Dodaj do ulubionych

kapcie były mi inspiracją

15.06.09, 23:52
Bo tak czytam i oczom nie wierzę.
Naprawdę można przeziębić się od stąpnięcia gołą stopą na terakotę?
Moje dzieci oraz ja chodzimy boso ciągle. Od kwietnia boso po podwórku. Po
kałużach. Po błocie. Bez czapek. Bez koszulek. Bez spodni smile Okna pootwierane
wszędzie gdzie się da. W mojej sypialni -10 nad ranem. Na początku maja chyba
jakoś zaliczyliśmy kąpiel w rzece.
Przyjechała rodzina, dzieci nocowały u mnie. Wszystkie okna musiałam
pozamykać, bo "od przeciągów będą chore".
W samochodzie rysunki mi przez okna wylatują, jak jedziemy, takie przeciągi.
Inaczej się duszę.
W domu kamień wszędzie na dole. Nikt nie ma kapci.
Dzisiaj moja babcia mówiła: weź jej załóż koszulkę, bo się przeziębi. - To jej
załóż- odpowiedziałam - Tylko że ona ją za moment i tak zdejmie. Mam jej
gwoździami przybić?
Nienawidzę widoku dzieci w czapkach latem.
Obserwuj wątek
    • madame_zuzu Re: kapcie były mi inspiracją 15.06.09, 23:56
      hehe..o ile moje dziecko od noworodztwa ( dzizas jakie straszne słowo) nie miało
      na łbie czapki( zimą tez) to teraz zakladam mu kapelusik, bo w tym słońcu i sama
      mam omdlenia jak przygrzeje w czache-sama tez nosze chusty na łbie. A dziecko
      lata po domu w samym pampersie.
      • annabetka Re: kapcie były mi inspiracją 15.06.09, 23:59
        Dokładnie u mnie tak jak u zuzu,z gołą dupą może młoda łazić ale w strasznym
        słońcu STARAM się jej coś na łepetynę założyć...chyba gorszy jest udar słoneczny
        od przeziębienia spowodowanego gołymi stopami,bądź gołym tyłkiemsmile
    • jvstys Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 00:00
      niestety chyba takie "zboczenie" narodowe. jak ja z młodym wychodzę
      to wszysce się na mnie patrzą jak na idiotę jakąś ale młody też nie
      czapkowy a jak mu gorąco to drze się w niebogłosy i musze go
      rozebrać.Pewna "znajoma" smile po przyjeździe z irlandii po zoboczeniu
      mojego syna stwierdziła w końcu normalnie ubrane dziecko big_grin
      • mama_cyryla Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 10:00
        to ja, "pewna znajoma z irlandii" - od czasu powrotu do kraju mam odruch podlatywania do wózków i rozbierania dzieci smile wczoraj mój dzieć w samym body latał i kapeluszu na głowie, a i tak był spocony. a widziałam malucha w podobnym wieku (9 m-cy) w czapce, spodniach, skarpetkach i bluzce z długim rękawem. bidulek...
    • dragica Mathiola 16.06.09, 00:09
      I ja sie pytam jak mozna sie przeziebic od lazenia na bosaka...
    • mathiola Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 00:13
      ej no, czapki/chusteczki od słońca nie równa się czapki z nausznikami w
      chłodniejszy letni dzień. Od słońca się zabezpieczamy. Ale ja o CHŁODZIE mówię.
      • dragica Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 00:18
        Moje miasto,Banjaluka,bylo dzisiaj najcieplejszym miastem w Europie-35
        stopni.Nie przeszkadzalo to jednak kilku napotkanym mamom/babciom odziac dzieciu
        rajtuzy,skarpetki czy dlugi rekaw.Nie moge uwierzyc,ze ktos nie zauwaza,ze jest
        np goraco.Straszne.
        • prigi Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:24
          jessuu, nie wiem, gdzie jest to twoje miasto,ale u mnie było na
          pewno cieplej niż -35

          no musiałam :-b

          ja aż tak zahartowana nie jestem, aby spać ciągle przy otwrtym
          oknie, albo jeździć z otwartymi oknami (no nie znoszę tego
          hałasu;/), ale moje dziecię też z tych z zimnego chowu.
    • figrut Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 01:07
      Jako nastolatka dość często miałam problemy z nerkami i pęcherzem moczowym. Nie
      było mi wolno łazić na boso w domu rodzinnym, bo "od nóg ciągnie" . Od kiedy
      mieszkam u siebie, łażę boso jak i dzieci całorocznie. W chacie dywan mam tylko
      w pokoju dzieciaków, reszta to panele i terakota. Problemy z układem moczowym
      minęły jak ręką odjął, a ja i w zimie potrafię w gumowych klapkach i gołych
      stopach do sklepu na drugą stronę ulicy szorować. Od kiedy zaczyna robić się
      ciepło, mam uchylone odgórnie nie tylko okna, ale też otwarte drzwi na korytarz
      po przeciwnej stronie okien. Dzieciaki tak z wanny wyłażą bez zamykania tego
      "przeciągu" i jakoś nie muszę odwiedzać lekarza z tego powodu. Młodszy syn ze
      szpitala po porodzie wrócił w body z krótkim rękawkiem bez innych dodatków
      (wzrok położnych które u nas ubierają dzieci na wyjście - bezcenny big_grin), bo
      akurat upał był. Pierwszy spacer z wózkiem w piątym dniu życia średniaka, to
      sąsiadki potajemnie pouczające mojego faceta co do ubioru dzieci i mojej
      niedyspozycji psychicznej po przebytym porodzie, lub też bardziej bezpośrednio
      od tych bardziej bezczelnych "dzieciok jej zawadza i chce go do śmierci
      zapaleniem płuc doprowadzić" (w końcu ja patologia, bo konkubina, nie żona tongue_out).
      Teściowa na początku z rezerwą patrzyła na ten ubiór średniaka i delikatnie
      próbowała zasugerować ochronę uszu choćby. Przy młodszym już była niby moja
      imienniczka tyle tylko, że o prawa do normalnego ubioru u dzieci walczyła
      bezpośrednio zwracając uwagę na ulicy matkom dzieci zakutanych jak na Syberię.
      Przekonała się kobieta na średnim, że dziecko też człowiek i o dziwo zamiast być
      stałym gościem w przychodni, pojawia się tam niemal tylko na szczepienia.
      • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 07:52
        a to nie jest tak, że zimne nogi/dłonie = większe prawdopodobieństwo
        zachorowania na reumatyzm? Tak tylko pytam, bo nie wiemwinkale widzę
        po babci męża, która całe zycie w ogrodzie spędziła i ciągle dłonie
        w zimnej wodzie moczyłauncertain
        Ja też biegam boso, mężol mnie wyzywa, bo podobno od zimnych nóg
        problemy się zaczynają...Podobno. Mnie bardziej boli brzuch podczas
        miesiączki jeśli wcześniej chodzę boso...Sama nie wiemtongue_out
        Jest na sali lekarz?big_grin
        • bernimy reumatyzm 16.06.09, 08:27
          "a to nie jest tak, że zimne nogi/dłonie = większe
          prawdopodobieństwo zachorowania na reumatyzm? Tak"

          na 100% moczenie latami w zimnej wodzie! Reumatyzm - choroba
          zawodowa hydrobiologów tongue_out
    • andziulec Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:11
      Nienawidzę widoku dzieci w czapkach latem


      Ja też tego nie lubię ale odkąd mój młody nosi aparaty na czapkę jest skazany
      inne metody na nieściąganie aparatów nie działająsad
      • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:16
        andziulec napisała:


        > Ja też tego nie lubię ale odkąd mój młody nosi aparaty na czapkę
        jest skazany
        > inne metody na nieściąganie aparatów nie działająsad


        aparaty?
        wyjaśnij, plis, bo nie zrozumiałamsmile
        • andziulec Re: tabakierka 16.06.09, 08:18
          aparaty słuchowesmile ma bardzo głęboki niedosłuch.
          • tabakierka2 Re: tabakierka 16.06.09, 08:31
            dziękiwink
            oj, to przepraszam, ale nijak nie mogłam zczaić, co Tobie po głowie
            chodzitongue_out
            nawet pomyślałam, że pozwalacie mu nosić aparat foto w nagrodę za
            noszenie czapkitongue_out
            przykro mi z powodu niedosłuchu malca Waszego -trzymajcie się.
    • bernimy Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:25
      Wiecie, jeszcze wszystko zależy od organizmu i preferencji. Ja np.
      jestem zmarźluch, strasznie szybko lodowacieją mi stopy i dłonie i
      nie ma takiej opcji (no chyba że 30oC w mieszkaniu) abym usnęła bez
      skarpetek uncertain Po prostu marzną mi stopy, zaczynają boleć i nie mogę
      usnąć i co? Taki urok big_grin
      Najlepiej się czuję gdy na dworze temp. od 25-30oC, w
      przeciwieństwie do męża, który preferuje 15oC!
      Tak więc nie oceniam innych, wszystko zależy od organizmu i od
      preferencji big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      Jeśli usłyszę, że jakieś dziecko w kółko choruje na zapalenie ucha i
      jest na antybiotykach, nie popatrzę z pogardą na matkę, że dziecku
      chustkę czy kapelusz zakłada! Jej dziecko, zna je najlepiej i jej
      sprawa!!!
      • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:36
        bernimy napisała:

        > Wiecie, jeszcze wszystko zależy od organizmu i preferencji. Ja np.
        > jestem zmarźluch, strasznie szybko lodowacieją mi stopy i dłonie i
        > nie ma takiej opcji (no chyba że 30oC w mieszkaniu) abym usnęła
        bez
        > skarpetek uncertain Po prostu marzną mi stopy, zaczynają boleć i nie
        mogę
        > usnąć i co? Taki urok big_grin
        > Najlepiej się czuję gdy na dworze temp. od 25-30oC, w
        > przeciwieństwie do męża, który preferuje 15oC!
        > Tak więc nie oceniam innych, wszystko zależy od organizmu i od
        > preferencji big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        >
        > Jeśli usłyszę, że jakieś dziecko w kółko choruje na zapalenie ucha
        i
        > jest na antybiotykach, nie popatrzę z pogardą na matkę, że dziecku
        > chustkę czy kapelusz zakłada! Jej dziecko, zna je najlepiej i jej
        > sprawa!!!
        >
        • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:36
          bernimy napisała:

          > Po prostu marzną mi stopy, zaczynają boleć i nie mogę
          > usnąć i co? Taki urok big_grin
          > Najlepiej się czuję gdy na dworze temp. od 25-30oC, w
          > przeciwieństwie do męża, który preferuje 15oC!

          u nas identyczniesmile
          ja dodatkowo mam mega słabe krążenie i ciągle lodowate stopy i
          dłonie ( + gratis wilgotne wciąż)i niedociśnienie. I też uwielbiam
          wysokie temp. tyle, że wtedy włącza mi się klima i stopy/dłonie mam
          lodówki! a mężol w temp. ok.15stopni jak ryba w wodzie.



          >
          > Jeśli usłyszę, że jakieś dziecko w kółko choruje na zapalenie ucha
          i
          > jest na antybiotykach, nie popatrzę z pogardą na matkę, że dziecku
          > chustkę czy kapelusz zakłada! Jej dziecko, zna je najlepiej i jej
          > sprawa!!!
          >

          Koleżanka z roku ciagle łaziła w czapce (od października aż do
          marca/kwietnia)+ obowiązkowo rajstopy (tak samo od października do
          kwietnia) i co? notorycznie chorauncertain więc jak to wyjaśnić?
          przegrzanie? brak nabytej odporności?
      • zefirekk Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:37
        Tylko, że zapalenie ucha nie bierze się z wiatru. Raczej od czapki uchatki przy 30C gdzie nie ma przewiewu i w pocie bakterie odprawiają radosny taniec.

        Ja też jestem postrzegana jak wyrodna matka, bo dziecko ubieram tak jak siebie, pozwalam mu chodzić po domu w samym body, albo i tylko pielusze.
        Wczoraj godzina 12:15, centrum Wrocławia, na termomentrze (tym co wisi na jakims budynku) 27C i widzę - idzie babcia (albo jakaś tam starsza niania) z dzieckiem w polarze i czapce z nausznikami. Staneli na przystanku, dziecko zaczyna się rozbierać, a pani "nie ściągaj polaru, zimno jest, jeszcze się przeziębisz" - wniosek mam taki, że jak starszym ludziom już siada krążenie, to potem jakieś dziwne rytualy odprawiają z tym ubieraniem.
        • ewcia1976 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:21
          czwartek : Młoda w krótkim rękawku, tęściowa w bluzce na
          ramiączkach a ja w katanie. Zimno mi było i co 5 min. się pytam
          córci : " Nie chcesz sweterka?". Młoda, że ciepło.
          Ech ta starość.
      • madame_edith Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:44
        Bernimy ja też zmarzluch jestem, ale nie z natury tylko jako dzieci byłyśmy z
        siostrą potwornie przegrzewane i wiecznie chore. Swoim dzieciom tego oszczędzam
        i zawsze jestem ubrana cieplej niż starszy. Chodzi chyba o to, żeby w żadną
        stronę nie przeginać.
        Wczoraj upał był w Warszawie, dzieci w wózkach pod polarowymi kocami i w
        czapkach uszatkach... Własnym oczom nie mogłam uwierzyć. W maju widziałam dzieci
        w zimowych kombinezonach nawet w ciepłe dni (i wielkie zdziwienie babć czemuż on
        się drze w tym wózku???)
        BTW zapalenie ucha się nie bierze z przewiania tylko od długotrwałego kataru,
        tak mi lekarz mówił. I czapki owszem zakładam, ale jak jest ewidentnie zimno lub
        głowa wystawiona na słońce, niemowlu w wózku oszczędzam i co ja się nasłucham od
        życzliwych... smile
        • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:49
          madame_edith napisała:

          >
          > Wczoraj upał był w Warszawie, dzieci w wózkach pod polarowymi
          kocami i w
          > czapkach uszatkach...

          A może to jest tak, że maluch, który się nie rusza po prostu marznie?
          Matką nie będąc nie mam doświadczenia i nie wiem, ale tak na logikę.
          My się ruszamy, wytwarzamy ciepełko, ale taki maluch w wózku tylko
          siedzi... Chyba może być mu chłodno.
          Jak się sprawdza czy maluchowi jest zimno? zimne dłonie?

          Własnym oczom nie mogłam uwierzyć. W maju widziałam dziec
          > i
          > w zimowych kombinezonach nawet w ciepłe dni (i wielkie zdziwienie
          babć czemuż o
          > n
          > się drze w tym wózku???)

          Bo bacie chyba mają swoją logikę - tzn. grube dziecko i dziecko
          grubo ubrane to dziecko szczęśliweuncertain taka wiejska mentalnośćindifferent
          • madame_edith Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:55
            Marznąć marznie na pewno, ale nie w gorący dzień. To przecież też człowiek,
            temperaturę odczuwa i o ile nakrycie pieluszką jeszcze kumam to weź sobie
            wyobraź przykryć ciepłym kocem w upał.
            A taki niemowlak też się rusza, co się nogami i rękami namacha to jego smile
            • tabakierka2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:58
              madame_edith napisała:

              > Marznąć marznie na pewno, ale nie w gorący dzień. To przecież też
              człowiek,
              > temperaturę odczuwa i o ile nakrycie pieluszką jeszcze kumam to
              weź sobie
              > wyobraź przykryć ciepłym kocem w upał.

              Ja tam dziękujętongue_out
              w sumie skoro taki maluch ma cieńszą skórę niż dorosły, to chyba
              dotkliwiej odczuwa gorąco i zimno, co? czy nie?smile

              > A taki niemowlak też się rusza, co się nogami i rękami namacha to
              jego smile

              faktwink
              • madame_edith Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:20
                Hmmmm, no nie wiem, to mój dzieciak jeden i drugi jest najwyraźniej gruboskórny,
                bo mu nie zimno (żeby nie było, jak fioletowieje to ubieram smile
        • bernimy Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 08:59
          !!!!!! No nie, no wczoraj w W-wie moja mała chodziła w body a nie w
          polarze tak było cieplutko!!!
          Ja staram się nie przegrzewać, bo biorę poprawkę na męża, i wiem że
          Ona nie musi być takim zmarźluchem jak ja.
          Ale wiem, że ludzie mają różne organizmy i dzieci też, więc nie
          wszystkich pod jeden młotek tongue_out
          Ja jestem nie z przegrzewania zmarźluchem, tylko jestem
          niskociśnieniowcem, moja norma to 90/50, więc stąd odczuwam to
          zimno tongue_out
          • madame_edith Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:23
            > Ale wiem, że ludzie mają różne organizmy i dzieci też, więc nie
            > wszystkich pod jeden młotek tongue_out

            No w sumie racja, jakby mi moje zębami szczękały to nie rozbierałabym ich w imię
            idei smile
          • setia Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:56
            ja też jestem strasznym zmarźluchem, pewnie ze względu na słabe krążenie i małą
            ilość tkanki tłuszczowej.
            rzecz w tym jednak, że pozwalając organizmowi reagować na zmienną temperature
            ciepło-zimno hartujemy go, wspomagamy naturalny mechanizm termoregulacji. a
            kiedy organizmowi jest tylko ciepło to ten mechanizm zostaje upośledzony.
            • setia Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 10:29
              coś mało zrozumiale napisałam wink
              chodzi o to, ze jeśli nie pozwoli się dziecku zmarznąć, to nie będzie miało
              okazji wyćwiczyć swoich mechanizmów termoregulacji, a co niećwiczone to mniej
              sprawne... stąd może mieć większą skłonność do przeziębień itp.
              • doral2 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 12:00
                przez głowę i kończyny ucieka najwięcej ciepła z organizmu. to raz.
                ludzie różnie reagują na temperaturę otoczenia. to dwa.

                ja osobiście jestem zmarźluchem, więc mi się wydaje, że innym też jest zimno.
                nie chodzę boso, bo po pierwsze nie umiem, po drugie marznę od stóp bardzo
                szybko, a próby hartowania kończą się ciężkimi przeziębieniami i wysypem
                opryszczki wszędzie gdzie się tylko da.
                wolę się spocić, niż zmarznąć.
                ale dzięki takiej taktyce nie choruję na żadne anginy czy zapalenie oskrzeli,
                antybiotyku nie widziałam od lat.

                uważam, że jak dzieciak ma zimne ręce i nogi to trzeba go ubrać, niezależnie od
                pory roku. bo nie każdy dzieciak ma takie samo poczucie ciepła/zimna jak jego matka.

                zimny wychów to był dobry, ale cieląt, a nie dzieci. imho.
                można się nie zgadzać z moimi poglądami smile
    • aniuta75 Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:16
      Moje dzieciaki bez czapek na dworze. Tylko jak słońce to starszakowi zakładam
      kapelutek, młoda wózkowa to ma daszek.
      Nie rozumiem ciepłych czapek, na dodatek z nausznikami kiedy jest mega gorąco.
      To samo się tyczy rajstop pod spodnie jak tylko zdarzy się chłodniejszy dzień w
      lecie.
      Aaaa okna w samochodzie pozamykane, bo mąż ma skłonności do porażenia nerwu
      twarzowego, mi z kolei zawsze "wchodzi" w szyję. To samo w domu. Otwieram okna
      pojedynczo. Chyba, że jest bezwietrzny dzień to wtedy jest otwarte wszędzie co
      tylko się da smile.
    • attiya Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:23
      tak, tak....dopóki nie pognałam teściowej z domu - mojego domu - to codziennie
      potrafiłam słyszec - "załóż kapcie" - wrrrrrr
      teraz szanowny pan mąż czasem bąknie....też mam gołą terakotę i dziecia wiec
      jak tylko prychnie 0 to to na pewno przez tę goła terakotę....no słuchać już nie
      mogę
    • karra-mia Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 09:47
      a u mnie to tak:
      ja chodzę boso zawsze, małz w skarpetach, a młody w kapciach, bo
      biega jak szalony i co rusz wywala się na podłodzewink

      A jesli chodzi o czapki. Nie nosi w ciepłe dni, a na inne dzieci nie
      zwracam uwagi. Czasem widzę dziecko w czapce na uszy, wiązanej, a
      upał jak cholera, ale że tak powiem, wisi mi to, bo to nie moje
      dziecko i w sumie nie wiem, może rodzic ma jakiś ważny powód, żeby
      tak przegrzewać dzieciaka prawda?
    • slimakpokazrogi Re: kapcie były mi inspiracją 16.06.09, 18:44
      po pierwsze co to znaczy dotkliwsze odczuwanie? jak jest 18 stopni
      to dziecko dotkliwiej odczuwa ciepło czy chłód?
      według mnie to mit całkiem. Moje dziecko akurat jest zimnolubne.
      Zimą nosiło czapkę, a jakże. Ale wiosną juz w zasadzie nie (no od
      WIELKANOCY chyba) teraz go przyuczam do bejsbolówki, żeby miał
      ochronę przed słońcem... bo on wszystkie czapy ściąga... a
      niedoczekanie , zebym założyła czapę z nausznikami i troczkamibig_grin
      a zuzu, Ty się nie chwal... bo Ty w Atenach mieszkasz, to co tam za
      zima, hesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka