Taka sytuacja - szwagierka z mężem każdego roku wyjeżdża na mega
ekskluzywne wakacje ( ponad stan, bo mają mnóstwo kredytów do
spłacenia, ale to akurat nieważne). Zwykle wybierają hotele o
najwyższych standardach (nie *** ale np. ***** hotele załóżmy w
Hiszpanii). Jak się tłumaczą (bo się tłumaczą) - 'bo M. (córka,
9latka) tak uwielbia takie ekskluzywne hotele'

Po moim i męża powrocie z wakacji (byliśmy w hotelu ****)wyraziłam
moje nieprzychylne zdanie nt. ludzi korzystających z dóbr hotelowych
i powiedziałam, że nigdy więcej nie pojadę na wakacje w
takim 'snobistycznym' klimacie (generalnie wolę mieszkać w warunkach
skromnych, czystych, a więcej wydać na zwiedzanie itp.). Jakież bylo
oburzenie męża szwagierki 'Jak będziecie mieli dzieci, to zobaczysz!
a nasza M tak uwielbia takie hotele'.
Czy powinno się przyzwyczajać dziecko do takowych luksusów? Jak
uważacie?
Ja jeździłam z rodzicami do pensjonatów, nigdy do hoteli - może
dlatego ich tak nie znoszę. Nie jestem rozpuszczonym snobem... Ale
może się mylę?