Dodaj do ulubionych

Ciche podwyżki

23.05.20, 14:03
Cześć
Czy w waszych sklepach też poleciały ciche podwyżki dla szanownych PANÓW kierowników??? Na pomorzu 500+ na głowę- niestety po cichu i tylko dla tych co najwięcej pracują sad
Obserwuj wątek
      • miron22 Re: Ciche podwyżki 09.06.20, 05:45
        Wszyscy chcą podwyżek, bo nam się należy. Jeżeli cała sieć Kingfisher będzie na plusie to będą konkretne podwyżki. Narzekaniem nic nie zmienisz, tylko pracą i zaangażowaniem. Macie na to duży wpływ. Nadal za dużo z Was przychodzi "odpękać" dniówkę i do domu.
        • xelectric Re: Ciche podwyżki 09.06.20, 20:45
          miron, ale tępa odpowiedź! "Wszyscy chcą podwyżek, bo nam się należy", a temat o cichych podwyżkach dla kierowników. Sprzedawcy nie dostaną, bo to kadra zarządzająca wykręca, swoją motywacją na PS, więcej pracy i zaangażowania i to oni są ostatnim łańcuchem tej ciężkiej pracy, która przynosi zysk...
      • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 10.06.20, 11:23
        Miron ty się za późno urodziłeś. Z takim podejściem to idealnie byś pasował do ZSRR. Jako partyjny przodownik pracy.
        Przez te kilka lat mojej pracy Fisher był sporo razy na sporym plusie.
        Raz jeden była konkretna podwyzka za rządów Clauda.
        Pamiętasz takie czasy?
        Firmie się wydaje że 200 pln brutto to niewyobrażalne pieniądze.
        No to coś z własnego podwórka.
        Przez te wszystkie lata pracy moja pensja wzrosła o 100% brutto.
        Czyli w zasadzie sporo. Sporo jeśli patrzeć tylko na cyferki ale te cyferki mają coś takiego co się nazywa wartość nabywcza.
        A jak popatrzymy na takie np papierosy to w 2010 kosztowały średnio 7-8 pln. Patrząc na ceny dzisiejsze wychodzi że nabywczo zarabiam tyle co 10 lat temu.
        Gdziez więc te konkretne podwyżki?
        Oczywiście żebyś się nie czepnal to fajek można nie palić. Jeść i pić zasadniczo też nie. Nawet dożywotnio.
        Jesteś moim zdaniem najgorszym wymiarem człowieczeństwa. W imię tego, że tobie firma kapie ciut więcej, jesteś w stanie zgnoic i zgnębić każdego rodaka.
        Byli już tacy w historii naszego kraju.

        Z uporem maniaka powtarzasz reżimową propagandę, żeby przypadkiem pańskie oko nie spojrzało na ciebie nieprzychylnie.
        W całym swoim dostojenstwie i zarządzaniu nie zauważasz, że jesteś w rękach zarządu nawet nie marionetką tylko wydmuszka.
        Wydmuszka, którą oni napełniają czym chcą, jak chcą i kiedy chcą.
        Nie życzę Ci źle bo daleki jestem od tego aby komukolwiek tak życzyć, ale przyjdzie taki dzień że jeszcze zapłaczesz.
        Dzień w którym twoje plecy z którymi chodziłeś na wódkę itp odwrócą się od ciebie i zostaniesz sam.
        A odwrócą się bo myślą jak ty. Własny zysk bez względu na koszty.

        Ale żeby nie było że tak sobie gadam.
        Ostatnimi czasy są modne wszelkie challenge to i ja mam dla ciebie taki.
        Podaj jakikolwiek powód dlaczego casto jest lepszym pracodawcą niż ktokolwiek a ja ten powód obalę.
        A i mówimy o pracownikach a nie o różnej maści specjalistach, którzy muszą być oddelegowani na miesiąc do Chin aby doglądać produkcji parasolek. Na koszt casto.
        Choć taki powód też obalę.

