Dodaj do ulubionych

Remontowe buractwo

06.05.13, 10:51
Sąsiad z góry wczoraj o 22.30 rozpoczął wiercenie. Na próbę rozmowy o 23.15 (nadal wiercił) wyjechał męzowi z mordą, ze no co? Przecież wolno? I on będzie wiercił. Mundurowi panu uświadomili, ze jednak nie wolno...
Co za buractwo...
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Remontowe buractwo 06.05.13, 10:58
      Wytrzezwiał po długim weekendzie to i przypomniał sobie, ze obiecał zonie, ze połeczke przywiesiwink
      Ano buractwo.
      Juz pisałam kiedys jak to moj byly sasiad ( juz tam nie mieszkam) o 12 w nocy młoteczkiem gumowym kafelki przyklejał, a ja za scianą probowałam spacbig_grin ale moj kulturalny, po zwróceniu uwagi przestał, ale rozbroił mnie argumentacja- bo on tak pozno robi, bo wtedy ma spokoj w domu big_grin
      • melancho_lia Re: Remontowe buractwo 06.05.13, 11:00
        Ja to jeszcze bym jakoś zniosła, ze np. cały dzień coś tam robili no i musieli skończyć. No ale cały dzień była cisza a o remoncie sobie przypomniał po 22.30...
    • rose.rouge Re: Remontowe buractwo 06.05.13, 11:40
      Niektórzy nie mają wyobraźni
      • doral2 Re: Remontowe buractwo 06.05.13, 19:10
        to nie brak wyobraźni, jeno mózgu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka