dlania
31.03.09, 08:38
Wiecie co, dwa tygodnie mi dziecko kaszle, płuca wypluwa normlnie, pól nocy
nie śpimy przez to, nic nie pomaga (inhalacje, oklepywanie, syropki, domowe
sposoby). Więc wczoraj umówiłam się na dzis do lekarza, wzięłam wolne. I co? I
kuźwa nastąpiło cudowne ozdrowienie wciągu jednej nocy. Od godziny każe jej
kaszleć, kichać, a ta nic, mówi że jej sie nie chce i już! Na oszusta
wyłudzającego zwolnienia wyjdę przed lekarka. A młoda zadowolona bajki wciaga.