Bo tak czytam i oczom nie wierzę.
Naprawdę można przeziębić się od stąpnięcia gołą stopą na terakotę?
Moje dzieci oraz ja chodzimy boso ciągle. Od kwietnia boso po podwórku. Po
kałużach. Po błocie. Bez czapek. Bez koszulek. Bez spodni

Okna pootwierane
wszędzie gdzie się da. W mojej sypialni -10 nad ranem. Na początku maja chyba
jakoś zaliczyliśmy kąpiel w rzece.
Przyjechała rodzina, dzieci nocowały u mnie. Wszystkie okna musiałam
pozamykać, bo "od przeciągów będą chore".
W samochodzie rysunki mi przez okna wylatują, jak jedziemy, takie przeciągi.
Inaczej się duszę.
W domu kamień wszędzie na dole. Nikt nie ma kapci.
Dzisiaj moja babcia mówiła: weź jej załóż koszulkę, bo się przeziębi. - To jej
załóż- odpowiedziałam - Tylko że ona ją za moment i tak zdejmie. Mam jej
gwoździami przybić?
Nienawidzę widoku dzieci w czapkach latem.