dnia na dzień zmienić swoje nawyki żywieniowe i tym samym życie. Mnie takie zdjęcie nijak do odchudzania nie motywuje bo powiedzenie sobie "o matko jaka locha muszę przestać żreć aby tak nie wyglądać" nie działa bo to po prostu prostackie. Cieszę się, że nie rozumiesz mojego oburzenia bo to znaczy, że nigdy nie musiałaś poczuć się źle z powodu swojej wagi, szczere gratulacje Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 13:02 ale powiedz, dlaczego lenistwo i obżarstwo, a do tego jeszcze fatalny gust wymagają wg ciebie tolerancji i zrozumienia, a już kochanie się ze swoim mężem i żarty na ten temat zasługują na pogardę? bo tego nie kumam. i żeby nie było. to nie ja wpadłam na pomysł powiązania tych dwóch wątków Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 13:06 nie chce mi się Ci tłumaczyć tego po to aby przeczytać komentarz "weeeeź" Odpowiedz Link
jowita771 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 17.08.12, 13:45 > kochanie się ze swoim mężem "kochanie się" z "będzie anal wieczorem - będzie sukienka" ma tyle wspólnego, co but z butonierką. Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 13:07 a z otyłością spotykam się na co dzień i z nią walczę z mizernym skutkiem. Odpowiedz Link
deelandra Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 21:00 > otyłość nie bierze się z powietrza, tylko z nadmiaru żarcia. czasem tak, a czasem nie jakies 3 m-ce temu, będąc w paskudnej kondycji psychicznej potrafiłam przez dwa dni nie jeść, bo zapominalam, w ogóle jadłam mało, ale niestety przytyłam 12 kg w jeden miesiąc, leki mnie tak załatwiły i w dodatku tak perfidnie, że wszystko poszło w brzuch i w cycki i jaka w tym moja wina? +12 kg przypominam w miesiąc Odpowiedz Link
felerka-88 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:25 ja nigdy w życiu nie nosiłam rozmiaru 36 ale nigdy tez nie nosiłam 44 zawsze imało się to w granicach 40-42 nie czuje sie gruba zresztą to nie ważne ale podaje rozmiar po to by napisac ,że ja mino mojego rozmiaru mam opory przed krótką spodniczką , króciutkimi szortami i teraz się zastanawiam łaj??? nie krytykuję otyłości , anorektyczek, itp. bo nie moja to sprawa ale na prawdę jak widzi się na ulicy kobiety ubrane w ciuszki o kilka rozm za małe to nie jest to ani apetyczne ani ładne. Podejrzewam ,że doral nie wstawiła by zdjecia osoby otyłej ale ubranej normalnie po to by się pośmiać... Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:29 a propos ciuszków o kilka rozmiarów za małych... Odpowiedz Link
felerka-88 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:32 zainwestowałaby w spodnie a nie kosz pełen żarcia!!! Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:33 w końcu wazne, ze moze na forum napisac, ze sie dopiela, czy weszła w dżiny sprzed ciąży Odpowiedz Link
felerka-88 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:46 weszła ale dupa wyszła.... Odpowiedz Link
esofik Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:51 dupa rządzi się własnymi prawami Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 21:56 oj tam oj tam. dupa jest dupa, a ona weszła i się zapięła. a ja kurwa z dwoma lusterkami popierdalam przed wyjściem... Odpowiedz Link
felerka-88 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 22:00 ja też lukam na siebie z każdej strony ale" dupeczke" ma git nie ma co Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 22:04 ty mi lepiej powiedz, jakim cudem ona te portki zapięła, bo moja wyobraźnia jest chyba zbyt płytka... Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 22:05 na leżąco. stara metoda Odpowiedz Link
sewa.49 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 22:26 albo na agrafke.....auc Odpowiedz Link
