Dodaj do ulubionych

WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:(

25.06.09, 19:58
Aaaa!!!! W pralce!!!sad

Siedziałam w domu z przyjaciólką, gadamy, smiejemy się i postanowiłam w
międzyczasie nastawic pranie. Po parunastu minutach cos mnie tkneło , że nie
widze kota który zawsze się "kręci w towarzystwie".

Od razu pierwsza myśl - pralka!!!!
Co było dziwne bo on sie raczej pralka nie interesował - predzej powinnam
szukac w kanapie w salonie, na półce i w innych zakamarkach . Ale nie - od
razu pomyslałam o pralce i zrobiło mi się słabo sad.
Lecimy z przyjaciólka do łazienki i widze białe futerko zza szyby....
Kot zaliczył przynajmniej 1 płukanie i wirowanie sadsadsad

Najgorsze było to ze w pralce jest mechanizm ze po wyłaczeniu jej
/zresetowaniu prania - zamykajacy drzwi jeszcze przez minute "nie puszcza"i
nie można otworzyc drzwi!

To była najgorsza minuta w moim zyciu - ja w stanie skrajnej histerii
płakałam (kolezanka też) i szarpałam za drzwi od pralki (widzac zza szyby
bezwładne ciało kota), ona była gotowa zbic szybe (te grubą od drzwiczek -
nie da rady reką czy kopem - próbowałam! ) i tez w stanie histerii przerzucała
szafke z narzedziami w poszukiwaniu młotka .

Na szczescie drzwi pusciły (było to najdłuzsze 60 sekund jakie przezyłam
sadsadsad ) a kot na szczęscie żyje i nic mu się złego nie stało - tylko był
lekko wymemłany, mokry i dziko przestraszony.
Takie nowe pralki na szczęscie pobieraja mało wody bo inaczej byłby chyba sie
utopił.sad
Nie wiem jakbym to przezyła gdyby mu się stała większa krzywda!sad

Kot czuje się ok - nawet coś zjadł teraz, ale jest na mnie obrazony i ucieka
ode mnie jak chce go przytulic.
Mam dzikie wyrzuty sumienia i wymyslam sobie od kretynek . Kompletnie nie
rozumiem jak mogłam NIE ZAUWAŻYĆ ze on wszedł do pralki!!!!
To jest dla mnie nie do pojecia jak mogłam go zamknąc w pralce i właczyć
pranie!!!!

Jestem z zasady ostrożna. Przed wyjściem z domu sprawdzam szafy, sprawdzam czy
zamknięty kibelek,sprawdzam gaz, żelazko (własnie pod katem kota - bo pal
licho jak mi się sfajczy mieszkanie , wazne ze kot jest w środku.
No i proszę, lata opieki nad kotem , troska o jego bezpieczeństwo i taka
wpadka!!! sadsadsad

Kot jest najukochanszym stworzonkiem i oboje z męzem mamy na jego puknkcie
fioła - czuje sie tak jakbym normalnie własne dziecko zamkneła w pralce i
wyprała!!!

buuuu sadsadsadsadsad
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:01
      Oj sad
      Współczuję przeżyć...
    • roksanaa22 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:01
      O jesuuuusie!!!!!!!
      Szczęście,że żyje!
      • pyzunia2007 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:34
        o matko,mi się zdarzyło tylko pilota wyprać
    • amoreska Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:03
      Brzmi to aż nieprawdopodobnie...
    • bernimy Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:03
      Strrrrrrrrrrrrrrrrrrrraszne, szkoda koteczka sad Mam nadzieję, że
      będzie wszytko ok!
      • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:09
        Z kotem jest ok - nawet chciałam jechac od razu z nim do weterynarza ale widze
        ze nic złego sie nie dzieje - wysuszyłam go , był zestresowany i zły - ale teraz
        wrąbał cała miske jedzenia i wizyta u weta była by dodatkowym stresem - nie chce
        go narażac a dwa boje sie ze jak wyjde na zewnatrz to jeszcze go przeziebię albo
        coś (pada deszcz jest zimno)

        Dla mnie to tez jest nieprawdopodobne to co sie stało !!!sad
        W pralce były juz włozone ciuchy do prania , przyszła kolezanka zostawiłam
        pralkę z ciuchami otwartą (uchylone drzwiczki) .
        Potem jak gadałysmy wsypałam proszek i płyn , zamknełam drzwi i nastawiłam
        pranie . Nie kucałam i nie sprawdzałam czy czasem nie zamknęłam kota - on nigdy
        nie wchodził do pralki przynajmniej ja tego nie widziałam) nawet mi to do głowy
        nie przyszło zeby sprawdzić!!!
        Dopieru po jakis 10 minutach cos mnie tkneło.

        Do tej pory trzesa mi się rece i popłakuję z nerwów chociaz wszystko jest już ok
        i nic sie kotu nie stało (mam nadzieję ze stres nie odbije się na jego psychice
        jakoś) .
        Nie wybaczyłabym sobie gdyby mu się stała krzywda - normalnie zaczynam ryczec z
        nerwów jak sobie uswiadamiam CO mogło się stać sad
        • bernimy Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:13
          Przepraszam za pytanie, a masz dzieci??? Bo jak tak, to nie gadaj z
          koleżanką przy włączaniu pralki lub zmywarki suspicious

          P.S.
          Chciałam Cię rozbawić big_grin Nie denerwuj się już tak, wszystko będzie
          dobrze!!!
    • mathiola Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:03
      Ponieważ kot przeżył i nic mu nie jest, pozwolisz, że się przyznam: POPŁAKAŁAM
      SIĘ ZE ŚMIECHU.
      Chociaż oczywiście stworzenia żal mi okrutnie i będąc na twoim miejscu raczej
      też bym chciała wybijać szybę.
      Dojdzie do siebie i zapomni, a ty masz nauczkę na przyszłość.
      Ale i tak się popłakałam smile
      • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:13
        mathiola - tak patrząc z boku to faktycznie było to - moze nie komiczna - ale
        tragikomiczne .
        Dwie histeryzujace kretynki szarpiące się z pralką , krzyczace, machajace
        rękami, ja dodatkowo próbowałam wyrwac drzwi pralki z obudowy a koleżanka
        wywaliła zawartosc szafki z narzedziami na korytarz robiąc megapieprznik i
        leciała do mnie z młotkiem w celu wybicia szyby.
        na szczescie mechanizm blokujacy puścił zanim dobiegła (i nie musze kupowac
        nowej pralki)

        ps. kot pachnie Arielem uncertain i wylizue sobie z obrzydzeniem futerko uncertain
        • mathiola Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:16
          Przestań, bo nie wypada mi ryczeć ze śmiechu w obliczu tragedii big_grin
          • cosa_nostra_77 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:09
            ja jak mathiola, usmialam sie, bo z jednej strony jest to komiczne, zwierza zal,
            ale bedzie mial nauczke i chyba do pralki juz nie wlezie. Swoja droga jakis rok
            temu kobieta wyprala swojego syna w jakiejs pralni, przezyl.
            • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:15
              o matko, czyli nie jestem najgorsza psychopatka na tej kuli ziemskiej skoro sa
              ludzie którzy swoje dzieci w pralce wypieraja....
      • patrice7 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:32
        Nie bardzo rozumiem jak w ciagu kilkunastu minut od wstawienia prania pralka
        mozgla juz płukac i wirowac?....
        • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:18
          Program krótkiego prania na 30 minut , jesli cię to interesuje (czyli mniej
          wiecej w połowie było) - tylko nie wiem czemu bo to chyba nie jest nawazniejsze-
          analizowanie co i w której minucie chyba?
          • novembre Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 20.11.09, 10:36
            Eeee to już było trzeba doprać do końca...
            Przepraszam, szkoda kota ale też się popłakałam jak mathiola big_grin
    • majmajka Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:05
      Serio???????????????????????????????????????????????????????
      To to, ze on zyje to w takim razie cud.
      • agik82 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:07
        aż trudno mi uwierzyć, że przeżył!
    • minerallna Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:07
      Jakoś cięzko mi w to uwierzyć, no ale niech będzie.
      A przy okazji moja pralka ma taką blokadę na 3 minuty, więc z 1 minutą masz lepiej. Dla kota znaczy lepiej.
      • cudko1 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:10
        nie od parady mówią że kot ma 7 zyć - Twój dzisiaj jedno zużył ze
        się tak wyrazę, nie no cud że zyje mimo ze ja jakos tak za kotami
        nie za bardzouncertain
      • kama_msz Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:11
        a ja tam wierzę i się nie dziwię, że przeżył, bo siostra mojej kumpeli też
        kiedyś swoją kotkę wyprałauncertain
        a tak btw przypomniał mi się kawał o bacy:

        Idzie turysta patrzy, a przed domem siedzie baca i pierze kota.
        Turysta mówi do niego - Baco kota się nie pierze.
        A baca na to - Pirze sie pirze.
        Koleś poszedł dalej, po jakimś czasie wraca tą samą drogą - patrzy, przed domem
        siedzi baca a koło niego zdechły kot.
        No i turysta mówi - A mówiłem baco, że kota się nie pierze.
        A baca mu na to - Pirze sie pirze, ino nie wyrzymo.


        Może trochę głupi, ale ja się zawsze zarykuje przy nim ze śmiechubig_grin
        • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:19
          Koty sa dosyc odporne, pralka z tych nowych i "ekonomicznych" i oszczedzajacych wode
          Dopiero wiecej pobiera juz pod koniec prania - przy płukaniu , w I fazie tylko
          trochę (za to z proszkiem - mam nadzieje ze sie nie nałykał tego proszku za
          bardzo uncertain) . Prawde mówiac mnie bardziej robi sie słabo z tym ze nie wiem jak to
          jest z powietrzem w pralce i z tym ze kocina sie nie udusił z braku tegoż.

          Ale fakt faktem ze gdybym nie zorientowała sie po 10 minutach a np po pół
          godzinie to chyba bym wyjeła zwłoki kota uncertain.

          ps. mąz wraca z pracy póżno ok 21.00, nawet nie wiem czy mu mówic bo chyba mnie
          zabije uncertain

          ps. dzieci jeszcze nie mamy (jestem w ciązy ...)ale juz mam nauczke.
          • mathiola Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:21
            e tam, dzieciaka raczej nie wypierzesz, da się zauważyć, że w bębnie siedzi smile
            A mężowi lepiej powiedz, bo jak kota powącha to i tak się domyśli wink
    • eyes69 O kurde! n/t 25.06.09, 20:16
    • annabetka Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:16
      Ło matko boskosad strasznesad współczuję przeżycia...mam nadzieję że kocina się do
      kupy zbierzesad jej też baardzo współczujęsad Jesoooo aż mnie ciary przeszłysad
    • madziamamula Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:19
      toś pojechała po całości...
      a u weta byłaś? Jak się nałykał proszku to też nie super uncertain
      • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:26
        madziamamula - no własnie nie wiem czy jechać czy nie.
        kot wygląda ok , myje się zawziecie i (z obrzydzeniem), zjadł miche zarcia ,
        pacnął mnie łapą jak chciałam go przytulic i przeprosić.
        Normalnie juz bym leciała do weta ale to dodatkowy stres i nie wiem czy narażac
        kocine . W dodatku on jeszcze całkiem nie wysechł , w mieszkaniu mamy ciepło ,
        wysuszyłam go recznikiem i nawet właczyłam taki mały piecyk na prąd - na
        zewnatrz zimno i mokro - nie wiem czy wychodzac z kotem do weta nie zrobie mu
        wiekszej krzywdy ?sad

        Kot jest zły na mnie i obrazony ale nie wyglada zeby mu sie cos stało.
        Myslałam że bede go obserwowac i gdy zauwaze coś niepokojacego (np. ze łyknął
        tej wody z proszkiem ) to wtedy pójdę.
        teraz już sama nie wiem co lepsze. mnie chce zaszkodzić.
        • madziamamula Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:59
          ja bym pojechała, ale ja w ogóle paniakra jestem.

          Na szczęście moja sunia do pralki nie wejdzie wink
          • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:41
            Ja tez jestem panikara i zadzwoniłam do kliniki na Białobrzeskiej
            pani Wet. powiedział mi ze jak kot zachowuje sie w miarę normalnie - tzn. nie
            ma problemów z oddychaniem i nie wymiotuje to trzeba go oczywiscie obserwowac
            ale nie musze wlec kota do kliniki o ile nic złego się nie dzieje.


            ps. miałam niepokojace wrazenie ze pani wet tez (mimo podejscia z pełnym
            profesjonalizmem do sprawy) po też walczy zeby nie wybuchnąc śmiechem....
            eh smile
    • zuzanka79 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:22
      Cieszę się, że zwierz cały i ... zdrowy. Może mu od proszku do
      prania nic nie będzie.
      A tak swoją drogą :
      > Takie nowe pralki na szczęscie pobieraja mało wody bo inaczej
      byłby chyba sie
      > utopił.sad
      Mój by się w takiej sytuacji napewno utopił, bo ja do prania dolewam
      wody.
      • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:28
        Pewnie jakbym dolewała wody to bym zauwazyła ze on w srodku siedzi uncertain.

        ps. jezu , jaka ja mam ochote sobie strzelić duzego drinka na uspokojenie - ale
        nie moge (raz ze ciąza , dwa w domu tylko jakaś zakurzona flacha francuskiego
        koniaku którego nieawidzę smile)
    • agao_72 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:32
      mimo wszystko zmyj z kociny proszek. wilgotną gąbką.

      i uściskaj futro ode mnie.
      • doral2 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:38
        a w jakiej temperaturze prałaś??
        bo chciałabym wiedzieć, na jaką koty są odporne..
        • cudko1 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:10
          doral2 napisała:

          > a w jakiej temperaturze prałaś??
          > bo chciałabym wiedzieć, na jaką koty są odporne..

          buhahahahahhahabig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • arachnela Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 20.11.09, 15:02
          doral2 napisała:

          > a w jakiej temperaturze prałaś??
          > bo chciałabym wiedzieć, na jaką koty są odporne..

          O dziękuję za ten wątek, długo czasu minęło odkąd płakałam ze śmiechu przy forum.
          W każdym razie życzę kotu zdrowia.
    • deprim6 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:41
      biedny kot, one takie są pewno chciał uniknąć gosci i zaszył sie w dziure
      pralkową.No ale mam nadzieie ze mu nic nie będzie na pewno.Pogłaskaj go ,
      wymasuj pyska.
    • exotique Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:49
      wiem, jestem bez serca...
      poplakalam sie ze smiechu, mezowi przetlumaczylam i zwijamy sie ze smiechu oboje.

      dobrze ze kot sie nie sfilcowal big_grin
      • deprim6 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:51
        kurde teraz to leje ze śmiechu a mała dzieci nie wie z czego i patrzy na matke i
        mówi nie(koty lubi)
    • karra-mia Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 20:56
      ło matko
      dobrze, że ktou nic się nie stało
      ale przyznam szczerze, że historia tak nieprawdopodobna, że aż
      śmieszna i tez się poryczałam ze śmiechu. Przepraszam, ale własnie
      sobie wyobraziłam ten obrazek.
      Oczywiście bardzo mi przykro. To jednak prawda, że kto ma 7 żyćsmile
      • ba_warka Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:03
        najważniejsze ,że przeżył i dochodzi do siebiesmile
        • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:28
          Prałam w 30 stopniach.
          Ale naprawdę - nie polecam testowania dla zainteresowanych testowaniem
          odpornosci kotów smile

          Kot sie troszke "odbraził" i dał pogłaskać smile
          Ja powoli zaczynam sie uspokajać.

          ps. nie wiem kiedy odwaze się ponownie uzyc pralki.
          ps2. zastanawiam się powaznie nad używaniem piekarnika, mikrofalówki, lodówki i
          żelazka smile
    • liwilla1 Re: biedny kot 25.06.09, 21:31
      współczuję mu roztrzepanej właścicielki.
      • liwilla1 Re: dodam 25.06.09, 21:34
        że podobnie jak math poryczałam się ze śmiechu. ale chwil trwogi nie
        zazdroszcze. też przezylam swoje, gdy wypadla mi klamka z drzwi lazienkowych i
        nie moglam wyjsc, a dziecko bylo samo placzace po drugiej stronie. ech, wole nie
        wspominac, bo az mnie ciary na plecach przechodza...
      • caffe_mocca Re: biedny kot 25.06.09, 21:50
        współczuję mu roztrzepanej właścicielki

        sadsadsad
        przysiegam ze nigdy wczesniej nic mi sie takiego nie przydarzyło sad
        Uwazam sie nawet za osobe która bardziej niz przecietnie wszystko sprawdza
        (krany, kurki gazu, zamnkiete okna zeby kot nie wypadł itepede ) - a tu taki
        "zonk" sadsadsadsad
    • ez-aw Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:34
      O matko !!
      Dawaj dużo pić i patrz czy nie wymiotuje. Jest szansa, że nie opił się zbyt dużo
      tego.
      Pomimo dodatkowego stresu, ja bym porządnie umyła/wypłukała mu futro. Nawet
      jeśli się nie opił proszku, to teraz zlizuje go z futra.
    • pu-fa Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 21:57
      o rany !! dobrze ze kocur zyje smile ale smieszne hehehe
    • madame_zuzu Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:05
      ahahhahahahaha zeszczałam sie big_grin
      Oczywiście kocisko biedne..
      ale sytuacja komiczna big_grin Moja siostra cioteczna tez raz prawie wyprała kota..zorientowała się po minucie, jak pralka zaczęła pobierać wodę, a z pralki wydobył się przeraźliwy miauk. Otworzyła drzwi, a kot wyleciał z tej pralki jak torpeda..skierował się do drzwi wejściowych, te były zamknięte, więc kot o nie się otłukł. Odbił w drugą stronę i strasznym speedem wyleciał na balkon i wyskoczył z niego... 2 piętro. na ziemi zebrał się do dalszej ucieczki. Nikt go więcej nigdy nie widział.
      • caffe_mocca Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:14
        madame_zuzu - sad przykro mi ze tamten kot zaginał ...
        nie wyobrazam sobie sytuacji ze coś mojemu kotu by się groznego stało ale tak
        samo nie wyobrazam sobie ze by zwiał i zaginął sad
        biedne tamte kocisko uncertain
    • edycja_kopiuj_wklej Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:08
      Sama mam 3 koty i baardzo rozumiem.
      Kiedys sie dziwnie poczulam jak wieczorem scielac lozko z posciela wyciagnelam
      kota. Prawdopodobnie wlazl tam w czasie porannego scielenia i tak przespal w
      lozku caly dzien.
    • deela Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:09
      o kurwa
      normalnie jak we filmie
      wspulczuje twojemu kotu
      • cudko1 Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:13
        deela napisała:

        > o kurwa
        > normalnie jak we filmie
        > wspulczuje twojemu kotu

        buhahahahhahahah big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • mama-dzwoni a dodałaś Lenoru ??? 25.06.09, 22:17
      koty są wścibolami i tego nie zmienisz. Fakt, mogłaś spojrzeć czy w bębnie nie
      ma podejrzanych postaci, ale któż by sprawdzał obecnosc kota w pralce???!!!
      Dobrze, że nic mu nie jest. Następnym razem tam nie wejdzie. Przynajmniej miał
      karuzelę za darmo, mogłaś tylko dodać Lenora to by ładnie pachniał wink
      • caffe_mocca Re: a dodałaś Lenoru ??? 25.06.09, 22:20
        No niby tak , ale ja jako własciel odpowadam za kota .
        Wychodzi na to ze z kotem jak z dzieckiem trzeba miec oczy dookoła głowy...
        (mam druga partie prania ale DZIŚ mam dosyć i na pewno jej nie włacze)
        • caffe_mocca Re: a dodałaś Lenoru ??? 25.06.09, 22:23
          ps. lenor był dodany ale pralka nie zdążyła wypłukać - tzn ja zdązyłam przed pralką.


          ps. co mniej wiecej 5 min. lece do kota i go ogladam czy oddycha. kot sie
          dziwnie patrzy na mnie (i ma wyraz głebokiej pogardy na pyszczku )
          nie wiem czy on mi to wybaczy smile
    • demonii.larua Re: WYPRAŁAM KOTA!!!! :(:(:(:(:(:( 25.06.09, 22:19
      Znaczy przyznam, że się brechtałam ale współczuję no i kotu i Tobie smile
    • gacusia1 To moj demon jest 25.06.09, 22:34
      Pewnie niektore z Was wiedza,ze mam w domu oprocz moich wlasnych 2
      doroslych,3 maluszki(9 tyg). Teraz jest najgorszy okres,bo wlaza
      wszedzie. Moja obsesja to pralka,suszarka i zmywarka. Ta ostatnia
      najgorsza,bo mam tendencje do zostawiania otwartej podczas kuchcenia
      a potem tylko-ciach i guzik! No i jakis czas temu mnie tknelo...zeby
      spojrzec do srodka zanim zamknelam drzwiczki...Jeden mlodziak
      siedzal na gornej polce i wylizywal miseczke po budyniu.... Az mnie
      ciarki przeszly na mysl,co by bylo gdyby...A to nie sa moje koyty
      tylko schroniskowe-tymczasowe.
      Wspolczuje Ci doswiadczenia ale teraz moge sie zalozyc,ze nie
      zamkniesz pralki do poki nie upewnisz sie,czy sa w mniej TYLKO
      ciuchy.
      • elske Re: To moj demon jest 25.06.09, 22:44
        Moja koleżanka na każde urodziny słyszała tą samą historię:
        Kiedy się urodziła, jej ojciec od razu opił narodziny pierworodnej
        córy w towarzystwie kolegówwinkW trakcie świetowania przypomniało mu
        się że miał upiec mięso.Zamknął piekarnik i włączył.Po jakimś czasie
        zaczęło smierdzieć okropnie.Okazało się że razem z mięsem upiekł
        kotasad
        • caffe_mocca Re: To moj demon jest 25.06.09, 23:40
          elske - mogłas tego nie pisac sad
          o tym kocie i piekarniku uncertain
          my tu smichy chichy (ja powoli tez bo juz mi zdenerwowanie odpuszcza) ale ta
          twoja historia jest ... okropna
          Kocham zwierzeta - zwłaszcza koty - i jak sobie wyobrtazam cierpienie tego kota
          (który jak rozumiem umarł w niewyobrazalnych cierpieniach sad) to mi sie płakac chcę

          proszesad nie piszcie tu o takich historiach sad to nie na moje nerwy sadsadsadsadsad
          • caffe_mocca Re: To moj demon jest 25.06.09, 23:42
            ps. a juz abstrahując od mojej (i mojego kota historii) to ten ojciec twojej
            koleżanki był naprawde pieprzniety jakis żeby dziecku co rok opowiadać tak
            makabryczna hisorięuncertain
            dumny był ze kota spalił zywcem czy jak?!uncertain
            niedobrze mi uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka