Dodaj do ulubionych

Ale mi glupio........

11.07.09, 13:28
Bo mielismy ze mezem plany na dzis,,,
Zakupy, jakies tam odwiedziny, ogolnie spedzenie czasu razem bo malo
ostatnio bylo, gdyz ja duzo w domu sama, znudzona siedze a on duzo
pracuje. No to sie cieszylam ze ta sobota w koncu itp.
No i odebral telefon z pracy, ze musi gdzies po kogos jechac,
odebrac i gdzies zawiezc ( jest kierowca w wojsku ).
Maz jako ze obowiazkowy + platne extra zgodzil sie, a ja zrobilam mu
awanture. Wiadomo, ze lubie jak ktos mi plany niszczy, a poza tym
czekalismy oboje zeby razem ten czas spedzic.

No i zrobilam awanture, z piorunami, placzem, ze mogl przeciez
odmowic, ze mogl powiedziec ze jest gdzies daleko i w ogole,,,
No i pojechal godzine temu ,a teraz dzwoni ze juz wraca do domu bo
okazalo sie ze dalo rade sie zamienic, ale wiem ze to na jego
specjalne zyczenie...Bo gdybym tej awantury nie zrobila i
powiedziala ok trudno, to pewnie by pojechal ,a tak poczul sie
glupio wobec mnie i moze znalazl zastepstwo, w kazdym razie wraca
do domu

A mi teraz glupio, bo ja raz ze wybuchowa jestem i w ciazy to zanim
pomysle to sie zaleje lzami i sie dre, dwa ze zmienil to dla mnie.
No glupio mi za ta awanture, choc wiem, ze z drugiej strony mam te
prawo do tej soboty, maz ma prawo odmowic w pracy ale w sumie nie
wiem na ile on sie tam teraz narazil. No i tak...

No bo w sumie moglam powiedziec ''no dobra jedz, na miejscu sie
dowiedz czy da rade sie zamienic'' Wtedy moze i tak by to zrobil a
ja bym nie wyszla na histeryczke.

No nie wiem dobrze zrobilam? On chyba dobrze zrobil, prawda?
Jak teraz go przeprosic albo chociaz jakas skruche okazac?
Obserwuj wątek
    • deela Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:32
      haha to i tak lajtowa awantura w orownaniu z tym co ja chlopu robilam w ciazy:
      np zagonilam go do lazienki i kopalam w drzwi krzyczac "wylaz tchorzliwy chuju"
      lub pierdzielnelam w niego talerzem z bigosem
      no nic wyawanturowalas sie i ci glupio
      mi tez do dziesiaj
      na pocieszenie dodam ze, maz mi tez rozebal plany na dzis: mialam nadzieje ze
      spedzimy go razem a ten o 9:00 sie zawinal z tekstem ze jedzie mame odwiezc do
      lekarza gdzies tam i bedzie kolo 16 a i ze po 16 maja przyjsc goscie (jego kuzyn
      z narzeczona)
      wiec od rana zostalam z dwoma upierdliwcami i z cala chata do posprzatania
      (wlasnie skonczylam i czycham zeby gownarzeria zasnela bo chce sie wykapac, cala
      sie lepie bleeeeeee oczywiscie dziecuiiory nie wspolpracuja, tradycyjnie)
      na znak wkurwu i protestu nie robie dzisiaj obiadu
      • attiya deela 12.07.09, 21:28
        a kto sprzątał po tej awanturze ten bigos?
    • ib_k Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:35
      o rany! lipcowa takiego postu ja bym się nigdy po tobie nie spodziwała, no szok normalnie

      a jak przeprosić, po bożemu...
      • 18_lipcowa1 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:37

        ib_k napisała:

        > o rany! lipcowa takiego postu ja bym się nigdy po tobie nie
        spodziwała, no szok
        > normalnie

        ale czego? awantury czy tego ze mi glupio?
        • ib_k Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:40
          > ale czego? awantury czy tego ze mi glupio?

          no jakoś tak całokształtu, a już na pewno że napiszesz na forum z pytaniem "co jak mam teraz zrobić????"

        • hellious Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:40
          chyba tego, ze ci glupio, bo ty przeca wrdna jestes a wredotom chyba nie bywa
          glupio po awanturzewink
      • attiya Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 14:05
        to nie możesz być Ty Lipcowa - no nie wierze, nie wierze, nie wierzę....
        to pewnie jakiś troll - to nie jest Lipcowa
        no choć moze skoro jesteś w ciąży....
        przepros go i już - powiddz mu, żew sumie nie chciałaś robić awantury ale czasem
        nei zawsze jest tak jak chcemy....
    • matysiaczek.0 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:35
      jak przeprosić??

      że tak powiem ciała dać w całej okazałości i na wszelke sposoby udostepnic...

      mój zawsze mieknie wtedy smile...i wybacza, i zapomina...

      a Twój to chłop na medal, że zamienił się dal Ciebie...doceń go
      • 18_lipcowa1 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:37
        matysiaczek.0 napisała:

        > jak przeprosić??
        >
        > że tak powiem ciała dać w całej okazałości i na wszelke sposoby
        udostepnic...



        Nieee
        u nas seks nie jest na przeprosiny albo cos, tylko raczej tak
        normalnie, jako obowiazek malzenski spelniany
        glupio bym sie czula taka skruszona chlopa gwalcic i to tylko
        dlatego zeby go przeprosic
        • elske Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:39
          big_grin ciąża zmienia człowiekawink
          Ja w ciązy strasznie szybko sie wzruszałam.Potrafiłam plakać nawet na
          reklamach,jak byla jakaś rodzinna,z małymi dziećmi albo zwierzakamiwink
      • hellious Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:37
        Oj Lipiec i ciebie dopadly ciazowe awantury tongue_out Urocze to w twoim wydaniu tongue_out A
        przepros normalnie i poprostu smile Powinien zrozumiecsmile
    • figrut Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:45
      Zwyczajnie go przeproś i dodaj, że teraz przez te hormony czasem nie potrafisz
      nad sobą zapanować.
    • karra-mia Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 13:59
      lipcowa kobieta w ciąży ma prawo do takich wybuchów, ja nie ejstem,
      a też czasem takie serwuje swojemu chłopowiwink

      normalnie przeproś, powiedz mu to, co nam napisałaś. Mąz Cię kocha,
      więc zrozumie, chociaż ja myslę, że on i bez tej gadki rozumie.
    • agao_72 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 14:17
      przeproś chłopa i będzie git. zrozumie.

      pocieszę Cię, że w ciąży wysiadłam z auta na skrzyżowaniu, bo powiedział, że mi
      twarz przytyła. walnęłam drzwiami i poszłam w siną dal. najweselsze, że
      jechaliśmy na USG i mąż nalegał telefonicznie, żebym jednak wróciła.

      byłam twarda. nie wróciłam. zrobiłam mu telefonicznie aferę, że mnie nie szanuje
      i poszłam własnonożnie na USG. zaliczyłam potem serię skurczy, ale moje było na
      wierzchu. big_grin

      jesteś nieprzyzwoicie normalna teraz, wiesz? wink
    • prigi Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 18:08
      o ludu, skąd ja to znam,nie piszesz przypadkiem o mnie? zdażały mi
      się takie wybuchy nie kontrolowane i ni ekonieczie sprawiedliwe.
      powiem więcej, czasami nadal mi sie zdażają- a w ciąży z tego co
      wiem, nie jestem <zawstydzony>
    • aurinko Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 18:13
      18_lipcowa1 napisała:




      > Jak teraz go przeprosic albo chociaz jakas skruche okazac?

      Normalnie, na spokojnie, powiedz, że chciałabyś go przeprosić, że Ci głupio i chciałabyś to jakoś naprawić, a najlepiej powiedz mu to co sama napisałaś wcześniej czyli:

      > A mi teraz glupio, bo ja raz ze wybuchowa jestem i w ciazy to zanim
      > pomysle to sie zaleje lzami i sie dre, dwa ze zmienil to dla mnie.
      > No glupio mi za ta awanture, choc wiem, ze z drugiej strony mam te
      > prawo do tej soboty, maz ma prawo odmowic w pracy ale w sumie nie
      > wiem na ile on sie tam teraz narazil. No i tak...
      >
      > No bo w sumie moglam powiedziec ''no dobra jedz, na miejscu sie
      > dowiedz czy da rade sie zamienic'' Wtedy moze i tak by to zrobil a
      > ja bym nie wyszla na histeryczke.
    • guderianka Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 19:53
      my mamy zasadę, że żadne z nas nie wychodzi po awanturze z domu.
      Zawsze musimy się pogodzić, pogadać. Jakoś oboje tak samo myślimy-że
      w życiu różnie bywa i nie ma nic gorszego niż wypadek/śmierć po tym
      jak się przeszło awanturę


