3-mamuska 17.12.12, 20:26 Masakra, drapie sie i nie wytlumaczysz, nasmarowac sobie nie da bo histeria... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amoreska Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:43 Może w jako element terapii behawioralnej - przekupstwo? Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 20:48 Tylko jak, jak dla niego to nie motywacja. Nie łączy nagrody z dana wykonana czynnością. Odpowiedz Link
bei Re: Ospa u autysty... 17.12.12, 21:38 Mialam 24,5 lat gdy zachorowalam na ospę wietrzną. Przez pierwsze dwie doby jeszcze jakoś panowałam, później wpadłam w szał- wzielam sztywny ręcznik i roztarłam nim kazdy pecherzyk Mimo hydroksyzyny, poźniej relanium, reladorm i mimo niespania przez dwie doby czulam tylko jeden wielki ŚWIĄD Niewazna mi byla wizja blizn, sladow na twarzy itd- wazne bylo, by w koncu drapac i by chociaz chwilę nie swedzialo. Gdy pecherzyki opanowalyy chyba juz wszystki sluzowki zamkneli mnie na zakaźnym. Pamietam, ze ukojenie przez chwilę przynosila kapiel i ciagle smarowanie zelem znieczulajacym... Odpowiedz Link
annajustyna Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 14:16 I co? Masz blizny? Ja mialam 16 lat, jak przeszlam wiatrowke. Moje dziecie jest zaszczepione, moze ja ominie . Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 04:13 Nie demonizowałabym tego autyzmu w powiązaniu z ospą, moi chłopcy przechodzili gdy byli młodsi od Twojego, a dokładniej starszy miał świeżo skończone 4 a Młodszy nie mial nawet 2 lat, mają zdiagnozowane zaburzenia ze spektrum całościowych. Nie rozdrapali ani jednego strupka. Twoje dziecko jest nadwrażliwe dotykowo? Odpowiedz Link
ez-aw Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 08:37 Jak mój się drapał przy opie, kobiety poleciły mi Fenistil w kroplach (bez recepty, koło 25 zł) Pomógł bardzo. Jeśli chodzi o smarowanie, to niestety musisz jakoś przekonać/spacyfikować. Kusić nagrodą lub straszyć karą. Musi dać sobie posmarować, młody jest ze spektrum autyzmu i dałam radę. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 09:59 Czyli to smarowanie jest konieczne? Mam tez cos na zmniejszenie swedzenia. Od 4 rano nie spimy Odpowiedz Link
ez-aw Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 12:11 Pewnie że konieczne. Musisz leczyć by nie przeszło w półpasiec lub zliszajowacenie. A leczysz właśnie smarując. Odpowiedz Link
bei Smarowanie 18.12.12, 13:21 Gdy chorowal najmlodszy rozmawialam z medykiem czy koniecznie muszę smarowac pudrem w plynie czy czymś innym przysuszajacym Ja wolałam kąpac malego w roztworach azulanu czy nadmanganianu potasu albo w soli emskiej czy innych soli. Lekarz przyznal mi rację- chodzi o to, by delikatnie przysuszac i odkazac, a smarowidla zostawiajace warstwę odpuścic, bo ona ma tendencje do lapania brudu i w ogole dzieci ją źle znoszą. Zneiczulajaco to gelami na ukąszenia (fenistil lub podobne) One dobrze wchlaniają sie w skorę. Odpowiedz Link
kannama Re: Ospa u autysty... 18.12.12, 16:06 głównie chodzi, żeby nie doszło do zakazenia krostek....półpasiec? a co ma wspólnego ze smarowaniem? Odpowiedz Link
verdana Re: Ospa u autysty... 19.12.12, 08:49 Półpasiec nie ma NIC wspólnego. Mój najstarzy rozdrapał wszystkie krostki, bo "tak fajnie robiły pyk". Moja średnia była zdyscyplinowana i niczego nie rozdrapała. Zgadnijcie, komu zostały blizny jak cholera??? Odpowiedz Link
ez-aw Re: Ospa u autysty... 19.12.12, 10:00 Wedle atlasu chorób nieleczona ospa może przejść w półpasiec. A jak leczymy ospę gdy nie ma gorączki? Jedynie dbając o higienę skóry i wysuszając wykwity. A wykwity wysuszamy smarując, ja innego sposobu nie znam. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Ospa u autysty... 19.12.12, 10:47 > Wedle atlasu chorób nieleczona ospa może przejść w półpasiec. Każda ospa wietrzna może po latach przejść w półpasiec, leczona czy nie. Po prostu wirusy pozostają w organizmie (w płynie rdzeniowym bodaj) i mogą się uaktywnić (zwykle po pięćdziesiątce), gdy organizm jest z jakiegoś powodu osłabiony. Smarowanie na wirusy wpływu nie ma. Do autorki wątku - smaruj Fenistilem, dobrze ci poradzono, jako antyświądowy jest najlepszy. Jak będą pękające pęcherzyki, czymś antybakteryjnym (Octenisan w mojej córki się bardzo sprawdził). Czy lekarz zapisał acyclovir (w Polsce sprzedaje się jako heviran i coś jeszcze)? To naprawdę daje łagodniejszy przebieg choroby. Odpowiedz Link