15.06.09, 16:59
może to być depresja?
ma któraś doświadczenie?sad nic mi się nie chce ( żyć, jeść, gotować, pracować
- nic dosłownie!)ciągle bym spała i ciągle jestem płaczliwa albo w mega złym
humorze ( ostatni przykład macie nawet na maglu)sad
Obserwuj wątek
    • semida Re: depresja? 15.06.09, 17:01
      Nie mam doświadczenia.
      Z tego co czytam po Twoich postach skurczysyńska Tabako-raz jesteś nad wozem a raz podsmile
      Z tym,że nie wiem jak masz w prawdziwym życiuuncertain
      Przytulam wirtualnie bo nie wiem co i jakkiss
      • agik82 Re: depresja? 15.06.09, 17:04
        może, ale nie musi

        a może ty zaciążyłaś? bo ja podobne jazdy miałam w ciąży, tylko, że niestety do teraz mi zostałobig_grin
        • tabakierka2 Re: depresja? 15.06.09, 17:06
          no, zdecydowaniesad
          kilka dni temu okres mi się skończył, od tego czasu nie bardzo była okazja cobym
          mogła zaciążyć, z resztą ja już się pogodziłam z faktem,że dziecia nie będzie uncertain
    • tabakierka2 Re: depresja? 15.06.09, 17:10
      aha i jeszcze żeby było lepiej gin mi powiedział, że mam nadżerkęuncertain
      no to pięknie - lepiej już chyba być nie możesad
      • agik82 Re: depresja? 15.06.09, 17:13
        no to nie wiem, ale może jednak zrób testa co?
      • semida Re: depresja? 15.06.09, 17:14
        Tabaka jak juz sie pogodziłaś z tym że dziecia nie będzie to baaardzo dobrze.
        Oby tak dalej.
        Za rok będzie wątek Twego małża jak u Deeli.
        Trzymaj się tego że nie będzie dziecia i czerp radość z bezstresowego seksusmile
        • tabakierka2 Re: depresja? 15.06.09, 17:15
          akuratuncertain
          ja na prawde czuję, że dziecia nie bedziesad
          • lanka3 Re: depresja? 15.06.09, 17:22
            jak sie ma depresję to sie tyle postów nie pisze, w depresji to do
            komputera nie chce się podejść a co dopiero ciągle być na bieżąco na
            forum
          • in-ca Re: depresja? 15.06.09, 17:23
            Tabakierka, może jesteś wyjątkowo przepracowana, to nie musi być depresja, po
            prostu stres, pogoda do chu**, a co do dziecia, to wiesz przecież, że często
            jest, że jak już kreskę się położy, zapomni, to on se wtedy właśnie wpada smile wink
            głowa do góry
    • attiya Re: depresja? 15.06.09, 17:21
      eee tam nie przejmuj się - każdy czasem tak miewa smile
      jutro powinno być lepiej...a jak nie jutro to moze w przyszłym roku?
      • tabakierka2 Re: depresja? 15.06.09, 17:27
        albo w przyszłym dziesięcioleciuuncertain
        ja płodzę te wątki - teraz siedząc w domuindifferent
        Nic mi się nie chce robić ( sprzątać np.:/)
        • attiya Re: depresja? 15.06.09, 17:38
          ja nie pracuję, siedzę w domu - no powiedzmy w cudzysłowiu i tez mi się nie chce
          sprzątac - więc co ja mam powiedzieć?
          ale pocieszające jest to, że wszystko w końcu kiedyś mija hehe....
    • bernimy Re: depresja? 15.06.09, 17:34
      Ryska, możesz być zwyczajnie przemęczona, przepracowana i plus
      jeszcze nerwy związane z zachodzeniem (stres) to daje objawy podobne
      do deprsji, na szczęście to nie to, bo przy niej byś tu nic nie
      pisała!
      Proponuję abyś połykała jakiś zestaw witamin i minerałów, co przyda
      się i Tobie i ewentualnie... smile a na 100% łykaj magnez+B6
      • tabakierka2 Re: depresja? 15.06.09, 17:36
        odstawiłam folik, który asiaiwona mi radziła, bo ja prawie napewno nie będę w
        ciążyuncertain
        eeee....z dwóch alternatyw - łóżko i sen ( i nerwy męża) wolę pisać na maglusad
        • madameblanka Re: depresja? 15.06.09, 17:41
          tabaka masz se poczytaj i porównaj swoje symptomy to może jakis rodzaj deprechy
          podpasujesz do objawów.

          www.depresja.net.pl/rodzajedepresji.php
          Ja też tak kiedys miałam ale nie myślałam o tym jako o depresji...minęło nawet
          nie wiem kiedy.
          • alesio23 Re: depresja? 15.06.09, 18:32
            mi się ciągle ydaje że mam depresję, jakąś psychozę i nerwicę, serio. Więc w
            temacie niwe pomogę.
            • patrice7 tabakierka 15.06.09, 19:20
              A skad wiesz ze dziecia nie bedzie?
        • jowita771 Re: depresja? 16.06.09, 11:01
          > eeee....z dwóch alternatyw - łóżko i sen ( i nerwy męża) wolę pisać na maglu

          Przy depresji wybrałabyś to drugie, i nerwy męża nie byłyby w stanie Cię z łóżka
          wyrwać, co najwyżej dołowałabyś się jeszcze bardziej, nadal nie mając siły się
          podnieść.
    • asiam10 Re: depresja? 15.06.09, 19:16
      Tabaka, słuchaj, nie chcę z butami włazić, ale tak czytam i se
      myślę, czy Ty badałaś tarczycę? Wiesz, niedoczynność wpływa i na
      zaciążenie i na depresję i stany nerwowe i inne takie tam.
      Ja 5 lat chodziłam nie zdiagnozowanauncertain
      • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 10:21
        asiam10 napisała:

        > Tabaka, słuchaj, nie chcę z butami włazić, ale tak czytam i se
        > myślę, czy Ty badałaś tarczycę?

        w zeszłym roku miałam badanie krwi pod kątem hormonów tarczycy.
        Wszystko OK.

        Patrice - ja mam takie przeczucie po prostu, wydaje mi sie to tak
        możliwe, jak wygrana w totka.
        • kubek0802 Re: depresja? 16.06.09, 11:04
          Nie żebym jakąś psychoanalizę przeprowadzała, ale kobieto masz 25
          lat chyba nie cały rok po ślubie i jak podczytuję forum to ciągle
          jakieś schizy ciążowe a to czy może jestem, a to że nie będę. W
          takich okolicznościach życiowych to naporawdę należy myślenie i
          działanie nakierować na inne tory.
          Pozdrawiam, Kubek
          • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 11:07
            kubek0802 napisała:

            > W
            > takich okolicznościach życiowych to naporawdę należy myślenie i
            > działanie nakierować na inne tory.
            >

            rozwiniesz myśl?smile
        • marysienka44 Re: depresja? 16.06.09, 11:05
          Po pierwsze to chyba musisz dostać kopa w d... .
          Nie wiem dlaczego sobie wmawiasz takie bzdury, tabaka!
          Zrozum, im bardziej będziesz myśleć o dziecku, im bardziej będziesz do tego
          dążyć, że tak powiem na siłę, tym gorzej dla Ciebie i waszego związku.
          Za chwilę mąż będzie miał obawy czy sexisz się z nim dla przyjemności i miłości
          czy tylko w celach prokreacji, i mu się też odechce. Bo nikt nie chce być
          postrzegany jako maszynka do robienia dzieci.
          Z tego co piszesz, staracie się o dziecko ok.3 m-ce tak? Wiesz co to znaczy?
          Nic, kompletnie nic.
          Ludzie którzy się starają latami mogą coś Ci o tym napisać, albo ... zwyczajnie
          Ciebie wyśmieją, bo tak naprawdę to nawet tego nie można nazwać staranie a
          próbami bez efektu.
          Za dwa-trzy lata to możesz pisać że się starasz.
          Depresja - sadze że nie, pogoda jaka jest kazdy widzi. Szczególnie ja, gdzie tak
          blisko Ciebie i pogodę mamy tą samą. Dól, dół, mega dół. Pogoda jesienna.
          I sądzę że to przyczyna wszystkiego, ten brak słońca ma negatywny wpływ na
          wszystkich.
          Jesteś młoda dziewczyna, z młodym mężem, zdrowa (phi, nadżerka to pikuś, ja
          miałam i co? dwa razy zaciążyłam) więc naprawdę bzdur nie wymyślaj, i zajmij się
          czymś, a jak nie masz chęci to zapraszam do mnie, zostaniesz mi z dziewczynami
          (wierz mi po jednym dniu byś marzyła o ciszy) a my ze starym do kina wyskoczymy wink
          Proszę Cię myśl pozytywnie.
          • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 11:10
            marysienka44 napisała:

            > Po pierwsze to chyba musisz dostać kopa w d... .

            nastawiam d... -> kop!smile


            > Zrozum, im bardziej będziesz myśleć o dziecku, im bardziej
            będziesz do tego
            > dążyć, że tak powiem na siłę, tym gorzej dla Ciebie i waszego
            związku.
            > Za chwilę mąż będzie miał obawy czy sexisz się z nim dla
            przyjemności i miłości
            > czy tylko w celach prokreacji, i mu się też odechce. Bo nikt nie
            chce być
            > postrzegany jako maszynka do robienia dzieci.

            Ja już odpuściłamwink przecież pisałamsmile



            > Jesteś młoda dziewczyna, z młodym mężem, zdrowa (phi, nadżerka to
            pikuś, ja
            > miałam i co? dwa razy zaciążyłam) więc naprawdę bzdur nie
            wymyślaj, i zajmij si
            > ę
            > czymś, a jak nie masz chęci to zapraszam do mnie, zostaniesz mi z
            dziewczynami
            > (wierz mi po jednym dniu byś marzyła o ciszy) a my ze starym do
            kina wyskoczymy
            > wink

            Wiesz, jakby co nie ma problemusmilepoważnie piszęwink
            Chyba, że z szaloną kobitą dzieci nie chcesz zostawiaćbig_grin


            > Proszę Cię myśl pozytywnie.

            noooooo doooobra tongue_out
        • ceres9 Re: depresja? 16.06.09, 11:06
          etam,depresja od razu
          zwykly spadek nastroju ja tak mam co 3 dnibig_grinD
          a tak powaznie,wyciagnij mezola na jakas wycieczke,kup sobie cos,yhm nie wiem co
          radzic,ale nie gadaj o depresji to straszna rzecz mialam kumpele ktora z zeszlym
          roku prawie ze studiow odeszla bo jej sie cos poprzestawialo w lepetynie
          tak czy siak,jak uwazasz ze deprecha to do psychola marsz natychmiast!
          buzka,trzymaj sie dzielnie
          ja bede miec depreche jutro po egzaminie,tez mnie mozesz pocieszyc wtedy;p
    • slimakpokazrogi Re: depresja? 16.06.09, 11:11
      Tabaka, a Ty jesteś w kościele w jakiejś grupie modlitewnej,
      wspólnocie czy coś w tym stylu? ja bardzo polecam, w takich
      miejscach można dostać dużo wsparcia. Poza tym wydaje mi się , że
      nie masz depresji (po tym co piszesz) tylko takie wahnięcia humorów.
      A dobrego spowiednika masz? To pogadaj z nim. Z tego , co wiem dobry
      spowiednik to lepszy niż niejeden psychoterapeuta.
      • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 11:15
        slimakpokazrogi napisała:

        > Tabaka, a Ty jesteś w kościele w jakiejś grupie modlitewnej,
        > wspólnocie czy coś w tym stylu?

        Nie nadaję się na takowe grupytongue_outbig_grin raz byłam, ale skończyło się na 3
        spotkaniach, bo mnie poglądy (ciemnogród) tych ludków poraził megasmile
        Ponadto wydalo mi się to wszystko takie jakieś zakłamane.

        Poza tym wydaje mi się , że
        > nie masz depresji (po tym co piszesz) tylko takie wahnięcia
        humorów.

        a co mam zrobić, żeby tych wahnięć nie mieć?

        > A dobrego spowiednika masz? To pogadaj z nim. Z tego , co wiem
        dobry
        > spowiednik to lepszy niż niejeden psychoterapeuta.

        wiesz, osobistego żadnego nie mam, a trafiłam ostatnio na takiego
        (starzec) który w jeszcze większą mnie dolinę wprowadził i furię
        moją wywołał (straszył mnie ogiem piekielnym...ehh!!!) - nie znoszę
        takiego podejściaindifferent chyba gorsze niż 'ok, spadaj i nie zawracaj
        głowy'indifferent
        • marysienka44 Re: depresja? 16.06.09, 11:17
          tabakierko a co Twój mąż na Twoje doliny?
          Jak to znosi?
          Czy ma "czarną dziurę"?
          • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 11:20
            opiernicza mnie ciągle, że wymyślamuncertain kochany jest generalnie -
            stara się jak może. Jesli chodzi o tematy ciążowe, to powiedział
            (ale to jakiś czas temu) że jak chcę, to zrobi badania (wysiew?),
            tylkko, żeby nie było, że on się przebada, a ja zajdę za miesiąc i
            badania będzie robił bez sensu. To on jest w naszym związku
            racjonalistąsmile
            • slimakpokazrogi Re: depresja? 16.06.09, 11:33
              tabaczka, męża na badania to za pół roku dopiero, bo fakt, ma racjęsmile
              • tabakierka2 Re: depresja? 16.06.09, 11:35
                dlaczego za pół roku?
        • slimakpokazrogi Re: depresja? 16.06.09, 11:37
          kurczę, to Ci współczuję. spróbuj może innej grupy w innej parafii -
          może jakaś wspólnota studencka? A o dobrego spowiednika mocno się
          módlsmile dobry, stały spowiednik spełnia rolę dobrego lekarza
          rwnieżsmile
          https://www.gify.org/bazagif/slimaki/lumaca003.gif
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka