ja pierdzielę, okazuje się, że mało wymagający ten mój syn....
od kilku miesięcy CODZIENNIE musi mieć rosół, ok - przywykłam

ale od 2 dni oprócz rosołu jada tylko Misie Lubisie i ziemniaki (na
szczęście nie jednocześnie).
i tak:
1 śniadanie: 2 lubisie
2 śniadanie: ziemniaki z masłem
obiad: rosół + ziemniaki z masłem
podwieczorek: lubiś
kolacja:ziemniaki lub kolejne lubisie
no i soki w międzyczasie pije.....i nie ma bata coby mu dac coś
innego...
czy Wasze dzidzie też tak mają?