cudko1 09.06.09, 12:44 na kolana tak sama historia jak i odpwoiedzi w niektórych postach, ja pierdu co się wyrabia na tym świecie - nie waidomo czy śmiać się czy płakać forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=95727750&v=2 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karra-mia Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 12:49 nawet nie doczytałam pani ma żal, ze zdradził ją mąż i przyjaciółka - ok, rozumie, ale i ona sama nie jest bez winy. Zdradzila męża i z premedytacją pozwoliła i mu i dziecku wierzyć, że jest ojcem. Ja wiem, ze najważniejsze, to że wychowywał go,ale próbuję sobie wyobrazić, jaks ię czuje człowiek, który nieświadomie zupełnie wychpwuje dziecko, mysli, że to jego, a tu taki zonk. A poza tym pani bardzo roszczeniową postawę, jej nie chodzi o dziecko, o jego uczucia, tylko czy mąz się może wyprzeć i nie płacić. Odpowiedz Link
cudko1 Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 12:53 zabójcza jest własnie ta jej postawa dot, majątku, więcej pisze o tym niż o tym jaką tragedie przeżyje dziecko. Poza tym, daleka jestem od oceniania innych, ale nie jest też pewne że pan ją zdradzł, może to dopiero efekt na te wspaniałe rewelacje - nie wiem tak sobie gdybam, bo po tym co pisała autorka, jak pisała to niestety mam obraz kobiety najnędzniejszego gatunku. ale zabójcze są również posty niektórych forumek - zachęcające do dlaszego kłamian, oszutw włącznie z okradzeniem faceta itp. w imie oczywiście solidarności jajników a przyjaciółka jak przyjaciółka- babska przyjaźń to mit jak dla mnie Odpowiedz Link
cudko1 Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 12:50 jak mozna być taką suczą?? choć ja z perspektywwy czasu to trochę żałuje że nie zdradziłam tatusia buca i nie "machnęłam" sobie tego mego kochanego dziecia z innym gorszy już się trafić nie mógł hmmm chociaż to też nie prawda zapewne bo zawsze może być gorzej Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 12:58 Z tego co zrozumialam dzoecko powstalo zanim sobie zlozyli przysiege, a wiec to zadna zdrada jak dla mnie. Co do klamstwa, no coz rozumiem ja z jednej strony, bo dla dziecka matka zrobi wiele i pewnie gdybym chciala by dziecko mialo ojca to tez bym nie powiedziala prawdy.Choc z tego co ona pisze i tak nie byla pewna czyje ono jest. Reszte pozostawie bez komentarza.O ile rozumiem pobudki, by dziec mial kochajacego ojca to reszta jest dla mnie ochydna. Odpowiedz Link
aga9001 Costa 09.06.09, 13:05 cosa_nostra_77 napisała: > Z tego co zrozumialam dzoecko powstalo zanim sobie zlozyli przysiege, a wiec to > zadna zdrada jak dla mnie. To w sumie w konkubinacie według Ciebie można bzykac sie na lewo i prawo bo to bez przysięgi???? Dziwne podejscie. Dopiero przysiega uprawomacnia?? Daje podstwy do tego aby nei zdradzac, a wczęsniej to jest obojętne z kim sypiasz i to nie jest zdrada?? -------------- <Trzeba byc twardym jak żelki z "Biedronki" / by my friend > Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 13:28 tak mozna, to zaden zwiazek, zwiazek jest jak sie papiery podpisze takie tam lazenie za raczke bez zadnych zobowiazan to nie jest zaden powod by nie spac z kims innym. Odpowiedz Link
deela Re: Costa 09.06.09, 13:31 > tak mozna, to zaden zwiazek, zwiazek jest jak sie papiery podpisze takie tam > lazenie za raczke bez zadnych zobowiazan to nie jest zaden powod by nie spac z > kims innym. wspulczuje twojemu partneru podejscia dla mnei zwiazek to ZOBOWIAZANIE rowne malzenstwu bez wzgledu na to czy podpisze jakis kretynski swistek czy nie Odpowiedz Link
aga9001 Re: Costa 09.06.09, 13:33 No to lekko dziwne podejście do tematu, biorąc pod uwagę fakt, że nawet państwo dąży do w pewnym sensie "uprawomocnienia" związków partnerskich. W takiej metodologii jaką wyznajesz, zawsze mozna w jakis sposób zdrade wytłumaczyć. W mojej opinii zdrada to zdrada. Bez względu na papier, przekonania i inne zawracanie głowy. Ciekawe co na to, te ktore żyją bez papieru. Raczej maja inne podejście. A może i Ty z mnienisz podejscie w momencie jak bedziesz miała męza - jeżeli jeszcze go nie masz. -------------- <Trzeba byc twardym jak żelki z "Biedronki" / by my friend > Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 13:35 mam meza i dziecko i go nie zdradzam, zanim stalismy sie malzenstwem spalam z kims innym, no i? bylam wolna, teraz jestem zajeta. Odpowiedz Link
aga9001 Re: Costa 09.06.09, 13:38 I mąż wiedział , ze spałaś z kimś innym i pogłaskał Cię po główce?? Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 13:45 nie mial nic przeciw, bo nie byl wtedy moim mezem... nie zamierzalam cnoty chowac do slubu to raz, a dwa to wieczor panienski i kawalerski po to sa, by ostatni raz uzyc wolnosci. Odpowiedz Link
deela Re: Costa 09.06.09, 13:46 > chowac do slubu to raz, a dwa to wieczor panienski i kawalerski po to sa, by > ostatni raz uzyc wolnosci. wiesz co? twoj facet kurwa i ty kurwa serio Odpowiedz Link
karra-mia Re: Costa 09.06.09, 13:47 użyłaś?? no to nie pozostaje nam nic jak pogratulowac prowadzenia się twojego i twojego szanownego dzieć na pewno twojego męża? tak pytam z ciekawości Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 13:49 sorry to jest nasz zwiazek i nasza umowa, nie wam to oceniac to raz, moj dziec powstal po slubie to dwa Odpowiedz Link
karra-mia Re: Costa 09.06.09, 13:50 a ktos ocenia???? szkoda, ze powstał po ślubie, może tamten gość dałby mu lepsze geny i nie miałby nadwagi i odstających uszu co? pomyślałaś o tym? Odpowiedz Link
aga9001 Re: Costa 09.06.09, 13:51 Forum jest po ta aby pisać jak sie ma zdanie w danym temacie, a skoro Ty piszesz o swoim życiu - to my sie odnosimy. A jak mamy ochotę to i oceniamy -- -------------- <Trzeba byc twardym jak żelki z "Biedronki" / by my friend > Odpowiedz Link
aga9001 Re: Costa 09.06.09, 13:50 Teraz dochodzę do wniosku, że nie dziwne iż skoczył na bok w trakcie małżeństwa... Bo o ile mnie pamieć nie myli to Ty jesteś tą która kochankę starego za kudły szarpała. Sorry podwójna moralność w Twoim przypadku to mało powiedziane. Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 13:54 podwojna moralnosc, widzisz dzieciaku roznice miedzy skakaniem w bok za plecami partenra a przywoleniem na cos za obopolna zgoda.Chyba masz problemy, no ale ty z tych co by w zyciu seksu we trojke nie zrobila... Odpowiedz Link
karra-mia Re: Costa 09.06.09, 13:58 nie koza ja widze,że problem masz ty, bo na siłę próbujesz nam tłumaczyć, że twoje zycie, zachowanie, małżeństwo itd sa jedynie właściwe. Jeżeli wg ciebie tak jest, to po co się nam tu tłumaczysz co? Wypowiedziałaś się na temat i koniec dyskusji. Po co to ciągniesz? Kolejny kompleks? tylko tym razem nie do zoperowania? Odpowiedz Link
aga9001 Re: Costa 09.06.09, 13:58 Skoro Ty byś mogła robić to w trójkącie to nie znaczy, że to jest norma A poza tym skoro nie zdradzasz po podpisaniu papierka - to i Tobie trójkąty są obce. I nie jestem dzieciakiem.... laluniu Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 14:04 trojkat przed slubem obcy mi nie byl laluniu to raz, a dwa mam prawo sie wypowiedziec, a ze naskakujecie na mnie bo mam inne zdanie, to coz, swiadczy o was, insynuacje, ze jestem kurwa itp. zalosne..widac musicie sobie poprawic nastroj, ze wy moralne i najlepsze jestescie.Tak jak wy do mnie tak ja do was, nie musze zyc waszymi kanonami a wy ni musicie moimi. Odpowiedz Link
karra-mia Re: Costa 09.06.09, 14:06 i dlatego zamilcz bo kolejny twój post nie wprowadza nic nowego do dyskusji, powtarzasz ciągle to samo, ale innymi słowami nudne Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Costa 09.06.09, 14:38 cosa_nostra_77 napisała: > a ze naskakujecie na mnie bo mam inne zdanie, to coz, swiadczy o > was, insynuacje, ze jestem kurwa itp. zalosne..widac musicie sobie poprawic > nastroj, ze wy moralne i najlepsze jestescie.Tak jak wy do mnie tak ja do was, > nie musze zyc waszymi kanonami a wy ni musicie moimi. Może to dyskusji nic nie wniesie, ale do dłuższego czasu na tym forum z upodobaniem cię "śledzę" i widzę, że nie tylko mi "działasz na nerwy" i wiesz co powiem ci jedno, jak ci się nie podoba ... droga wolna. Dla ciebie normalne jest pobić kochankę męża - dla nas nie, dla ciebie normalny jest brak lojalności w związku - dla nas nie. I wiesz co, wcale się nie dziwię twojemu facetowi, że sobie kobietę na boku znalazł, bo gdyby mi przysło żyć z kimś takim jak ty, to zrobiłabym dokładnie tak samo. W zaparte idziesz kobieto- po trupach do celu. Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 14:43 nie nie znalazl sobie tylko ja wyruchal pare razy jak ze mna nie mogl seksu miec, a potem mu sie znudzila, teraz sam sie z niej smieje i mowi, ze glupia naiwna szmata nie musze ci sie podobac, nie musisz mnie czytac, nie musisz mi odpowiadac.I tak chodze po trupach do celu, zyj po swojemu, mi moje zycie bardzo odpowiada i nie zamierzam nic zmieniac. Odpowiedz Link
maria.ludwika Re: Costa 09.06.09, 15:11 > miec, a potem mu sie znudzila, teraz sam sie z niej smieje i mowi, ze glupia > naiwna szmata skąd się tacy ludzie biorą? Ty chyba jesteś jakiś inny inny krąg cywilizacyjny Nie wiem skąd wiem, ale wiem, ze nie tylko o tej pani tak mówi... Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: Costa 09.06.09, 15:15 nie nie wiesz bo tylko o tej kurwie tak mowi, a tobie sie to nie musi podobac Odpowiedz Link
cudko1 Re: Costa 09.06.09, 22:36 nie wiem, ale mi by z całą pewnoscią dało to do myślenia, skoro w ten sposób wypowiada się o innej kobiecie, kobiecie jakby nie było sypiał, to jak wyraża się o Tobie? głupia naiwna szmata przyjeła mnie pod ciepłe skrzydełak itp? Odpowiedz Link
alesio23 Re: ja pierdziu!!!!!!!!!! 09.06.09, 16:53 kurwa mać, to jeden z najobleśniejszych tekstów jakie przeczytałam, twój mąż niestety jest chyba po...jebany, serio nie nie znalazl sobie tylko ja wyruchal pare razy jak ze mna nie mogl seksu miec, a potem mu sie znudzila, teraz sam sie z niej smieje i mowi, ze glupia naiwna szmatabig_grin Odpowiedz Link
nenia3 Re: Costa 09.06.09, 17:55 a dlaczego z toba nie mógł seksu mieć ? język ci też ucięło ? Odpowiedz Link
hellious Re: Costa 09.06.09, 16:43 A mnie sie wydaje, ze w zwiazku dobre jest to, co dobre dla obojga. Skoro cosa i jej chlop sie zgodzili na skoki w bok przed slubem i nie przeszkadza im to, to git. Nie moj zwiazek, nie moj maz i nie moja sprawa. Ludzie gorsze rzeczy robia za przyzwoleniem partnera i dla nich to rowniez normalne. Najwazniejsze, zeby wiazaly sie ze soba osoby o podobnych pogladach na pewne sprawy i by nie kryly tego przed partnerem. Byloby o wiele mniej rozwodow. Odpowiedz Link
deela Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 13:24 wcale sie panu nie dziwie przez 8 lat byl robiony w mega chuja, tez bym byla wsciekla bo malzenstwo to jednak ZAUFANIE, UCZCIWOSC, PRZYJAZN i SZACUNEK (i SEX ale nie o tym teraz ) z tych pieciu punktow na ktore sklada sie malzenstwo (moim zdaniem) pani miala w dupie az 4! (no bo PO slubie byla wierna, ajkby to mialo znaczenie, wiernym to trzeba byc w zwiazku a nie przed/po uroczystosci w szpoce z krzyzem na czubku) zrobila krzywde sobie i dzieciakowi, a ta jej postawa - chce dom, alimenty (niech bierze od prawdziwego tatusia dziecka) i chujwie co jeszcze a dupa wszystko na pol i niech sobie radzi Odpowiedz Link
liwilla1 Re: a mi żal synka ;( 09.06.09, 13:42 matka postapila bardzo nieuczciwie, ale ojciec tez skurwysyn. dowiedzial sie ze nie jego sperma dziecku dala zycie, ze nie jego kod dna w sobie nosi, to sie na chlopca wypial - chuj i prostak! Odpowiedz Link
cudko1 Re: a mi żal synka ;( 09.06.09, 14:11 to jasne że w tym ukaldzie najbardziej żal dziecka, bo niezawiniło całej sytacji, ale nawet nie próbuje sobie wyobrazić uczuć jakie w tej chwili targają ojcem, ojcem który po 8 latach dowiaduje się że ojcem nie jest - nie usprawiedliwiam go, bo chyba nei pwoienien dawać odczuć dziecku żadnej zmiany, przynajmniej do wyjasnienia sytuacji, ale dla mnie to ta kobieta która zwie się matko to kurwa i prostaczka o Odpowiedz Link
liwilla1 Re: a mi żal synka ;( 09.06.09, 14:20 od kiedy ojcoswto to tylko dawanie nasienia? kurwa, ten czlowiek zyl z tym dzieckiem jak ojciec z synem przez 8 lat! i teraz z dnia na dzien ma go w dupie!! jak dla mnie wiekszego kurestwa dopuscil sie wlasnie ex męzulek. Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 14:24 najlepsza wypowiedz w watku, nijakiej mrs_ka: "Jednocześnie- choć sądzę, ze rozumiem złość, tępą wściekłość, zawód i uczucie zdrady, które stały się udziałem męża autorki- to jakoś jednak nieludzkim wydaje mi się odgrywanie za to na dziecku. Strasznie przykro się czyta słowa, iż sam syn zwrócił się do matki ze skargą, iż ojciec zaczął poświęcać wyraźnie więcej uwagi bratu. Oczywiście- jest zraniony, zgoda. Ale ja go nie rozgrzeszam z emocjonalnych ciosów, jakie zadaje dziecku, które wychowywał osiem lat, przewijał, karmił i mówił, jak bardzo kocha. To po prostu nie fair w wymiarze ludzkim. I nie piszcie, że matka też się zachowała nie fair- oczywiście, że tak. Ale co jest do rozliczenia między mężem a żoną to jedno, a co jest do rozliczenia między rodzicem a dzieckiem- to drugie. " Odpowiedz Link
cudko1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 14:45 liwilla ale facet nie miał o tym zielonego pojęcia, info spadło na niego jak grom z jasnego nieba, poza tym jak narazie on nic takiego nie zrobił - mam na myśli, ze nie pwoiedział dziecku że nie chce go znać, że nie jest jego synem czy coś w tym stylu. O ile nic nie przeoczyłam to na pierwszym spotkaniu z chłopcami, więcej zajmował się młodszym a chłopiec poczuł się z tym źle, Nie twierdze że to co zrobił jest cacy (nie oczywiście) ale jak pisze info spadło na niego nieoczekiwanie, ja również nie wiem czy umiałabym tak grać, udawać przed wszystkimi (nawet własnymi dziećmi) że wszystko jest w najlepszym porząku. No i jeszcze jedno to matka jest przyczyną obecnego stanu a zachowanie faceta skutkiem JEJ decyzji a nie jego - nie nalezy obarczać całą winą męża. Poza tym na dzień dzisiejszy nie wiadomo jak tak naprawdę zachowa się ojciec. Wiemy tyle że nawrzucał matce, że nie bedzie płacił grosza itp. ja się osobiście dziwie że jej nie zatłuk, bo ja nie wiem co bym ku.... zrobiła. Ona działała z pełną świadomością pokrzywdzenia swego dziecka, jak nie teraz to w przyszłości, jak oczekiwała że to sie nigdy nie wyda to ja nawet nie wiem jak to nazwać. Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 14:49 czyli sa siebie warci jak dla mnie. ona go zdradzila i oszukala (bedac w jej sytuacji pewnie postapilabym tak samo - bałabym sie po prostu) on ma wysrane na dziecko, ktore jeszcze kilka tygodni temu bylo "jego". Odpowiedz Link
esofik Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 15:02 liwilla1 napisała: on ma wysrane na > dziecko, ktore jeszcze kilka tygodni temu bylo "jego". > a nie pomyślałaś że facet potrzebuje trochę czasu aby się z tym oswoić. Gdyby miał wysrane zabrałby do siebie tylko młodszego. Może sam nie wie jak się zachować wobec chłopca i boi się go skrzywdzić dlatego unika bliższego kontaktu. Czy dla ciebie zawsze wszyscy faceci to skurwysyny? Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 15:17 co to znaczy "oswoic sie"? z czym? z dzieckiem? cholera, esofik, my tu mowimy o dorosłym facecie. jednak mimo zaproszenia inaczej potraktował staszego chlopca, co ten wyczul. i nie ma tu dla mnie zadnego usprawiedliwienia. prawdziwe ojcostwo to cos wiecej niz zaznaczanie terenu swoja spermą. "syn" nic sie nie zmienil - to wciaz to samo dziecko. Odpowiedz Link
esofik Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:01 oswoić sie z sytuacją, może ma wątpliwości, może trudno mu uwierzyć i nie wie jak się zachować. każdy facet to samiec, a TEN jest zraniony. Nie bronię go, ale też nie widzę powodu do "wieszania na nim psów" Odczucia chłopca są subiektywne,trudno jednoznacznie ocenić. Skąd wiesz czy babka pisze prawdę, skoro przez ponad 8 lat okłamywała faceta, a w tej chwili zależy jej głównie na kasie. Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:04 nie wiem, ale tak doczytalam do polowy wreszcie nie tylko dwa pierwsze posty i mam dziwne wrazenie, ze to podpuchA: nO ALE MOZE MI SIE WYDAJE; SZKODA MI TYLKO DZIECIA: Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:24 przyznała się do wyjatkowego skurwysynstwa, to ty mi powiedz dlaczego mialaby klamac w sprawie uczuc syna? Odpowiedz Link
esofik Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:31 to ty nazwałaś to "wyjątkowym skurwysyństwem", ona nie widzi w tym nic złego. Może chce przedstawić męża w złym świetle? A to było odczucie chłopca, który ma tylko 8lat i w chwili obecnej jest w bardzo stresującej sytuacji (separacja rodziców) Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:35 ok, a nie placenie alimentow na syna? to juz jest realne, obiektywne wyparcie sie dziecka. kobieta pisze, ze zachowała sie nie fair. pisze rowniez, ze nie zaluje, bo maz zdradzil ja ZANIM dowiedzial sie o niebyciu ojcem z jej przyjaciolka. przeczytaj dokladnie watek. Odpowiedz Link
esofik Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:47 to w końcu chodzi o kasę czy o uczucia? ona go zdradziła i okłamała ZANIM wzięli ślub, ZANIM on zdradził ją z przyjaciółka itd. czyli jak to mówią pięciolatki "Ona zaczęła pierwsza" i w dodatku nie żałuje Odpowiedz Link
liwilla1 Re: tutaj zacytuje 09.06.09, 16:54 mysle, ze zalowala do momentu, w ktorym dowiedziala sie o zdradzie. zreszta zalowanie tego skoku w bok bylo pewnie mocno schizofreniczne - w koncu z tego seksu bylo jej ukochane dziecko. czy gdybys ty byla w jej sytuacji (czysto teoretyzujac) zalowalabys tak na 10000% tamtej chwili odmozdzenia? a czy wyznalabys narzeczonemu/mezowi, ze dziecko, ktorego sie spodziewasz moze nie byc jego? no powiedz szczerze, sama przed soba, zrobilabys to? bo ja nie wiem i myślę, że raczej nie mialabym odwagi. dlatego na pewno nie bede kolejna idealistką z żelaznymi zasadami, która dowali kobiecie z tego powodu kamieniem. natomiast w mozgu nie moze mi sie pomiescic postawa ojca - nieojca. trzeba byc jakims wyzutym z uczuc potworem, by odwrocic sie od dzieciaka. Odpowiedz Link
agik82 Re: a mi żal synka ;( 09.06.09, 14:12 czytam to, co zalinkowałaś i własnym oczom nie wierze! jednak niektórzy ludzie to mają we łbach zdrowo najebane Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: a mi żal synka ;( 09.06.09, 14:22 ona jest glupia, jak wiedziala, ze nie jego to mogla minimum nie klapac geba na lewo i prawo, by mial dziec tate i mame, a tak zostanie bez rodzicow.Ta nie wiadomo co zrobi, nie ojciec pewnie go zostawi.Biedny dziec. Zastanawiajace jak u facetow dwa geny mniej lub wiecej sa tak istotne, ze milosc wygasa. Odpowiedz Link
alexandra74 Re: rzadko coś linkuje ale to zalinkuje bo nie po 09.06.09, 14:36 1. oczywiscie najbardziej żal mi chłopca 2. autorka jest wygodna i roszczeniowa, zachowała się nieodpowiedzialnie i nieuczciwie, ale w takiej sytuacji - piszę szczerze - tez bym mężowi nic nie powiedziała 3. kolejna mega głupota - pochwalenie sie faktem przyjaciółce 4. męża staram się zrozumieć - jego szok i zawód; jednak z tego co rozumiem - związał się z "przyjaciółką", czy też zdradził żonę zanim sie dowiedział prawdy. W sumie ich oskarzenia o "zasadnośc" wzajemnej zdrady są nieuzasadnione 5. przyjaciółka jest pizda nad pizdami, nie jej jebanej kurwy interes. Zwaliła życie kilku osobom zupełnie egoistycznie, nie mam kurwa pojęcia co nia kierowało. Ze facet może "zakochac" się w takiej kreaturze. i dziwi mnie fakt, iż nikt w tym watku ani na Samodzielnej zachowania tej szmaty nie skomentował. A tak w ogóle to historia ma moim zdaniem drugie dno. I sorki za łacinę, bo uważam, iż przesadziłam ale mnie wnerwia takie niszczenie komuś zycia dla zasady... a może zabawy? Odpowiedz Link
liwilla1 Re: o to to właśnie 09.06.09, 14:44 podpisuję się pod każdym punktem. poszerzyłabym jednak 4. o wybitne skurywsyństwo "tatusia" wobec 8letniego DZIECKA, które nie rozumie całej sytuacji a tej "przyjaciołce" to bym nie tylko po ryju dała, ale uprzykrzyłabym kurwie życie jak tylko bym mogła. Odpowiedz Link
madameblanka Re: o to to właśnie 09.06.09, 15:37 dokładnie. po za tym zastanawiam sie jak można dać dupy na złość komuś? I dopuścic do tego żeby sie spuścił, no kurwa aż mnie trzęsie. Odpowiedz Link
kichigai_ushi dramat kazdego. 09.06.09, 15:16 nie doszukuje sie winnych. dramat dziecka. jednego i drugiego. maz moze z niej szmatex zrobic w oczach dzieci. to ze ma firma i zarabial- pretemnduje do tego ze bedzie placil alimenty na zone i na conajmniej jednego syna. po rozwodzie standard zycia dzieci nie moze byc obnizony. moj syn nie zna wlasciwie bioojca. ma 3 lata, ojca widzial 4 miesiace i to sie nim nie zajmowal. wiez biologiczna to nic, wiec emocjonalna to inna sprawa. byl ojcem dla dzieciaka? byl! nie rozumiem dlaczego chce skrzywdzic niewinne dziecko? to nie jego wina. ale... ile osob tyle zdan w temacie bedzie. jak dla mnie dramat!!!! Odpowiedz Link
esofik Re: dramat kazdego. 09.06.09, 16:04 nie rozumiem dlaczego chce skrzywdzic niewinne > dziecko? to nie jego wina. ale tam nie ma ani słowa o tym,że chce skrzywdzić chłopca. Autorka boi się o kasę Odpowiedz Link
liwilla1 Re: nie? 09.06.09, 16:27 to przeczytaj jeszcze raz. "Wiem, że postąpiłam nie fair ale dziecko to dziecko. Przez 8 lat to mój mą był dla niego ojcem. Dlaczego teraz miałby być odarty z miłosci ojca?" Odpowiedz Link
esofik Re: nie? 09.06.09, 16:36 to są tylko jej obawy (zresztą słuszne),a nie opis obecnej sytuacji ps liwilla, należysz do solidarności jajników? Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: nie? 09.06.09, 16:40 tu chodzi o dziecko, a nie o solidarnosc jajnikow, zadziwiajace jak szybko mozna przestac kochac za brak genow.Hmm gdyby ten co 10wychowujacy nie swoje dziecko by sie o tym dowiedzial to by bylo bardzo duzo nieszczesliwych dzieci. Kiedys ogladalam program, byla kobieta i facet i maluch, on wiedzial, ze jego dziewczyna spala z kims innym, bo rozstali sie, potem wrocili do siebie, w miedzy czasie sie przydarzylo i zrobili test.Dziec juz z rok mial, bo test drogi to sie do telewizji pofatygowali. No i wyszlo, ze nie jego: a on na to: On jest moj, ja kocham jego matke i jego i zawsze bede jego jedynym ojcem. Zaimponowal mi chlopak, mial tylko 24lata. Odpowiedz Link
liwilla1 Re: o właśnie! 09.06.09, 16:46 tak postępuje prawdziwie dojrzały emocjonalnie człowiek - nie czyni krzywdy dalej, ucina ją. przypominam - ten facet przez 8 LAT był OJCEM dziecka, mył go, wychowywał, karmil, bawił się z nim, karcił, przezywal pierwsze dzieciece smutki i pierwsze radosci. a teraz odcina sie, chociazby pozbawiajac go alimentow. to jest obrzydliwe zachowanie obrzydliwego człowieka. Odpowiedz Link
liwilla1 Re: nie 09.06.09, 16:42 nie naleze. ale uwazam, ze kazdy kij ma dwa konce, a babce juz sie dostatecznie dostalo od innych. Odpowiedz Link
in-ca Re: nie 09.06.09, 18:13 Livia, ale on był przez tyle lat ojcem nie swojego dziecka!, Ja go w pewnym stopniu rozumiem, pani piwa naważyła, niech je teraz pije; skoro nie miała na tyle zaufania i odwagi, żeby przyznać się do błędu, no to sorry vinetou, czy jak tam się go pisze, na miejscu 'przyszywanego' ojca zrobiłabym to samo, choć z dzieckiem, w końcu psychicznie byłabym jak najbardziej związana, starałabym się utrzymywać 'ojcowskie' kontakty Ech, zamieszałam trochę, ale chyba wiecie o co mi chodzi, panienka beznadziejnie pograła od samego początku. Odpowiedz Link