        Przyjmujesz wyzwanie?
        Pokaż i udowodnij nam że casto jest lepsze w czymkolwiek niż jakikolwiek inny pracodawca.
    • dexter911 Re: Ciche podwyżki 19.06.20, 07:50
      Cześć. Co do podwyżek czy w innych Casto też jak w Lesznie są podwyżki ale zatrudnienia z firm typu Work? W Lesznie robi się coraz bardziej czarno (pracownicy są ubrani bez logo Casto na czarno). Jeżeli tak to czarno widzę przyszłość pracy w Castoramie. Z moich obserwacji wynika, że tacy pracownicy są bardziej opłacalni. Nie proszą o podwyżki nie idą na L4 nie dostają turbiny nie trzeba wydawać na imprezy integracyjne (więcej będzie dla dyr. I kierasow) nie idą na urlopy. Taki mały kołchoz w stylu chińskim z którego czerpiemy "piękne" i "wartościowe" towary to może i tryb pracy i wynagrodzenia. Mnie osobiście te czarne stroje kojarzą się z jednym - żałobą.
      • casto Re: Ciche podwyżki 20.06.20, 11:36
        jest środek sezonu to wszędzie pojawiają się "worki" bo pracownicy sami nie daliby rady. W sumie to dobrze że są tacy pomocnicy ale to są tylko pomocnicy. Oni tacy tani nie są bo zarabiają więcej od świeżo zatrudnionych pracowników no i robią tyle ile chcą. Jak kierownik pytał jednego z drugim czy by w sobotę przyszedł to chętnych nie było tongue_out i taki to właśnie pracownik. Spokojnie nie zastąpią nas "workami" bo kto będzie zapierdzielał w długi majowy weekend, kto w wigilie czy sylwestra? Na pewno nie studenciak na umowie zlecenie.
        • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 03.08.20, 18:08
          I jak tu odpowiadać merytorycznie i zgodnie z prawdą?
          Skoro moderzy forum wywalają wszystko jeśli tylko kiesą potrząsnąć.
          Brawo. Zaiste brawo.
          Rzetelne przedstawianie rzeczywistości kontra brzęczącą sakiewka.
          W historii ludzkości był już taki jeden co podobno za 30 srebrników wszystko sprzedał.
          Idziecie dobrym tropem. Tam musi być garniec ze złotem.
          Szkoda tylko że casto ma kasę na usuwanie postów a dla pracowników jej nie ma.
          Widać co jest ważniejsze w tym wyścigu po cebuliony.
          A jakbyście barany zainwestowali w ludzi to by się może okazało, że kasa wali pełnym strumieniem. Ale w sumie po co? W bydło się nie inwestuje.

          @ miron.
          Jak tam zdrowie? Wróciłeś już? Bo słuchy chodzą ze tak.
          Może jakieś złote myśli nowe masz?
          • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 19.08.20, 09:47
            W końcu dowiedziałem się czemu to moje wpisy są usuwane.
            Otóż według zgłaszającego, domniemam że to casto, moje wpisy naruszają dobra osobiste i są niezgodne z prawdą.
            A ich nie usunięcie spowoduje skierowanie sprawy do sądu.

            Och jojojojoj. Taka rzetelna firma, dbająca o swoich ludzi grozi sądem za wpisy jakiegoś frustrata?
            Jakoś mi się tu coś kupy nie trzyma.
            Taka uczciwa i poważna firma boi się wpisów na jakimś forum. Na tyle się boi, że sądem straszy.

            A tak a propo kupy.
            Jak tam słupeczki? Fajne nie?
            Spinajcie się bo zostało już tylko dwa tygodnie do wymyślenia wymówki czemu ludziom nie dać kasy.
              • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 24.08.20, 15:10
                Jesteś mironku pewny, że cały Kingfisher pracuje na podwyżki?
                Bo jakoś mi się nie wydaje aby wszystkie firmy wchodzące w skład Kingfisher dorzucaly się do podwyżek dla Castoramy.
                Chciałbym Ci z tego miejsca, być może uświadomić, że Kingfisher to nie tylko Castorama.

                Turbo premię.
                Mówisz o tych wyliczanych z nie wiadomo czego, zawsze po czasie, podług wzoru znanego tylko wtajemniczonym?

                I chciałbym Ci powiedzieć, że nawet te ochlapowe turbo, to nie zasługa genialnej strategii centrali czy mistycznemu KingFisherowi, tylko tych szarych robaków na dole, których byłeś łaskaw wrzucić do kubełka "opieprzacze".
                Co swoją drogą wprowadza paradoks poznawczy jakim cudem ludzie, którzy tylko Facebooka przeglądają dali radę zrobić jakiekolwiek wyniki.
                Może w tych kiblach z telefonami e handel prowadzili?
                  • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 28.08.20, 12:19
                    Ale jednak nie na tyle dużym aby im dać podwyżki?
                    Gdzieś mi tu coś nie pasuje.
                    Skoro firma nie nagradza tych zaangażowanych to po co się angażować?
                    Czyż nie taki powinien być logiczny wniosek?

                    Owszem można powiedzieć, że turbo jest nagrodą za to zaangażowanie.
                    Tyle tylko, że aby spełniało tę kryteria to powinna być ona przejrzysta jak szkło.
                    Tymczasem nie wiadomo jakie czynniki wpływają na jej obliczanie, jakie koszty itp.
                    Z tej racji dyskwalifikuje to ją jako nagrodę za włożony trud a stawia bardziej jako loterię na której można acz nie trzeba wygrać.

                    Codziennie słyszę jak to różne grupy ciężko pracują wdrażając nowe rozwiązania i absolutnie nie neguję ich pracy.
                    Tylko jakoś nie słyszę że tam na dole to ciężko pracują bo testują te nowe rozwiązania a do tego muszą prowadzić regularny handel.

                    Z punktu widzenia niektórych osób, a jest ich sporo, w tej firmie pracuję się od dyrektora wzwyż.
                    Wszyscy poniżej nic nie robią tylko łażą przez 8h.
                    A żeby nie być gołosłownym, weźmy takie wizytację regionów.
                    Jak się regionowi sklep spodoba to komu dziękuję? Dyrektorowi, tylko.
                    Rozumiem, że nie będzie chodził po całym sklepie i każdemu z osobna dziękował ale tym kilku spotkanym po drodze by można było.
                    Tymczasem dziękuję się dyrektorowi jakby to on osobiście przygotował sklep.
                    • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 13.09.20, 19:37
                      Żadnych nowych złotych haseł?
                      Szkoda. Nudno się robi.

                      A z innej beczki.
                      Tak się ostatnio przyjrzałem pewnym rozwiązaniom technicznym stosowanym w firmie i jedyne co mogę powiedzieć to o żesz jasny szlag. Że to w ogóle jakkolwiek działa to cud zaiste.
                      Niestety dowiedziałem się również, że prace nad niektórymi rzeczami zostały wstrzymane do nie wiadomo kiedy.
                      Trochę szkoda bo w zamyśle wprowadziły by trochę wolności w handlu. W sensie, że sklepy mogły by być elastyczniejsze względem klienta.
                      No cóż widać są inne priorytety. Bywa.
                      Przyjdzie czas który zweryfikuje czy to była słuszna decyzja.

                      A tymczasem znowu trochę ludzi sobie poszło gdzie indziej i nie wróci.
                      Może mają dość ciągłego seksu bez wazelinki, może mają rodziny do wykarmienia, może kredyty do spłaty.
                      No i takim nachalnym roszczeniowcom jakoś nie wystarcza obietnica i zapewnienia jak to jest super.
                      Ehh co za ludzie, tylko by kasę za swoją pracę chcieli.
                      A gdzie prestiż pracy dla casto?
                      Gdzie duma z bycia częścią Fishera?

                      Widać w warzywniaku i banku nie idzie się prestiżem rozliczać.
                      • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 10.10.20, 10:18
                        I jak tam Panie i Panowie?
                        Wszyscy już zacierają ręce na plan akcyjny Kingfisher?
                        Idea całkiem słuszna i w wielu firmach wykorzystywana, tylko jak zwykle u nas coś poszło nie tak.
                        Zagłębiłem się w temat i jeśli jest ktoś zainteresowany jak wygląda ten plan w zderzeniu z rzeczywistością to mogę się wiedzą podzielić.
                        Czysta analiza bez mojego zdania na ten temat.
                          • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 11.10.20, 10:12
                            Pewnie szybko usuną jako działanie na szkodę firmy.
                            No to tak.
                            Kupując na wolnym rynku mamy wybór pomiędzy wypłatą dywidend a reinwestycją.
                            Firma daje tylko możliwość DRIP (Dividend Reinvestment Plan).
                            Kupując na wolnym rynku w chwili zakupu stajemy się właścicielami akcji.
                            Firma udostępni nam dostęp do akcji w przyszłym roku a do bonusowych za dwa lata.
                            Taki wybór nie pozwala na szybkie reakcje na rynku. Zamiast reakcji sell/buy mamy frozen.
                            Kupując na wolnym rynku możemy zakupić w dowolnej walucie, która jest przeliczana na funty.
                            Firma zbiera składki w pln i przelicza je na funty. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie określenie, że według wytycznych administratora. Nie po kursie NBP, banku centralnego czy średniej z tychże, po wytycznych administratora.
                            Kupując na wolnym rynku, będąc właścicielem akcji możemy w każdej chwili wycofać się z inwestycji. Sami decydując czy taki zysk/strata jest dla nas akceptowalna.
                            Firma nie daje tej możliwości wyboru. Musimy czekać ponad 9 miesięcy na dostęp do akcji i kolejne 12 miesięcy na dostęp do akcji bonusowych. Tym sposobem jest to inwestycja na przynajmniej 21 miesięcy. Wycofanie się w trakcie nie daje kontroli nad zysk/strata.

                            To takie najważniejsze punkty, które rzucają się w oczy. Trochę się różni opis angielski z opisem polskim. Nie mniej plus dla firmy, że choć teraz przelicza funty do pln poprawnie. Na wyspach minimum inwestycji to 10 GBP u nas 50 pln.

                            Podsumowanie.
                            Czy ta inwestycja się opłaca i czy idzie na niej zarobić?
                            Może się opłacić a zarobić da się na wszystkim, jak również i stracić.
                            Czy kupić w firmie czy na wolnym rynku?
                            Firma daje bonus w postaci dodatkowych udziałów, jednak blokuje do nich dostęp.
                            Na wolnym rynku bonusu nie mamy, jednak mamy pełną kontrolę nad posiadanym kapitałem.
                            Czy to dobry pomysł dla mnie na przyszłość?
                            Są ludzie, którzy kiedyś zainwestowali i teraz żyją z inwestycji, jednak większość inwestorów to dawcy kapitału. Samemu należy sobie na to odpowiedzieć.

                            Na pewno minusem jest konieczność bycia zatrudnionym przez kingfisher. Powoduje to z jednej strony uwiązanie do terminu "wypłaty" udziałów, a z drugiej strony do konkretnego pracodawcy.
                            Przy obecnym schemacie program 1+1 wygląda bardziej jak skonstruowany pod HYIP niż sensowne, długoterminowe inwestowanie.

                            Może dać zarobić jak i stracić, jak wszystko. Wprowadzono jednak zbyt wiele zmian między wolnym rynkiem a programem pracowniczym. Nawet te bonusowe udziały nie pokrywają strat wywołanych zmianami.

                            Decyzja należy do każdego z was.
                            • minionek1546 Re: Ciche podwyżki 18.10.20, 16:09
                              Idźmy dalej.
                              Na pierwszym lepszym MSI, gdzie dyrektorzy tak żarliwie będą zachęcać do zakupu, należy postawić pytanie "ile Ty kupisz tych akcji". Brak konkretnych, lub pokrętne odpowiedzi będą jasno sygnalizować zamiar zarządu.

                              W przyszłym roku dyrektorzy mają mieć wpisany w challenge wskaźnik udziału sklepu w akcje spółki.

                              Kolejna sprawa, to fakt zakupu równa się cyrograf z firmą na minimum 9 miesięcy. Ma to powstrzymać nieustanne zwolnienia się starych doświadczonych pracowników, bo nowi się nie sprawdzają i tak chętnie nie napływają. Każde odejście z pracy przed terminem "ważności" akcji zysku nie przyniesie.
                              Dla tych co myślą o rozstaniu z Castoramy, do przemyślenia.

                              Warto też zwrócić uwagę na nieudolna moim zdaniem próbę zamnkiecia ust, gdy krzyczą o podwyżkę. To jest próbą manipulacji, da się akcje które i tak z góry skazane są na porażkę i nie przyniosą wymiernego zysku, bo zawsze znajdzie się sposób lub powód by obliczyć na niekorzyść beneficjenta, przykład turbiny jest tu doskonały.

                              Zagrywka ta nastawiona jest na jeszcze jeden cel, wypłata premii dla... pałacowych.
                              Wartość spółki w kryzysie, gdy akcjonariusze oczekują wyników, nie da się już podnieść nowymi sklepami bo to jest czasochłonne budowa, implantacja etc, również ze starych nie da się już więcej wycisnąć, no bo jak?
                              Aby zysk był wymierny robi się napływ gotówki do budżetu, z tzw innych źródeł. Dlaczego po 12 miesiącach jest pakiet bonusowy, a nie natychmiast? Bo to nam daje gwarancję i spokój na dłużej, potem.... Będziemy się martwić.

                              Wypuszczanie na rynek dodatkowych jakichkolwiek akcji to próba ratowania, dopięcia roku.
                              Allegro właśnie w ten sposób niedawno uratowało się od bankructwa, po to weszli na giełdę. Przykład do przemyślenia.

                              Na uwagę powinien zasługiwać również fakt kursu samych akcji kf. Wiecie jak dziś wygląda, albo jak wygląda w ujęciu rocznym w parze ulubionej przez dyrektorów i wyżej YdY? Zapraszam do lektury.

                              Duża, podkreślam, duża ostrożność powinna towarzyszyć w podejmowanym ryzyku, bo tak trzeba to nazwać.
                              Wszak... Lepszy Wróbel w garści niż gołąb na dachu.

                              Dotąd jedyne co na stałe wiązało z casta była hipoteka, i to dawało im spokój, dziś niektórzy są już u schyłku tegoz niewolnictwa i trzeba ich jakoś zatrzymać.
                              • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 22.10.20, 03:25
                                Post mój już trochę wisi i kto się chciał zapoznać to się zapoznał.
                                Teraz moje prywatne przemyślenia.
                                Minionek idzie dobrym tropem, tylko trochę zbyt płytko.
                                A czemu?
                                Już tłumaczę.
                                Moim własnym zdaniem cała akcja ma jedynie na celu wciągnięcie do firmy kapitału, podbicie wartości, w jakimkolwiek celu. Dopięcia roku, wyrobienia zysków, sprzedaży firmy.
                                Ważne aby była mocno skapitalizowana.
                                To słowo klucz do którego jeszcze powrócimy.
                                No to jedziemy.
                                Firma proponuje zakup udziałów wszystkim swoim pracownikom.
                                Według firmy 72 tys osób.
                                Max "inwestycji" to 1250 pln na miesiąc. Przyjmijmy dla uproszczenia tą wykładnię.
                                No to 1250 x 72 tys = 90 mln pln
                                No to mamy stawkę za miesiąc.
                                A tych miesięcy do składania ma być 6.
                                A prosty rachunek 6 x 9 daje nam 54 plus dużo zer. A konkretnie 540 mln.
                                540 mln pln. Całkiem całkiem.
                                Za tą kasę mają być zakupione udziały.
                                Jakby ktoś miał problem z obliczaniem punktów na giełdzie do realnej gotówki to na chwilę obecną 1 akcja oscyluje w okolicach 3 funtów.
                                3 funty na chwilę obecną to circa 16 pln.
                                No to liczymy dalej.
                                540 mln / 16 pln = 33 750 000
                                Tak dokładnie.
                                33.75 mln akcji.
                                No ale czekajcie. Przecież 1+1 czyli taki bonus.
                                A to daje 33.75 mln x 2 = 67.5 mln
                                Tyle w maksie (mniej więcej) udziałów może być w naszych rękach.
                                Reinwestowane dywidendy są ciężko obliczalne. Przede wszystkim z racji braku danych.
                                Nie mniej udało mi się wydobyć, że oscylują w granicach 1-1.6%.
                                Wypłacane co 6 miesięcy.
                                Z racji fluktuacji na rynku przyjmijmy dla uproszczenia "pewny" 1%.
                                A 1% z 33 750 000 to 337 500.
                                A ten 1% należy liczyć jako procent składany, ponieważ to sugeruje broszura.
                                No to jedziemy. Choć mi się niezbyt chce.
                                Zakup 33 750 000
                                6 msc 34 087 500
                                12 msc 34 428 375
                                Tak więc w uproszczeniu tyle mamy udziałów po roku, czyli przy bonusie.
                                Ciężko powiedzieć od czego naliczany jest bonus, bo nie jest to uwzględnione.
                                Czy od akcji po reinwestycji, czy od zakupu pierwotnego.
                                Przyjmijmy jednak, że od zakupu pierwotnego.
                                Czyli 33.75 mln + 34 428 375 = 68 178 375 udziałów.
                                A żeby nie było, zaokrąglimy do 68 mln.
                                No i ok mamy nasze akcje.
                                Z franca licząc maksymalnie w naszych rękach znajduje się 68 mln udziałów.
                                A matematyka mówi że 68 mln x 16 pln = 1 088 000 000.
                                Tak tak. Prawie miliard, sto milionów. W zaokrągleniu oczywiście.
                                Kapitalizacja KGF wynosi 6.75 mld funtów.
                                Przyjmując wariant że cała kapitalizacja jest podzielona na udziały to daje.
                                6.75 x 5 = 33.8 mld pln (w zaokrągleniu)
                                Tak więc na nasze firma jest warta 33.8 mld pln.
                                A każdy udział jest po 16 pln.
                                To znowu liczymy.
                                33.8 / 16 = 2 112 500 000.
                                Innymi słowy firma w założeniu pełnej akcjonarnej kapitalizacji ma ponad 2 mld udziałów.
                                Pełna akcjonarna kapitalizacja jest zasadniczo niemożliwa ale brak danych na ten temat.
                                Zarząd aby utrzymać zarząd musi posiadać min 51 %.
                                A to wychodzi 1 077 375 000. Tyle udziałów jest nietykalnych.
                                Pozostaje 1 035 125 000.
                                Tak więc nasze wspólne 68 mln to nawet nie 10 % tej zabawy a co za tym idzie brak zasiadania w zarządzie, jak to broszura wspomina.
                                Przypomnę że przy udziale wszystkich.
                                Aby wyliczyć udział jednostki należy sobię podzielić przez 72 tys.
                                Innymi słowy, guano dostaniecie a nie wpływ na rozwój spółki.
                                Nie mogę znaleźć od ilu % można zasaiadac w radzie nadzorczej ale najczęściej jest to kilka lub kilkanaście. U nas w jednostkowym przypadku są to setne procenta.

                                No ale przyjmując strategię długofalowej inwestycji liczmy się z nabywaniem coraz to nowych akcji.
                                Program reinwestycji przecież działa.
                                Gdzieś po drodze mi kalkulator odmówił posłuszeństwa ale jakoś tak mi wychodzi, że w ciągu 7-8 lat przejęli byśmy te 49 % udziałów w firmie.
                                W następnym roku firma musiała by oddawać swoje udziały pozbywając się większości na naszą korzyść.

                                No i tu wracamy do słowa klucz. Kapitalizacja.
                                Jak już wiemy z wcześniejszego (przydługiego) wywodu, kapitalizacja KGF wynosi 6.78 mld funtów. Na dzień dzisiejszy.
                                Jakże tą kapitalizację można podnieść?
                                Prosto.
                                Trzeba sprawić żeby ludzie chcieli kupować akcje KGF dzięki czemu te będą więcej warte.
                                No ale zaraz, przecież KGF rozdaje je pracownikom za darmo.
                                Taki dobry wujek jest?
                                Otóż nie, nie jest.
                                KGF sprzedaje nam udziały tu i teraz za obecną cenę. A obiecuje te darmowe za rok. Ponad.
                                Da to tyle, że teraz firma dostanie żywą gotówkę, którą może operować a my dostaniemy obietnicę bonusu kiedyś.
                                A to kiedyś może przynieść efekt motyla.
                                Lawinowa wypłata darmowych udziałów może spowodować lawinowy wzrost liczby udziałów, wszak nikt nie powiedział, że mają pochodzić z puli 0.
                                A to prawami rynku spowoduje spadek cen za 1 szt.
                                Jeśli spadek ceny nie przekroczy 8 pln za szt to wyjdziecie na 0 lub z lekkim zarobkiem. Jeśli cena będzie poniżej 8 pln to dołożycie kasy do firmy, której nikt wam nie zwróci.
                                Prawa rynku.
                                Oczywiście cena 1 szt może osiągnąć i 1000 PLN bo czemu w zasadzie nie.
                                Warto spojrzeć jak radził Minionek na wykres YdY i zastanowić się ile to kasy czeka na zarobek. Przyjrzęć się ROI tej inwestycji i naprawdę mocno pomyśleć.

                                Sorry za mega długi wpis. Samo jakoś wyszło.
                                Jeśli się walnąłem w obliczeniach (co jest możliwe) proszę o wskazanie błędu.
                                Trzymajcie się ciepło wszyscy.
                                • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 22.10.20, 03:40
                                  A i jeszcze jedno.
                                  Jesli firma nie wypuści nowych udziałów do pokrycia tych bonusowych to skąd je weźmie?
                                  Wykupi od innych udziałowców i nam odda za frajer?
                                  Przy założeniu skończonej puli udziałów prędzej czy później musi ich zabraknąć na rynku.
                                  Skąd firma je weźmie do zrealizowania swojego zobowiązania?
                                  Nawet ignorując ten bonus to przecież udziały są reinwestowane na % składany co powoduje wzrost.
                                  No chyba że spojrzeć inaczej.
                                  Reinwestycja jest oparta o wartość dywidendy.
                                  Wystarczy doprowadzić wartość dywidendy do 0 nawet na jakiś czas aby Kowalski spuścił udziały w kanał chcąc odzyskać jakiekolwiek pieniądze.
                                  A wbrew pozorom utrzymanie dywidend na poziomie 0 lub niżej wcale nie jest takie trudne.
                                  Wystarczy że zarządzający się zgadają na taki temat.
                                  Kowalskiego to wykończy a inwestora który ma zdywersyfikowany portfel nawet nie obleci. Zwłaszcza gdy ma w perspektywie przyszły zysk.
                                  Innymi słowy jakbym nie wąchał to cała zabawa mocno wali padłym zwierzem.
                                • castopuls Re: Ciche podwyżki 23.10.20, 18:51
                                  Jako, że nie pracuję już w tej firmie ponad rok, a spotkałem się ostatnio z kolegami z pracy to postanowiłem poczytać sobie forum.

                                  8050sucks czapki z głów za podjęcie wyliczenia, aż dziw, że jeszcze pracujesz w tej firmie. Słyszałem o programie akcji i nie sądziłem , że firma wpadnie na taki pomysł by proponować pracownikom takie rozwiązanie przy ich płacach i podwyżkach. Nie wiem czy wszędzie były takie podwyżki jak mówili mi koledzy (50-250 złotych brutto) ale proponowanie ludziom akcji przy ich obecnych zarobkach to jak proponowanie zakupu sztabek złota 1 oz. Niech sobie co miesiąc kupią jak najwięcej, przecież nie muszą jeść, ani płacić rachunków, kredytów.

                                  Dopytajcie o prowizję biura maklerskiego, jaka opłata jest, jak przypisane są akcje, czy możecie w ramach IKE inwestować. Ja czytałem ulotkę jaką wręczała firma , może dawali więcej materiałów i jest bardzo lakoniczne napisane, mało istotnych szczegółów. Pamiętajcie o tym, że aby pojawiły się nowe akcje może dojść do emisji nowych, może dojść do podziału np 2 za 1 i otrzymacie swoją bonusową ( kurs jest dzielony). Jeśli ktoś chce inwestować to niech dopyta i żąda tych informacji na piśmie, by nie było niespodzianek.

                                  BTW allegro wręczało podobno każdemu pracownikowi zupełnie za darmo akcje o wartości 10 tys. zł , bez względu na stanowisko.
                                  • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 24.10.20, 00:48
                                    Dziękuję.

                                    Pracuje w firmie jak już wcześniej wspominałem dla zusu etc.
                                    Utrzymuję się z zupełnie innego źródła.

                                    Prowizja jest nieznana i nawet operator tych naszych udziałów milczy w temacie.

                                    Wyliczenia nie uwzględniają również podatków a należy pamiętać, że podatki będą naliczane od chwili wejścia w posiadanie tychże udziałów.

                                    Ogólnie moim zdaniem program to bubel i przynęta na nieświadomych ludzi. We wszystkich firmowych informacjach brak jest podstawowych danych pozwalających wyliczyć cokolwiek.
                                    Daj kasę, kup udziały, dostaniesz coś darmo.

                                    Tyle, że w życiu nie ma nic darmo. Do tego firma, która od wielu lat ignoruje pracowników nagle chce nam zrobić dobrze?
                                    Słabo to widzę.

                                    Absolutnie nikogo nie zniechęcam żeby nie było. Każdy swój rozum ma i prawo do dyspozycji swoją gotówką.

                                    Ja w to nie wchodzę bo jak mam się bawić w HYIP to można mieć lepsze roi przy podobnym ryzyku.
                                    • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 30.10.20, 22:40
                                      Ciekaw jestem czy firma pochwali się ilością nowych udziałowców po okresie zbiórki.
                                      Z moich informacji jak na chwilę obecną zainteresowanie tematem jest niemal zerowe.
                                      Skąd to się może brać?
                                      Ano z kilku przyczyn.
                                      Primo i to najważniejsze.
                                      Jak się zarabia tyle, że na chleb i rachunki starcza to co najwyżej można w banku spermy inwestować. Co trochę dyskryminuje kobiety, jednak miłe panie nie przejmujcie się tak mocno. Z tej inwestycji wyżyć się nie da.
                                      Secundo.
                                      Brak podstawowych informacji co do działania tego programu. No i nagle się okazało że ciemny castoludek aż taki ciemny nie jest. Myśleć umie, o zgrozo.
                                      Tertio.
                                      Konieczność związania się z firmą na bliżej nieokreślony czas. Cyrografu jakoś nikt podpisać nie chce.

                                      Oczywiście można prowadzić dyskusję na temat polskiego, zaściankowego społeczeństwa, które jest ogólnie biedne i boi się inwestować. Można i podyskutować o Twardowskim jak on tym kogutem tam doleciał. O wszystkim można dyskutować.
                                      Tyle, że w dyskusji warto a nawet trzeba podpierać się faktami. A te są trochę innego zdania niż ma zarząd.
                                      Nawet na tych światowych, bogatych i oświeconych wyspach jakoś tak hurra optymizmu do programu nie widać.
                                      Nie mnie oceniać, ponieważ nie mam dostępu do tych danych ale % zainteresowania jest zbliżony do Polski.

                                      Pieniądze nie biorą się z powietrza generalnie. No chyba że ktoś ma dostęp do mennicy krajowej to może natłuc papierków ile wlezie.
                                      Natomiast to poniekąd firma obiecuje.
                                      Oczywiście informując o ryzyku bo musi. Bo jeśli choćby tego nie zrobi to podlatuje pod nasz KNF i majty mokre.
                                      Jedna obietnica z tej broszury jest absurdalna i kłamliwa. Obietnica, że będziecie mieć realny wpływ na rozwój spółki posiadając udziały.
                                      Nie będziecie.
                                      Jedyne co to dostaniecie sprawozdanie z kwartału, półrocza czy tam roku. Zależnie od tego jak firma je prowadzi.
                                      To właśnie jest ewidentnym kłamstwem.
                                      A skoro "wspólnik" kłamie już na wejściu to trzeba się mocno zastanowić.
                                      I nawet nie chodzi o to czy chcecie mieć ten wpływ czy nie.
                                      Chodzi o to, że go nie będziecie mieć pomimo takiej informacji od firmy.

                                      A na marginesie.
                                      Każdy już dostał swoją kopertę z hasłami?
                                      Ja rozumiem, że język angielski jest na całym świecie no ale serio?
                                      Nawet się komuś nie chciało przetłumaczyć wysyłanych listów na konkretny język ojczysty.
                                      Czy to taki astronomiczny koszt?
                                      Tłumaczenie przyszło mailem po jakimś czasie.
                                      Jak dla mnie żenada choćby z takiej racji, że nie ma obowiązku znać obcych języków a ludziom wysyła się listy, których nie są w stanie przeczytać.
                                      To naprawdę był aż taki koszt?
                                      Czemu więc podjęto koszt druku 77 tys ulotek, które były dostępne w sekretariacie.
                                      Czemu każdy musiał taką dostać skoro można się było z nimi zapoznać już wcześniej.
                                      Wydrukowanych w kolorze na świecowym papierze.
                                      Tu się dało po polsku.
                                      Jaki był koszt druku i dystrybucji?

                                      Taka to właśnie polityka firmy.
                                      Wydać milion na propagowanie swojego pomysłu. Bez problemu.
                                      Wydać milon na ludzi. Portfel boli.

                                      I żeby nie było. Milion jest kwotą przykładową bez odniesienia do tematu.
                                      • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 04.11.20, 09:06
                                        Zadanie na dziś drogie misie.
                                        Rozejrzyjcie się po ps, po dziale i ogólnie po sklepie.
                                        Zapewne kogoś brakuje.
                                        Kogoś z kim wczoraj siedzieliście na palarni, na stołówce czy w szatni.
                                        I gdzież ci ludzie są?
                                        Ano w większości na kwarantannie.
                                        Czy to dlatego, że mieli kontakt, czy dlatego, że sami mają wynik pozytywny.
                                        Odchodząc zupełnie od tego czy wirus jest czy go nie ma. Oficjalnie uznaje się, że jest i nam zagraża.
                                        Ale nie w casto.
                                        Czy dyrekcja powiedziała wam, że kolega/koleżanka z działu ma wynik pozytywny?
                                        Podpowiem, że dyrekcja jest informowana o każdym przypadku. Bo musi być.
                                        Tymczasem my nie musimy.
                                        Tak patrzę na te ściany w firmie, oblepione hasłami "bądź odpowiedzialny" i takie tam.
                                        Jawny przejaw hipokryzji w wykonaniu dowodzących.
                                        I nie twierdzę tu, że firma nie wykonuje tego co zleca sanepid.
                                        Twierdzę, że firma celowo i z premedytacją ukrywa przed nami fakt kolejnych przypadków. Przypadków ludzi z którymi się ostatnio widzieliśmy.
                                        Takie to właśnie "bądź odpowiedzialny".

                                        Przez zwykłą uczciwość względem ludzi powinniśmy być o tym informowani. Choćby po to aby móc w jakikolwiek sposób zabezpieczyć siebie i swoje rodziny. Coś spróbować zrobić.
                                        Tyle, że firma boi się masowych L4 co oznaczało by koniec biznesu dla wielu sklepów. Zamknięcie na bliżej nieokreślony czas.
                                        A jak wiemy zamknięcie jakiegokolwiek sklepu nie wchodzi w grę.
                                        Tak więc jak powiedział Lord Farquad "wielu z was zginie ale jest to poświęcenie na które jestem gotów".

                                        Popytajcie swoją dyrekcję gdzie jest ten czy ów. Ciekawe co wam powiedzą.

                                        U mnie brakuje 17 osób. Z czego 5 ma wynik pozytywny, 7 kwarantannę i 5 urlopy, L4 itp.
                                        Spytałem o te 5 osób.
                                        Usłyszałem, że na razie są poddane izolacji i jeszcze nic nie wiadomo.
                                        No i ok. Szkoda tylko, że 3 z tych osób przed zapytaniem dyrekcji wysłało mi oficjalną informację, że mają wynik pozytywny.
                                        Do tego powiedzieli mi, że dyrekcja została poinformowana jak tylko dostali wyniki.

                                        Takie to właśnie "bądź odpowiedzialny".

                                        Z takim podejściem to w tym kraju epidemia nigdy się nie skończy.
                                        • miron22 Re: Ciche podwyżki 04.11.20, 13:37
                                          Nawet tutaj panikujecie a chodzi o zwykłą grypę ładnie zrobioną medialnie. Niektórym to na rękę siedzieć w domu z dziećmi. Sklepy budowlane będą otwarte bo są potrzebne tak jak apteka czy sklep spożywczy.
                                          • 8050sucks Re: Ciche podwyżki 05.11.20, 09:20
                                            Panika a informacja to chyba trochę co innego.
                                            Jeśli ja uważam, że chodzenie po polu minowym niczym nie grozi to znaczy, że mam nikogo nie informować, że gdzieś to pole jest?
                                            Zwykła uczciwość i szczerość względem pracowników.

                                            Niektórym to na rękę aby nie informować ludzi co się dzieje w firmie.
                                            Nieprawdaż mironku, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                                          • xelectric Re: Ciche podwyżki 08.11.20, 10:21
                                            a to gdzie te dzieci mają siedzieć? lada chwila przedszkola będą zamknięte i co mają je pracownicy przyprowadzać może do sali konferencyjnej, wynajmiecie nauczycielkę na cały dzień? ew niech np dzieciaki siedzą na paletach, przecież tata/mama się kręcą niedaleko!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka