Dodaj do ulubionych

:) zmywacz do paznokci:/

22.06.09, 09:22
jestemsmile
4 dni byłam na odwykutongue_out
Miałam być dłużej, ale w sobotę wydarzyło się coś, co mna nieco
wstrząsnęło i muszę się nieco wyżalićuncertain
Był u nas szwagier (ten, mój ukochany) z rodzinką - dzieciaków
dwójka - 6latka i 2,5 latek. Wszystko 'piknie ladnie', siedzimy,
gadamy - smęty jak zawsze z nimi. Dzieciaki latają mi po mieszkaniu.
wkurzyłam się i zamknęłam drzwi do sypialni ( mamy tam laptopy
między innymi)żeby mi tam dzieciaki bez kontroli nie siedziały.
Rodzice zero reakcji (jak zwykle). No więc dzieciaki biegały sobie
kuchnia - łazienka - salon. Przez jakiś czas panowała cisza...
Kurcze, teraz wiem, że jak się wydaje, że dzieci nic nie robią, to
robią głupoty.
dzieciaki znalazły w łazience w szafce mój zmywacz do paznokciuncertain
jako, że rano go uzywałam, zostawiłam niedokręconą nakrętkę.
I młody się napił zmywaczasad
Krzyk się zrobił, wrzask i rykindifferent
Pojechali z młodym na IP.
Podobno ma trochę 'przepalony' przełyksad
nie wiem, czy szwagier mówi prawdę, czy chciał nas przestraszyć.
Jesli to drugie to udało mu sięsadsadsad
Wini nas za to zdarzeniesad
Masakrauncertain
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:24
      Yyyy jak się ma dzieci to się ich pilnuje. Nie miej wyrzutów sumienia smile.
      • pyzunia2007 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:28
        mógł dzieci pilnowac a nie teraz zwalac wine na was,ja jak jestem z
        młodym w gosciach, to go z oczu nie spuszczam, coby głupot nie
        narobił
    • tysia77 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:27
      Nie miej wyrzutów,nie da się wszystkiego przewidzieć.Pozatym nie
      zostawiłaś zmywacza na wierzchu.Ja się też już przekonałam,że jak
      przy większej ilości dzeicaków jest cisza to oznacza to kłopoty...
      • hellious Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:29
        rysa, nie daj sie wpedzic w poczucie winy, to tu twojej winy nie ma. Dzieci
        rodzicow maja, ktorzy powinni ich pilnowac. Ty dzieci nie masz i nie masz
        mieszkania przed malymi draniami zabezpieczponego, co oni powinni wziasc pod
        uwage. To nie twoja wina, tylko ich, jesli juz. Jak sie do kogos z dziecmi
        przychodzi, to sie tych dzieci pilnuje.
        • agik82 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:30
          dokładnie tak jak hell prawi
      • cudko1 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:30
        szkoda dzieciaka, ale absolutnie nie daj się za to obwiniać, toż to
        tylko i wyłącznie jego wina (tzn. rodziców) którzy jako
        przedstawiciele ustawowi mają zastrany obowiązek prawny czuwać nad
        dzieckiem nie wy,

        o dizzas ale trzeba mieć tupet
        • cudko1 jeszcze jedno 22.06.09, 09:32
          gdyby oni zostawili u was pod opieką te dzieciaki to mogłabyś sie
          czuć odpwoiedzialna, ale oni przyszli do was w odwiedziny i powinni
          tych małych diabłów pilnować. co to wnmie wiedzą na co stać ich
          pociechy???wink
    • ba_warka Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:32
      dzielna byłaśsmile
      wina jest po każdej stronie.Trochę Twojej-bo nie schowałaś ale chyba więcej po
      stronie rodziców-łazienka nie jest miejscem do zabaw dzieci to raz a dwa trzeba
      mieć oczy dookoła głowy w "gościach" tym bardziej u ludzi którzy mają
      niedostosowane mieszkanie do dzieci-tu chodzi mi np o odkryte kontakty,rzeczy
      łatwo tłukące się w zasięgu ręki.
      Ty nie musisz o tym pamiętać-wiele zmienisz kiedy rodzina wam się powiększy- ale
      rodzice dzieci jak najbardziejsmile
    • e.logan Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:42
      Nie zdecydowanie niejestes niczemu winna. Kiedys wieki temu u nas w dmu
      oparzyl sie moj wtedy maly kuzyn.I juz lekarka na IP spytała a co
      robili w tym czasie rodzicie? Bo opiekowac sie dzieckiem nie opiekowali
      jesli sie oparzylo.To najszybsza i najprostsza reakcja.Winni sa inni w
      zadnym wypadku nie ja. Nawet jesli byli waszymi goscmi to opieke
      sprawuja nad dziecmi oni. A rodzice maja nauczke nst razem beda
      pilnowac dzieci.

      smile)
    • setia Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:56
      biedne dziecko sad a rodzice idioci.
    • slimakpokazrogi Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 09:58
      o, jak fajnie , że jesteś. Ja z powodu podwójnych urodzin też trochę
      wagaruję (ale nieoceniona pina dała streszczeniebig_grin).
      Co do zmywacza - to pewnie, że nie Twoja wina. Buteleczka mogłaby
      być zakręcona, albo i w szafce, a dziecko wyciągnie i odkręci... Jak
      ide z małym w gości, gdzie nie ma dzieci, to biorę cały majdan
      zabawek, żeby się nie nudził i staram się go zajmować, żeby nie
      właził , gdzie nie trzeba.
      Co oni mysleli, że jak przyjdą do Ciebie, to automatycznie masz być
      opiekunką?
    • karra-mia Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 10:03
      Rysa was wini, za to że olał dziecko i sobie siedział na dupie i
      kawke popijał i o dupie marynii pieprzył, a dzieciaki samopas
      latały??

      Kobieto jeżeli już kogoś trzeba za to winić, to tylko szwagra i jego
      szanowną, bo ich dzieciaki ich problem, co innego jakbyś zostawiła
      na środku salonu włączoną piłę mechanicznąwink

      A poza tym dzieci tak maja, że jak czegoś nie znają, to muszą
      spróbować... rodzice powinni o tym wiedzieć
    • ez-aw Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 10:15
      Za to co robią dzieci odpowiedzialni są rodzice. Jak są w gościach, też powinni pilnować pociech. Szkoda malucha, ale winni są oni. Posadzili tyłki, a teraz mają pretensję. Nie daj się wbić w poczucie winy. A jak będą Ci marudzić, to powiedz żeby na przyszłość pilnowali swoje dziecko.
      Fajnie że jesteś smile
    • deprim6 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 11:07
      nie przejmuj się , rozumie że ci nie przyjemnie bo u Ciebie w domu, ale dziecka
      swojego sie pilnuje.A jak sie cos dzieje to faktycznie rodzic nie ma wyrzuty i
      pretensje do siebie.Jak mam gości z dziećmi to na głos mówie pilnować swoich
      dzieci.Przewaznie gdzies któreś się uderzy cos na siebie zwali jak to dzieci,
      wtedy mówie do matki" no i jak pilnujesz?"
    • deela Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 11:35
      no i rodzice maja za swoje
      mnie tez wkurwiaja tacy rodzice ktorzy w dupie maja gdzie ich bachory lataja po
      CUDZE chacie
      moj maz ma taka kuzynke ktora w dupie ma - jak zapraszali na komunie to
      bylkoszmar dla tesciowej :F
      ja bym ZABRONILA latac po chacie i juz
      no ale mniejsza
      a co do acetonu
      "Małe ilości acetonu podane doustnie nie powodują większych skutków oprócz
      podrażniena całego układu pokarmowego i ewentualnych wymiotów."
      nic gnojkowi nie bedzie
      a szwagra bym tak opierdolila za NIEPILNOWANIE zeby mu w piety poszlo chociaz by
      sie mial debi8l do konca zycia obrazic
      niewielka strata
      • medussa7 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 11:39
        Mnie też wścieka jak mi do chaty dzieć obcy wchodzi i robi WSZYSTKO
        na co ma ochotę a mamusia NIC na to. Ja sama mam trzylatka na
        stanie, ale jak u kogoś jestem to patrzę zeby nic nie zrobił.
        Przecież nie będe wymagała, ze pójdę do szwagierki na kawę i ona
        będzie mi kawę podawać i jeszcze moich dzieci pilnować....
    • attiya Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 12:43
      jezu...a myślałam, że troche dużej Ciebie nie będzie....
    • attiya Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 12:46
      a apropos tematu
      tylko czekałam aż szwagier uderzy....hehe i doczekałam sie
      opieprz z grubej rury szwagra za to, że dzieci nie pilnuje
      jestem ostatnio asertywna więc tak zrobiłabym ale Ty sądząc z twoich wpisów
      nieba wszystkim przychyliłabys więc pewnie skończy sie na popłakaniu sobie w
      poduszkę...

      • tabakierka2 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 13:00
        attiya napisała:

        >
        > opieprz z grubej rury szwagra za to, że dzieci nie pilnuje

        eeee... podeszłam do sprawy 'a ja na to, jak na lato'tongue_outsuspicious

        ale Ty sądząc z twoich wpisów
        > nieba wszystkim przychyliłabys więc pewnie skończy sie na
        popłakaniu sobie w
        > poduszkę...

        żartujesz?
        ja płakać nie zamierzamtongue_out
        Zmywacz był chyba bezacetonowy, więc pewnie narobili wiele hałasu o
        nicwink
        ale moje motto życiowe ostatnio to 'stay calm'big_grin
        ale Wy tu macie o mnie zdaniewink
        Już wiem, czemu tu wchodzęsuspicious
    • olinka20 I sie sprawdza 22.06.09, 12:55
      Stare powiedzenie, ze jak jest cicho to znaczy ze dzieci cos broją smile
      Mam nadzieje,ze szwagier dostał zjebkę taką jaka mu sie należała???
    • balbina.x Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:00
      Szwagier idiota. Powiedz mu, że jak ma się dzieci, to trzeba je pilnować. I
      niech Ci jeszcze za zmywacz zwróci! tongue_out
    • madameblanka Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:23
      Tabaka powiem tak, choć gromy pewnie na mnie poleca.
      Otóż nie zakręciłaś zmywacza, czegoś niebezpiecznego. Równie dobrze mógłby byc to cilit, domestos i inne gówno.
      Gdyby twoje dziecie łyknęło togo specyfiku biłabyś sie w pierś /a nawet dwie/ że jak mogłaś być tak lekkomyślna i nie zakręcić butelki.
      Ale że połknęło dziecię czyjeś to ty jesteś OK a rodzić dziecka idiota.

      Nie ma znaczenia czy łyknie twoje dziecko czy czyjeś. Niebezpieczeństwo czyhało na nie, dzięki twojej nieuwadze.

      Nie usprawiedliwia to jednak zachowania szwagra.
      • hellious Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:30
        Tyle, ze tabaka nie ma dzieci i nie ma rowniez matczynego odruchu chowania
        takich rzeczy. Jesli ktos przychodzi z dziecmi do kogos kto ich nie posiada,
        powinien wziasc pod uwage to, ze ten niedzieciaty ktos nie zabezpiecza
        wszystkiego przed dziecmi, ktorych przeciez nie masmile
        • antyka Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:37
          Nie ma znaczenia, czy masz dziecko, czy nie.
          Moja nigdy bez pozwolenia nie zajrzy do zadnej szafki,
          nie wezmie do geby niczego, co by nei bylo jedzeniem.
          Znam swoje dziecko i wiem, ze moge ja puscic sama do pokoju,
          w ktorym w dolnych szufladach znajduja sie lakiery do paznokci,
          perfumy, zmywacze.

          Moje dziecko do nich nie zajrzy, chocby nie wiem co.

          Dlageo jesli przyszlaby do mnie znajoma, ktora nie pilnowalaby
          swojego dzieciaka, ja tez nie robilabym tego. Jest matka, niech
          pilnuje.
          Gdybym przylapala dzieciaka na otwieraniu moich szafek, dostalby
          opieprz i tyle.
          Co innego, gdyby ktos powierzylby mi opiece swoje dziecko.
          Wtedy pilnowalabym i juz.

          Szwagier myslal chyba, ze bedziesz lazic za bachorami i pilnowac,
          zeby nie narobily Ci szkod - czyli bedziesz przy okazji ich pilnowac.
          • ib_k Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:49
            powiedz szwagrowi żeby odkupił ci zmywacz, bo to był bardzo dobry i twój ulubiony zmywacz!

            nie znoszę dzieci które grzebią po cudzych szafach!
            • opium74 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:59
              a gdyby to nie był zmywacz tylko perfumy za 1283826483746 zł ??
              tak czy siak rodzice nieodpowiedzialni i debilni.
              Dziecka się pilnuje, a jak juz się zdarzy wypadek to pretensje można mieć tylko
              do siebie!
          • madameblanka Re: :) zmywacz do paznokci:/ 22.06.09, 16:58
            tak czy siak, JA bym miała wyrzuty sumienia że nie zakręciłam nakrętki która
            POWINNA być zakręcona. I tyle.
            • bernimy Re: :) zmywacz do paznokci:/ 23.06.09, 09:17
              Żartujesz chyba, może być przykro, że do czegoś takiego doszło ale
              od pilnowania są RODZICE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Mi nie przyszłoby do głowy, przychodząc do kogoś, że ma mieć
              wszystko pozamykane i pozakręcane i pochowane, zwłaszcza u
              niedzieciatych!!!! TO DO MNIE NALEŻY PILNOWANIE MOJEGO DZIECKA!
      • cudko1 madameblanka 23.06.09, 09:44
        sory ale piep... jak potłuczonawink (bez obrazy ofkors to takie
        pierwsze skojarzenietongue_out) ale nie tak na serio to nie masz racji, to
        tak troche jakbyś oczekiwała ze jak wchodzisz gdzies z dzieckiem
        (mieskzanie cudze, sklep, warszatat itp.) oczekujesz że ktoś inny
        przejmie odpowiedzialność za Twoje dziecko,
        zauważ że po pierwsze tabak nie ma dzieci, po drugie rodzice nie
        oddali jej tych bachorków pod opiekę ale byli razem z nimi więc to
        do nich należał obowiązek opieki nad małolatmai i tyle.

        o dzizas jak mnie wkurzają tacy rodzice, którzy w CUDZYM domu
        pozwalają SWOIM dzieciom na wszytsko, bez uprzedniego zapytania się
        WLAŚCICELI czy to IM pociechom WOLNO!!!
    • tabakierka2 madameblanka 23.06.09, 07:15
      myślisz, że 6latka nie odkręci zakrętki do zmywacza?
      takiego?

      https://cokupic.pl/i/c_2121581.jpg

      oboje majstrowali, a moja łazienka jest na tyle mała, że dwie osoby
      w niej to max.
      W tej szafce miałam Domestosa, inne środki myjąco - czyszczące (w
      tym również Cif, który ma wieczko łatwo otwieralne
      https://www.vidal.pl/obrazki/sklep/produkty/hzk002.jpg

      z taką klapką 2 latek poradziłby sobie świetnie.
      Miałam też kulki brązujace, nozyczki do paznokci i inne skarby.
      Może szczęście, że trafiło akurat na ten zmywacz?
      Trudno wymagać ode mnie żebym przeorganizowywała skład szafki
      <wszystkich szafek w domu???> z okazji odwiedzin rodziny z
      dzieckiem, prawda?
      • madame_edith Re: madameblanka 23.06.09, 08:17
        Oczywiście tabakierka, że masz 100% racji. Gdyby się to przytrafiło moim
        dzieciom nie przyszłoby mi do głowy mieć pretensji do kogokolwiek. SOBIE
        natomiast bym robiła ogromne wyrzuty z racji MOJEGO zaniedbania. Moje dzieci
        moja odpowiedzialność.
      • bernimy Mój dzieciak, moje pilnowanie!!!!! 23.06.09, 09:23
        Tym bardziej u kogoś w gościach!

        A co do otwierania: parsknięcie śmiechem!!!! 6-latka?!?
        Kochane, moja jak miała rok i 3 m-ce to jedynie ze słoikami sobie
        nie radziła! Żadna nakrętka od kremu nie stanowi dla Niej
        przeszkody!!! Toteż w domu wszystko pochowane, ale to u mnie!
        • bernimy Zapomniałam, cześć Ryska :-))) 23.06.09, 09:23
          Ryśka big_grin
          • tabakierka2 Re: Zapomniałam, cześć Ryska :-))) 23.06.09, 09:48
            ja Ci dam Ryśkętongue_out
            Ty Brzydalutongue_out
      • madameblanka Re: madameblanka 23.06.09, 10:02
        Moja córa jest już "stara" na tyle ze wie czego ma nie dotykać ale jak
        przychodzi do mnie siostrzenica, to mimo to że nie jest moim bahorkiem i na
        imprezie leje sie alkoholtongue_out to trzymam rękę na pulsie. I nie darowałabym sobie
        jakbym zostawiła odkręconą butelkę z czymś żrącym. Tak samo jak ide do siostry,
        wiem że winiłaby siebie jakby np: na moją córe coś spadło bo było niedbale
        ułożone. To są dzieci nie manekiny, latają, zaglądają, rozrabiają - norma.

        Szwagier mógł swoja drogą ruszyc dupe i zobaczyć co sie dzieje z pociechą.

        Mi poprostu było by głupio że tak zostawiłam tez zmywacz, zwłaszcza że wiem że
        moimi goścmi będą dzieci czy to grzeczne czy nie. Nie zasługują na przepalenie
        przełyku. Co najwyżej szwagiertongue_out
        • agusia79-dwa Re: madameblanka 23.06.09, 10:08
          zauważ, że zmywacz był w szafce- jak napisała Tabaka.
          I to do rodziców należy pilnowanie aby dzieci nie zrobiły sobie
          krzywdy i nauczenie ich, że się nie grzebie w cudzych
          rzeczach i cudzych szafkach.
        • tabakierka2 Re: madameblanka 23.06.09, 10:09
          Ok, ale napisałam już, że poza zmywaczem, który spokojnie 6latka
          mogłaby odkręcić, miałam jeszcze CIF, Domestos, kulki brązujace...
          A w szafce w kuchni aceton do rozpuszczania farby (przydał sie po
          malowaniu mieszkania) i inne żrące płyny...To co? na kilka godzin
          mam robić przemeblowanie CAŁEGO MIESZKANIA??? nie wspomnę już o
          niezabezpieczonych kontaktach, otwartym oknie w sypialni ( a
          mieszkam na 11 piętrze)...
          Chyba przesadzasz.
          Dla osoby nie mającej dziecka oznaczałoby to wywrócenie mieszkania
          do góry nogami, co jest po prostu głupie i bez sensu.
          Jesli ktoś bierze dziecko, niech się nim zajmuje.
          Kiedyś młody został pod opieką siostry (wtedy 5letniej)i 'zjechał'
          ze schodów - wyglądał jak Rudolftongue_out Mała powiedziała, że sam
          spadł...Hmm.... Czyja to była wina? Rodziców, czy posiadacza
          schodów? Czy posiadacz schodów powinnien zmontować balustrady żeby
          zabezpieczyć schody? Widzisz absurd tych sytuacji?
          • madameblanka Re: madameblanka 23.06.09, 10:16
            tabaka widze że to ty przesadzasz...bez przesady z tym wywróceniem domu do góry
            nogami, czy włascicielem schodów. Czizas.
            Nie zakręcenie butelki jest ewidentnym niedociągnięciem. A nie to że stoi tam
            gdzie stoi i należy wszystko reorganizowaćsmile

            Szwagier powinien pilnować dzieciaka i nie ulega to wątpliwości.

            A mój post został odebrany jako krytyke a takowym nie jest. Napisałam co JA bym
            zrobiła i że mi byłoby z tym źle, ot co.
            • tabakierka2 Re: madameblanka 23.06.09, 10:35
              madameblanka napisała:

              > tabaka widze że to ty przesadzasz...bez przesady z tym wywróceniem
              domu do góry
              > nogami, czy włascicielem schodów. Czizas.

              Ok, ale za pół roku przeprowadzamy się do domu z licznymi schodami.
              To co zrobić jeśli przyjdzie ktoś z raczkującym malcem? (szwagier ma
              większe dzieci, więc on akurat się nie kwalifikuje) jesli spadnie ze
              schodów (tfu tfu!) to kto będzie kogo winił??? mnie, że nie zbiłam
              samodzielnie balustrady z desek?
              A syn szwagra mógł wejść do kuchni i wypić płyn do mycia naczyn (w
              ogóle nie zakręcany - ma podnoszony 'dziubek'), aceton, czy inny
              środek. To, że akurat to był zmywacz...no tak wyszło. Sam mógłby go
              odkręcić albo siostra mogłaby to zrobić.


              > Nie zakręcenie butelki jest ewidentnym niedociągnięciem.

              wiesz, ja u siebie w domu mogę mieć wszystkie butelki poodkręcane
              jeśli mam taki kaprys. Dzieci nie mam, a mąż raczej nie pije
              zmywacza. JESTEM U SIEBIE.

              A nie to że stoi tam
              > gdzie stoi i należy wszystko reorganizowaćsmile
              >

              szafka była zamknięta. On ją ortworzył. Mógł wziąć Cifa i go wypić,
              to wtedy czyje byloby niedociągnięcie? moje, bo mam szafkę na
              wysokości kolan???
              To może tę szafkę rozmontować na czas odwiedzin? I powiesić wyżej?
              Trochę absurd,co?
        • cudko1 madameblanka i tu się mogę z Tobą zgodzić 23.06.09, 10:13
          Ale wiesz żeby szwagierek zrzucał winę za to na tabakiere to inna
          inszoć i zwyczajne przegięcie
          • madameblanka Re: madameblanka i tu się mogę z Tobą zgodzić 23.06.09, 10:20
            Szwagier dał dupy, nie ma co.
    • moninia2000 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 23.06.09, 12:40
      Absolutnie Twojej winy nie widze, nawet jakbym szukala. Za dzieci sa
      odp.rodzice oczywiscie, jesli nie patrzyli, trudno..
      Szok,ze Ciebie obwiniaja...
      • tabakierka2 Re: :) zmywacz do paznokci:/ 23.06.09, 12:43
        moninia2000 napisała:

        > Absolutnie Twojej winy nie widze, nawet jakbym szukala.

        dzięki Ci, dobra kobietobig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka