tojajurek
28.12.09, 22:29
Dosyć tego dyktatu świątecznego żarcia!
Ile można?
Od dziś, aż do Nowego Roku, można do mnie się zwracać którymkolwiek
z poniższych tytułów:
Kapitulant trawienny,
Apostata przeżuwania,
Eliminator zup,
Destroyer kotletów,
Negator patelni,
Kontestator wędlin,
Repulsator sałatek,
Opozycjonista stołu,
Demon Zagłady majonezów,
Nihilista ciast,
Dysydent pierogów,
Adwersarz sosów,
Antagonista lodówki
...ewentualnie jeszcze kilka innych.