Dodaj do ulubionych

Moda na kortyzol

12.03.25, 07:37
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,31757054,brzuch-kortyzolowy-to-jest-okreslenie-instagramowe-albo-tiktokowe.html#do_w=484&do_v=1316&do_st=RS&do_sid=1728&do_a=1728&do_upid=1316_ti&do_utid=31757054&do_uvid=1741633315539&s=BoxOpMT
No w koncu, rozeslę po koleżankach. Nie interesują mnie te mody zdrowotne, a i tak przez reklamy typu „zniknął kortyzolowy brzuszek” o tym słyszałam. Najbardziej podoba mi się to:
„Nie ma czegoś takiego jak brzuch kortyzolowy. Tak samo jak nie ma brzucha tarczycowego czy insulinowego. To jest określenie instagramowe albo tiktokowe. To także popularny ostatnio chwyt marketingowy. Tkanka tłuszczowa odkłada się w określonym miejscu na skutek nierównowagi energetycznej: zbyt dużej ilości spożytych kalorii i zbyt małego wydatku energetycznego organizmu„
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:42
      No chyba nie chcesz powiedzieć że nadwaga nie powstaje od chorób, tylko od nadmiaru jedzenia?!
      • dreg13 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:52
        Ja nic takiego już nikomu nie chcę mówić.

        Jak zaczynam czasem, to potem mam kolejnego wroga. Bo powiem - jak masz problem ze snem, budzisz sie w nocy, masz bezsennosc, to (a znam twój tryb życia) zamiast łykania tabletek i zażerania się melatoniną może odstaw alkohol i chipsy przy wieczornym oglądaniu serialu. I jest foch, bo bezsenność to kolejna choroba naszych czasów. Tak, jest, nie tylko naszych czasow, ale jak idę i bolą mnie stopy, to najpierw zdejmuję za ciasne i niewygodne buty na obcasie, a dopiero jak to nie pomoże, to idę na dalszą diagnostykę. Nie łykam środków znieczulających i nie smaruję się traumonem bez zdjęcia tych butów.
        • witamina_d_3 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:00
          Jak widze, ze nie moge sie skoncentrowac to najpierw odkladam telefon, do ktorego jestem przyklejona kilka godzin dziennie, a dopiero potem lece po diagnoze ADHD...
          Itd.
          • witamina_d_3 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:13
            Chociaz i tak najwieksza zbrodnia jest stwierdzenie, ze aktywnosc fizyczna pomaga na stany lekowe i depresje.
            • simply_z Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:22
              To prawda, zastanawia mnie, ze malo mowi sie tak naprawde o przebodzcowaniu i uzaleznieniu od technologii, telefonow przede wszystkim, ktore wplywaja na szereg tego typu objawow wlasnie.
          • czerwonylucjan Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:57
            Adhd widac juz w dziecinstwie, kiedy nie ma sie smartfona..
            • black_halo Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:42
              Sorry, nie dalej jak dzisiaj widzialam w pociągu kilkumiesięczne dziecko, które oglądało bajki na smartfonie.
              • aandzia43 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:01
                Obecnie na ADHD diagnozują się stada dorosłych, którzy w dzieciństwie telewizor widzieli włączony przez dwie godziny dziennie, albo nie mieli z nim do czynienia w ogóle (roczniki z lat 60). Jak kto ma zrąbany mózg to ma i bez elektroniki. Za to pokolenia które obecnie dorastają będą miały w głowach jesień średniowiecza.
        • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:36
          Pisałam ironicznie. Tak, czasami lepiej nic nie mówić.
    • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:44
      Tak. Są mody zdrowotne, są mody dietetyczne (właśnie zauważam odchodzenie mody na zuy gluten, aczkolwiek moda na dobre białko trzyma się mocno), są mody urodowe (było konturowanie, były brwi, ciekawe co będzie następne - beataj sugerowała że dołek przy uchu 🤪).
      • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:48
        Co to jest dolek przy uchu?! Nie zebym chciala od razu "nadązac", ale usiluje sobie to zwizualizowac i nie moge sobie przypomnieć, zebym widziala kiedys cos takiego czy to w realu, czy na zdjeciach/filmach w necie 🤣
        • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:54
          W którymś wątku przy okazji komentowania zmieniającej się mody na brwi (grube - out! cienkie- in!) Beataj zastanawiała się, co będzie kolejnym fragmentem twarzy, który będzie musiał wyglądać w określony sposób, by kobieta w ogóle mogła mówić o tym, że jest zadbana i który fragment twarzy spowoduje powstanie całych biznesów urodowych.
          No i sugerowała to lekkie wgłębienie tuż przy samym uchu, na granicy twarzy i ucha właśnie. Natychmiast sobie wymacalam i rzeczywiście! Mam tam dołek. Jeśli Ty nie masz, iwoniu, to sugeruję natychmiastowe nabycie dołka drogą mozolnych ćwiczeń (pakiet ćwiczeń sprzedam ci za jedyne 500 zł plus vat) lub chociaż odpowiedniego makijażu 😝
          • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:58
            Wymacać, wymacać - Moja Droga, wymacac to i ja sobie potrafię, nie powiesz mi jednak, ze to wgłebienie miedzy komcem gornej szczeki a poczatkiem chrzastki usznej u Ciebie widać! Zatem jak nic konieczna bedzie operacja i zadne cwiczenia tu nie pomogą! 🤣
            • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:00
              Ale jakby tak wykonuturować?
              Paletka do konturowania dołka od znanego producenta kosmetyków za jedyne 350 zł...
              • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:05
                Dodać do tego trzeba taką gabeczkę stempelek i mierzadełko (wymierzysz od ucha i pac dajesz gąbeczką), bo inaczej na pewno wyjdzie krzywo...
            • gru.u Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:03
              Ja się po operacji szczęki tam wgłębiłam i mnie to wkurza a mówicie, że to jest fajne?
              • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:07
                To się musi Beataj wypowiedzieć, absolutnie nie odbieram jej praw autorskich do pomysłu.
                • beataj1 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:07
                  No właśnie to nie jest takie proste. Ten dołek musi być dołkowaty, ale nie za głęboki, Za płytki też niedobrze. Musi być w określonym miejscu (nie za wysoko, ani za nisko) nie może być za blisko ucha.
                  Na pewno będzie wymagał określonych ćwiczeń, kosmetyków i zakładów kosmetyki dołka o wdzięcznej nazwie Akademia Wgłębiania,
                  No i oczywiście dołkowatość dołka będzie ewoluować by nigdy nie móc osiągnąć dołka idealnego, bo on sie będzie zmieniał - w sensie wzorzec dołka z Sevres.
                  • beataj1 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:11
                    A i jeszcze: to nie tylko o kosmetyki chodzi!
                    Zaraz pojawią się porady jak sie fotografować by dołek podkreślać.
                    Jakie kolory nosić by pasowały do dołka.
                    Jakie kolczyki nakierowują wzrok na dołek.
                    Jakie fryzury ukryją do dołek nieidealny,
                    To może być cały przemysł "dołkowy".
                    • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:16
                      Słuchajcie, pokażcie mi palcem gdzie ja powinnam mieć ten dołek? Bo nie cholery nawet wymacać nie potrafię:p
                      O, żadnego dołka, zero, null
                      • beataj1 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:20
                        Moja droga ty się nie martw że nie masz dołka, To nie twoja wina. Owszem jesteś nieco mniej atrakcyjna, ale my tu wszystkie jesteśmy dołkopozytywne.
                        A naprawdę z troski myślimy że jest z tobą cos nie tak
                        • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:21
                          No ale pokaż jak to ma wyglądać, bo nie wiem:p
                          • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:24
                            Proszę...oto ćwiczenie na stymulację dołka 😁
                            • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 14:45
                              daniela34 napisała:

