Z określeniem " grażynka" jako synonimem waginy/krocza pierwszy raz, przyznam szczerze, spotkałam się na forum.
I tak sobie uświadomiłam, że jeżeli na forum, czytują lub pisują jakieś Grażyny (w końcu nie jest to dziś absurdalnie niepopularne imię), to jakie mają odczucia wiedząc, że ich imię jest używane na określenie krocza.
Równie dobrze można by golić aśkę, ankę czy julkę (to tylko losowe przykłady)
Uprzedzam, nie traktujcie tych moich przemyśleń nazbyt poważnie...