doral2
18.07.13, 19:51
zainspirowana wacikiem z jematki o zawartości damskich torebek, zaczęłam się zastanawiać, po jakiego wałka nosi się w torebce przez cały czas tampony, skoro miesiączka jest do pewnego stopnia przewidywalna i nie występuje non stop tylko okresowo...
targacie bez ustanku tampony w torebce?
jest też przegięcie w drugą stronę, bo mam w pracy koleżankę, która miesiąc w miesiąc chodzi po pokojach i pyta, czy ktoś nie ma podpaski lub tamponu.
co miesiąc ją ta miesiączka zaskakuje chyba....
ja rozumiem, że jak się ma pracę w terenie, to tak trochę kiepsko z tymi podpaskami latać, ale jak się ma pracę biurową, to chyba można sobie kupić paczkę i wrzucić do szuflady, no nie?
zwłaszcza, że market za płotem..
osobiście ani nie noszę w torebce, nawet jak mam miesiączkę, ani nie mam w szufladzie.
założony rano "opatrunek" wystarcza mi na osiem godzin.