Dodaj do ulubionych

ciążowy brzuszek...

20.04.13, 23:08

jak mnie to wkurwiasuspicious
dlaczego nie mozna/ nie wypada/ utarlo sie mowic brzuszek?
ja rozumiem gdy jest to maly 5-miesieczny ale w 9 czy 8 m-cu to jest brzuch
brzuchol, brzucholisko, wielka bania... skad ta poprawnosc i delikatnosc gdy chodzi o kobiete zapasiona i z kaldunem wielkosci wiadra.
Obserwuj wątek
    • twilight86 Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 00:09
      Bo niektore kobity sa przewrazliwione na swoim punkcie a szczegolnie w ciazy, hormony, itp., ze moze po co stresowac taka tekstem, ale masz kuzwa beben albo: wygladasz ¡ak zapasowka od tira. Wpadnie taka w kompleksy/szal/rozpacz/histerie, (niepotrzebne skreslic) i dupa blada wink
      • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 00:14
        ok.'
        ale ja 2 razy bylam w ciazy.2 razy mialam brzuch wielkosci pilki plazowej. i do lba mi nie przyszlo nazywac tego czegos ""brzuszek'
        brzuszek to ja moge miec przy wzdęciu po fasolce "P
      • 3-mamuska Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 00:15
        Dlaczego brzuszek??? Ja widze to tak brzuszek bo w środku jest malutka istota. Dlatego sie zdrabnia brzuszek myśląc o malenstwie bo ono jest malutkie.
        Gdyby ktoś powiedział ale masz ogromne brzuszysko to jakby powiedzieć mówisz słonia.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
    • fajnyrobal Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 01:42
      Z tego samego powodu co utarło się o ciężkiej kasie mówić pieniążki.
      I też mnie to wkurwia tongue_out
    • dziewczyna_bosmana Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 08:22
      Nie wiem, ja swoje ciążowe brzuchy nazywam bebzolami i nie obrażam się jak ktoś powie na mnie - gruba.
    • solejrolia Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 08:30
      bo są brzuszki- małe, zgrabne, kształtne
      i wielkie brzuszyska, bebzole, tylko, że do takiej rozlanej, opuchłej kobity nie powie (raczej) "ale masz wielki bebzol "
      • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 09:35
        no tak.jasne zenie powiem bebzol ale brzuch juz tak.
        np na pudelku opisuja jakas tam kim.wielka jak waleń, spasiona na brzuchu tluszczu tona, a oni kim pokazala brzuszek.
        a wystarczyłoby napisac brzuch i juz by sie mea nie wkurwiaławink
    • grave_digger Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 10:30
      ha. a ja bym chciała mieć ciążowy brzuszek, oczywiście wtedy, gdy byłam w ciąży tongue_out
      pierwszym razem nie miałam.
      drugim razem miałam pod sam koniec, ale był taki jakiś... nie jak na filmach big_grin moje się przyczepiły do kręgosłupa tongue_out
      • doral2 Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 20:28
        brzuszek
        fasolinka
        buzia (u dorosłej osoby)
        mleczko
        cysie
        odpieluszkowe zapalenie mózgu....
        • zales239 Re: ciążowy brzuszek... 21.04.13, 20:46
          cysie-rulezsmile
          • kaja2002 Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 13:54
            Mlesio z cysia <rzyga>
            Też mnie drażni brzuszek. Też tego nie ogarniam sad
            I wkurza mnie to maksymalnie.
        • rose.rouge Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 14:35
          > fasolinka
          Jak słyszę gdy ktoś na dziecko (czy płód) mówi fasolka, to mam ochotę zapytać czy jest w ciąży czy ogródek uprawia.
    • kfiatuszkowa Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 15:30
      Ja tam nie wiem big_grin Ja na swój przybytek mówię tak jak się mówi powszechnie, brzuch to brzuch wink Brzuszek to może mieć moja córa jak już wink
    • thegimel Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 20:55
      Brzuszek to ja miałam tak do piątego miesiąca big_grin
      Potem było brzuszysko wink
      Miednica mi się słabo rozszerzyła i w zasadzie z tyłu wyglądałam jakbym trochę przytyła. Za to z przodu.... najpierw szedł brzuch, potem cycki, potem długo, długo nic a na końcu ja big_grin
    • kuzynzchicago12 Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 21:05
      Mnie najbardziej wkurza "cyc". Dlaczego kobiety same mówią, że mają cyce? Ja tam mam piersi.
      • doral2 Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 21:15
        a od kiedy to kuzyni mają piersi?

        kuzynki byc może, ale nie kuzyni.
        i to jeszcze z szikago tongue_out
        • fajnyrobal Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 22:04
          Jak som grube to majom. Nawet rozmiar C siem trafi. Zwłaszcza zapasione facety z Usa. No się wszystko zgadza, doralowa nie czepiaj się kuzyna, on ma piersi a nie cyce big_grin
          • olinka20 Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 22:08
            Cyce to kurzece som tongue_out
            Mleko z cysia rulez!
            • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 22.04.13, 22:15
              a ja na tefalenie u dr sznyta czy jakos tak, ostatnio widzialam ze facet mial piersi.
              i to jakie!!! zoperowac je postanowil.
              nie wspominali co prawda ze to byl czyjś kuzyn ale mozna domniemywać ze to ten powyzej big_grin
    • jowita771 Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 06:56
      Mówić o kobiecie w ciąży, że jest zapasiona, to zachowanie mocno średnie.
      • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 09:26
        a nie. w zyciu bym tak nie powiedziala. nie mowie tez """oooooo jaki masz wielki brzuch! chyba beda trojaczki" albo cos w podobie.

        ale nazywanie brzuszkiem czego co nie wyglada i nie przypomina brzuszka tylko brzuch jest moim zdaniem mocno wkurwiajace, nie jest to juz poprawnosc tylko idiotyzm.

        te zdrobnienia po prostu nie pasuja, nie wiem komu maja poprawiac nastroj. i jaki jest powod by je stosowac.
        • jowita771 Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 13:15
          Bo to nie chodzi o gabaryty "brzuszka", tylko o zawartość, że dziecko jest w środku. Małe.
          A co do zdrobnień, padłam kiedyś, jak moja całkiem normalna kuzynka powiedziała, że ugotowała dziecku zupkę kalafiorkową. Hehe.
          • kjut Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 13:48
            A na "kluczyki do samochodu" też się wkurzacie? Bo przecież są takie same jak "klucze do domu", wcale nie mniejsze, czasem wcale nie malutkie, więc dlaczego "kluczyki"?

            Ja tam mam brzuszek. I jak urośnie bardziej też będzie brzuszek. Czasem brzuchol, czasem bęben, czasem brzuszek. I ani nikomu nic do tego, ani nie rozumiem czemu miało by to kogoś wkurzać. I jeżeli znajomi mi powiedzą "ale masz wielki brzuchol!" to się nie obrażę, ale jeśli walnie takim tekstem obca osoba, to każę jej spadać na drzewo.
    • iziula1 Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 11:35
      Co żeście się przyczepiły do tego brzuszka ciążowego ?

      Ja tam w ciąży mam właśnie brzuszek. Żeby humoru sobie nie psuć, żeby lepiej się poczuć nosząc przed sobą balon z woda z czymś w środku wink

      Brzuch mam na co dzień.
      Brzuchol, brzuszysko to mogę mieć jak utyję i w drzwiach się nie zmieszczę.
      • rose.rouge Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 14:41
        > Brzuchol, brzuszysko to mogę mieć jak utyję i w drzwiach się nie zmieszczę.
        O to to smile Brzuch czy brzuszysko jest gdy utyję. Ciążowy brzuszek - to na wzgląd na to, co jest w środku.
        Tak samo jak by zapytać, dlaczego ktoś "nosi dziecko pod sercem" skoro na dobrą sprawę nosi je nad dupą!! tongue_out To fakt ale ja tam wolałam nosić pod sercem... Drobne niuanse, ale zawsze wzgląd na to, o czym mowa. Język nie jest po to by używać go zawsze dosłownie smile
        • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 24.04.13, 15:16
          a co jest zlego w slowie brzuch?
          to moze z w/w przyczyn mowic serduszko, wątróbeczka - no bo to bardzo przydatne narzady i tez im sie nalezy odrobina czulosci wink
          • kjut Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 10:31
            > fasolinka
            >Jak słyszę gdy ktoś na dziecko (czy płód) mówi fasolka, to mam ochotę zapytać >czy jest w ciąży czy ogródek uprawia.

            Akurat na początku ciąży, szczególnie podczas dwóch pierwszych USG, dzidziuś wygląda bardzo jak fasolka. I stąd to się właśnie wzięło. Rozumiem, że jak ktoś mówi na malucha "bąbel" to pytasz co tak naprawdę połknąć? A jak "ufolek" to z jakiej planety pochodzi? Itd? Czy tylko "fasolka" Cię tak irytuje?

            > a co jest zlego w slowie brzuch?
            > to moze z w/w przyczyn mowic serduszko, wątróbeczka - no bo to bardzo >przydatne
            > narzady i tez im sie nalezy odrobina czulosci wink

            "Serduszko" też czasem mówię. Szczególnie w odniesieniu do serduszka mojego dziecka (bo jest małe), albo w odniesieniu do uczuć ("serduszko mi pęka") - właśnie ze względu na uczucia.

            W słowie "brzuch" oczywiście nie ma nic złego. Ale w słowie "brzuszek" też nie.

            Ja się zastanawiam dziewczyny - czemu Wy takie cięte i poważne jesteście jesteście okropnie?
            • rose.rouge Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 11:30
              > Czy tylko "fasolka" Cię tak irytuje?
              Tylko fasolka wink Bardzo mnie denerwuje, mam na to alergię, pewnie dlatego że mniej kojarzy mi się z kształtem a bardziej z wyobrażaeniem całej historii - niby najpierw zasiewasz ziarenko... Z ziarenka wyrasta fasolka... Jak sobie to wizualizuję, to taki infantylizm sprawia, że mi niedobrze.
              • mearuless Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 11:52
                rose.rouge napisała:

                niby najpierw zasiewasz ziarenko... Z ziarenka wyrasta fasolka... J
                > ak sobie to wizualizuję, to taki infantylizm sprawia, że mi niedobrze.


                no a to nie jest tak?
                bo przeciez w stan blogoslawiony nie zachodzi sie poprzez zwykle rypanko vel stosunek plciowy albo co gorsze sex [wrrrrr ohydztwo] wink

                jest pani i pan i on zasadza ziarenko milości a pani obdarza je cieplem i hoduje pod serduszkiem.
                • kjut Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 12:01
                  > jest pani i pan i on zasadza ziarenko milości a pani obdarza je cieplem i hoduj
                  > e pod serduszkiem.

                  To taka ładna historyjka! A tyle w Was cynizmu... Uśmiech na usta, głowy do słoneczka i od razu Wam będzie milej na sercu!

                  Swoją drogą miałam kiedyś w gimnazjum koleżankę. Miała w zwyczaju informować mnie, że "idzie do domku, bo jej mamusia zrobiła kotleciki na obiadek". Mi normalnie infantylizmy nie przeszkadzają w większości sytuacji, ale bez przesady... wink
                • rose.rouge Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 14:26
                  > jest pani i pan i on zasadza ziarenko milości a pani obdarza je cieplem i hoduj
                  > e pod serduszkiem.
                  no niby tak, ale wyobraźnia pracuje, i zaczynam się zastanawiać czy pan grabki umył, a u pani gleba żyzna... no sama rozumiesz tongue_out Fasolkom i ogródkom w kontekście płodzenia dzieci mówię nie smile
                  • kjut Re: ciążowy brzuszek... 26.04.13, 15:24
                    O kurczaki, zabiłaś mnie! Teraz już się nie pozbędę tych grabek sprzed oczu za każdym razem jak ktoś użyje słowa "fasolka". Aaaaaa! Zabiłaś mi fasolkę! A tak wszystkie ciotki moje mówią. I teraz ciągle będzie:
                    -Jak tam Twoja fasolka?
                    -Buahahahaha, buahahahaha, hehehehehehe...

                    niedobrze... rodzina mnie znielubi. I wszystko Twoja wina. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka