tabakierka2 18.05.09, 16:04 wchodzę na nk ( dawno nie byłam, będzie kilka miesięcy) a tam co??? co druga moja koleżanka W CIĄŻY cholera muszą tak drażnić ludzi? no i siedzę i ryczę, bo wszystkie TYLKO NIE JA a mnie tu jeszcze na imprezach rodzinnych pytają kiedy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marysienka44 Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:06 a przestań gówniaro się mi tu mazać !!! Tabakierko nie myśl tyle o tym, będziesz w końcu dziwgac swój ciężar, ale może odpuść troszkę to myślenie o tym a samo będzie. Ja tam trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:08 cholera, ale jak ja mam nie myśleć??? skoro mnie jak na złość ze wszech stron bombardują to jak mam nie myśleć???? w dupie to mam Odpowiedz Link
ololla Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:12 no i co z tego? Dzisiaj one jutro Ty! jak któras nie daj Boże chłopa zabije to tez będziesz chciała? Uspokój się, idź na spacerek, kup sobie bukiecik kwiatków lub watę cukrową i przestań myśleć o tym. Żyj! Żyj tak jak do tej pory! Nie zamykaj się na jedno tylko! I pijcie z mężem więcej jogurtów a chłop niech dodatkowo multiwitaminy pije dużo Chodź_za_mną! Odpowiedz Link
maria.ludwika Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:09 Nie rycz, też nie jestem Oprócz tego - nk kłamie, ludzie tam udają szczęśliwych i zadowolonych, a w rzeczywistości często patologia no, ciąży to raczej nie udają, ale głowa do góry! Odpowiedz Link
tabakierka2 to ja się żegnam 18.05.09, 16:11 a Wy do mnie dzwońcie, ok? eeee...udają, czy nie udają, ale bombardują mnie Idę się upić Odpowiedz Link
ba_warka Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:17 Ty obecnie to jakby ja sprzed 7 lat....Teraz mam 2 budrysów co to czasami żyć nie dają Tobie też się w końcu uda-dlaczego masz mieć lepiej od nas? A ciekawskim odpowiadaj ,że wtedy kiedy przyjdzie czas.... Odpowiedz Link
semida Re: kurna... 18.05.09, 16:28 Tabaka przyjdzie przyjdzie.W końcu i Ty będziesz miała"bachora" Odpowiedz Link
ba_warka Re: kurna... 18.05.09, 17:17 Przyjdzie,przyjdzieuwierz doświadczonej w problemy z zaskoczeniem Odpowiedz Link
jajks Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:25 Rycz jesli Ci to pomoże. Tu trzeba cierpliwosci i cięzkiej pracyWięc bądź cierpliwa i pracuj z chłopem cięzko. Az strach pomyslec jakie będziesz miała humory w ciązy, skoro teraz tak dajesz czadu Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:27 wszystko fajnie, gdyby chłop mógł, a on jakieś problemy dermatologiczne ma jakąś delikatną skórę ma czy coś i szaleć specjalnie nie może ( no bo mu się ranki robią ) a do dermatologa -> wołami go nie można zagonić Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 16:59 jesteś pewna, że to propblem DERMATOLOGICZNY?? hmm ranki w miejscu intymnym mogą być skutkiem jakiejś choroby/ infekcji. oczywiście nie życzę... ale Ty go lepiej do urologa zagoń, a nie do dermatologa... Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 17:05 u urologa był. Powiedział, że ma delikatną skórę ( cienką) i generalnie ma z tym iść do dermatologa. Urolog zapisał mu jakąś maść (taką samą jak się stosuje do gałki ocznej) i na jakiś czas pomaga, ale czasami mu się babrze używa mojego płynu do higieny, ale nie zawsze mu to załagodzi Odpowiedz Link
carrymoon Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 22:56 hmm a może on ma uczulenie na Ciebie a dokładnie na Twoje wydzieliny? Gdzieś tam nie pamiętam ofkors gdzie wyczytałam, że tak się zdarza. Może akurat jak coś zjesz to po jakimś czasie masz inny trochę skład i to go drażni. Niestety lekarzom czasem trzeba podsuwać pomysły co jeszcze mają zbadać. A co do tematu ech...... każdy ma swój garb. Młoda jesteś i jeszcze wiele przed Tobą, przyjdzie i Twoja koleji Odpowiedz Link
moofka Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 17:00 ja jestem ciekawa jak sie objawia ciaza na naszej klasie Odpowiedz Link
karra-mia Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 20:59 Rysa zwolnij myślenie, wyluzuj, bo im bardziej się będziesz nakręcać, tym gorzej wam bedzie szło. Jeszcze będziesz narzekac, jak ci nogi puchną, jak masz zgagę Odpowiedz Link
bernimy Ryska, przeeginasz 18.05.09, 22:33 Z takim podejściem, to się sama w sobie zamkniesz Moja super kumpela tak się nakręciła, że wylądowała na in vitro, a wątpię aby były do tego podstawy na 100% Przeszłą taką gehennę lekarsko-badaniową, że mi powiedziła, że już nie ma siły się starać!!!! Błagam Cię, nie myśl o tym w taki sposób!!! Odpowiedz Link
fiolka_o Nie chcesz czy nie możesz? 18.05.09, 22:43 Jedno i drugie żadem problem. Jak teraz nie chcesz to później zechcesz. Jak nie możesz jest masę sposobów. O pierwszą ciążę starałam się rok- poroniłam- wyłam jak bóbr- druga spadła z nieba w najgorszym momencie (nowa robota),za trzecim razem zaskoczyło za pierwszym razem. Masa znajomych korzystała z pomocy medycznej- wszyscy mamy dzieciory !!! Choć nie było łatwo, czasem do trzech razy sztuka szło w las.... Odpowiedz Link
fiolka_o Re: Nie chcesz czy nie możesz? 18.05.09, 22:54 .... mamy wśród znajomych dwa dzieciory po czwartym in vitro!! Niech żyje medycyna!!! Odpowiedz Link
emigrantka34 T A B A K I E R K A 18.05.09, 22:48 Ty sie tym nie przejmuj ! Nie mozesz tak myslec, dziewczyno Zasada - zero stresa, pierdol w tym wzgledzie rodzine, kolezanki, nie zagladaj na nk, albo nawet i zagladaj, ale to pierdol. Jestes bardzo mloda, ale stres to pierwszy wrog zajscia w ciaze. Odpowiedz Link
dragica Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 22:58 Nie co druga,tylko ty to widzisz bardziej niz inni,niestarajacy sie.Mialam to samo-przez pewien czas nawet plakalam na widok ciezarnych.I oczywsicie-zazdroscilam...Jak brat malza zadzwonil do nas o 4 nad ranem aby powiedziec,ze urodzila mu sie corka,plakalam 2 dni po tym... Takze Tabakierko,przejdzie Ci jak zaciazysz,a zaciazysz wkrotce Odpowiedz Link
doral2 Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 23:03 Tabaczka, mam 3 koleżanki które tez miały podobny problem... jednej dzieciaczek już zaraz chodzić będzie, drugiej za miesiąc na świat przyjdzie, czekamy na zaciążenie trzeciej, mocno trzymamy kciuki potrzymam i za ciebie Odpowiedz Link
denea Re: Będę ryczeć;( 18.05.09, 23:36 E tam, NK kłamie. Pomyśl sobie, że na zdjęciach panny uśmiechnięte, ale pewnie dla niejednej ciąża zdarzyła się w nienajlepszym czasie/sytuacji/co tam chcesz. Chodzi mi o to, że dla Ciebie to cukierkowo wygląda, bo w ten sposób patrzysz, a każdy ma swego garba, no. Browca sobie wypij, małżu też daj, wykorzystaj go, jeśli wola Przede wszystkim staraj się nie nakręcać. Ja wiem, że to łatwo mówić - ale próbuj. Im bardziej przeżywasz, tym trudniej. Odpowiedz Link
ajike Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 07:26 Nie rycz. Postaraj się podejść do sprawy na spokojnie. Jeśli nie w tym miesiącu, to w następnym. Jak nie w następnym to za trzy. TEŻ BĘDZIESZ W CIĄŻY! Pamiętaj. I nie przejmuj się NK. To jest miejsce gzie ludzie lubią sie lansować. Nie zniżaj się do ich poziomu, przejmując się zdjęciami przez nich umieszczonymi. Też bym bardzo chciała być w ciąży. Bardzo bym chciała. Ale niestety przez najbliższe dwa lata (tak mniej więcej) nie będę. A tu i ja coraz starsza i mążidealny też siwieje... Odpowiedz Link
tabakierka2 nie ryczę 19.05.09, 07:36 Była wczoraj u mnie psiapsióła myślę sobie "trochę się zrelaksuję, pogadamy..." No to wpadła...Gadamy, jest fajnie. Po czym tekst "a wiesz, że J. jest w ciąży???" aha....no fajnie fajnie, że jest a ja nie. Pocieszyła mnie tylko M., że ona to od matury o dzieciu marzy, a jej dziadolec nawet do ślubu się nie pali, więc obie takie sfrustrowane jesteśmy eh...dziś z rano jakoś umysł bardziej trzeźwy (nic nie piłam, coby nie było)i myśli bardziej pozytywne Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 07:37 ajike napisała: > Bardzo bym chciała. Ale > niestety przez najbliższe dwa lata (tak mniej więcej) nie będę. A > tu i ja coraz starsza i mążidealny też siwieje... a w jakim wieku jesteście? dlaczego nie będziesz w ciąży? Mi aż tak nie zależy żeby BYĆ W CIĄŻY, a o adopcję możemy się starać po 5latach małżeństwa czyli za 4 najwcześniej Odpowiedz Link
anormalia Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 07:47 bo to tak zwykle kurwa jest, ze jak sie nie chce to czlowiekowi wpadki po nocach sie snia a jak juz sie chce, to nagle sie okazuje ze to niestety nie tak latwo mi chyba 15 miesiecy zajelo wyprodukowanie iwka przyczyna byl niski poziom jednego hormonu i niekompetencja lekarzy lekarstwem, madry ginekolog i zastrzyk w dupe Odpowiedz Link
agik82 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 07:52 tabak nie martw sie na zapas, zaciążysz szybciej niż myślisz Odpowiedz Link
ajike Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 07:54 Nie będę w ciąży na własne zyczenie, niestety. Wiesz, jak ktoś rezygnuje z pracy z dnia na dzień to potem trzeba ponosić tego konsekwencje. Mam świadomość, że z jednej pensji to ciężko by nam było. przecież mamy już jedno dziecko. Wiem, że może to dobry moment (ja w domu, niby sporo czasu na przygotowanie się i zajęcie dzieckiem) ale nie wyobrażam sobie zrzucenia całego obowiązku utrzymania czteroosobowej rodziny na mojego męża. To tak w skrócie. A lat mamy: ja 30, mój mąż 36. Bardzo się cieszę, że dziś już Ci lepiej. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 08:00 ajike napisała: > Nie będę w ciąży na własne zyczenie, niestety. no właśnie. Dlaczego te młotki, które zadają głupie pytania "kiedy dziecko?" nie wiedzą/nie pamiętają, że tak jest i czesto sprawiają innym przykrość? szczególnie tym starającym się? przecież mamy już jedno dziecko. > A lat mamy: ja 30, mój mąż 36. > a my nie mamy ani jednego a w wieku jesteś takim, że jeszcze spokojnie, chyba, no nie? Odpowiedz Link
ajike Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 08:21 Oczywiście, że jesteśmy w odpowiednim (i młodym) wieku na dzieci. Jednak ja myślę trochę bardziej "perspektywicznie". Ile lat będzie miał mój mąż jak nasze "przyszłe dziecko" będzie miało np 15. I to mnie zaczyna coraz bardziej przerażać. Ale ze mną to bardziej skomplikowana historia i forum raczej nie jest dobrym miejscem do jej opisywania Odpowiedz Link
inia33 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 08:43 z własnego doświadczenia napisz, że najgorsze jest nakręcanie się, co Ci zresztą dziewczyny już napisały, my na młodszą czekaliśmy rok, w tym czasie zaciążyły moja siostra cioteczna i sistra męża, a ja zamiast cieszyć się-przeżywałam jak osobistą porażkę każdy okres to był koniec świata, w jakąś psychozodepresję zaczęłam się wpędzać! oczywiście zaczęliśmy chodzić po lekarzach, wszystko było dobrze, tylko ciut za dużo prolaktyny miałam, dostałam bromergon i po jakichś dwóch miesiącach udało się wszyscy mi powtarzali, żebym nie myślała, wyluzowała się, a na pewno w końcu się uda, doskonała rada, najlepsza na świecie, co z tego, skoro niewykonalna? musiałabym chyba cały czas pijana chodzić, żeby nie myśleć... dlatego nie radzę Ci, żebyś nie myślała o tym za dużo, ale jeśli rzeczywiście dużo czasu zejdzie-dla świętego spokoju można badania porobić, choćby ta prolaktyna-niby drobiazg, a może poważnie zatruć życie no i cierpliwości i spokoju życzę... chociaż "niespokoju" np. nocami również Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:05 inia33 napisała: wszystko > było dobrze, tylko ciut za dużo prolaktyny miałam, dostałam bromergon > i po jakichś dwóch miesiącach udało się > no tak, ale wyluzowanie mi nie zmniejszy poziomu prolaktyny, jeśli mam za wysoki, prawda? (założenie hipotetyczne). więc może lepiej za wczasu zrobić te badania? i meża wysłać na badanie nasienia? bo co się schizować, skoro te przyczyny mogą się kiedyś pojawić? Odpowiedz Link
inia33 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:12 za wysoki poziom prolaktyny to chyba najczęstsza, a przy tym banalna przyczyna problemów z zajściem w ciążę, i owszem, zrób sobie te badania i męża też wyślij, jak będzie wszystko ok, to tym lepiej, jak się coś pojawi-im szybciej sie za to człek weźmie-tym lepiej mój też badania nasienia robił, jego opowieści-bezcenne u mnie z tą prolaktyną to tak nie do końca pewne było, poziom powiększony był minimalnie, niby za mało, żeby miało znaczenie, ale jednak po lekach się ruszyło... nie wiem, może trochę "efekt placebo" też tu zadziałał??... Odpowiedz Link
fiolka_o Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:17 Tabakierka a ile czasu się staracie? Porobiliście badania? Jednym z podstawowych badań z wyj hormonalnych jest sprawdzenie drożności jajowodów tzw HSG. Powiem Ci: często się zdarza ,że podanie kontrastu przepłukuje je z ewentualnych małych zrostów i się udaje. Tak było z moja przyjaciółą. 2 lata starań- nic, jego badania ok, jej ok- w końcu zrobili HSG- jajowody drożne, małe przedmuchanko ich i... w kolejnym cyklu ciąża. Teraz jest juz po drugim porodzie ale tym razem załapało za pierwszym razem- odblokowała się psychicznie- to tez wazne. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:19 Staramy sie bardzo krótko Nawet się nie będę "chwalić" ( no dobra, jeden raz) Mam świadomość, że panikuję, ale skoro można sprawdzić, czy wszystko OK (hormony i nasienie) to po co czekać żeby sie przekonać? Odpowiedz Link
fiolka_o Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:24 Szaleniec z ciebie Do trzech miesięcy ci się zapewne uda. Zakup testy owulacyjne w aptece- może nie znasz dokładnie dnia jajowania. Ja w paranoję wpadłam dopiero po pół roku, cały czas dziwiło mnie tylko jak można iść na dyskotekę raz przespać się z kolesiem i być w ciąży- toż to graniczy z cudem Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:27 owulację dokładnie rozpoznaję, bo od roku obserwuję cykl mierzę temp. i rozpoznaję śluz, więc na nic mi te testy Ja też nie kumam, jak to jest, że niektórzy sie starają tyle czasu, odmierzają dni i w ogóle, a laska pójdzie na dyskę, nie wie nawet że coś takiego jak owu istnieje i myk -> ma dziecko Jaką teorię by trzeba wysmarować na ten temat Odpowiedz Link
serei Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:26 Tabakierka nie schizuj co? jesteście młodzi, ale nie musicie "zaskoczyć" za pierwszym razem! Wasze ciała to nie fabryka nastawiona na produkcję. Nawet nie wiesz ile blokujesz swoim stresem, że JESZCZE nie zaszłaś. Tak schizuja kobiety po roku nieudanych starań a nie po jednym razie!!!! zlituj się i odpuść co? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:30 serei napisała: > zlituj się i odpuść co? Chciałabym, ale wkurza mnie to szczególnie presja innych ludzi Co mam mówić??? "jestem bezpłodna, odwalcie się!"??? żeby mnie nie wkurzali? Odpowiedz Link
serei Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:34 A po co masz cokolwiek mówić? wasza sprawa, wasze życie i wasze marzenia. Zaręczam cię że każde małżeństwo bezdzietne to przerabia i ja tez to miałam i wiem jak to wkurwia i jak się ma ochotę wrzasnąć "odjebcie się ode mnie" ale co zrobisz? usmiechasz się i gadasz coś bez sensu. Jak dojdziesz do etapu kiedy po wejściu do jakiegoś pomieszczenia będziesz czuć wzrok na swoim brzuchu to pozwalam ci sięgnąć po tasak . tabakierka to naprawdę nie służy zajściu w ciążę więc proszę cię naprawdę ciut odpuść Odpowiedz Link
fiolka_o Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:41 Presję to ja cholera miałam. W rodzinie same baby- w rodzinie w sumie 7 małych kuzyneczek. Pierwsza ciąża- cała rodzina co to będzie? oby chłopak! oby syn! Szlag jasny mnie trafiał! USG córka!- no cóż ważne żeby była zdrowa- komentarze. Druga ciąża- to samo- mówiłam małżowi,że jak kto spyta walę w pysk od razu- udało się mam syna a wszyscy uff nareszcie. Pajace Odpowiedz Link
marva Re: Będę ryczeć;( 19.05.09, 09:37 Tabaka, popaprańcu Ty jeden! Uspokój się!!! Myślisz, że to tak siup i już. A odczekaj swoje. Mi po pierwszym tez się wydawało, że zrobić dziecko to wystarczy raz się porządnie bzyknąć w odpwiednim momencie. Teraz już wiem w jakim wielkim błędzie byłam. Bądź cierpliwa i działaj. Uda się na pewno! Odpowiedz Link