      p.s. bezsensu kłótnia o pracę-nie pojechał na dziwki, jestescie
      zgodnym małżeństwem, nie zaniedbuje cię.szajba ciążowa ci odwala-
      przeproś
      • 18_lipcowa1 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 21:12
        Jakoś oboje tak samo myślimy-że
        > w życiu różnie bywa i nie ma nic gorszego niż wypadek/śmierć po
        tym
        > jak się przeszło awanturę



        Ja mam to samo, juz mialam wizje jak kochany maz wracajac do mnie ma
        wypadek, ale ja pod tym katem zawsze panikara jestem.
        Niestety tym razem sie tak nie dalo, bo ja bylam w histerii i nie
        chcialam gadac a on musial wyjsc.


        >
        > p.s. bezsensu kłótnia o pracę-nie pojechał na dziwki, jestescie
        > zgodnym małżeństwem, nie zaniedbuje cię.szajba ciążowa ci odwala-
        > przeproś

        Przeprosilam.
        Chlop ogolnie udawal ze nic sie stalo, ale w pracy tez ich
        zjebal ,bo ponoc to nie tak powinno byc ze do niego dzwonia nagle, a
        w pracy przeprosili i jakos sie udalo zalatwic to bez meza.
        • karra-mia Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 21:17
          spokojna rozmowa załatwia wszystko
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Ale mi glupio........ 12.07.09, 03:29
          chlop do domu wrocil, a Ty zamiast spedzac z nim upragniony czas-myk na forum smile
        • guderianka Re: Ale mi glupio........ 12.07.09, 08:52
          No
          Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło wink
    • nati.82 Re: Ale mi glupio........ 11.07.09, 23:00
      Też bym zrobiła awanturę i nie byłoby mi głupio. Kwestia charakteru.
    • esofik Re: Ale mi glupio........ 12.07.09, 14:49
      jako skruszona żona zaoferuj mu miło spędzony czas we dwójkę, na
      który tak długo czekaliście

      ps. może następnym razem sam odmówi, bez Twojej awantury wink
    • ciociacesia a ja to chyba w ciazy jestem znów, bo 12.07.09, 19:23
      talerze fruwaja jak rok temu
    • mallard A dla mnie, 13.07.09, 12:43
      koleżanka Lipcowa, jest kolejnym już dowodem na to, że stan, w
      którym jest, jak najbardziej kobiecie służy! smile
      No, bo ta Lipcowa, którą kiedyś nawet zbanowano - tak
      ostro "dyskutowała", ta Lipcowa, na naszych oczach zmienia się w
      ciepłą, wręcz momentami nawet sympatyczną "foremkę". wink
      - Aczkolwiek nie do końca, bo od czasu, do czasu, znane
      nam "lipcowe" żądełko wyłoni się, niczym przysłowiowe szydło, z
      równie przysłowiowego worka (chyba dobrze, bo sobą trzeba jednak
      być! wink).
      Co do tematu zaś - żeby nie było, że się mądrzę "obok":
      Osobiście uważam, że przepraszać warto.
      Nawet, jeśli się czuje, że racja jest bardziej po naszej stronie -
      wtedy tej "drugiej stronie" zdecydowanie łatwiej jest również
      przeprosić.
      Umiejętność przepraszania, a co za tym idzie uznania swojej winy, to
      pewna sztuka, najczęściej świacząca o społecznej dojrzałości
      (napisałem "najczęściej", bo pomyślałem o osobach, które zawsze
      wszystkich i za wszystko przepraszają, nawet za to, że żyją - to
      inna "bajka").
      Znam ludzi, którzy zawsze mają rację, nigdy nie uznają swojej winy -
      o powiedzeniu "przepraszam" nie wspominając!
      Ciężko się z nimi "współpracuje"

      Pozdrawiam i zdrowia życzę! smile
      • berkano8 Re: A dla mnie, 13.07.09, 12:54
        Lipcowa, jeśli cię to pocieszy, pomyśl sobie,że to nie ty zrobiłaś aferę, tylko
        hormony ciążowe i ciążowa labilność emocjonalna.Odzyskasz formę, spokowink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka