asiaiwona_1
23.09.13, 16:14
Starsza ma zaświadczenie o dysleksji... Na polskim ma inne zasady pisania dyktand. I teraz nie wiem czy mogę tego samego oczekiwać od nauczyciela angielskiego...
Dzieci miały kartkówkę z liczebników porządkowych. No i w praktycznie każdym słowie młoda albo zjadła literkę, albo odrobinę przekręciła. Ale generalnie w każdym słowie widać było, że wie jak się prawidłowo mówi dany liczebnik. Czy ja mogę oczekiwać od nauczyciela, że będzie ją ustnie pytał z takich rzeczy? Inne sprawdziany są w formie testu, więc ma do wyboru odpowiedzi. Oczywiście czasem musi sama coś napisać i wtedy zawsze jest jakiś błąd w literce. Jutro pogadam z reedukatorem w szkole, może ona mi powie jak ma się papier o dysleksji do oceniania angielskiego, ale może wy coś wiecie na ten temat.