esofik Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 11.08.12, 23:01 w sumie dobrze, ze zdjęcie od doopy strony, bo nie chciałabym wiedziec jak wygląda przód w tych dobrze dopasowanych spodniach :& Odpowiedz Link
lolinka2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 20:59 promocja - druga dupa gratis Odpowiedz Link
jk3377 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 08:45 hahhaha no nie...juz sie nie mam czym przejmowac hahah Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 10:59 Możliwe że temat otyłych ludzi jest dla mnie zbyt bolesny i za bardzo biorę to do siebie przepraszam jeśli kogoś uraziłam Odpowiedz Link
dlania Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 12:32 Ja Ci dziekuje serei za wyrażenie mojego zdania. Myślenie - gruba, bo sie obżerała, w dodatku śmie sie ubrac niegustownie, to mozna sie z niej śmiac - jak widac dominuje w naszym idealnym społeczeństwie. Odpowiedz Link
shellerka Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 12:33 a... no to trzeba było tak od razu)) współczuję... to może dlatego mąż nie chce się z tobą bzykać, tylko ci daje wszystko ot tak, byle byś mu spokój dała mój zawsze próbuje ugrać coś dla siebie ps. nie zaczynaj się we mnie.... Odpowiedz Link
grave_digger Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 13:20 DORAL, ja się przyczepię jednej rzeczy, ponieważ myślisz, że otyłość wynika tylko z obżarstwa. 25 lat temu miałyśmy wypadek samochodowy maluchem - koziołkowałyśmy w rowie. moja mama wtedy doznała urazu głowy i uszkodziła sobie przysadkę mózgową. w ciągu roku po wypadku przytyła 30 kg. ma nadwagę jedząc mniej niż ja - nie obżerając się nigdy. nie mogę zajść w głowę jak to możliwe. jednak możliwe. z chudej osoby zmieniła się w osobę z nadwagą. nie da się tego cofnąć. próbowała różnych diet i ćwiczeń - cierpi strasznie, ale już się chyba z tym trochę pogodziła. nie może tego zmienić. jeden chłopczyk z przedszkola córki urodził się z jakąś wadą genetyczną i od urodzenia okropnie tyje, jest wielki (nie wysoki a szeroki) jak na swój wiek. nie widać wady genetycznej, widać jego otyłość (?). lekarze też rozkładają ręce. a klienci wallmartu są sławni - ale to amerykanie, nie polacy. Odpowiedz Link
robitussin Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 17:08 Podobnie nie z obżarstwa wynika tycie na kuracji hormonalnej np. w przypadku niepłodności. Albo generalnie zaburzenia hormonalne. Np. podczas dojrzewania, co spotkało córkę mojej przyjaciółki. Dziewczynka zawsze szczupła, w okresie pokwitania zaczęła zmieniać gabaryty nie do poznania, nie jedząc nic ponad to, co je reszta jej rodziny. Rozpacz, bo jej koleżanki tyją 2-3 kg rocznie, a ona w pół roku przytyła prawie 10 kg. W dodatku w momencie, gdy poszła do nowej szkoły, więc od razu otrzymała stosowną ksywę. Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 18:16 no i ? czy otyłość spowodowana czymkolwiek (chorobą, obżarstwem, wypadkiem czy z powietrza) daje prawo do tego, by tę otyłość TAK obnażać? ja rozumiem, że na plaży w stroju kąpielowym otyłości zakryć się nie da. ale to nie znaczy, że trzeba zaraz topless i w stringach. a idąc do sklepu można się odziać nieco bardziej stosownie. i jak już wyżej powiedziano, nie wstawiłam zdjęcia otyłej osoby ubranej normalnie, tylko roznegliżowanej wręcz nieprzyzwoicie. i to mnie śmieszy. a nie otyłość sama w sobie. Odpowiedz Link
robitussin Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 18:44 doral2 napisała: > no i ? No i to, że dopisałam się jedynie do postu grave, a w odpowiedzi na Twoje wcześniejsze: "otyłość nie bierze się z powietrza, tylko z nadmiaru żarcia" > czy otyłość spowodowana czymkolwiek (chorobą, obżarstwem, wypadkiem czy z powie > trza) daje prawo do tego, by tę otyłość TAK obnażać? A dlaczego nie? Kto im tego prawa broni? > ale to nie znaczy, że trzeba zaraz topless i w stringach. > a idąc do sklepu można się odziać nieco bardziej stosownie. Ale Ciebie to razi czy śmieszy? Bo jeśli razi, to jeszcze jestem w stanie rozumieć, choć na tej samej zasadzie kogoś może razić Twój styl ubierania się, a przecież nie będziesz dostosowywać się do cudzych wymagań estetycznych. A jeśli śmieszy, to ok - pośmiej się, masz do tego prawo, ale jednocześnie dajże tym ludziom prawo do ubierania się tak, jak im się to podoba. > i to mnie śmieszy. Czyli jak wyżej. Żyj i daj żyć innym. We mnie oni raczej wzbudzają współczucie, a nie śmiech czy niesmak. Odpowiedz Link
grave_digger Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 18:53 podpisuję się pod robitussin. Odpowiedz Link
kaja2002 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 18:58 Jezu, ona (ta pani z czterema cyckami na plecach) zapomniała bluzki założyć czy jak? Bo ta pani na pewno: kwejk.pl/obrazek/1343025/awkward.html Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:12 wiesz jak jest nie musisz oglądać, po to masz szyję aby odwrócić głowę i patrzeć w inną stronę nikt nie każe ani patrzeć na takie osoby, ani ich fotografować, ani wyszukiwać takich zdjęć w necie, ani wstawiać ich na forum z hasełkiem poprawcie sobie humor itd... itd.... Sama wstawiłaś swój tyłek w sygnaturkę i chcąc nie chcąc zmusiłaś nas aby na to patrzeć choć nie każdemu się on podoba i gdyby ktoś przyczepił się do Ciebie o to zdjęcie to zapewne byś odpisała "nie zmuszam patrzeć" i na tej samej zasadzie działa wszystko inne, nie musisz patrzeć, komentować, rozsyłać dalej. Chciałaś się dowartościować i pośmiać z otyłej osoby więc to zrobiłaś, nie dorabiaj do tego ideologii Odpowiedz Link
kaja2002 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:18 I właśnie o to chodzi! Masz szyję, odwróć wzrok, nie patrz w ten wątek Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:26 długo nad tym myślałaś? usiądź w kąciku i pomyśl jeszcze Odpowiedz Link
tedesca1 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:19 > Sama wstawiłaś swój tyłek w sygnaturkę i chcąc nie chcąc ... niezbyt chudy z resztą... Odpowiedz Link
doral2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:25 tedesca1 napisała: > > Sama wstawiłaś swój tyłek w sygnaturkę i chcąc nie chcąc ... > > niezbyt chudy z resztą..." ale z całą pewnością chudszy niż tyłek pani z sześcioma cyckami i tyłek serei Odpowiedz Link
serei Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 19:30 nie widziałaś mojego tyłka więc sobie daruj ok? napisałam Ci grzecznie, że zrobiłaś dokładnie to co ta baba ze zdjęcia, pokazała i tym samym zmusiła ludzi aby oglądali jej otłuszczone plecy a Ty zmuszasz ludzi do oglądania swojego tyłka i mniejsza z tym czy gruby czy chudy Odpowiedz Link
kaja2002 Re:Doral, 12.08.12, 19:26 włosienicę włóż, biczuj się. I na kolanach do Częstochowy zasuwaj. Odkupisz winy i dupę zmniejszysz przy okazji... Odpowiedz Link
serei Kaja 12.08.12, 19:32 Kaja idź z łaski swojej włazić w dupę komuś innemu i nie wciskaj się w rozmowę Odpowiedz Link
kaja2002 Re: Kaja 12.08.12, 19:38 Dlaczego? Nie wolno mi wypowiadać się w tym wątku czy w ogóle na maglu? Odpowiedz Link
serei Re: Kaja 12.08.12, 19:42 wolno oczywiście, ale widzisz, że nie chodzi już o głupią śmieszną rozmowę tylko usiłuję coś wyjaśnić i nie bardzo pasują tutaj głupkowate komentarze, mogłabyś odpuścić ten raz? Odpowiedz Link
shellerka Re: Kaja 12.08.12, 19:47 czy ja kurwa jestem na maglu czy ematce, bo kurwa jakby już -pewna nie jestem Odpowiedz Link
kaja2002 Re: Kaja 12.08.12, 19:49 > wolno oczywiście, ale widzisz, że nie chodzi już o głupią śmieszną rozmowę tylk > o usiłuję coś wyjaśnić i nie bardzo pasują tutaj głupkowate komentarze, mogłaby > ś odpuścić ten raz? Skoro wolno, to wolno. To, że tobie nie pasują moje komentarze, głupkowate czy nie, to nie mój problem. Nie patrz po prostu ;P A ja mam akurat ochotę wyśmiać twoje bardzo poważne podejście do tematu. Czasami taki przerywnik pomaga ochłodzić za bardzo podniesioną emocjami temperaturę dyskusji. I co to znaczy "ten raz", bo nie chwytam? Odpowiedz Link
serei Re: Kaja 12.08.12, 20:04 nie ja czułam potrzebę dzielenia się zdjęciami otyłych ludźmi i nie ja napisałam o tym jako o miłym przerywniku więc nie do mnie z tą prośbą. To Ty jesteś tą która musi sobie poprawiać samoocenę brzydszymi kobietami więc szalej Doral szalej Idź sobie drynia walnij bo widzę, że argumentów dawno do rozmowy Ci brakło Odpowiedz Link
doral2 Re: Kaja 12.08.12, 20:13 serei napisała: > nie ja czułam potrzebę dzielenia się zdjęciami otyłych ludźmi i nie ja napisała > m o tym jako o miłym przerywniku więc nie do mnie z tą prośbą. > To Ty jesteś tą która musi sobie poprawiać samoocenę brzydszymi kobietami więc > szalej Doral szalej > Idź sobie drynia walnij bo widzę, że argumentów dawno do rozmowy Ci brakło.." ale to ty wyskoczyłaś do kaja2002 o zdjęcie do oceny, więc przy okazji chciałam ocenić swój tyłek, bo może twój ładniejszy jest. tak serei, poprawiam sobie samopoczucie i samoocenę i wszystkie inne samo-cośtam, zdjęciami brzydkich, grubych i zakompleksiałych ludzi, w szczególności takich, którym argumentów brakuje już na początku dyskusji i zaczynają ad personam, nie ad rem, a potem robią niewiniątka biedne i skrzywdzone przez los. informuję cię również, że sama będę decydować o składzie mojego menu na dzisiejszy wieczór i nie będę się w tej kwestii ciebie radzić ani też słuchać, bo jak widać z dyskusji, twoje rady kulinarne doprowadziłyby mnie do posiadania sześciu cycków, w tym czterech z tyłu. Odpowiedz Link
serei Doral 12.08.12, 20:25 Napisałam do Kaji2002 aby pokazała swoje zdjęcie bo napomknęła że pośmianie się z innych ludzi to taki miły przerywnik od czasu do czasu, nie napisałam do niej aby wstawiła swoje zdjęcie aby jej dopieprzyć ale aby i inne osoby miały ten tzw. "przerywnik" może doczytaj zanim zaczniesz się do mnie dopieprzać to raz. > tak serei, poprawiam sobie samopoczucie i samoocenę i wszystkie inne samo-cośta > m, zdjęciami brzydkich, grubych i zakompleksiałych ludzi, w szczególności takic > h, którym argumentów brakuje już na początku dyskusji i zaczynają ad personam, > nie ad rem, a potem robią niewiniątka biedne i skrzywdzone przez los. nie czuję się skrzywdzona przez los > informuję cię również, że sama będę decydować o składzie mojego menu na dzisiej > szy wieczór i nie będę się w tej kwestii ciebie radzić ani też słuchać, bo jak > widać z dyskusji, twoje rady kulinarne doprowadziłyby mnie do posiadania sześci > u cycków, w tym czterech z tyłu. i kto tu pisze o dopierdalaniu? Myślałam, że kobieta która ma 50-tkę na karku, solidne wykształcenie i kilka dyplomów w kieszeni umie jednak trzymać pewien poziom ale jak widać nic nie daje gwarancji dobrej dyskusji i nie mam co się łudzić więc kończę bezowocną i durną dyskusję. Miłego wieczoru Odpowiedz Link
serei Re: Doral 12.08.12, 20:32 Myślałam, że kobieta która ma 50-tkę na karku, solidne wykształcenie i kilka dy > plomów w kieszeni umie jednak trzymać pewien poziom ale jak widać nic nie daje > gwarancji dobrej dyskusji i nie mam co się łudzić więc kończę bezowocną i durn > ą dyskusję. > Miłego wieczoru > O matko teraz będzie że się dopieprzam do twojego wieku, otóż nie, chciałam tylko podkreślić że zawsze inaczej cię traktowałam ze względu na wiek, doświadczenie i większy dystans do wszystkiego, ale już nie będę Odpowiedz Link
lipcusiowa serei 12.08.12, 22:11 znasz takie powiedzenie- nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty? Obraziłaś bożyszcze forum, powinnaś sie pośmiać, jak kobieto śmiesz nie łapać lotnych dowcipów królowej! Wstyyyd! Odpowiedz Link
jowita771 Re: Kaja 17.08.12, 14:07 > tak serei, poprawiam sobie samopoczucie i samoocenę i wszystkie inne samo-cośta > m, zdjęciami brzydkich, grubych i zakompleksiałych ludzi, Ależ to właśnie zakompleksiali ludzie muszą sobie poprawiać samoocenę porównując się z ludźmi jeszcze bardziej jakimiśtam od nich. Odpowiedz Link
kaja2002 Re: Kaja 12.08.12, 19:56 Nie ma problemu Właśnie postanowiłam wrócić do wagi sprzed ciąży. I już jestem blisko. 170 cm wzrostu, waga 3 tygodnie temu - 63, dziś - 56! Obwód w pasie - na tym mi najbardziej zależało - zmniejszył się o 9 cm. Jeszcze jakieś 3 kg mi zostały i powiedzmy z 5 cm. Jestem na diecie, mam zabiegi liposukcji ultradźwiękowej i biegam lub pływam codziennie. Także wiesz, nie trafiłaś. Odpowiedz Link
serei Re: Kaja 12.08.12, 19:59 wiesz opisać siebie to ja też mogę ale wierzyć nikt nie musi, zdjęcie wstaw może wtedy pogadamy Odpowiedz Link
doral2 Re: Kaja 12.08.12, 20:03 serei napisała: > wiesz opisać siebie to ja też mogę ale wierzyć nikt nie musi, zdjęcie wstaw może wtedy pogadamy..." serei wstaw swoje zdjęcie, porównam wtedy swój tyłek z twoim, i jeśli twój będzie ładniejszy, to zmienię sygnaturkę Odpowiedz Link
serei Re: Kaja 12.08.12, 20:06 nie mam parcia na chwalenie się częściami swojego ciała publicznie widzę, że skoro argumentów zabrakło to rozpoczełaś atak Odpowiedz Link
kaja2002 Re: Kaja 12.08.12, 20:05 Nie będę wstawiać mojego zdjęcia na forum, gdzie wszyscy ostatnio sobie dopierdalają. A zwłaszcza na życzenie osoby, która odnosi się do mnie w mało kulturalny sposób. Spytaj Doral, ona widywała moje fotki Zastanawiam się, po co tak się obnażasz? Każdy już widzi, jak zżera cię kompleks. Nie przyszłoby mi do głowy opowiadać o moim "kompleksiątku" na publicznym forum. A w ogóle śmieszy mnie ta dyskusja. Taka pompatyczna i nadmuchana, emama normalnie. Odpowiedz Link
serei Re: Kaja 12.08.12, 20:09 kompleksy? czyli jeżeli nie zgadzam się z Twoim podejściem do tematu to znaczy że moje zdanie wyrażają kompleksy? Ty zaczęłaś o przerywniku w postaci pośmiania się z kogoś, ale swojej facjaty nie pokażesz bo to nieładnie się z kogoś śmiać, oj nieładnie Odpowiedz Link
doral2 Re:Doral, 12.08.12, 20:01 kaja2002 napisała: > włosienicę włóż, biczuj się. I na kolanach do Częstochowy zasuwaj. Odkupisz winy i dupę zmniejszysz przy okazji..." ekhem... nie zamierzam zmieniać rozmiaru mego tyłka, bo rozmiar 38 to rozmiar w sam raz a winy jakoś doszukać się w sobie nie mogę, za to u innych dostrzegam mega-kompleksy, brak akceptacji, tudzież brak poczucia humoru, mówię ci Odpowiedz Link
kaja2002 Re:Doral, 12.08.12, 20:07 "mega-kompleksy, brak akceptacji, tudzież brak poczucia humoru, mówię ci " Normalnie się telepatycznie zgadałyśmy! Odpowiedz Link
serei Re:Doral, 12.08.12, 20:13 Szkoda, że całkiem zmieniłaś temat myślałam, że jednak da się z Tobą pogadać boś mądra kobitka ale widzę, że jednak chęć popisywania się jest silniejsza Odpowiedz Link
kaja2002 Re:Serei, 12.08.12, 20:17 długo tak możesz? Bo pobiegać chciałam, a tu lawinowo wąteczek się rozwija Odpowiedz Link
serei Re:Serei, 12.08.12, 20:26 już skończyłam, biegaj na zdrowie tylko nie poślizgnij się na tej wazelinie co to dziś wytworzyłaś Odpowiedz Link
lolinka2 Re:Doral, 12.08.12, 21:02 rozmiar 38 przy wzroście 140 cm to może być ciut przydużo jednak.... Odpowiedz Link
lolinka2 Re: na poprawe humoru dla odchudzających się 12.08.12, 21:01 musi być odpowiednio gruby, bo z tego co kojarzę jego posiadaczka ma w nim sporo jednostek ludzkich Odpowiedz Link
a-ronka zaraz,zaraz 13.08.12, 10:49 my tu gadamy o grubych ,ubranych w kuse i śmieszne jak na taką wagę ciuchy czy o grubych,normalnie ubierających się ? gruby i śmieszny to dla mnie rodzina grycanów gruby i fajny to dla mnie Mann Odpowiedz Link