                              > Proszę...oto ćwiczenie na stymulację dołka 😁

                              Akupresura stóp w miejscu tuż przed piętą, po zewnętrznej stronie stopy lewej działa dobrze na okrężnice wstępującą, a prawej na zstępującą. Ciekawe co stymuluje ten dołek? smile
          • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:03
            Jeżu też mam dołek...wreszcie coś.
          • dreg13 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:09
            Dołek średnio przejdzie (raczej), ale już płatek ucha… przyklejony czy nie? Piękne są tylko te nieprzyklejone, przyklejone wyglądają jak błona pławna u żaby! Trzeba koniecznue odciàć i uformować. Najpierw u chirurga, ale co tam, na Temu będzie mozna dostac gotowy zestaw „zrób to sam”, czyli forma i zestaw skalpeli.
            • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:57
              Jeśli jesteśmy przy uszach, to dawno temu koleżanka powiedziała mi, że moje uszy są w dotyku milutkie jak chomik 🐹 😅
              Są zupełnie nie przyklejone, do tego nie mają praktycznie chrząstki, mogę sobie uszy zwinąć w rulonik 😅
          • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:24
            Weź, bo zaczęłam się macać w poszukiwaniu dołka 😄
            • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:29
              I tak się rodzi trend urodowy, proszę państwa! 😀
              • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:59
                Świetne to z tym dołkiem. Idealnie w punkt, jak mówią. Wmówić babom ze coś mają lub czegoś nie mają w dowolnej części ciała i kręcić na tym gruba kasę.

                Takie np wybielanie odbytu chyba jest powszechne w ofercie klinik med est?
                • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:39
                  homohominilupus napisała:

                  > Takie np wybielanie odbytu chyba jest powszechne w ofercie klinik med est?

                  Coś kojarzę, że twarzą wybielania odbytu była swego czasu Natalia Miss Euro 2012 Siwiec.
                  • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:04
                    twarzą wybielania odbytu była

                    🤣
                    Byla kiedys reklama "zostan twarzą naszych rajstop", to chyba podobne rejony semantyczno-anatomiczne 😉
                    • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:11
                      Twarz wybielania odbytu skradła moje serce 😆
                      • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:12
                        I moje! Ewka.n ma teraz dwa serca w plecaku smile
                        • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:17
                          To prawie jak " niezła du.pa z twarzy" 😅
          • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:20
            > co będzie kolejnym fragmentem twarzy,
            > który będzie musiał wyglądać w określony sposób,..


            Ja wiem. Właśnie wczoraj obejrzałam brytyjski dokument o nowościach.
            Otóż lifting czubka nosa. Ciut zadarty ma być
            • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:27
              Moja mama będzie, nagle i nieoczekiwanie, trendy.

              Ja poczekam na trend na garbaty.
              • swiecaca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:54
                ja się swojego trendu doczekałam. za młodu miałam kompleks wystającego tyłka a teraz kobity sobie wszczepiają implanty albo harują na siłce żeby taki mieć.
              • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:25
                Cała rodzina ma cenne nosy, każdy we właściwym czasie 👏

                I jeszcze tranplantacja brwi. Kobietom już się znudziło malowanie i blading, tatuaże więc się przeszczepia z głowy na twarz po jednym włosku. 8 godzin operacja a cena fiu fiu. Spory pasek wycięto z głowy na dwie brwi.
                • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:27
                  No chwila, ale jak to transplantacja "z glowy"? Przeciez wlosy na glowie osiagają zupelnie inną dlugość, nawet jesli ktos genetycznie ma takie wlosy, ze gestych splotow do kolan nie wyhoduje, chocby sie skichał, to przy najmarniejszych włosach bedzie to i tak dlugość znacznie przekraczajaca nawet najkrzaczastszą z krzaczastych brwi!
                  • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:38
                    Te włoski się przycina, wygládało świetnie od razu po operacji. Ta kobieta była zachwycona efektem.
                    Ja nie mogłam się oderwać chociaż zaciskałam oczy, bo momenty były.
                    Otóż robi się lifting twarzy przy znieczuleniu.
                    Więc pacjentka mówi nawet ja ma pół twarzy oderwane od czaszki. Tu chirurg może sprawdzić jak pracujà nerwy po naciàgnięciu.
                  • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 14:28
                    iwoniaw napisała:

                    > No chwila, ale jak to transplantacja "z glowy"? Przeciez wlosy na glowie osiaga
                    > ją zupelnie inną dlugość,

                    Łonowe takie długie nie rosną. Może to, że one z głowy to tylko tak na potrzeby artykułów prasowych, żeby to jakoś brzmiało, a prawdy dowiadujesz się w zaciszu gabinetu?
                    • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 14:39
                      No ok, łonowych w warkocz nie zapleciesz, ale nadal nie jest to dlugość, ktorą bym chciala widzieć na swych brwiach! 🤣🤣🤣
                      • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:12
                        Nie wiem, jak u was, ale moje łonowce, w przeciwieństwie do brwi, są kręcone...
                        • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:14
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > Nie wiem, jak u was, ale moje łonowce, w przeciwieństwie do brwi, są kręcone...
                          >

                          I tu otwiera sie nam nowa opcja kosmetyczno-modowa: moda na kręcone brwi! A ze raczej z natury takowych ludzie nie miewają, bedzie to prawdziwa zyla zlota! 🤣🤣🤣
                        • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:16
                          > są kręcone...

