jedenzmiliona
23.06.09, 21:43
Cieszę się, że znalazłem to forum, napiszę więc co mnie najbardziej boli w
Casto Kraków:
- kontrole pracowników przy wyjściu, albo wszyscy, albo nikt, dlaczego
pracownicy płci żeńskiej nie są sprawdzani, a płeć męska już tak? To znaczy,
że kobiety pracujące w Casto mogą kraść?
- sposób przyznawania premii, przydupasy kierowników mimo źle wykonywanej
pracy dostają wysokie premie 3 razy w roku, a rzetelnie wykonujący prace
pracownicy dostają tylko te które dostać muszą i zwykle mniejsze, podobnie z
awansami, tylko na koniec roku podczas samooceny kierownicy wychwalają jakimi
to jesteśmy świetnymi pracownikami, a w podświadomości myślą jakimi my to
jesteśmy frajerami
- włażenie do dupy klientom przez dyrekcje sklepu, klient jest ostatnim
chujem, a my co możemy robić? szczerzyć zęby i robić z siebie kompletnych
idiotów dając klientom do zrozumienia, że możemy im naskoczyć i mogą z nami
robić co chcą,
- wybory pracownika roku, idiotyczne głosowanie, w którym biorą udział wszyscy
pracownicy, którego wynik i tak nie ma najmniejszego wpływu na wybór, bo tego
dokonuje dyrektor oczywiście po znajomości
- reklamowanie usługi "pomoc w załadunku" przy każdym wyjściu ze sklepu, a gdy
przyjdzie co do czego to okazuje się, że w całym sklepie jest zatrudnionych
tylko 2 ludzi do pomocy i albo go nie ma, albo jest na przerwie i komu się
obrywa? oczywiście pozostałym pracownikom