hellious
15.05.09, 09:54
Wczoraj byla u mnie bratowa. W trakcie jej wizyty zadzwonil brat i powiedzial
ze musza pojechac na komende wyjasnic jedna sprawe. jakis czas temu na
parkingu lotniskowym facet wjechal im w dupe samochodem. Wezwali policje,
spisali protokol i zglosili do ubezpieczlni. Ubezpieczalnia do nich pisze,
zeby podali numer zgloszenia, bo w komisariacie gdzie byla sprawa zglaszana
nie ma slad o tym... Kuzwa, ale jak to niby mozliwe? Zniknelo wszystko czy
jak? Czy moze facio jakies uklady tam mial czy co? nie kumam jak sobie tak
moglo zgloszenie zniknac i sladu nie zostawic...