                          można prostownicà potraktować
                          Jakaś odwrotna trwała odulacja, czy cuś. Idziesz do kliniki, mówisz, masz 😆
                          • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:16
                            Keratynowe prostowanie! 😅😅
                        • chicarica Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 07:44
                          Pomalutku, przyjdzie i to. Moje brwi też kiedyś były proste!
                      • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:13
                        Toż pisałam, że to się fryzuje i przycina. Może jak ktoś zaniedba bo się np. rozpił albo rozchorował, albo w depresji to mu grzywa jak u breżniewa urośnie. Wtedy będzie wiadomo, oho! przeszczep się robiło. 😅
                        • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:15
                          Ja jestem bardzo nieregularna w tego typu czynnościach, nie dla mnie takie zabiegi czyli 😅
                      • chatgris01 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:20
                        iwoniaw napisała:

                        > No ok, łonowych w warkocz nie zapleciesz,

                        Zapleciesz, bodajże Brantôme opisywał XVI wieczną dworską modę na zapuszczanie tychże włosów i zaplatanie ich w warkoczyki związane ozdobnymi wstążeczkami, rekordzistki osiągały długość do pół uda, a pozostałe damy, nie mające aż tak bujnego owłosienia, bardzo im tego zazdrościły...
                        • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:35
                          Ok, przyznam że pisalam ze skromnego doswiadczenia wlasnego i nie poczynilam riserczu 😉 Mogę jedynie rzec, że (chwilowo?) zatem uff, że moda poszla w drugą stronę. Ostatecznie latwiej się wydepilować nawet do zera, niz kombinować, jak zza stroju kąpielowego zamarkować nieistniejace sploty 🤣
                          • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:37
                            Doczepy by były w modzie:p
                            • iwoniaw Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:40
                              szarmszejk123 napisał(a):

                              > Doczepy by były w modzie:p

                              A to na pewno! 🤣
                    • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:07
                      > to tylko tak na potrzeby artykułów prasowych, > żeby to jakoś brzmiało, a prawdy dowiadujesz się w zaciszu gabinetu?

                      Tu akurat żadnych przekrętów nie było bo widziałam na własne oczy 😆

                      I już wiem co oglàdałam, można mi wierzyć.
                • konsta-is-me Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 23:15
                  Ja miałam kiedyś zabieg przyklejania brwi jako modelka.W sensie pojedyncze wloski ( nic mi specjalnie nie brakuje ale z ciekawości, bo czemu nie).Raczej w te stronę bym szła - doczepianie brwi, jak rzesy.
            • grey_delphinum Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 06:37
              asia.sthm napisała:

              > > co będzie kolejnym fragmentem twarzy,
              > > który będzie musiał wyglądać w określony sposób,..
              >
              >
              > Ja wiem. Właśnie wczoraj obejrzałam brytyjski dokument o nowościach.
              > Otóż lifting czubka nosa. Ciut zadarty ma być
              >
              >

              Moja córka miała niedawno operację nosa i musiała dość stanowcxo protestować, by chirurg nie zrobil jej zadartego czubka nosa, który jest bardzo w trendach. Podobno lekarz był trochę zdziwiony, ze ona nie chce takiego mieć 😉
    • jakis.login Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:45
      Taaa, brzuch tarczycowy/kortyzolowy/insulinowy jest jak stopa bergi, która nie miała wielkiej syry, tylko długie palce big_grin
      • martunia.z.wielunia Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:04
        Syrasmile) Jak dawno tego nie słyszałamsmile
    • gru.u Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 07:59
      Szlag, znowu jestem niemodna. Brzucha kortyzolowego nie mam, toleruję gluten i nawet ADHD nie mam zdiagnozowanego
      • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:01
        Autyzm out! ADHD in!
        • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:05
          *i tu jednak dam gwiazdkę - nie twierdzę, że diagnozy ADHD czy wcześniej autyzmu to "ściema" czy moda. Ale jak już ADHD weszło pod instagramowe strzechy i kolejne gwiazdki social mediów zaczynają tworzyć rolki o tym, że każdy objaw to ADHD (nie mając do tego żadnych kompetencji) to będę się upierać, że to aktualnie modne zaburzenie.
          Tak jak przyczyną co drugiego rozwodu jest obecnie narcyzm partnera.
          • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:12
            To dodajmy jeszcze pomysł, że kazdy ma traumę z dzieciństwa. Nie masz? Tzn. ze była tak gruba żeś wyparła.
            I ogólnie nazywanie różnych trudności traumami. Bo fryzjer obciął włosy o 2 cm za krótko- trauma, bo zakalec z ciasta- trauma...
          • gru.u Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:13
            Ja też absolutnie nie neguję istnienia różnego typu zabrudzeń i chorób, nabijam się tylko z robienia z tego mody.
            Narcyz, toksyk, redflag- złote trio każdej szanującej się kobiety aktywnej randkowo lub zwiazkowo
          • witamina_d_3 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:05
            A jakie one wszystkie dumne z tego ADHD! Nareszcie maja cos, co czyni je wyjatkowymi.
            • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:25
              A w co drugim pozwie rozwodowym narcyz! Normalnie wprowadzę kategorię "pozwów kwiatowych."
              • witamina_d_3 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:41
                Jak zdradza to Tulipan.
                • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:16
                  Jak się nie myję i śmierdzi w domu to hiacynt smile
                  • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:20
                    A jak tani w utrzymaniu, odporny i nie wymaga zachodu to bratek.
                    • ichi51e Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 15:19
                      Jak zimny i nieczuły to kaktus!
                      • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:08
                        Jak to zimny? Mój chodzi w futrze :p
                  • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:45
                    No nie no... akcja "Hiacynt" dotyczyła innego rodzaju problemów z panami, którzy stereotypowo o higienę to dbają raczej ponadprzeciętnie. Co tak nawiasem pisząc raczej nietrudne, bo ta przeciętna niespecjalnie wysoka. Z tym hiacyntem to trochę szacunku dla polskiej historii.
                    • waleria_bb Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:00
                      Jednak już bardziej na serio... Szokujące dość to o pozwach rozwodowych.
                      • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:03
                        Jestem ciekawa, daniela, czy zdarza się poeód w postaci nieudanego pożycia intymnego, jakieś wypinanie się na 3 minuty, albo całkowita odmowa, itp?
                        • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:06
                          Odmowa pożycia jest dość często powoływana, kojarzę też jeden przypadek deformacji fizycznej, znacząco utrudniającej pożycie.
                        • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:14
                          primula.alpicola napisała:

                          > Jestem ciekawa, daniela, czy zdarza się poeód w postaci nieudanego pożycia inty
                          > mnego, jakieś wypinanie się na 3 minuty, albo całkowita odmowa, itp?


                          Zdarza. Jak najbardziej, albo całkowita odmowa, albo właśnie niedopasowanie w tej sferze. Najczęściej jednak całkowita odmowa. Z tym, że tu ostrożnie, bo pan na przykład twierdzi, że nic a nic nie było od porodu Karolka (Karolek ma 18 lat i 2 m wzrostu) a pani mówi: "Yyyy, tydzień przed wyprowadzką ostatni raz było."
                          • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:56
                            W mojej rodzinie na rozprawie rozwodowej padło: Wczoraj wysoki sądzie, tak na pożegnanie! wink
                          • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 06:23
                            No proszę, a częściej panie czy panowie?
                            • daniela34 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 07:41
                              Jako powód podają to częściej panowie. Nie zawsze zgodnie z prawdą (patrz wyżej).
                              • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 09:09
                                A skąd wiadomo, że to pani nie ściemnia? W opisanym wyżej przypadku?
                                • daniela34 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:37
                                  Oczywiście, że wstępnie nie wiadomo. Czasem wiadomo dopiero po kolejnej wymianie pism, kiedy panu się jednak przypomina, że no tak było.
                                  Tu akurat podałam przykład z własnej praktyki, w którym pan kreował wizję pani jako skupionej na dzieciach i niezainteresowanej jego potrzebami. Ta wizja była nieprawdziwa (udało się to potem wykazać, rozmaitymi dowodami i pan się z tej wizji potem sam wycofał).
                                  Ale może być oczywiście też odwrotnie, może być tak że kobieta kłamie.
                                  Ludzie kłamią. W sprawach rozwodowych (w innych zresztą też, ale powiedzmy, że jak w sprawie o zapłatę mamy fakturę albo przelew to trochę trudniej klamać). W sprawach rodzinnych kłamią nagminnie - kłamią wobec sądu, wobec strony przeciwnej, ale kłamią też wobec własnego pełnomocnika. To jest jedna z pierwszych lekcji w tym zawodzie - ludzie kłamią, także własnemu prawnikowi, bo chcą się przedstawić w lepszym świetle. I nawet często sami w te kłamstwa wierzą.
                                  • daniela34 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:49
                                    Jeszcze może jedna rzecz o tym kłamstwie - da się zauważyć pewne trendy. Pewne "kłamstwa wspólne" dla danej płci. Mężczyzna częściej właśnie kłamie co do współżycia. Wers "Że żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią" nie powstał bez przyczyny. Jeśli pojawia się zdrada, to "społeczny" jej odbiór jednak jest inny jeśli mężczyzna nie miał zaspokojonych potrzeb seksualnych w związku. Więc on będzie częściej mówił, że nic nie było, od miesięcy, czasem w ogóle od lat.
                                    Kobiety kłamią raczej w inny sposób. Kobieta skłamie, że była przemoc, fizyczna, psychiczna, ekonomiczna, że dlatego zdradziła.

                                    * I jeszcze gwiazdka - powyższe oczywiście nie znaczy, że każdy przypadek oskarżenia drugiej strony o oziębłość czy przemoc. Oczywiście, że są małżonkowie stosujący przemoc we wszystkich powyższych aspektach. Oczywiście, że są małżonkowie, którzy od lat odmawiają drugiej stronie współżycia
                                    To co napisałam dotyczy tych sytuacji, w których jedna czy druga strona zostaje faktycznie przyłapana na kłamstwie.

                                    • daniela34 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:02
                                      I jak jeszcze o kłamstwach, bo w sumie jak zaczęłam się cofać myślą do tych spraw rozwodowych, które prowadziłam:
                                      - mężczyzna częściej będzie chciał się przedstawić jako ten, który samodzielnie dźwigał ciężar utrzymania rodziny ("jedyny żywiciel") i stworzenia rodzinnego gniazda. Często w toku postępowania okazuje się, że "leniwa larwa" tak naprawdę dorabiała nawet na macierzyńskim i w międzyczasie ogarniała ekipę budowlaną (to są rzeczy, które akurat udaje się dość często udowodnić);
                                      - kobieta częściej skłamie, że "dom i dzieci" były wyłącznie na jej głowie, tu też udaje się czasem złapać, że tak naprawdę to wyglądało inaczej, że oboje rodzice zajmowali się dziećmi, że na równi pan chodził do lekarzy, na zajęcia dodatkowe, do szkoły na wywiadówki,
                                      • daniela34 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:05
                                        za szybko: gotował itd.
                                        Ciekawe, jak bardzo te wizje, które strony próbują przedstawić, są determinowane nadal stereotypowymi rolami społecznymi obu puci.

                                        "Gender a kłamstwo w procesie rozwodowym."

                                        No i po raz kolejny gwiazdka - to oczywiście nie znaczy, że każde takie twierdzenie w sprawie rozwodowej to kłamstwo. Piszę o sytuacjach, w których w toku postępowania udało się wykazać, że były one nieprawdziwe.
                      • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:21
                        waleria_bb napisał(a):

                        Szokujące dość to o pozwach rozwodowych.


                        Owszem, szokujące. I szkodliwe. Bo z jednej strony - czasem określenie "narcyz" pokrywa najzwyczajniejszego w świecie przemocowca (nie neguję, że narcyzm może być przyczyną zachowań przemocowych, ale wtedy nazywajmy jednak rzecz po imieniu - przemoc to przemoc). Z drugiej - nadużywanie tej "diagnozy" powoduje, że tam gdzie ona jest faktycznie zasadna, tam ludzie kiwają głowami i mówię "no tak, znowu ta moda."
                        A "diagnoza" przebiega na przykład tak: "Bo mnie koleżanka powiedziała o tym narcyzmie, ja sobie obejrzałam taki filmik w internecie i wszystko pasuje!."
    • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:10
      To jest to samo co odkwaszeni organizmu, czy detoksykacja jakimiś zielonymi miksturami...
      • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 08:58
        Najlepsze są te plastry co się przykleja na stopy i one tyle tych toksyn z ciebie wysysają, że się robią czarne :p
        • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:04
          Tak, a tak się po prostu związki utleniają...
          Jak słysze ze ktoś się odkwasza to mnie skręca. Kwasica to poważna choroba, nie leczy się jej kaszą gryczaną na ciepło...a krem to dosknały bufor i pilnuje aby pH organzimu było odpowiednie
          • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:34
            Jaglaną się leczy! 😁

            Od siebie dodam modę na niepicie alko. I od razu wyjasniam: to bardzo dobra moda pod warunkiem że niepijacy nie ewangelizuje otoczenia i nie truje o toksyczności, truciznie itp.
            Ja oczywiście wiem że alko w nadmiarze szkodzi, podobnie jak cukier i chipsy ale ta cała histeria przypomina mi właśnie mode na niejedzenie glutenu przez osoby bez celiakii czy odstawienie soli, kawy itp no są śmiercionośne. I bawi mnie to/ irytuje straszenie wszystkich mękami piekielnymi po wypiciu piwa w sobitnie popoludnie.

            Moj chlop nie pije ale nikogo nie ewangelizuje. I ok. Najgorsi są ci neofici, jak zwykle. Do niedawna zalewanie się w trupa na imprezach, teraz: alkohol to trucizna!!!
            • dreg13 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 09:44
              O tak!
              Ja piję bardzo mało, bo jestem stara, szkodzi mi, gorzej toleruję. Czasem mam ochotę, to wypiję kieliszek wina i jest to już alkoholizm. A jak nie piję dwa miesiące i po dwóch miesiącach wypiję, to jest to już wskazanie do leczenia, bo nie mogłam się opanować i po dwóch miesiącach musiałam! 😂
            • simply_z Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:30
              Taa albo wino to zlo, kazda lampka zlooo.
            • snakelilith Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:33
              homohominilupus napisała:

              Najgorsi są ci neofici,
              > jak zwykle. Do niedawna zalewanie się w trupa na imprezach, teraz: alkohol to t
              > rucizna!!!

              Alkohol to JEST trucizna. Bardzo mocno podwyższa ryzyko zachorowania na różne formy raka. Także picie tzw. umiarkowane. Punkt.
              Ale świadomość tego jest jeszcze bardzo młodziutka dlatego wiele ludzi ciągle bagatelizuje. Ja jestem na tyle stara by pamiętać, że dotyczyło to także nieograniczonego trzaskania się na heban (słońce i przede wszystkim solarium), raz palenia papierosów. Dziś nikt normalny nie neguje, że są to zachowania wyjątkowo niekorzystne dla zdrowia (oraz urody). Można praktykować, nie jest zabronione, ale raczej niespecjalnie mądre. Mit z prozdrowotnym winkem do kolacji i "przecież nie zalewam się jak menel w trupa" ciągle jednak pokutuje.
              I to nie ma być neoficki apel do całkowitego zaprzestania picia, palenia, czy korzystania ze słońca oraz jedzenia czego popadnie, ale jestem zdania, że decyzje w życiu należy podejmować świadomie. Jak opublikował ostatnio American Journal of Clinical Nutrition - błędy stylu życia są odpowiedzialne za 90% przypadków cukrzycy typ 2, 80% chorób serca, 70% śmiertelnych zawałów i 50% nowotworów. Każdy łyk alkoholu dokłada do tego też swoją cegiełkę. A w dyskutowanym tu też już na forum kontekście "kto będzie się mną opiekował na schorowaną starość, bo nie chcę by robiły to moje dzieci" powinno to mieć znaczenie, co nie?
              • nick_z_desperacji Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:59
                Ale jest neoficki, skoro nikt nie pytał. Tak samo jak można się trochę opalać i pewnie skora się szybciej starzeje, ale wlasnie: nikt nie pytał.
              • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:33
                Jakoś tak wiemy ze palenie szkodzi. Powiesz, nie palę bo to trucizna - OK
                Nie poję bo to trucizna- wariatka!
                • nick_z_desperacji Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:45
                  Nie, wystarczy, że przestaniesz wszystkim diagnozować alkoholizm. To ma działanie paradoksalne, jeśli pijesz sporadycznie, a ktoś Ci trąbi, jakim pijakiem jesteś, to jak faktycznie zrobi się za często, to neoficie i tak nie uwierzysz. Zresztą, jnie pytam nikogo o powody niepicia i sama kiedy nie pije nie mam potrzeby się tłumaczyć.
                  • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:08
                    Wystarczyłoby, gdyby ludzie przestali się dziwić niepiciu. A nie żadne: Chora jesteś? Ze mną się nie napijesz?
                    • nick_z_desperacji Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:22
                      Może zmień otaczających ludzi? Moi znajomi się nie dziwią i nie dopytują.
                      • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:57
                        A gdzie ja napisałam, że to do mnie tak mówią?
                      • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:14
                        Ale my tu mowimy o dziwnych modach. Oraz ze kortyzolowy brzuch nie jest poparty badaniami,
                        Fakt, że etanol jest toksyczny, mutagenny i karcenogenny to jednak udowodoniony fakt naukowy....wiec w tym temacie pudło
                  • snakelilith Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:44
                    nick_z_desperacji napisała:

                    > Nie, wystarczy, że przestaniesz wszystkim diagnozować alkoholizm.

                    Mowa nie jest o alkoholizmie, a o tym, czy alkohol to trucizna. Tak, to trucizna, albo inaczej, substancja, o której wiadomo, że nie ma bezpiecznej dla zdrowia ilości. Nie trzeba być więc uzależnionym, by sobie alkoholem szkodzić.
                    Jeżeli więc już pić, to raczej z pełną świadomością tego faktu i nie powoływać się na absurd wyrzutu alkoholizmu przy byle okazji, przy której pije się alkohol. A skoro nie alkoholizm, to tak właściwie niewiadomo dlaczego się wtedy pije i truje organizm, bo bardzo rzadko ma się przyjemność wyjątkowo dobrego rocznika wina od "zaprzyjaźnionego włoskiego właściciela małej unikatowej winnicy".
                • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:10
                  Ja nic nie napisałam o alkoholizmie...
                  PIszę ze wszyscy przyjmują i wiedzą, ze fajki szkodzą. Palenie powoduje raka.
                  Natomiast informacja ze to samo robi alkohol ( nie ma znaczenia czy w drogim winie z południa Francji czy tanim jabolu z polskiej wsi...chodzi o etanol) jakoś tak dziwnie odbierana jest inaczej
              • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:39
                Stwierdzenie ALKOHOL JEST TRUCIZNĄ przypomina mi ABORCJA TO MORDERSTWO

                Jest tak samo kategoryczne i subiektywne.
                Nie chcesz, nie pij ale nie nawracaj innych.
                • black_halo Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:49
                  Ale alkohol to naprawdę jest trucizna, neurotoksyna. To, że legalna to jeszcze nic nie znaczy.
                • snakelilith Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:04
                  homohominilupus napisała:

                  > Stwierdzenie ALKOHOL JEST TRUCIZNĄ przypomina mi ABORCJA TO MORDERSTWO
                  >
                  > Jest tak samo kategoryczne i subiektywne.
                  > Nie chcesz, nie pij ale nie nawracaj innych.
                  >

                  Nazwanie sprawy po imieniu, to nie nawracanie, coś ci się mocno myli. Ktoś ci wytrącił już drinka z ręki, czy w jaki sposób czujesz się w swojej wolności picia zagrożona? Ale akurat u kobiet alkohol podwyższa znacząco ryzyko raka piersi. Mówi się, że 7-8 przypadków ze 100, to wynik regularnego picia alkoholu, co oznaczało w 2020 roku około 40 tys. przypadków w Europie. Przy czym jako regularne oznacza codzienna lampka wina do kolacji, a nie wcale upijanie się na umór.
                  To naprawdę śmieszne. że współczuje się kobietom, które choroba dopadła, a nikt nie pyta, co zrobiłaś, by ryzyko obniżyć, albo podwyższyć. To smutne, że o potrzebie mammografii w pewnym wieku się otwarcie mówi, a bagatelizuje, a nawet drwi z prawdziwej profilaktyki.
                • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:11
                  No nie...etanol jest uznany za truciznę. Działa cytotoksynie, mutagennie, powoduje raka. Jest depresantem i narkotykiem.
                  To nie są tanie teksty przeciwników picia tylko naukowe dane potwierdzone badaniami. I nie takie nowe....
                  • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 21:27
                    Hanusina, uwielbiam, jak wielokrotnie powtarzasz to samo!
                    • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 22:23
                      Bo wieloktrotnie to jest kot odwracany ogonem. Przy czym mi to lotto czy pijecie alkohol czy nie. Ale nie mozna porównywac tego to bajdurzeń o brzuchu kortyzolowym.
                      Jedno to potwierdzone naukowo informacje, drugie wyssane z palca bajki
                      • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 22:33
                        Hanusina ale życie jest toksyczne. Żyjemy w zanieczyszczonym środowisku, pijemy wodę z mikroplastikiem, warzywa i owoce sztucznie pędzone, pryskane chemią, pszczoły i inne zapylacze na wymarciu przez pestycydy, nadmiar soli powoduje nowotwory, HPV takoż. Ja się nie upieram ze alkohol zdrowiu nie szkodzi ale wszystko inne również szkodzi. No chyba nie zaprzeczysz?

                        I przypomnę, najdłużej w Europie żyją Hiszpanie, w kraju gdzie wino jest tańsze niż woda i już o 10 rano można zobaczyć starsxych panów rozpijajacych butelkę czerwonego
                        • snakelilith Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 23:38
                          homohominilupus napisała:


                          > I przypomnę, najdłużej w Europie żyją Hiszpanie, w kraju gdzie wino jest tańsz
                          > e niż woda i już o 10 rano można zobaczyć starsxych panów rozpijajacych butelkę
                          > czerwonego

                          Hiszpania wcale nie należy do krajów z najwyższą konsumpcją alkoholu w Europie. Jeszcze w 2019 roku Hiszpania była na 19 miejscu w spożyciu alkoholu na głowę. Polska była na dziesiątym. Więc mylą ci turystyczne stereotypy z realnym życiem.
                        • marta.graca Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 05:51
                          Aha, czyli jak żyjemy w zanieczyszczonym środowisku, to mamy sobie jeszcze dorzucać toksyn, bo i tak umrzemy? I to ci panowie od rana chlejący tak długo żyją, czy ci na diecie śródziemnomorskiej, ruszający się i pijący co najwyżej lampkę czerwonego do obiadu? Bo zabrzmiało, jak by receptą na długowieczność było picie od rana.
                          • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 09:11
                            Nie jest żadna receptą. Podałam jako ciekawostkę oraz ilustracje zjawiska. Ale już odpuszczam sobie dyskusje na ten temat bo i tak się nie dogadamy.
                            • marta.graca Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 09:34
                              I słusznie, bo niezły chochoł ci wyszedł.
                              • homohominilupus Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:14
                                Bardzo sie odpalilas nie wiedzieć czemu.
                            • snakelilith Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 09:49
                              homohominilupus napisała:

                              > Nie jest żadna receptą. Podałam jako ciekawostkę oraz ilustracje zjawiska.


                              To nie żadna "ilustracja zjawiska", a kompletna bzdura bazująca na fałszywych założeniach. Najkrócej w Europie żyje się w Bułgarii, Rumunii i na Łotwie, i to są kraje z bardzo wysokim spożyciem alkoholu, wyższym znacznie od Hiszpanii. Rumunia na pierwszym miejscu, Łotwa na trzecim, a Bułgaria na szóstym. Przypominam, Hiszpania na 19. Z tego powinnaś wyciągać wnioski, a nie cen wina w Hiszpanii, które nie mają wcale przełożenia na konsumpcję u miejscowych. Co najwyżej u menelów, którzy są wszędzie i turystów, którzy robią także inne dziwne rzeczy myśląc, że to tradycja i lokalna kultura, jak np. smażenie się w południe na słońcu, miejscowi pukają się tylko w czoło. I tak powstają mity, które wielbiciele niefrasobliwości używają sobie do zakłamywania zagrożenia.
                      • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 09:36
                        Ale Ty to zawsze robiszbig_grin
                        Czy "mi to lotto" znaczy, że "nasze" ( w sumie, czyje?) picie jest Ci obojętne?
          • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:15
            Nie krem a krew...
    • ichi51e Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:21
      Z takich ja lubię „uzależnienie od dopaminy”
      • simply_z Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:31
        Akurat wyrzuty dopaminy to swego rodzaju fakt, media spolecznosciowe wykorzystuja ten mechanizm.
        • primula.alpicola Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 10:34
          Te inne rzeczy to też fakt.
          Chodzi o to, że zbyt przemęczone i nadużywane, bywa też że bezpodstawnie.
    • makurokurosek Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:39
      Jest wiele określeń, które pojawiły się Bóg wie skąd i rozeszły się niczym wirus, a następnie przez masy zostały uznane za fakty naukowe.
      Do takich określeń należy również ADHDowy hyperfocus.
    • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 11:54
      A nieszczelne jelito to jeszcze hit czy już kit?
      • daniela34 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:17
        Muszę!
        "Dorota ma nieszczelne jelito. To jelito Inki."
      • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:19
        No, jak się ma nieszczelne jelito, to chyba trzeba wzywać karetkę?
        • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:56
          marta.graca napisała:

          > No, jak się ma nieszczelne jelito, to chyba trzeba wzywać karetkę?

          Przede wszystkim trzeba zrobić test buraczany. Wypić litr soku z buraka i jak sikasz na czerwono, to znaczy że jelito ci przecieka. Uszczelnia się podobnież dietą, ale to pewnie bardzo długo trwa. Czy nie szybciej byłoby tzw. "mlekiem" do uszczelniania opon rowerowych, takim gdy jeździsz bez dętek? Co prawda uszczelniacz do dętek jakoś mi bardziej do jelita pasuje, ale chyba tylko do opon jest takie co się nazywa "Effetto Mariposa Caffelatex". Przeczytaj to na głos zakładając, że to "x" na końcu jest nieme. Czyż nie brzmi smakowicie? smile
          • marta.graca Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:58
            O jprdl, ktoś sika jelitem? To coś z totalnej biologii?
      • szarmszejk123 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:52
        A tego to ja chyba nie słyszałam..
        • ewka.n Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:05
          Widocznie nie dbasz o swoje zdrowie. Te psychiczne również smile
          Screen z dyskusji ekspertów smile

    • yennefer.00 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 12:52
      Z jednej strony dobrze, że się obala takie mity i głupoty, ale z drugiej może korzystniej byłoby nie iść w skrajności ciągle 🙄 Może ludzi by tak nie ciągnęło do różnych dziwnych teorii, jakby lekarze i oficjalna medycyna brali pod uwagę, że pewne rzeczy mają sens- zioła odpowiednio dobrane, dieta itp. a ciągle to ignorują lub podważają. Sorry, ale to nie są kwestie zero- jedynkowe
      • waleria_bb Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 13:22
        Nie powiedziałabym, że lekarze ignorują wpływ diety. Tylko czasem ludziom nie podoba się to, że lekarz nie zgadza się ochoczo z bzdurami wyczytanymi w internecie. Mam tu na myśli suplementację 10 specyfikami (po co), stosowanie dziwnych diet eliminacyjnych bez wskazań. Długo tak można wymieniać.
      • memphis90 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 21:24
        Ale to nie jest ani mit, ani głupota - przy pewnym fenotypie należy podejrzewać hiperkortyzolemię…
      • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 22:25
        Gdzie ci lekarze ignorują wpływ diety? Raczej problem polega na tym, ze lekarz mowi "ma pan /pani nadwagę, wpływa to na pani zdrowię, warto zmienić dietę i sposób życia" ale łatwiej się słucha naćpanej energią słoneczną influ, któa mówi że to nie ejst od nadmiaru kcal tylko od stresu i kortyzol wchłania kcal z powietrza...i dlatego się tyje
        • little_fish Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:29
          "Lekarz mowi "ma pan /pani nadwagę, wpływa to na pani zdrowię, warto zmienić dietę i sposób życia"
          A mówią tak?
          I coś konkretnego jeszcze za tym idzie?
          Może dlatego łatwiej posłuchać influ...
    • wena-suela Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:04
      Hipoinsulinemia i insulinooporność - dopisuję do listy.
      • nick_z_desperacji2 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 00:02
        Akurat na insulinooporność są bardzo konkretne badania, nie wiem, co w tym bzdurnego? Problemy z tarczycą czy testosteronem też nazywasz bzdurami?
        • wena-suela Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:07
          Te nazwałam bzdurami, które bzdurami są. Innych nie.
          • nick_z_desperacji Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 12:25
            Nazwałaś bzdurami coś, co jest zupełnie realne i wychodzi w badaniach.
    • konsta-is-me Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 16:27
      No sle przecież nie chodzi o nadmiar tkanki tłuszczowej jako takiej, tylko o gromadzenie w określonym miejscu bardziej niż gdzie indziej...
      Mój brzuszek ( jakiegokolwiek pochodzenia) nie zniknął nigdy ,nawet gdy wyglądałam jak szkielecik, po chorobie i miesięcznej -dosłownie, głodówce
      • hanusinamama Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 17:46
        Widać masz taką budowę ciała. Ja z brzuchem nigdy nie miałam problemu. Natomiast tłuszcz odkłąda mi się na udach. Takie geny
        • konsta-is-me Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 23:03
          Na udach czy pupie to typowe miejsca u kobiet.To hormony nie geny
          Brzuch jednak nie - no ale ponieważ nie wiadomo dlaczego to sobie mogę powtarzać "widocznie tak już jest".
          • pupu111 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 23:06
            A czy to nie chodzi o ciąże? Jak kobieta jest w ciązy, to brzuch rosnie do ogromnych rozmiarów, i jeszcze odkładanie tłuszczu na nim nie ułatwiałoby sytuacji.
      • pupu111 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 22:44
        Ja widuję ze np. u wielu starszych kobiet, powiedzmy w wieku koło 50, tłuszcz się mocno odkłada na brzuchu, i to nie jest kwestia tylko nadwagi, ale sporo z nich ma taki brzuch, ze w młodszym wieku to by wyglądało na ciażę.
        Często tak jest , że ludzie nie rozumiejąc do końce terminów medycznych, naduzywają pewnych pojęc, np. nazywają przejsciowy stan złego samopoczucia depresją, itp. I potem stąd wymyslanie, ze czegos nie ma, bo w wielu wypadkach faktycznie tego nei ma, tylko jest naduzywane.
    • memphis90 Re: Moda na kortyzol 12.03.25, 21:23
      Fenotyp w hiperkortyzolemii jest od wieków i powszechnie znany nauce, więc zdanie „nie ma czegoś takiego jak brzuch kortyzolowy” jest błędne. 🤷‍♀️
      Otyłość typu brzusznego niesie większe ryzyko insulinooporności, aczkolwiek zamieniona jest tu przyczyna ze skutkiem.
      Niedoczynność tarczycy niesie szereg objawów, w tym tendencję do otyłości bez uscislonego fenotypu w tym zakresie, ale w przypadku wrodzonej niedoczynności noworodki jak najbardziej mają specyficzny rozlany brzuch, więc znów wyszła niewiedza autora „perełek” powyżej 🤷‍♀️
    • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:37
      O czym ematka nie słyszała, nie istnieje. Nie mam tłuszczu na brzuchu, a puchnie po spożyciu określonych pokarmów i wraca do stanu normalnego, zaczęło się przy niedoczynności tarczycy. Najgorzej, kiedy trafisz na nieuka lekarza, który twierdzi, że nietolerancja glutenu to moda, a potem okazuje się, że gluten powoduje powikłania od strony układu nerwowego. Plagą naszych czasów jest alergia IGE niezależna, a na stan naszych jelit mają wpływ leki, antybiotyki, czy niesteroidowe leki przeciwzapalne, które są dostępne w każdym lidlu. Ematki uczyły się o przepuszczalności błony komórkowej? Istnieje pojęcie jak translokacja bakteryjna, proces zachodzący w przewodzie pokarmowym, polegający na przechodzeniu drobnoustrojów przez nabłonek śluzówki jelita do krążenia wrotnego. Można zrobić test buraczany i sprawdzić. Choroby się mutują, mamy leki i szczepionki, ale na coś musimy umierać i powstają nowe.
      • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:47
        Pokarmy mają też wpływ na układ nerwowy, więc może stąd wysyp ADHD i podobnych, u mnie pokarmy ewidentnie mają wpływ na emocjonalność i mgłę mózgową. Dieta i mikrobiota ma też wpływ na choroby demencyjne. "Najsilniej powiązania osi jelitowo-mózgowej można zaobserwować u pacjentów zestresowanych, cierpiących na zespół jelita nadwrażliwego (IBS, ang. Irritable Bowel Syndrome). Stres wpływa na objawy ze strony układu pokarmowego, np. biegunki i/lub zaparcia oraz bóle brzucha. U osób z IBS obserwuje się zaburzoną mikrobiotę jelitową, co może być związane z nadmiernym pobudzaniem osi jelito-mózg."
        -zaburzenia ze spektrum autyzmu,
        -depresja,
        -schizofrenia,
        -chorobą afektywną dwubiegunowa,
        -demencja,
        -choroba Parkinsona i Alzheimera.
        • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:54
          Młode pokolenie będzie sprzątać skutki, bo lekarze zalecają na wszystko tabletki, jedzenie pełne dodatków chemicznych i z kim nie porozmawiasz ma alergie, nietolerancje, albo problemy z jelitami. Nadchodzi era chorób jelit i problemów psychicznych.
          • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 10:58
            Zapijają pyszne jedzonko alkoholem, następnego dnia lek przeciwbólowy, albo tabletki na depresję. Otyłość staje się powszechna. Ciekawe jak dzisiejsze 20 latki (najpiękniejsze najmądrzejsze i mogące wszystko osiągnąć) będą funkcjonowały w wieku 50 lat?
        • bib24 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:06
          uuu zaraz wpadniesz w kategorię świr. tu ematka.
          • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:15
            W realu jestem dobrze zsocjalizowana, na ematce lubię robić za świra wink
            • bib24 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:39
              tu nie wolno pisac nic co nie jest w 100% zgodne z mainstreamową medycyną.
              • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:47
                Predyspozycję do chorób tarczycy i alergii odziedziczyłam w genach, ale problemy jelitowe, nietolerancje zaczęły się po okresowym nadużywaniu antybiotyków i ibupromu, bo lekarz nie potrafił mnie zdiagnozować poprawnie, tylko wypisywał recepty na antybiotyk i zalecał "proszę wziąć ibuprom".
                • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 12:16
                  Zapewne gdyby mój organizm nie przerobił tylu antybiotyków i ibupromu, niedoczynność tarczycy przebiegałaby bez objawów ze strony układu pokarmowego i silnych nietolerancji.
              • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 11:51
                A dziś muszę na stałe brać enterol (30tabl. 70 zł), albo mikrobiom intercell (30tabl. 140 zł), żeby normalnie funkcjonować wink
              • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 12:02
                Uważam, że antybiotyki, leki przeciwbólowe szczepionki i inne, to super osiagnięcie, ale nadużywanie na każdym kroku i wciskanie jak cukierków, będzie niosło też niepożądane skutki. Nie jestem antyszczepem, trzeba szczepić dzieci, żeby nie wróciły choroby z dawnych lat i je chronić, ale wciskanie na siłę dziesiątej szczepionki na covid i grypę uważam za biznes firm farmaceutycznych.
                • asia.sthm Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 12:14
                  A na półpaśca zaszczepisz się? Półpasiec to ogień piekielny.
                  • figa_z_makiem99 Re: Moda na kortyzol 13.03.25, 12:31
                    Najgorszym ogniem piekielnym jest głupota i kiszenie się w ogniu piekielnym swojego umysłu, co widać w pełnej krasie od kiedy internet trafił pod strzechy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka