papryczka.chili 08.05.09, 14:27 oddałybyście swój narząd po swojej śmierci(brr)..?? ja myślę że tak .. spytałam wczoraj małża to powiedział że nie mógł by mnie oddać bo kocha każdą moją część ciężki typ ciężka rozmowa..ale myślę żeby uszanował moją wolę tę ostatnią.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bernimy Re: na powaznie 08.05.09, 14:29 Tak, niech biorą co chcą Mam w portfelu zgodę, aby moja mama nie zabrała głosu Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: na powaznie 08.05.09, 14:32 nie wiem, nie potrafię się "zdecydować". Kiedyś był chyba na ematce wątek o odddawaniu narządów do nauki dla studentów czy jakoś tak. Na to bym się raczej nie zdecydowała, ale oddać komuś konkretnie do ratowania życia to już prędzej. Wolę chyba żeby ktoś za mnie zdecydował po mojej śmierci. Ale np "żałuję", że w zeszłym roku nikt się mnie nie spytał o narządy wiecie kogo... No chyba, że się nie nadawały... Odpowiedz Link
bernimy Re: na powaznie 08.05.09, 15:19 Przepraszam, ale skoro wspomniałaś... mogłabyś... bo ja tu od niedawna Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: na powaznie 08.05.09, 15:23 mój synek - żył jeden dzień. nie chce mi się opisywać dokładnie ale tu jest cały wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=80262793&a=80262793 Odpowiedz Link
bernimy Re: na powaznie 08.05.09, 15:25 Strasznie współczuję!!! I przepraszam, że dopytałam, ale jak już o tym wspomniałaś, to ja nie umiem tak przemilczeć. Przepraszam. Dziękuję. Odpowiedz Link
jodi20l asiaiwona 08.05.09, 17:50 odddawaniu narządów do nauki dla studentów czy jakoś tak. Na > to bym się raczej nie zdecydowała, ale oddać komuś konkretnie do > ratowania życia to już prędzej tylko ci studenci zostana kiedys lekarzami ratujacymi zycie i na czyms cwiczyc musza. na pewno oddam swoje skupiam się bardziej na akademii Odpowiedz Link
joanna266 Re: na powaznie 08.05.09, 14:30 oczywiscie ze bym oddała.mój maz tez.po co nam po smierci nasze narządy?a komus mozna uratowac zycie lub chocby polepszyc jego jakosc.poluje na allegro na te bransoletki deklaracyjne ale poki co nie moge wyczaic momentu.... Odpowiedz Link
filipianka Re: na powaznie 08.05.09, 14:34 joanna266 bransoletki aukcja.onet.pl/show_item.php?item=627646721 <- emama upgrade Odpowiedz Link
joanna266 dziekuje ci dobra kobieto:-) 08.05.09, 14:38 a co sie dokładnie znajduje w tym zestawie bo w opisie nie ma o tym słowa. Odpowiedz Link
filipianka Re: dziekuje ci dobra kobieto:-) 08.05.09, 14:42 chyba opaska i karta w okładce <- emama upgrade Odpowiedz Link
id.kulka Takie zestawy... 08.05.09, 15:23 ...są teraz w Rossmanie, za 5 zł. Mam takowy, oświadczenie woli podpisane, małż się krzywił nieco - bo nie ma nic przeciwko przeszczepom, ale do moich narządów ma jakis taki emocjonalny stosunek... Odpowiedz Link
papryczka.chili Re: na powaznie 08.05.09, 17:13 ja upolowałam i teraz na nią czekam. z tego co wiem szybko schodzą Odpowiedz Link
filipianka Re: na powaznie 08.05.09, 14:30 narząd wewnętrzny - tak ale taką np. twarz... niewiem, niewiem... <- emama upgrade Odpowiedz Link
papryczka.chili Re: na powaznie 08.05.09, 17:14 no twarz to też chyba jak wszystko to wszytsko z resztą mojej mordy to by nikt nie chciał Odpowiedz Link
marva Re: na powaznie 08.05.09, 14:33 Oczywiście, że bym oddała. Jesteśmy w tej kwestii z małżem zgodni. On też by oddał. Odpowiedz Link
margotka28 Re: na powaznie 08.05.09, 14:33 oczywiscie i ja i mój mąż mamy stosowne dyspozycje w portfelach. Powiadomiona jest również cała nasza rodzina. Po co mają nas spalić, skoro mój organ mógłby uratować komuś życie. Nie mam najmniejszych oporów. Odpowiedz Link
ololla Re: na powaznie 08.05.09, 14:34 oczywiście że oddam ja, maz, moi rodzice owszem są na tak Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: na powaznie 08.05.09, 14:35 niech biorą co chcą i co się przyda. Reszta do kremacji. Odpowiedz Link
jkk74 Re: na powaznie 08.05.09, 14:34 Tak, maż zna moje zdanie. Mamy to ustalone. To które przeżyje ma podjąć decyzję o oddaniu narządów - małżonka albo dzieci zależnie od rozmiaru tragedii. To trudne rozmowy, niełatwo mówić o śmierci najbliższych, ale przebrnęliśmy i mamy wypracowane poglądy. Odpowiedz Link
hellious Re: na powaznie 08.05.09, 14:34 Jakby sie nadaly to pewnie, niech komus jeszcze posluza A na cholere w ziemi dla robali zakopywac, jak komus moze zycie uratowac? Odpowiedz Link
margotka28 Re: na powaznie 08.05.09, 14:37 i zapraszam również na stronę www.podaruj-zycie.com.pl MOżna wydrukować oświadczenie woli lub w inny sposób się przyczynić do akcji. Odpowiedz Link
ajike Re: na powaznie 08.05.09, 15:16 Rok temu pojechałam do fundacji Krewniacy i dostałam od nich kilka oświadczeń woli.Rozdałam je moim znajomym. Jedno wypełniłam i noszę w portfelu. Powiedziałam o tym najbliższej rodzinie, żeby nie byli zdziwieni w razie czego. I przy każdej możliwej okazji (spotkanie z przyjaciółmi lub rodziną) mówię wszystkim jaki mam stosunek do oddawania organów po śmierci. Zrobiłam jeszcze jedną rzecz. Dołączyłam do tego oświadczenia wyniki badań na grupę krwi. Odpowiedz Link
tiuia Re: na powaznie 08.05.09, 15:32 Oddałabym. To co się przyda niech wykorzystują, a resztę spalić każę. Mam nadzieję że tak zrobią Odpowiedz Link
aniuta75 Re: na powaznie 08.05.09, 15:37 Jak wyżej - niech biorą co się nada a to co się nie nada spalić w pipu . Odpowiedz Link
l.e.a Re: na powaznie 08.05.09, 16:00 po śmierci nic mnie przecanie ruszy niech mnie biorą, może pożytek ze mnie jaki będzie ? bardzo bym chciała zostać dawcą szpiku ale non stop jakieś choróbska Odpowiedz Link
schiraz Re: na powaznie 08.05.09, 16:16 Oddam, noszę stosowne oświadczenie i poinformowałam najbliższych, że jak się nie zgodzą to będę ich nawiedzać Jestem dawcą krwi i jestem w rejestrze dawców szpiku. Odpowiedz Link
ez-aw Re: na powaznie 08.05.09, 16:19 Oddałabym, oboje z mężem jesteśmy co do tego zgodni. Nie przyszło mi wcześniej do głowy by napisać oświadczenie, ale sądzę że to dobry pomysł. Jeśli mogę komuś uratować w ten sposób życie, to chyba najpiękniejsze zakończenie mojego życia. Taki dar dla innych. Odpowiedz Link
alleo1 Tak 08.05.09, 16:59 Noszę oświadczenie woli, wtłaczam chłopu co jakiś czas, coby nie zapomniał, że jak co się nada na przeszczepy, do badań czy nawet do wykonania rzeźby , niechaj biorą, co się ma marnować. Resztki spalić i wyrzucić. No chyba, ze dotrze do nas ta technologia ze skandynawii, co to te resztki na nawóz przerabiają. I absolutnie żadnych nagrobków, pomniczków czy nawet symboicznych klepsydr. A jesli kto odczuwa jakąś potrzebę, zeby po mnie coś na kształt nagrobka zaistniało, niech se posadzi kwiatek/krzaczek/drzewko w ogródeczku czy gdzie tam bądź. Odpowiedz Link
carrymoon Re: Tak 08.05.09, 17:27 alleo1 napisała: > spalić i wyrzucić. No chyba, ze dotrze do nas ta technologia ze > skandynawii, co to te resztki na nawóz przerabiają. ja tam bym wolała na diament www.wiadomosci24.pl/artykul/nowa_usluga_firm_pogrzebowych_bizuteria_z_prochow_bliskich_5850.html a tak poza tym to ja właśnie zaczęłam się zastanawiać nad noszeniem kartki, że NIE ZGADZAM się na pobranie organów. Odpowiedz Link
alleo1 Re: Tak 08.05.09, 21:08 > a tak poza tym to ja właśnie zaczęłam się zastanawiać nad noszeniem kartki, że > NIE ZGADZAM się na pobranie organów. A można, będąc ciekawską, zapytać dlaczego? Odpowiedz Link
carrymoon Re: Tak 08.05.09, 22:42 alleo1 napisała: > > a tak poza tym to ja właśnie zaczęłam się zastanawiać nad > noszeniem kartki, że > > NIE ZGADZAM się na pobranie organów. > > A można, będąc ciekawską, zapytać dlaczego? nie chciałabym tu wywoływać kolejnej dyskusji. Odpowiedziałam tylko na pytanie. Mogę jak chcesz na gg odpisać dlaczego Odpowiedz Link
jowita771 Re: na powaznie 08.05.09, 17:08 Moja rodzina wie, że jestem chętna do oddania narządów. Oświadczenie nosiłam w portfelu, ale ostatnio wyrzuciłam, bo czytałam, że były przypadki, że nie przykładali się do ratowania takich osób. I tak rodzina podejmuje ostateczną decyzję, więc ważne, żeby oni znali moje zdanie w tej sprawie. Odpowiedz Link
pinky_doo Re: na powaznie 08.05.09, 17:42 tak, zamierzam załatwić sobie takie zaświadczenie. Po co mi serce po śmierci? a komuś może się przydać, uratować życie i ja nadal żyć będę -w innym ciele Odpowiedz Link
panna.migotka777 Re: na powaznie 08.05.09, 18:57 Noszę w dokumentach, zaraz obok dowodu, deklarację że chcę oddać organy. Ponadto oddaję krew i jestem w bazie dawców szpiku kostnego. Rodzina wie i nie będzie się stawiać. Odpowiedz Link
problemkind Re: na powaznie 08.05.09, 20:08 tak, w porfelu mam zgode na pobranie organow. poza tym chce zostac byc tez dawca szpiku, musze tylko do kliniki sie przejechac na pobranie krwi. Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: na powaznie 08.05.09, 20:15 Swój...NARZĄD? Pochwę masz na mysli...? A kto ją zechce, hehehe.. A tak serio, to tak. Lepiej niech sie komus przydadzą, niz mają zostac skremowane.. Odpowiedz Link
karra-mia Re: na powaznie 08.05.09, 21:30 tak, tak i jeszcze raz tak rodzina uprzedzona, oswojona z tmatem; w portfelu noszę zgodę na wzięcie ze mnie wszystkiego, co się może przydać. Mąz kręcił nosem, bo jak to tak, ale wkońcu przyznał mi rację i się zgodził. Zresztą ja go oświeciłam i powiedziałam, że gdyby to on pierwszy zszedł z tego świata, to ja również wyrażę zgodę na pobranie narządów z niego. Odpowiedz Link
tomelanka Re: na powaznie 08.05.09, 22:20 ale mu pojechalas ja bym się zgodzila, ale oswiadczenia w portfelu nie mam i raczej miec nie bede, razie jakby ktos wolal moje organy niz uratowac mi zycie, niech sobie biora, ale najpierw jak si da, to byloby milo, jakby mnie uratowali chłopa tylko musze oswiecic Odpowiedz Link
morepig Re: na powaznie 08.05.09, 22:15 tak, albo na preparaty. chlop wie e ma mnie oddac jak cos. bo jak nie to bede go jeszcze bardziej straszyc Odpowiedz Link
m0nalisa Re: na powaznie 08.05.09, 22:27 oczywiscie, podpisalam deklaracje. Moj maz sie zawachal (beda mnie kroic?) po czym nasze spojzenia sie spotkaly i podpisal tez oczywista oczywistos pomoc! Odpowiedz Link
vredka Re: na powaznie 08.05.09, 23:21 Tak. I dla kogoś i dla nauki. Ale za wątrobę i płuca nie ręczę Reszta do spalenia. Odpowiedz Link