13.06.09, 12:57
ile u was trwają, jeżeli oczywiście takie macie, ja nawet jak bym bardzo
chciała to nie umiem wytrzymać trzech dni, zawsze pierwsza się odezwę do męża,
a on wtedy pewnie dumny jest
Obserwuj wątek
    • polinkaz Re: ciche dni 13.06.09, 13:05
      U mnie to mąż zawsze się pierwszy odzywa wink
      Najdłużej to wytrzymałam 2 tygodnie (z czego tydzień osobno, bo wyjechał) ale ja
      jestem wredna i uparta jak osioł bestia. Czasem jak się obrażę to już następnego
      dnia nie pamiętam za co, ale trzymam focha, jakby mi pół rodziny wybił wink
      No wiem nie powinnam się cieszyć, bo to głupie...;-(
    • deodyma Re: ciche dni 13.06.09, 13:14
      jak chlop porzadnie mnie podkurwi, to nawet i tydzien te ciche dni u
      nas trwaja.
      ale to juz naprawde sa wyjatki i na szczescie bardzo rzadko maja
      miejsce, ale maja.
      nigdy pierwsza sie nie odzywam. taka zawzieta ze mnie cholera.
    • hellious Re: ciche dni 13.06.09, 13:45
      nie dluzej niz pol godziny. Nie potrafie siedziec z zamknietym dziobem.
      • tyssia Re: ciche dni 13.06.09, 13:54
        hellious napisała:

        > nie dluzej niz pol godziny. Nie potrafie siedziec z zamknietym dziobem.

        Hah ja tak samo
        • karolciaa23 Re: ciche dni 13.06.09, 14:01
          no właśnie ja tak samo, ale jak już się odezwę to jestem wściekła na siebie
          • maria220 Re: ciche dni 13.06.09, 14:03
            u mnie nie są to dni a godziny,maksymalnie mojemu mężowi udało się
            nie odzywać do mnie 6-7 h,ja natomiast potrafiłabym mieć dłuuuugo
            focha
        • polinkaz Re: ciche dni 13.06.09, 14:02
          tyssia napisała:

          > hellious napisała:
          >
          > > nie dluzej niz pol godziny. Nie potrafie siedziec z zamknietym dziobem.
          >
          > Hah ja tak samo

          Czy któraś z Was jest moim mężem...? wink
          • hellious Re: ciche dni 13.06.09, 14:06
            Nie znalazlam nic miedzy nogami, co mogloby na to wskazywactongue_out Z reszta maz
            semidy potwierdzi big_grin
            • polinkaz Re: ciche dni 13.06.09, 14:10
              Hell ??? A Semida o tym wie? tongue_out
              • hellious Re: ciche dni 13.06.09, 14:16
                Semida sama mi o tym powiedzialabig_grin i nawet film z nami w roli glownej widzialabig_grin
                a ja nie widzialam sad
    • mondovi Re: ciche dni 13.06.09, 14:07
      pól godziny maks. zwykle ja zaczynam.
    • mearuless Re: ciche dni 13.06.09, 14:09
      ciche dni moje trwaja juz 10 lat.
      z przerwami na jakies wycedzone zdanie.
      • polinkaz Re: ciche dni 13.06.09, 15:07
        mearuless napisała:

        > ciche dni moje trwaja juz 10 lat.
        > z przerwami na jakies wycedzone zdanie.

        No to bijesz nas wszystkie... big_grin

        Przyznam się, że z byłym już (na szczęście) mężem mojej mamy przez 4 lata pod jednym dachem tak miałam...Czasem jakieś "przepraszam" przy mijaniu się w drzwiach kuchni czy łazienki. Ehhh to były czasy wink
      • madame_edith Re: ciche dni 13.06.09, 23:26
        Oż ku..a jak ja Cię rozumiem. Też mam na bieżąco sad
    • figrut Re: ciche dni 13.06.09, 14:17
      Niestety, nigdy takowych u mnie nie ma uncertain
    • ez-aw Re: ciche dni 13.06.09, 14:18
      Nie miewam takich dni smile
      • czarodziejka000 Re: ciche dni 13.06.09, 15:40
        Szczesciary krore ich nie miewaja... My juz pare takich sytuscji mielismy,a
        jestesmy malzenstwem dopiero 2 lata!!!! No niestety,ja nie umie wytrzymac bez
        odzywania sie wiec na drugi dzien ja sie pierwsza odzywam. Choc mam wtedy
        poczucie krzywdy,jesli wiem ze prawda jest po mojej stronie...zycie jednak jest
        paskudne,dla takich gadul jak ja ... uncertain
    • zefirekk Re: ciche dni 13.06.09, 16:28
      u nas nie ma takich cichych dni, czasem mnie to wkurza, bo chciałabym się nie odzywać, a mój mąż czeka aż się uspokoję i potem ze mną rozmawia. A że wie jak mnie podejść, to zawsze znajdujemy kompromis/wyjście z sytuacji itp. i nie ma o co się w sumie fochać.
    • bernimy Re: ciche dni 13.06.09, 16:35
      Oooo, kiedyś potrafiły być bardzo długotwające, dzięki mnie wink To
      mąż pracował aby je wyeliminować ale odkąd jest dziecko to jest
      nierealne, aby były ciche dni smile
    • 18_lipcowa1 Re: ciche dni 13.06.09, 23:53
      nie ma takich dni, nie umiem, szkoda zycia
      ale moj ex to potrafil i 3 tygodnie, dlatego juz jest ex wink
    • minerallna Ja jesli juz to mam dni wkur..... 14.06.09, 00:48
      I zawsze, no zazwyczaj mówię o tym co jest nie tak. Niedopowiedzenia rodzą konflikty.
      Ciche dni to jak cichy zbójca związku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka