Dodaj do ulubionych

co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzieć

19.08.09, 13:10
napisać lub tylko sobie pomyśleć "zaraz mnie szlag trafi!"

czyli co Was najbardziej wkurza, koło czego nie możecie przejść
obojętnie czy też o czym nie możecie zapomnieć ale dotyczące tylko
WAS, nie np. bitych dzieci!?

Mnie to chyba najbardziej wkurzyłby smród osób np. z którymi
musiałabym współpracować lub w środkach komunikacji miejskiej. Na
szczęście w pracy czyściutcy a jeżdzę samochodem.

Druga sprawa, to jak ktoś zbyt blisko mnie stanie! Potrzebuję
widocznie dużej przestrzeni i nie znoszę dotykania mnie gdy jest
luźno i nie ma takiej potrzeby aby się zbliżać tak do drugiej osoby.

Przepraszam TĄ, która mnie natchnęła wątkiem suspicious
Obserwuj wątek
    • hellious Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:12
      Szlag mnie trafial, jak mi mlody piaty raz lal na kanape. ( juz za nami na
      szczescietongue_out)
      Szlag mnie trafia, jak mnie ktos wystawi z czyms waznym do wiatru ( vide
      tesciowa i moj kurssad)
      Jak cos mi sie przypomni to dopiszetongue_out
    • serei Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:13

      ja zazwyczaj w takim wątku dopisuję, "pisze sie szlag a nie szlak" big_grin


      i nie mam w zwyczaju tak mówić/pisać bo rzadko sie denerwuję smile
    • figrut Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:19
      Miałam takiego sąsiada zza płotu, który latem wstawał około 5 rano i kosił trawę
      wokół domu (codziennie po kawałku). Nie kosiarka mi przeszkadzała, ale jego
      gwizdanie non stop tej samej melodii przez kilka lat każdego letnio-wiosennego
      sezonu. Upał jak smok, a ja okna zamykałam, bo choć nie były to nie wiadomo
      jakie decybele, to wkurzające było to TO SAMO gwizdanie. Trafia mnie też, jak po
      raz tysięczny tłumaczę, żeby czegoś tam nie robić, ale ktoś to robi, narobi
      dużych szkód i nadal nie słucha moich tłumaczeń, tylko dalej robi tak samo.
      • mathiola Figrut 19.08.09, 21:55
        Sąsiad twój musi mieć kosiarkę nowej generacji, bo kiedy moi sąsiedzi koszą, nie
        słyszę samej siebie jak mówię, a oni mogą nawet drzeć japę w rytm disco polo, i
        tak nie usłyszę tongue_out
    • jk3377 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:21
      generalnie,to jak cokolwiek jest nie po mojej mysli heheh

      jak ktos powie o mnie jakies klamstwo komus innemu...i to ma wplyw
      na inne rzeczy...
      jak maz zamiast sluchac jak cos mowie odpowiada: mhhmmmm tak,mhmmm
      bo i tak wiem ze nawet nie wie o co mi chodzi...
      jak mi auto nie chce odpalic a jade gdzies na okreslona godzine
      (kilka razy tak mialam i wtedy wrzalam)
    • olinka20 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:25
      Jak sie umawiam z kim, przyjezdzam na okreslona godzine a ta osoba
      jeszcze w proszku- wychodzimy po godzinie mojego "tupania nóżka" az
      pani sie ubierze i pomaluje.
      Jak musze wydrukowac cos pilnie a komputer mi sie wiesza smile
      Jak umyje podlogę i zaraz mi ja ktoś zadepcze- mam poczucie bezsensu
      tej pracy.
      Itd. Itp.
      No co ja poradze, ze choleryk jestem smile
    • seniorita_24 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:38
      Wkurza mnie zawieszący się komputer, niesłowność, wystawianie mnie do wiatru,
      wtrącanie się w moje sprawy i próby mi narzucania swoje woli, wrzaski, agresja,
      brak szacunku dla innych i zakłócanie swoim zachowaniem ich spokoju.

      Zapaszki podczas jazdy komunikacja miejską i deptanie, przepychanie, przeciągi
      lub duchota też nie poprawiają mi humoru smile

    • aurinko Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 13:45
      Jeśli to ma dotyczyć wyłącznie mnie, to nie ma takiej rzeczy, która aż tak mocno
      wyprowadziłaby mnie z równowagi.
    • lady_nina Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 14:54
      wlasciwie to szlag mnie trafia w przypadku obcowania z ludzka
      glupota. Jak mowie cos 10 raz i nie dociera.

      wiekszosc rzeczy/upierdliwosci dnia codziennego jestem w stanie
      skwitowac krotkim "f..k" i zlac.
    • gacusia1 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 15:30
      Szlag mnie trafia gdy
      1.Domownicy wkladaja naczynia do zlewu zamiast do zmywarki,mimo
      moich prosb niemal za kazdym razem.
      2.Maz stawia w lodowce majonez,ketchup,musztarde nie na ta
      polke,gdzie ich miejsce.
      3.Pies sasiadow zaczyna szczekac od 2 do 3 nad ranem non-stop
      (przyczyna nieznana,wlasciciele tez jej nie znaja).
      4.Widze slimaki,ktore zrujnowaly mi klomb.
      • kama_msz Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 15:34
        gacusia1 napisała:

        > Szlag mnie trafia gdy
        > 1.Domownicy wkladaja naczynia do zlewu zamiast do zmywarki,mimo
        > moich prosb niemal za kazdym razem.

        o tak, to mnie potrafi doprowadzić do pasji, zwłaszcza, że zmywarka jest obok
        zlewu i wystarczy wykonać 2 dodatkowe ruchy ręką - ale nie, trzeba piznąć do
        zlewu, żebym miała co robić.

        ludzie stojący zbyt blisko mnie w komunikacji miejskiej tez mnie wkurzają - nie
        mówię tu of kors o przypadku kiedy jest tłok, ale jak jest dużo miejsca.

        no i jeszcze tymo jak jest śpiący i marudny, potrafi wtedy anioła z równowagi
        wyprowadzić. a kinia nawet jak nie jest śpiącatongue_out
    • ceres9 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 15:34
      sen,przerwany brutalnie przez telefon od taty/mamy/brata/ciotki/sasiada
      fuck!zjebany humor na caly dzien;/;p
    • liwilla1 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 16:32
      w maksymalny wkurw doprowadzaja mnie:
      - wlasciciele psow, pozwalajacy im srac gdzie popadnie
      - wlasciciele bezczelnych, aroganckich i cwanych bachorow
      - maz mojej ciotki - idiota i egocentryk idealny, majacy w dupie potrzeby inne
      niz wlasne
      - moj malz, kiedy nie chce mu sie szukac rzeczy i zawraca mi dupe pytaniem gdzie
      sa, gdy leza dokladnie tam gdzie ZAWSZE lezą
      - zjeby, wlasciciele stiuningowanych pierdzacych motocylki umilajacych mi czas
      spedzony w domu 24h/d ze szczegolnym natezeniem w sezonie letnio-festiwalowym
      -turysci, ktorym sie wydaje, ze skoro placa to moga zrobic chlew z miejsca do
      ktorego łaskawie zwlekli swoje zmanierowane tyłki
      - emerytki przy stoisku z wedlinami, ktore pol godziny wybieraja rodzaj szynki
      wypytujac o jej najmniej istitne atrybuty, po czym biora 4 plasterki (a ja
      czekam i sie spiesze jak zazwyczaj)
      - generalnie ludzie, ktorzy w arogancki sposob narzucaja mi swoj swiatopoglad
      jako jedyny wlasciwy, a robia to oczywiscie nie za pomoca argumentow, ale
      wytykaniu mi mlodego wieku, braku doswiadczenia itd.
    • fajka7 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 16:40
      Gdy mam slabszy dzien, szlag moze mnie trafic najczesciej:
      1. gdy czekam na cos i widze, ze daloby sie szybciej, sprawniej i w
      ogole, ale jestem bezradna: kolejka na poczcie, kolejka do kasy,
      kolejka do punktu obslugi klienta itd.
      2. gdy prowadze samochod i mam do czynienia kiepskimi kierowcami
      utrudniajacymi mi jazde.
      3. ogolnie w obliczu porazajacej glupoty, braku wyobrazni,
      konsekwencji itd.
      • dlania Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 18:29
        Ja sie pod fajka w calości podpisze, bo co sie bede powtarzaćwink
        Jakby ktoś chciał chciała sprawdzić swoja odpornośc to moge dac namiary na
        poczte, gdzie pani pisze jednym palcem na kompie i po nacisnięciu każdego
        klawisza sprawdza (długo błądząc wzrokiem po monitorze), co jej wyszłowink
        Wiele irytującyh sytuacji udaje mi sie zneutralizowac czytaniem ksiązki (korki -
        ale ja jako pasażerwink, poczekalnia u lekarza ) oraz pytaniem: "Czy to mnie w
        ogóle obchodzi?" (np. czyjas opinia, głupi komentarz)
        • fajka7 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 18:39
          Chcialabym wiec podkreslic wyraznie, ze poczta jest u mnie
          zdecydowanie numerem 1. Autorka o to nie pytala, ale tam dostaje
          szalu, a nie - szlag mnie trafia wink
          • bernimy Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 20:42
            O to to, to ja też nie tyle o poczcie ile ogólnie o sytuacjach,
            kiedy widzę, że coś można szybciej
            m.in. obsługa na poczcie,
            pierdołowaci kierowcy, którzy 5 minut oceniają przed rondem, czy aby
            napewno ich pas jest wolny itd.
    • karra-mia Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 21:43
      jak gadam do mojego chłopa, a on się akurat wyłaczył na otoczenie i
      musze 5 razy powtórzyć jego imię...wrrrrrr

      jak sobie coś zaplanuję i coś/ktoś psuje mi moje plany

      to tak najbardziej chyba, ale znajdzie się jeszcze kilka sytuacji
      np. w piątek tak powiem - moi tesciowie wracają z urlopu wrrrrr
      • iskierka40 Re: co musi się wydarzyć, abyście mogły powiedzie 19.08.09, 21:47
        mnie szlag nie trafia ja sie poprostu wkurwiamsmile
    • mathiola hmmmm 19.08.09, 21:51
      no nie wiem. Ja to mowię regularnie, kilka razy dziennie.
      Ostatnio dzisiaj: synu!! Jak nie przestaniesz jęczeć to mnie szlag trafi!
      Albo:
      Jeśli w tej chwili nie przyjdziecie do mnie (bo wołam siódmy raz) to mnie szlag
      trafi.
      Albo: Czy te zabawki będą w końcu sprzątnięte, czy mnie ma szlag trafić?

      Chyba nadużywam, zestawiając z bitymi dziećmi bernimowego wątku big_grin
      W przypadku maltretowanych dzieci i innych takich wianków słowa moje grubsze są
      oraz dosadniejsze. Szlag mnie trafia z bardziej przyziemnych powodów wink
      • dlania Re: hmmmm 19.08.09, 21:53
        Mathiola, ty jestes po prostu wulgariusz i patologiuszwink
        • mathiola Re: hmmmm 19.08.09, 21:55
          mogę być, bo ładnie brzmi. Tak uczenie wink
          • bernimy Re: hmmmm 19.08.09, 22:04
            No właśnie NIE miało być o bitych dzieciach.
            Ale faktycznie dużo nie potrzebujesz aby Cię "szlag trafił" big_grin

            A tak w ogóle to co to jest "szlag"?big_grin
            • dlania Re: hmmmm 19.08.09, 22:11
              A tak w ogóle to co to jest "szlag"?big_grin


              Cios, apopleksja, w pomyśle jasny szlag to chyba tez piorunwink
              • bernimy Re: hmmmm 19.08.09, 22:14
                Dzięki smile
                Ale gdyby w krzyżówce było hasło "cios" to chyba bym nie wpadła
                na "szlag" big_grin
                • prigi Re: hmmmm 19.08.09, 22:24
                  w sumie nie wiem, co to dokładnie szlag, ale mnie trafia
                  systematycznie - bo córka w upał zakłada kalosze, które po jakimś
                  czasie ściągnie a ja będę musiałą nosić ją albo kalosze - bo kot
                  znów obgryza mi kwiaty,/wyjada resztki z talerza - bo mąż znów
                  rozrzucił swoje ciuchy po całym mieszkaniu - itd, itp. to zależy od
                  dnia. gdy jest ok, to nic mnie nie ruszy, jak mam nerwa, to wszystko
                  wyprowadza mnie z równowagi wink
                  • mathiola kalosze 19.08.09, 22:27
                    O! Jeśli o kalosze chodzi to mnie trafia szlag bo moje dzieci chodziły w nich w
                    upał i une zaśmiardły tak, że jak je ściągają teraz, to mi w domu chłopem
                    śmierdzi. Takim chłopem z onucami przepoconymi. Naprawdę. Tragedia.
              • mathiola poprawka 19.08.09, 22:14
                Właśnie sobie uświadomiłam, że mnie ma trafiać NAGŁY szlag.
                To taki szlag bardziejszy niż zwykły wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka