Dodaj do ulubionych

madry czy roszczeniowy?

02.06.09, 08:52
Dzien dziecka.Kolezanka opowiadziala ze jej dzieci w przedziale
wiekowym 4-8 dostaly od od babci po czekoladzie o smaku ostrej
papryki chili Za 1,29.Z opowiescia ze babunia ostatnio byla na
wczasach i sie wydała. I W jej wypadku naprawde nie chodzi o to ile
kosztowala ale ona jest okropna w smaku.Starszak zapytany wieczorem
czy dzien sie spodobal.Odpowiedzial ze bylo super tylko mu tak
przykro bo jak babcia dala mu ta czekolade z opowiescia to poczul ze
babcia odklepała i ma z glowy, a dorosli to maja rozne swieta a
dzieci tylko jedno.


Madry, spostrzegawczy czy roszczeniowy chlopiec?
Obserwuj wątek
    • slimakpokazrogi Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 08:55
      to nie było roszczeniowe.... jak dla mnie to ta opowieść babci go
      bardziej zabolała.... że raz do roku cos dostaje... i z takim
      komentarzem jeszcze...
      a czekoladę możesz oddać mojej mamie, to jej ulubiony smaksmile (ja go
      nienawidzętongue_out)
      • agik82 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 08:58
        no to się babcia popisała tym komentarzem
        dzieć miał rację, słusznie było mu przykro
        • bernimy Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:03
          Chłopczyk miał rację! Babcia mogła wcześniej pomyśleć o wnuczku!!!
    • alexandra74 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:05
      bardzo mądry i szczery, co ja osobiście u ludzi bardzo cenię. Babcia
      chytra jest i co by tu nie napisać - durna. Dzieciom paprykowe
      czekoladki dać.
      Ale moje dzieci wczoraj w przedszkolu dostały chipsy o smaku owoców
      leśnych(!) nie da się zjeść tego słowo dajębig_grin
      • hellious Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:11
        Madry. Slusznie bylo mu przykro. Babcia durnowata.Moj mlody dostal od babci...
        pidżamę na 4-ro latka...
        • tabakierka2 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:12
          no, babcia patrzy perspektywiczniebig_grin
          • hellious Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:14
            no, i to jak tongue_out U nas tak goraco, ze pidzama nawet zima to chyba za kare... A
            dziec sie ucieszyl, ze ho ho tongue_out
            • tabakierka2 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 09:15
              ja już wiem, że ubranie to dla dziecia żaden prezenttongue_out
              • ajike Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:25
                A mojemu babcia niestety ciągle kupuje ubrania. I nie docierają do niej żadne argumenty. Twierdzi, że kolejna zabawka nie jest mu potrzebna bo ma ich już i tak dużo a poza tym ona nie wie czym on lubi bawić. Nawet jak mówimy, ze sami kupimy zabawkę za nią to i tak kupuje mu ubrania.
                Inne prezenty według niej nie liczą się. Nawet dla nas.

                Ostatnio nawet mój synek powiedział zeby pogadać z babcią że on nie chce więcej ubrań tylko może by mu babcia kupiła zabawkę. Nie dotarło, niestety.
                • tabakierka2 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:27
                  może daj jej forum do poczytania?smile

                  my z mężem też kupiliśmy jego siostrzenicy ciuchsmile mega wypaśny,
                  śliczny, malinowy swetereksmile Siostra a moja szwagierka zachwycona,
                  wychwalała pod niebiosa, a młoda....hmmm...olałabig_grin i wtedy mi ematki
                  napisały, że ciuch to dla dziecia nie jest prezentsuspicious
                  • ajike Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:29
                    tabakierka2 napisała:

                    > może daj jej forum do poczytania?smile

                    Taaak smile Zwłaszcza, że babcia niby taka nowoczesna a komputer, który stoi w nich w domu nie był uruchamiany od... 8 lat big_grin
                    Zapewne nadaje się już tylko do obsługiwania spłuczki wink
                  • hellious Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:31
                    Bo nie jest... moja babcia namietnie dziergala nam na drutach koszmarne sweterki
                    pod choimke... A ja wolalam ksiazke o koniach tongue_out Ja to w ogole nie wiem po co
                    tesciowa to kupuje, bo i tak po jednym praniu sa jak szmaty uncertain Juz lepiej by
                    bylo jakby poszla do szmateksu i cos tam wybrala, niz te tandety z ryneczku
                    kartoflanego. Wiem, wiem, nie powinnam tak pisac, bo kupuje to, co chce, ale jak
                    sie potem zapyta czemu mlody w spodenkach od niej nie chodzi to co mam
                    powiedziec? Ze nawet raz mu ich nie zalozylam, bo po pierwszym praniu byly jak
                    szmata do podlogi?
                    • ajike Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:39
                      Ja musiałam niestety przywyknąć do tych prezentów ciuchowych. Całe szczęście babcia kupuje ładne i drogie ubrania. Dla niej liczy się przede wszystkim metka. Zwyczajnie mówię jej co jest teraz potrzebne, np "Mamo, gdybyś przypadkiem widziała spodenki zapinane na zatrzask to będę ci bardzo wdzieczna gdybyś mogła je wziąć. Zostawić ci teraz pieniądze?".

                      Tym sposobem dziecko ma full ubrań (nie pamiętam kiedy mu sama cos kupowałam), babcia przeszczęśliwa a my mamy zaoszczędzonych trochę pieniędzy. A zabawki kupujemy mu bez specjalnych okazji. smile

                      Dobrze, że druga babcia uznaje tylko zabawki jako prezenty smile
    • deela Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 10:57
      bezczelny gowniarz
    • exotique Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:10
      mnie zastanawia, dlaczego jak jakies swieto to trzeba wyskakiwac z zabawkami,
      slodyczami. A spedzenie razem czasu to juz nie fajne i nie nadaje sie na pakiet
      prezentowy?
      dziecko przyzwyczajone do podarunkow to i czekolada bee- jakby byla z orzechami,
      to pewnie tez byloby zle, bo orzechy w zeby wchodza smile

      ja tam poki co jestem za opcja- podaruj swoj czas a nie ekwiwalent pieniezny
      tego czasu
      • tabakierka2 podpisuję się 02.06.09, 12:12
        łapkamiwink

        dając ciągle wypaśne prezenty dziecko przyzwyczai się i w końcu
        trzeba się będzie nieźle wysylić, żeby je czymś zachwycić! jestem za
        czasem spędzonym z dzieckiem ( por. opowieść w wątku dzisiejszym
        zatytułowanym 'tabakierko'big_grin)
        • hellious Re: podpisuję się 02.06.09, 12:16
          Coz... Jedyna babcia mojego dziecka nie poswieca mu czasu wcale, wiec mogla
          chociaz dac mu kuzwa kisc bananow zamiast jakiej tandetnej, sporo za duzej
          pidzamy. I co, roszczeniowa jestem? Mozecie mnie zjechac, ale ja tak mysle i juz.
          • tabakierka2 Re: podpisuję się 02.06.09, 12:18
            hellious napisała:

            > Coz... Jedyna babcia mojego dziecka nie poswieca mu czasu wcale,
            wiec mogla
            > chociaz dac mu kuzwa kisc bananow zamiast jakiej tandetnej, sporo
            za duzej
            > pidzamy. I co, roszczeniowa jestem? Mozecie mnie zjechac, ale ja
            tak mysle i ju
            > z.

            a mogła go wziąć na spacer, do zoo, gdziekolwiek, na lody i pewnie
            większa byłaby radośćsmile co?
            • hellious Re: podpisuję się 02.06.09, 12:20
              no jasne, ale ona z nim na spacerze byla raz w zyciu, jak mil jakies 6 m-cy.
              Plac zabaw ma pod klatka, a mieszka przez ulice od nas wiec daleko by isc nie
              musiala smile I znowu padlo wczoraj pytanie kiedy przyjdzie do babci, ale juz sie
              nie odzywalam...
      • dlania Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:13
        Ja nie rozumiem tej manii prezentowania sie. Moja teściowa (a jakże) ma hopla na
        tym punkcie, w związku z czym wczoraj przyniosła dzieciom 25-letnie klocki
        lego... ZAbytekwink Z informacja, że ona jest 3 dni przezd wypłata i nic nowego
        nie mogła kupić.
        • mamka_klamka Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 14:30
          Takie klocki są super, bo lego jakoś się nie zużywa. Chociaż mogła
          je dać bez okazji innego dnia, a na dzień dziecka po prostu ucałować
          i na spacer zabrać, bo używane prezenty "z okazji" to troche
          przegięcie.
    • ajike Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:14
      A ja uważam, że babcia nie ma obowiazku dawania dziecku prezentu. I wcale nie liczy się prezent a pamięć. I tego uczę własne dziecko. Nie ważne co dostanie, ważne że ktoś pamiętał.

      Z opowiescia ze babunia ostatnio byla na
      > wczasach i sie wydała.
      To już mogła sobie darować.
      • tabakierka2 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:19
        te klocki też byłyby fajnym pomysłem ( 25letnie klocki lego) - gdyby
        babcia nie strzeliła głupiego IMO komentarza. Wystarczyło
        powiedzieć 'te klocki są u nas w rodzinie 25 lat, bawiła się nimi
        wcześniej Twoja mama/tata i teraz daję je tobie' - inny komentarz,
        inny efektwink
        • dlania Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:25
          Tabakierko, moje dzieci naprawde nie oczekują od babci prezentów! Tylko bycia
          razem, a ona tego nie rozumie. Na te klocki lego to nawet nie bardzo spojrzały,
          bo je setki razy widziały u nbabci w kufrze z pamiątkami po dzieciach. Już
          pomine fakt, bo może to akurat poprawne wychowawczo jest, że Lego to zamek z
          rycerzami po synku, a ja mam dwie zakucykoponowane dziewuchy w domu.
          • tabakierka2 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:29
            no kumam, kumam, ale wiele od komentarza zależy, no nie?wink

            No widzisz, są babcie i babcietongue_out
            Ja też wolę wspólnie spędzić z kimś czas (np. mąż w zeszłym roku
            zabrał mnie na wymarzoną wycieczkę jednodniowawink) niż dostać
            prezent.Jakoś mi się z wiele odmieniło chybawink
            • dlania Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:33
              MOja teściowa to fajna i mądra babka pewnie jest, tylko kurde mamy tak odmienne
              światopoglądy i sposoby bycia, że nie ma szans na bliskie relacje;-(
          • cosa_nostra_77 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:34
            No nie, babcie musza zawsze odwalac super prezenty, wystrczylo, ze pamietala.
            Pamietam jak moja siostra zawsze narzekala, ze babcia to jak cos jej wynajdzie
            to moze i ladne ale z lumpeksu albo z bazarku ze starociami, a babcia po prostu
            probowala w miare mozliwosci finansowych ucieszyc wnuki.I za to ja kocham, ze
            zawsze pamieta o nas, a to czy podaruje teraz mojemu synowi, ktorego jest
            prababcia ciuch z lumpeksu czy konika drewnianego z targu staroci to malo
            wazne.Wazna jest pamiec.pewnie babci glupio bylo, ze jej nie stac na nic wiecej
            wiec sie tlumaczla, moja tez sie czasami tlumaczyla, ze wnusiu no na wiecje nie
            bylo, bo lodowka sie popsula.Moze troszke zrozumienia dla babc, a dzieciak cham
            moim zdaniem.Tak moglby gadac jakby babcia o nim zapomniala i wogole nawet
            dobrego slowa nie powiedziala.
            • hellious Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:38
              Babcia cham moim zdaniem, mowiac ze wydala wszystko na wakacje. mogla juz
              zamknac dzioba i tyle.
              • bernimy Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:39
                Dokładnie, babcia chamska egoistka!
                • mallard Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:47
                  bernimy napisała:

                  > Dokładnie, babcia chamska egoistka!

                  Chamskimi egoistami, to będą dzieci wychowywane w sposób, jaki
                  proponujecie...
                  • hellious Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:55
                    Mallard, tu nie chodzi o to, ze czekolada to powinna byc belgijska i powinno byc
                    jej trzy kilo. Tylko o komentarz babci, ze rozwalila kase na wakacje a dla
                    wnusiow na jakis szit z kiosku pod blokiem. Jak juz byla na tych wakacjach, to
                    mogla im cos przywiezc zamiast czekolady.. Jakas pamiatke chocby. A to bylo
                    nieprzyjemne, takie na odpieprz sie. Albo zabrac na spacer do parku, mozliwosci
                    jest milion i nie trzeba w nie pchac kupe kasy. Myslisz, ze ta czekolada, to
                    przejaw pamieci o dzieciach? Bo mi sie wydaje, ze to spelnienie "obowiazku" na
                    odczepnego o tyle.
                    • e.logan Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 13:01
                      No mialam podobne odczucia jak hellious .Tu nie chodzi o bog wie
                      jaka czekolade w hurtowej ilosci ale o pamiec .A jakos marna ta
                      pamiec okazana czekolada ktorej dziecko nawet nie tknie bo takich
                      nie znosi.
                      Pewnie ze o wiele fajniej byloby i dla matki i dziecia jakby babcia
                      z nimi w ten dzien troche czasu spedzila.Spacer, jakas gra w
                      chinczyka czy w pilke rzucana.I matka odciazona bylaby zadowolona i
                      dziecie.Ale po co sie trudzic jak mozna wydac 2,96 na dwie czekolady
                      ktore dziecko nigdy nie tknie.I to ta wielka pamiec.

                      Ciekawe czy wy jako male dzieci cieszylyscie sie z tak trafionych
                      prezentow.
                      • bernimy to może być czekolada, nawet jajko czekoladowe 02.06.09, 13:03
                        ale to ULUBIONE, THE BEST dla tego konkretnego
                        malucha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • bernimy a nie zapchajdziura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 02.06.09, 13:04
                          • dlania Re: a nie zapchajdziura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 02.06.09, 13:08
                            Dokładnie, to jest takie odbębnianie sprawy, kupie lizaka albo wezme coś
                            niepotrzebnego z domu i bedzie z bani. Naprawde nie ma obowiązku kupowania
                            czegokolwiek, ale trzeba chciec poświętowac dzieckiem, pobawic sie z nim.
                            To tak jakby komus dorosłemu na imieniny przynieść paczke rosołków (bo były w
                            promocji) i komplet uzywanej pościeli (przeciez fajna, no i świadczy o pamięci)
                            - i co, fajnie?
                    • mallard Rzeczywiście, 02.06.09, 13:08
                      jeśli chodzi o tą babcię to macie rację, natomiast coraz bardziej
                      roszczeniowa postawa dzisiejszych dzieci (abstrahuję od chłopca
                      obdarowanego tą cudowną czekoladą wink), również jest faktem. W moich
                      dziecięcych czasach (kiedy to było, łomatko!), na dzień dziecka
                      dostawało się najczęściej "uścisk dłoni prezesa", a wcale już takiej
                      biedy nie było. Dzisiaj jest tak, że niektórzy dostają to, co na
                      urodziny, czy pod choinkę. Nie jest dobrze, jak człowiek za
                      wiele "od życia" oczekuje, też dlatego, że będzie go czekało wiele
                      rozczarowań - w takim duchu starałem się wychowywać swoje dzieci
                      (czy mi się udało? tak sobie... wink)
                  • bernimy mallard 02.06.09, 13:02
                    "będą dzieci wychowywane w sposób, jaki
                    proponujecie..."
                    a możesz napisać w jaki sposób ja proponuję i komu wychowywać
                    dzieci???
                    • e.logan Re: mallard 02.06.09, 13:03
                      > "będą dzieci wychowywane w sposób, jaki
                      > proponujecie..."
                      > a możesz napisać w jaki sposób ja proponuję i komu wychowywać
                      > dzieci???


                      hahaha no nie wiem bernima ale usmialam sie z tego i to głośno.
                      • bernimy Re: mallard 02.06.09, 13:14
                        "hahaha no nie wiem bernima ale usmialam sie z tego i to głośno."
                        a łaj, bo nie kumam?
                        Czy Ty też z tych co wiesz, ale nie powiesz? suspicious
                        • e.logan Re: mallard 02.06.09, 13:22
                          No co ty pisałam szczerze.PO prostu jakos ubawil mnie kontekst tych
                          slow. A co niby wiem ale nie powiem ??Bo wiem ze nic nie wiem .

                          JAsnij - podtekstu to tam napewno nie bylo.
                          • bernimy Re: mallard 02.06.09, 13:31
                            Dalej nie kumam, co ubawiło? No może szyku tam nie było, ale że co?

                            Dobra dobra, wszystko ok big_grin
                            Dopytałam, bo nie wiedziłam czy mam walczyć czy nie suspicious
                            I dalej nie wiem, ha ha ha ha
                            • e.logan Re: mallard 02.06.09, 13:35
                              Ojeju ...nie walcz odpusc, no nie napisałam nic zlego.Sama nie wiem
                              co mnie ubawilo tak.Poprostu przeczytalami ryknelam jak dziecko.

                              OKi postaram sie wiecej ta nie robicsmile)-
                              smile)
                              • bernimy Re: mallard 02.06.09, 13:54
                                No przecież nie walczę, ułaskawiłam Cię big_grin
                                To się cieszę, że mogłam niespodziewanie dla mnie Cię rozbawić.
                                Postaram się (nie)częściej to robić big_grinbig_grinbig_grin
                    • mallard Re: mallard 02.06.09, 13:09
                      bernimy napisała:

                      > a możesz napisać w jaki sposób ja proponuję i komu wychowywać
                      > dzieci???

                      Mogę, ale nie chcę! wink
                      • bernimy Re: mallard 02.06.09, 13:12
                        No to nie, wiem ale nie powiem suspicious
                        Widzisz, ja się wypowiedziłam w konkretnym przykładzie, tego chłopca
                        i tej babci, nie ogólnie! I ta konkretnie babcia postąpiła
                        paskudnie! Bo to tylko małe, głupie dziecko!
                        A tak ogólnie, nie popieram prezentów wypasiaków na każdą okazję,
                        choć u mnie w rodzinie tak się włąśnie to rozrosło sad
            • alexandra74 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:48
              nie przesadzajcie, coście sie tak rozdziambały z
              tym "nieprezentowaniem"? Po co dorabiacie dupie uszy? Autorce nie
              chodziło o wypaśny prezent tylko o pieprzoną, a raczej papryczną
              czekoladę. A gdyby babcia więcej czasu spędzała z wnukami to by
              miała chociaz blade pojęcie o tym, jakie słodycze lubią.
    • triss_merigold6 Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 12:58
      Mądry. Nikt nie ma obowiązku zachwycania się byle czym i byle
      odfajkować, dziecko również.
      • bernimy brawo Triss 02.06.09, 13:07
        Tu nie chodzi o skromny prezent, ale jak juz daje czekoladkę to
        niech bedzie ta ulubiona a nie jakakolwiek uncertain
    • karra-mia Re: madry czy roszczeniowy? 02.06.09, 13:08
      mądry i tatktowny chłopiec, że nie powiedział tego babci wprost
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka