Dodaj do ulubionych

Rozczarowania 2011

02.01.12, 17:07
Moja prywatna lista:

W sprawach publicznych:
1. Prezydent Komorowski.
Te jego wpadki są do wytrzymania. Rozdymane przez media żądne sensacji. Jego nijakość w poglądach jest nawet OK, powinien spełniać przede wszystkim rolę reprezentacyjną, a nie próbować rządzić. Także jego miałkie przemówienia deklamowane w stylu proboszcza z Wólki nie przeszkadzają mi. Ale kiedy odmówił ujawnienia ekspertyz w sprawie OFE, zapaliło się u mnie żółte światełko. Natomiast za to, że nie pojechał na pogrzeb Havla, skreślam go z listy - nie będę już w stanie na niego głosować. Nie ma żadnego wytłumaczenia, poza tym, że się panu mężowi nie chciało tuż przez Wigilią wyjeżdżać, a przecież trzeba zarżnąć karpia (zawsze to jakaś przyjemność, jak już strzelać do zwierząt nie może). A że tam jakiś Havel umarł - ciągle ktoś umiera, prawda? :/
2. Działania rządu Tuska w ochronie zdrowia.
To, że nic nie zrobiono przez 4 lata teraz mści się. Gdyby wprowadzono elektroniczny rejestr usług, nie byłoby awantury z lekarzami o potwierdzanie uprawnień. Gdyby listę leków refundowanych ogłoszono nie tydzień przed nowym rokiem ale trzy miesiące wcześniej - byłby czas na niezbędne korekty bez straszenia pacjentów. Gdyby propaganda wokół tego traktowała pacjentów, lekarzy i aptekarzy jak rozumne istoty - nie byłoby całego bałaganu. Ale patrząc na to, jak wprowadzono nową refundację leków albo jak rozmywana jest sprawa KRUS już przed zmianami - może lepiej, żeby Tusk nic nie reformował?
3. Decyzje personalne Tuska
Odwołanie Streżyńskiej, wymiana ministra ochrony środowiska na urzędnika nie mającego o tej dziedzinie zielonego pojęcia, pani Kozłowska jako rzecznik praw pacjenta - to wszystko wpisuje się w jeden schemat. Jedyne kryterium - żeby nowo powołani nie podnosili niemiłych spraw, nie zadawali niewygodnych pytań. Streżyńska nie wahała się narażać wielkim firmom i ministrom w obronie praw nas - klientów. Niemiłe... Nowy minister w MOŚ ma przede wszystkim nie marudzić o ochronie środowiska gdy będzie mowa o gazie łupkowym i elektrowni atomowej. Pani Kozłowska właśnie w stylu p. Radziszewskiej radzi pacjentom: powinni poszukać innej apteki. - Może gdzieś znajdzie się ludzki farmaceuta, który taką receptę zrealizuje. Jaki sens ma istnienie takiego "rzecznika"? Tylko taki, że będzie cicho wokół działań rządu, nawet gdy to będą takie knoty jak z refundacją leków.
4. Ekipa Palikota.

W literaturze (według daty czytania, nie publikacji):
1. Książki Chutnik i Irvinga. Dałem się namówić na ich czytanie - i żałuję straconego czasu. Chutnik przynajmniej pisze cienkie książki, co dzisiaj jest rzadkością. Irving - grube tomiska, a nudne jak podróż pociągiem ze Szczecina do Przemyśla.

W muzyce:
1. Kora bez Maanamu, a raczej jej obecni akompaniatorzy. Słyszałem to na żywo - powiem krótko: beznadzieja, a tak wspaniała była z Jackowskim&Co.

Filmy:
1. "Melancholia". Nudna, od początku przewidywalna, zero nowości - zupełnie nie jak Trier.
2. "Jak zostać królem". Tak sztampowy, że aż kiczowaty, pomimo świetnych aktorów.

Tyle marudzenia. Będzie lepiej.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 18:56
      Publiczne: sprawy finansów na linii państwo-krk
      Polityczne: jednak ... PO i prezydent (chociaż akurat nie chodzi o nieobecność na pogrzebie Havla)
      Forumowe: nie chcę awantur, więc ... przemilczę

      Ale największe rozczarowanie to "pismacy" z mediów wszelkich.
      • man_sapiens Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:09
        > Forumowe: nie chcę awantur, więc ... przemilczę

        To dało się forach jeszcze czymś rozczarować?
        • ave.duce Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:25
          Ogólnie - nie, jednostkowo - i owszem.
    • scoutek Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:18
      a ja mam inaczej:
      nie spodziewałam się cudów, więc też nic mnie nie rozczarowało
      nie czekałam na zwycięstwo Palikota, nie spodziewałam się większej wygranej PO, nie czekałam na żadną genialną książkę, na żaden cudowny film, miłości swojego życia wszystkie już spotkałam, a przynajmniej na nową nie czekam....

      a wręcz przeciwnie - nie spodziewałam się, a wygrałam, więc nie mogę się czuć rozczarowana, w tym stanie jest mi nieźle i sama sobie zazdroszczę tego uczucia
      czego i Wam życzę
      • ave.duce Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:32
        Zdradzisz, CO wygrałaś? :)
        • ploniekocica Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:35
          Na pewno wygrała czytaka, co już zdradziła onegdaj w wątku czytakowym.
          • scoutek Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:43
            właśnie czytaka
            to była główna nagroda
            pierwszy raz w życiu wygrałam
            mój brat kazał mi w lotto zagrać zaraz potem, była straszna kumulacja i ..... nic:(((
            ale czytak to też jest coś:)))
            • ave.duce Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 20:08
              Jeszcze nie zdążyłam przeczytKać tamtego wątku, ale TU Ci gratuluję jak... zwykle :)))
              • scoutek Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 21:31
                cenkju
                jak zwykle;)
      • tojajurek Re: Rozczarowania 2011 02.01.12, 19:36
        Otóż to!
        Ja się nie rozczarowałem niczym. Wręcz przeciwnie - całkiem zadowolon jestem.
        I prosta na to jest recepta. W pewnym wieku człowiek przestaje spodziewać się czegokolwiek dobrego, a raczej oczekuje nawet, że wszystko pójdzie coraz gorzej i ogólnie do dupy będzie - czy to w sprawach osobistych, czy (za przeproszeniem) publicznych.
        No i jedynie mogą go (człowieka, a także mnie) czekać same miłe zaskoczenia i przyjemne momenty, gdy sprawy toczą się trochę lepiej niż fatalnie.
        Doradzam czytanie do poduszki złotych myśli Kłapouchego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka