siedze sobie grzecznie w domciu, nagle ktos wali w drzwi.
ale nie puka tylko wali.
otwieram, patrze-4 strazakow.
no nie powiem fajni byli ale wlaza do mieszkania i mowia:
dwa pietra nad pania zaczadzialo 2 osob, musimy sprawdzic stezenie czadu u pani w mieszkaniu!!!
o jesu, nogi mi sie ugiely. jak to czlowiek nigdy nie moze spac spokojnie