Policyjne walki

15.05.09, 09:54
Wczoraj byla u mnie bratowa. W trakcie jej wizyty zadzwonil brat i powiedzial
ze musza pojechac na komende wyjasnic jedna sprawe. jakis czas temu na
parkingu lotniskowym facet wjechal im w dupe samochodem. Wezwali policje,
spisali protokol i zglosili do ubezpieczlni. Ubezpieczalnia do nich pisze,
zeby podali numer zgloszenia, bo w komisariacie gdzie byla sprawa zglaszana
nie ma slad o tym... Kuzwa, ale jak to niby mozliwe? Zniknelo wszystko czy
jak? Czy moze facio jakies uklady tam mial czy co? nie kumam jak sobie tak
moglo zgloszenie zniknac i sladu nie zostawic...
    • asiaiwona_1 Re: Policyjne walki 15.05.09, 09:56
      faktycznie dziwne. Może być tak jak piszesz, że facio miał układy w
      policji. Ale czy oni jak byli przełuchiwani nie dostali żadnego
      papierka od policji?
    • karra-mia Re: Policyjne walki 15.05.09, 09:57
      też nie rozumiem, ale wiem, ze znikają i jeden tylko Bóg wie, gdzie
      ich szukać. Stawiam na jakies uklady, znajomości tego pana.
      • hellious Re: Policyjne walki 15.05.09, 09:59
        Oni sa wsciekli jak jasna cholera, bo bez zgloszenia nie ma kaski z
        ubezpieczalni uncertain A czy jakis papierek dostali, nie wiem, chyba nie...
    • slimakpokazrogi Re: Policyjne walki 15.05.09, 23:34
      papierek MUSIELI dostać. A stawiam nie na znajomości - policja jest
      zbyt sformalizowana , musiałoby za dużo osób brać udział w
      tuszowaniu sprawy - a na burdel w tychże papierach na komendzie, bo
      to akurat jest możliwe. A jak policja spisuje protokół, to ZAWSZE
      daja kopię opisu sprawy.
    • kuzynkakrzysia Re: Policyjne walki 15.05.09, 23:46
      w tym kraju jest wszystko możliwe.
      Dla Polaków można czasem zrobić coś dobrego ale z Polakami nigdy!>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja