jw.
mam beznadziejny internet w pracy, więc jak już uda mi się połączyć
a nawet cos napisać, to przeszczęśliwa jestem (wiem, wiem. kradnę
godziny mojemu pracodoawcy-a co mnie tam

). no i kurna odpisałam
na temat tej paniki grypowej itd. wysłałam i nawet do 16 ten post
był. a teraz ni chu chu. pytam łaj????? a tak sie starałam. czy
tylko mi sie to zdarza? bo to nie pierwszy raz.
a nawet żadnych bluzgów nie użyłam

obraziłam się już na amen