tojajurek 24.09.10, 19:37 A może byśmy tak, Najmilsi, Wpadli na dzień do Tomaszowa...? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ploniekocica Re: A może... 24.09.10, 19:45 A ja Ci nic nie odpowiadam i jem zielone winogrona. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: A może... 24.09.10, 19:48 A nad miastem chmury ogromne i niedługo pewnie będzie padał deszcz. Odpowiedz Link
scoutek Re: A może... 24.09.10, 20:06 .... bo wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy... Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 24.09.10, 20:20 Dzisiaj wielki bal w Operze. Sam Potężny Archikrator Dał najwyższy protektorat, Wszelka dziwka majtki pierze I na kredyt kiecki bierze Drugi raz nie zaproszą nas wcale ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 24.09.10, 21:02 Już mi jest wszystko jedno, Czy powiesz "nie" czy "tak" Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 24.09.10, 21:31 Łatwo powiedzieć! A w serce coraz głębiej Wpija się rdzawy hak Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A może... 24.09.10, 21:39 Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wyrwij z piersi rdzawy hak. Sprawdź opony, napełnij bak... Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 24.09.10, 21:45 Tfoje szczęście, że nie napisałeś przebij bak,bo już byłoby po Tobie ;) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A może... 24.09.10, 21:48 Mam taki siudmy zmysł siódmy zmysł między uszami. To on zadziałał… To jemu zawdzięczam to szczęśliwe rozwiązanie, bo kusiło ... jak cholera. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 24.09.10, 21:52 To za jedno ucho ciągnę ja, a za drugie Ty sam. Umowa stoi? Odpowiedz Link
ave.duce Re: A może... 27.09.10, 17:09 Za siudme złapie siudmak ;) ps. ale, ale > co Pan ma w tym uchu, TW? Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A może... 27.09.10, 17:11 Rozwieję Twoje wątpliwości. Nie uległem modzie, nie noszę złomu w uszach i temu tam podobnych narządach. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A może... 27.09.10, 18:17 No nareszcie, po raz pierwszy się z Tobą w dniu dzisiejszym nie zgodzę...;P Odpowiedz Link
tojajurek Wszak... 24.09.10, 21:08 To ostatnia niedziela... Jutro się rozkaszlemy, Jutro się zaziębimy Na dłuższy czas... Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Wszak... 24.09.10, 21:17 Czy deszcz pada, czy to rosa? Nie! To żonie kapie z nosa! W uszach szumi, w głowie dudni, jakby wpadła gdzieś do studni. Oczy mętne,w gardle chrypa, dopadła ją świńska grypa! Ja też się już gorzej czuję więc kurację zastosuję. By wirusa zlikwidować, trzeba zacząć się kurować. Już mikstury namieszane, w barku są przygotowane. Jest Martini z oliwkami i spirytus jest z wiśniami, a do tego czysta z miodem, ochłodzona lekko lodem. No i jeszcze Brendy z colą, dobra jest gdy zęby bolą. By się wzmocnić witaminą to Tequila jest z cytryną. A do tego jeszcze rum, by wyleczyć w głowie szum. A na katar prosta sprawa, w Żubrówce się moczy trawa. Wirus ostrzy na mnie zęby, a ja lejek robię z gęby. Kiedy wszystko to wypiję, to bakcyla wnet zabiję. A na koniec zrobię grzańca i załatwię tym skubańca! Odpowiedz Link
ave.duce Re: Wszak... 24.09.10, 21:33 Katar Spotkał katar Katarzynę - A - psik! Katarzyna pod pierzynę - A - psik! Sprowadzono wnet doktora - A - psik! "Pani jest na katar chora" - A - psik! Terpentyną grzbiet jej natarł - A - psik! A po chwili sam miał katar - A - psik! Poszedł doktor do rejenta - A - psik! A to właśnie były święta - A - psik! Stoi flaków pełna micha - A - psik! A już rejent w michę kicha - A - psik! Od rejenta poszło dalej - A - psik! Bo się goście pokichali - A - psik! Od tych gości ich znów goście - A - psik! Że dudniło jak na moście - A - psik! Przed godziną jedenastą - A - psik! Już kichało całe miasto - A - psik! Aż zabrakło terpentyny - A - psik! Z winy jednej Katarzyny - A - psik! Odpowiedz Link
tojajurek Re: Wszak... 24.09.10, 22:37 Z ust mi tę Katarzynę wyjęłaś. Z zastrzeżeniem, aby Kasia - która tu pisuje - nie wzięła tego do siebie. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Wszak... 24.09.10, 22:39 *Pewien Tatar Miał katar. A Katarzyna, Żona Tatarzyna, Miała z nim małego syna. Tatar-tata Obowiązki spełniał kata. Bał się kat zakatarzony Katarzyny – kata żony! Raz, gdy czytał Tatar akty, Oślepł. Dostał katarakty. Więc pobiegły Tatarzyny Do katowej Katarzyny, Referując sprawę tak tą: - Kat ma problem z kataraktą! Katarzyna, żona kata, Pędzi wnet do kata brata. (Brat ten miał wesoły cmentarz, Kat, sprowadzał mu inwentarz. Brata kata katakumby Rozbrzmiewały dźwiękiem rumby. W krąg słuchały Tatarzynki Brata kata katarynki.) Katarzynę przyjął szwagier, grając właśnie nowy szlagier. Katarzyna wzięła brata I pobiegła z nim do kata. Szwagier rzekł tak katu-tacie; - Bracie kacie, czemu łkacie? - Lud pogardza – rzekł do brata - Mymi czynnościami kata! Mówiąc: „Niech oceni plebs je”, Wpadł kat-tata w katalepsję. Umarł. Syn rzekł: Co u kata? Kat katafalk już wygniata? Sens tragiczny ma ta strofa Taka kata katastrofa... *Janusz Minkiewicz Odpowiedz Link
ave.duce Mazowieckiego czy Lubelskiego? 24.09.10, 21:38 W Tomaszowie Lubelskim Twój i Gat pomnik stoi! ;) Odpowiedz Link
gat45 To ta wspaniała budowla jest w Tomaszowie 25.09.10, 13:26 Lubelskim ????????? Tamże ja, Gat, nauczyłam się: a] chodzić b] wymawiać trudne, tajemnicze i brzmiące jak zaklęcie słowo "fabrykakalafonii" Oh, jak tam żywicą pachniało ! Od tego tajemniczego czegoś z punktu b ! Odpowiedz Link
damakier1 Re: To ta wspaniała budowla jest w Tomaszowie 25.09.10, 15:19 > Oh, jak tam żywicą pachniało ! Od tego tajemniczego czegoś z punktu b ! Ponoć najbardziej tajemniczy to jest punkt G. Odpowiedz Link
trzecikot Re: A może... 25.09.10, 21:54 Czy pamiętasz, jak ruszył świat do walca, Walca, co walił A4 lub pięć... Odpowiedz Link
tojajurek Re: A może... 25.09.10, 21:58 Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal Nie żałuję letnich dzionków, róż, poziomek i skowronków Lecz jednego, jedynego jest mi żal... Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: A może... 26.09.10, 01:39 będą. ale już nie te polskie gruntowe, najbardziej czerwone i smakowite. wczoraj byłam na ewangelickim. i jak zwykle zatrzymałam się z dobrą myślą przy grobie niezrównanego pana Jeremiego. Odpowiedz Link