Zainspirowana wątkiem w_miarę_normalnej chciałabym zapytać jakich
metod używacie? Czy jesteście zadowolone? I dlaczego postinor (fakt,
zgodzę się, że nie jest to metoda zapobeigania ciąży którą stosuje
się ciągle) to aborcja?
Ja używałam wiele lat pigułek, przez jakiś czas depo-provery, ale
organizm odmówił posłuszeństwa. Teraz używam prezerwatyw, chociaż
wiem, że na dłuższą metę to igranie z losem

. Zastanawiam się nad
spiralką, ale jakoś mam blokadę psychiczną. Może do tego dorosnę, a
może mnie przekonacie?